Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Grzywa

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Grzywa

  1. Malinowa. Dzieki za radę:) My wczoraj znowu dzień i pół nocy z życiorysu wyrwane mieliśy. Oczywiście przez kolkę:o Dziś Zuza śpi jak aniołek:) Mnie kolana nie bolą. Bogate w wapń, to chyba kefiry, maślanki i danonki są:) Ja piję. Piłam litrami tez przez całą ciążę.
  2. Efciak.. Próbowałaś dawać małemu smoczka??? U nas pomogło. Zuza też zasypiała prawie tylko przy cycu. Teraz zasypia ze smoczkiem. Cyc to nie sypialania tylko stłówka:D Tak powiedziała pewien pediatra.
  3. Brzusio... To całkowicie normalne przy karmieniu piersią. Kupki bedą troche przypominały kolorem musztarde:) Będą bardzo wodniste i częste:) Trzeba często przewijać, zeby mały nie nabawił sie odparzeń.
  4. =>Mela Do chrztu są teraz śliczne ubranka!! Naprawde wiem, bo kiedys jak jeszcze sie uczyłam, to pracowałam w sklepie z dewocjonalimi i sprzedawałam takie ubranka. Koszt to tak gdzieś od 70zł. Bety to powiem ze tak średnio mi sie podobają:o
  5. Dokładnie.. Efekt placebo. Moze niepotrzebnie wyprowadzałam Cie z błedu:) Ja tez pozwalam sobie na jedno lub dwa ptasie mleczka:) A dzis jadłam pyszne wafelki kokosowe, ale bez czekolady, więc chyba bezpieczne:)
  6. Tu tez jest kilka inf. http://kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54926,1329741.html
  7. http://www.mamotoja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=48&Itemid=44 To nie ten link, ale tu tez pisza o bawarce:)
  8. Ja z duzą ilością mleka tez mam problem. Dziś nakarmiłam głodomora i poszłam na spacerek. Po dwóch godzinach spacerku, miałam już takie balony ze myślałam ze mi pęknę. Przyszłam do domu i chciałam żeby mała mi ulżyła, a tu d****:o Nie mogłam dziecka dobudzić. Przewinęłam Zuzę na śpiąco i odciagnełam, bo co miałam zrobić:o Jak ściagnełam biustonosz, to z sutków sikało na wszystkie strony. A ja nie daj boże, dziecko prześpi całą noc, to nad ranem ma taką powódź że wszystko mokre:o Lucky... Z tą wodą i bawarka to nie jest chyba prawda. Jest gorąco i te 1,5l płynów trzeba wypić:o A jeżeli chodzi o bawarkę, to jest mit niestety. Wkleję Ci linka o mitach dotyczących laktacji.
  9. Heja!! Zuza po kosmicznej ilości mleka wreszcie zasnęła. Ja czekam na położna. =>Amber Ja tez juz nie mogę się doczekać powrotu w ramiona mojego męża:( Ja do kontroli mam sie zgłosić 6 tyg po porodzie. Tak napisali mi na wypisie. Sprawdź. Pewnie Tobie też tak napisali:) Zrobiłam juz rozeznanie i gadałam z moim ginem na temat antykoncepcji w okresie karmienia. Powiedział ze do 3 miesięcy po porodzie, karmiąc nie powinnam zajść w ciąże, ale ja nie będę ryzykować i pewnie coś zastosuje. Gin proponował tabletki (40zł op na miesiąc). Trzeba je brać bardzo regularnie, co do minuty:o Bardziej polecał jednak zastrzyki. Raz na trzy miesiące i tez 40zł, ale powiem Ci ze zdania na ten temat są podzielone. Ja sie boję tylko tego, ze wezmę zastrzyk, a mój organizm źle zareaguje. Tabletki jednak zawsze można odstawić. Sama nie wiem co zrobić.
  10. Brydzia!!! Szczególne grtulacje dla Ciebie!!!:) Tak długo czekałaś:) Życzę zdrówka dla Ciebie i małego. Wracajcie szybko:)
  11. Matko jedyna!!! Brydzia!!! Nareszcie!!! Oby to nie był fałszywy alarm:) TRZYMAM KCIUKI!!!!!!!!!!!:D
  12. => Brydzia U mnie niby akcja była szybka, ale na wszystko był czas:) To nie jest jak na filmach ze wpadasz do szpitala, a oni Cie pakują na wózek i heja na porodówkę:) Jest mnóstwo pytań, badanie, później znowu mnóstwo pytań, podpisywanie papierków, lewatywa i u mnie jeszcze było USG. A ten płyn, to kupujesz w aptece. Buteleczka 150ml.
  13. =>Daffodile Mi dużo dała szkoła rodzenia. Cisze sie ze chodziłam, bo naprawdę duzo sie nauczyłam. Poznałam szpital, dowiedziałam sie trochę o laktacji, o pielęgnacji, o chorobach i oczywiście nauczyłam sie technik oddychania itp. A samo oddychanie, to mysle ze mi duzo nie pomogło, ale Zuzce na pewno. Mała była bardzo dobrze dotleniona, poród nie trwał długo, a ja czułam sie w miarę pewnie. A jezeli chodzi o krzyki przy rodzeniu, to przyznam sie ze chociaż wiem ze nie powinnam krzyczeć, to nie potrafiłam sie powstrzymać:o
  14. U nas w szkole rodzenia tez mówili żeby nie robić w domu, tylko w szpitalu. Ale ja, patrząc z perspektywy czasu to mesle sobie ze mogłam sobie spokojnie sama zrobić, zwłaszcza ze miałam w domu lewatywę, a tak to musiałam sie strasznie nagimnastykować nad szpitalnym kiblem:o W domu to zawsze człowiek zrobi to na spokojnie i bez stresu. Ale wiadomo. Każda kobieta reaguje inaczej. Efciak... Ja mam ten sam problem. Mleko normalnie mi wytryskuje z piersi i moja mała tez sie wkurza. W poniedziałek będzie u mnie położna i zapytam jej co z tym zrobić. Myślałam o tym zeby to pierwsze mleko zwyczajnie ściągać, bo później leci juz troszkę słabiej. A w ogóle, to mam strasznie dużo pokarmu i cały czas musze nosić pieluchy w biustonoszu:o Kiedy będę miała mniej tego pokarmu:o?? Mała tego nie daje rady przejeść czasami, ale nie chce często ściągać, bo boje sie że będę miała jeszcze więcej.
  15. Brygidko, Ja to nie powyobrażam sobie porodu bez lewatywy. Uwierz mi ze jak będziesz miała skurcze parte, to nie utrzymasz tego co masz w kiszce stolcowej. Później jak juz będziesz rodziła, to jeszcze dodatkowo będziesz parła i jeszcze dzidziuś urodzi się w tym co miałaś w kiszce:o To będzie dla Ciebie krępujące i dla położnej tez nie będzie przyjemne:o Lewatywa to nic strasznego. Możesz ja sobie sama zrobić w domu nawet.
  16. A jak wygląda obrzęk sutków??
  17. A ja jednak też poszłam na spacerek. Krótki bo krótki, ale był. Akurat słonko wyszło, troche wiało, ale w wózku chyba wiaterek jej nie dosięgał:) malinow... Z zasypianiem mam dokładnie to samo. Mała chętnie zasypia pod koniec karmienia, albo na ramieniu ja biorę ją do odbicia. Bardzo spokojnie zasypia też w naszym łóżku, ale tylko wtedy jak mama na nią patrzy, albo przytuli:) Później wkładam ją do łóżeczka i śpi dalej. W domu tez często śpi w wózku. Jak np ja siedzę w salonie i chce ją mieć na oku, to wkładam ją do wózka. Wiem ze może te nawyki nie są dobre, ale ja widzę ze ona potrzebuje bliskości. Lubi się przytulić i przy mamie czy tacie bardzo szybko się uspokaja.
  18. Mam pytanie. Czy w takie deszczowe i wietrzne dni tez wychodzicie na spacerki?? Ja wczoraj nie byłam, bo lało. Dziś też czekam, bo co chwilę kropi i watr wieje. Sama nie wiem, czy iść czy dziś tez dać sobie spokój.
  19. Zuza dzisiaj tez była marudna i juz sie bałam ze brzuszek, ale połozyłam ją sobie na brzychu, pokołysałam troszkę i zaraz zasneła:)
  20. Witam Mamuśki!!! Dziewczyny... Problemy o których piszecie ma niemal każda matka. I te z teściami i te związane z maluszkiem. Wszystko się zaczyna już w momencie narodzin i będzie już tak do końca. Zawsze będziemy drżały o swoje dzieci i to jest naturalne. Ja z teściami czy rodzicami nie mam problemów, bo mieszkamy sami, a teście daleko. Więc raczej konfliktów związanych z Zuzką nie ma. Ale jeżeli chodzi o opiekę nad dzieckiem i jego zachowania, to też miewam doły. Ale ja tłumaczę to sobie tak, że przecież marudzenie czy płacz może mieć bardzo różne przyczyny. Myślę sobie ze przecież w jej ciałku dzieje się tak wiele właśnie teraz. Jej układy jeszcze nie są na tyle wykształcone żeby normalnie funkcjonować. To wszystko nadal się rozwija i czasami może ją coś boleć. Niekoniecznie brzuszek nawet. Druga sprawa to to, ze taki dzidziuś to nie może sie zająć sam sobą. Nie pobawi się zabawką czy nie poogląda bajek, więc co mu zostaje?? Spać, jeść, robić w pieluchę i płakać. Myślę ze to normalne ze dziecko czasami sobie popłacze czy Po marudzić!. Nie zawsze niestety jesteśmy w stanie wyczaić czego mu akurat trzeba, zwłaszcza że jesteśmy świeżo upieczonymi mamami. Na wszystko trzeba czasu i wytrwałości:) Jeżeli chodzi o tych upierdliwych dziadków, to myślę ze z nimi trzeba stanowczo. Trzeba powiedzieć jasno ze to wtrącanie sie niestety nie pomaga tylko szkodzi. To matka wie najlepiej czego potrzebuje jej dziecko. To to gadanie całe, to tylko dodatkowo stresuje mamę, co odbija się na dziecku, bo przecież ono doskonale wyczuwa niepokój matki. Dziewczyny!!! Jasno! \"...nie zażyczę sobie tego i tego...\" i koniec. Nie dajcie się:) Głowy do góry!!! Ja tez sie staram nie załamywać. Teraz to musimy być naprawdę twarde!!!:)
  21. Hej Mamuśki!!! Cześć Magdab. Ja stosuję do przemywania oczu Zuzki czystej wody. Sól fizjologiczną stosuje się tylko wtedy kiedy jest taka potrzeba (zaropiałe oczy, kozy w nosku). Zaropiałych oczu jeszcze nie miała, ale jeżeli widzę że ma zapchany nosek to wpuszczam tam kropelkę soli, a jeżeli sama sól nie oczyści, to pomagam sobie gruszką. Nie jestem pewna, ale chyba nie pozostaje Ci nic innego, jak dalej przemywać oczka solą i jak tylko ropa zniknie, to odstawić sól i stosować tylko w razie potrzeby. Brygida... KIEDY TY URODZISZ KOBIETO!!! Ty się musisz rozmówić z tym swoim Maleństwem normalnie;) U nas gości ciąg dalszy:o Babcia została na noc i właśnie mąż ją pojechał zawiść do domku. Teraz czekam na następną turę gości:o
  22. Właśnie... Tylko ze ja juz dawno w tej przychodni byłam. Zgłosiłam urodzenie dziecka i później wypełniłam deklaracje. Tak naprawdę to ich sprawa kiedy tę położną wyślą i mi to powinno zwisać, ale ja mam kilka pytań i moze babka by mi powiedziała co robie źle:) Dupcia wygląda ok, więc dalej będę Linomagiem smarować.
  23. Gratulacje dla Ladybird Czekamy na więcej informacji:) Dziewczyny... Krostki zniknęły. Ten Sudocrem jest rewelacyjny:) My tez dzisiaj wybieramy się na pierwszy spacerek:) Czekam tylko na męża, bo jedzie zarejestrować małą i załatwić jeszcze coś na mieście.
  24. Malinow... To mi dałaś zagadkę. Bo wiesz... Ja też myję pupę Zuzce czystą wodą ( używam też chusteczek Pampers, ale tylko w nocy i jak jest mało czasu) i smaruję Linomagiem. Dziś pojawiły się takie nie trochę czerwone plamki (krostki) przy jejdnej pachwince. Posmarowałm Sudocremem. Czy to odparzenia?? Jak wyglądają odparzenia??:o U mnie położnej jak nie było tak nie ma:(
  25. Hej!! Hej!!:D Chata wysprzątana!! Teście mogą wpadać:) WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI DNIA DZIECKA!!! :D Wiec tak... Żadnych witaminek dla kobiet w ciązy nie łykałam. Tylko kwas foliowy i zelazo jak spadła mi hemoglobina. Kropelki na kolkę nazywają się ESPUTICON. Płyn do prania DZIDZUś jest super!!! Też wypróbowałam i sprawdził się:D Magdab!!! GRATULUJĘ!! Wszystkiego dobrego!!! Moja Niunia tez nie miała żółtaczki:) POZDRAWIM WSZYSTKIE MAMUśKI I ICH DZIDZUSIE. TE W BRZUSZKACH TEŻ
×