Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Grzywa

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Grzywa

  1. Zuzce przeszło!! Jak wczoraj zasnęła o 20, to normalnie nie mogłam jej dobudzić. Ale jak już dobudziłam, to dostała jeszcze raz kropelki, zjadła dwa cycki przebrałam ją i do spania. Spała całą noc. Na pierwsze karmienie obudziła się chyba około 5. Dzisiaj juz zupełnie inne dziecko. A ta kolka to prawdopobnie przez to ze ona bardzo łapczywie bierze się za cyca i mozlowe ze faktycznie łyka powietrze. Ja mam w domu suczkę. Jak przyniosłam dziecko do domu, to była bardzo zdziwiona i jak mała zaczęła płakać, to ona zaczeła piszczeć. Nie wiedziała co się dzieje. Powąchała i odeszła. Teraz nie zwraca uwagi na dziecko. jest ok. Dobra... Biorę się za porządki. Zuzia śpi, więc trzeba coś robić:)
  2. Pytam, bo niunia ma dziś chyba kolkę:( Na początku myślałam ze to moja wina, ale ja nic wzdymającego tez nie jadam. Krzyczyczy cały dzień. Dwa razy udało jej się zasnąć na godzinkę, ale zaraz po tym się budzi i znowu się zaczyna. Dostała juz kropelki, robimy masażyki i najbardziej pomaga leżenie na brzuszku taty. Nie wiem co robić dalej. Strasznie mi jej szkoda:(
  3. => Brzusio Teoretycznie powinno się czekać około 2 tygodni ( tak mówiła pediatra). Ja myślałam że może jak by było ciepło, to wyjdę w niedzielę, ale pogoda była do bani. Teraz tez nie jest za ciepło, więc czekam. Jeżeli chodzi o karmienie, to daje tylko cycka.
  4. Malinow!! Dzielna z Ciebie babka:D U mnie bóle były tak silne ze myślałm ze to już koniec ze mną. Nie mogłam się powstrzymać od krzyku!! Na szczęście udało się:) Elinova... Czy ty przestrzegasz jakiejś diety?? Bo ja przyznam się ze pozwalam sobie po trochu na wszystko. Nie jadam tylko ciężkich smażonych potraw. Dziewczyny... A jak jest u Was z dietą?? Przestrzegacie jej ściśle??
  5. Malinow!!! GRATULACJE!!! No to przebiłaś wagą moją Kluske!!!:D Fajowe takie Kluski są coo??:) Ja właśnie zjadłam śniadanie. Mała śpi, a rano to zrobiła taką kupę na przewijak że całe ubranko poszło do prania, a cały przewijak i Zuzka do mycia. Mężuś ją wychlapał pod kranem i wiecie ze nie płakała:) Dzielna dziewczynka!
  6. Hej kochane maóweczki!!! U nas wszystko dobrze. Dziś zrobiłam porządki trochę zaniedbałam dom przez te kilka dni, ale musiałam dojść ze wszystkim do ładu. Z Zuzką większych problemów nie ma. W dzień dużo śpi, a jak nie śpi, to wali kupki, rozgląda się z zaciekawieniem, albo płacze. W nocy jest różnie. Czasami budzę już np po 4h snu na cyca, a dziś np sama się budziła dokładnie co dwie godziny. Z cyckami też już miałam spore problemy. Brodawki była do tego stopnia zmacerowane, że pewnego dnia mała zamiast mleka napiła się mojej krwi!!!:o Zadzwoniłam szybko do Irka, który akurat był w mieście i powiedziałam że bez odciągacza niech nie wraca, bo będzie musiał sam ściągać;) Tak więc przez jeden dzień karmiłam ją jednym cyckiem, a z drugiego odciągałam. Pokarmu mam bardzo dużo, ale chociaż przystawiam ją często, to ona i tak nie daje rady tego przejeść. Pomagam sobie wtedy odciągaczem.
  7. Cześć Mamuśki:) WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI DNIA MATKI!!! Ja dziś byłam na sciągnięciu szwów. Bez tych cholernych szwów mniej mnie boli. Zebrałam się na odwagę żeby pooglądać się tam przy pomocy lusterka i powiem że nie wygląda to tak źle!!! Tak naprawdę to tego nacięcia i tych innych nie widać:) Wszystko wygląda jak wcześniej. A nasz tatko kochany miał dzień wielkiej próby i został sam z malutką na jakieś trzy godziny:) Zostawiłam mu pokarm w lodówce, ale nawet nie był potrzebny, bo Zuzka spała przez cały ten czas.
  8. Brygida!! jasne że mozesz:)
  9. Ja dziś rano też byłam bliska płaczu, bo mała cały czas srasznie płakała, a ja nie wiedziałam co co się dzieje. Pieluszka była czysta, dziecko najedzone i o co chodzi?? Stwierdziłam że moze nałykała się powietrza przy karmieniu i ma coś z brzuszkiem. Zrobiłam jej długi masaż brzusia, później zasneła, zrobiła ogromną kupę z piergami;) i zupełnie inne dziecko!!:)
  10. Amber... A moze on ma taki własnie apetyt. Ja moją zuzkę wczoraj wieczorkiem przystawiałam chyba co 20min, bo cały czas krzywiła się i szukała z otwartym ryjkiem cyca. A jak jej nie dałam, to ssała własną rączkę. Dzisiaj już więcej śpi, ale nie wiem co będzie wiczorem. Moze faktycznie warto odstawić to mleko??
  11. Aaaa...!! Zuzka dostała oczywiście 10pkt!! Zero zasinień!! Wyglądała świetnie:)
  12. Dziś wróciłyśmy do domku:) Strasznie tęskniłam. Kurcze... ale dziwne... Sama nie wiem o czym mam pisać:o Chyba za dużo tego było:) Nie wiem ile już wiecie, bo jeszcze nie czytałam co kto pisał:) W sobotę byliśmy u znajomych i dobrze się bawiliśmy. Ja miłam jakieś skurcze, ale jak przyszłam do domku, to pomogłam sobie prysznicem. Później poszliśmy spać i o 2:15 obudziłam irka i powiedziałam \"przynies mi miskę, bo chyba odchodzą mi wody\" Wystraszyłam się... Czułam że mój lekarz będzie miał w niedzielę wolnę, więc nie wiedziałam co będzie z moim porodem. W szpitalu oczywiście okazało się ze ja mam 4cm rozwarcie, a mój lekarz ma wolne:o... Myślałam sobie... Co z moją cesarką?? Przecież ja nie powinnam ryzykować porodem SN... Umówiłam się z lekarką z izby przyjęć, że jadę na porodówkę i jezeli nic się u mnie nie wydarzy do godziny 7 rano, to dzwonimy po mojego gina. Hmmm... Nie było poterzeby dzwonić, bo o 7 rano położne stwierdziły że moje dziecko to ma czarną czuprynkę jak diabełek:D Skurcze były bardzo bolesne... Najgorsze byłe te parte. Myślałam że nie wytrzymam. Tego bólu nie można z niczym porównać:o Nie mogłam powstrzymać się od krzyku, a przecież wiedziałam że w ten sposób sobie nie pomogę i tracę siły. Podano mi oksytocynę, ponieważ te okropne skurcze podobno były za krótkie:o Marzyłam o tym żeby juz kazali mi przeć. Chciałam mieć to za sobą. W pewnej chwili usłyszałam magiczne słowa \"no to zaczynamy rodzić\". Przyszedł wielki, czarnoskóry lekarz, którego za cholere nie szło zrozumieć. Zuzke wypchnęłam chyba w czterech skurczach partych. To było bardzo dziwne uczucie jak takie ciepłe ciałko przechodziło tam. Urodziła się o 9:15 i przed odcięciem jeszcze pępiwiny, pediatra dała mi małą pod koszulę na klatkę persiową. Zaraz przestała płakć...to było niesamowite i bardzo wzruszające:) Na koniec urodziłam oczywiście łożysko i na szczęście obeszło się bez czyszczenia. Nie obyło sie niestety bez długiego szycia:( Oprócz nacięcia pękłam jeszcze w trzech miejscach i jeszcze gdzieś w srodku. Chwilę nacinania troszkę czułam, ale chwil pęknięcia nie czułam wcale. Na sali poporodowej dostałam śniadanie i powiem Wam że nigdy tak bardzo nie smakowała mi kawa zbożowa jak wtedy:) Przyszedł mój mąż i było pierwsze karmienie:) Dodam jeszcze że personel szpitalny był super. Położne bardzo mi pomogły i dopingowały. Ginekolodzy, pediatrzy naprawdę rewelacja!!
  13. Hej kochane Mamuśki!!!:D Sprawdzam stopke:) Zara coś napisze:)
  14. Asikul Gratulacje!!! Ale masz dzidzulka wielkiego!!! A ja właśnie zobaczyłam czopa na wkładce. Jest czysty. Nie podbarwiony krwią. Wygląda jak jakiś klej, albo żel:o Oby do poniedziałku!!
  15. Właśnie... Te kibelki:o Ijeszcze do tego te w szpitalu, to chyba najgorsze są co??:o Lewatywe kupiłam w aptece. 150ml płynu w butelce z 4cm-wym dziubkiem, który wkłada się do dupki. Mąż powiedział ze on mi zrobi, ale boję się ze kicha się w całości nie oczyści i że zrobie przykrą niespodziankę na stole:o Ale będę próbować. W szpitalu mam być na 8, więc lewatywkę zrobie gdzieś moze o 6 rano coo??
  16. Ja chce sama w domu, bo chce na swoim kibelku siedzieć:o
  17. Brygida... Moze ty tez w poniedziałek?? Ja mam nadzieje ze tak:) Ja własnie miałam bardzo silny skurcz:( Wczoraj też, ale pomogło mi polewanie ciepłym prysznicem. mam nadzieje że dotrzymam do poniedziałku:o Dzieczyny... co myślicie o tej lewatywie??
  18. Na klinikach u Jasia K.:) Ty też miałś cesarke prawda??
  19. Witam Mamuśki:) Cześć Silvia!!! Masz ślicznego synusia!!! Jeszcze raz gratuluję:) Ja juz w poniedziałek będę miała swoją córeczkę w ramionach. Mam zaplanowaną cesarkę i w poniedziałek na 8 mam być w szpitalu. Cesarka będzie, ponieważ dzicko jest duże 4,5kg i lekarz nie chce ryzykować porodem siłami natury. Nie mogę się juz doczekać!!! Przyznam ze troche też się boję tej cesarki, bo to będzie pierwsza operacja i pobyt w szpitalu.
  20. To fakt... Jasiu K. to dobry doktor i niezły aparat. Wczoraj mówi do mnie tak \"...tylko wie pani. Tę lewatywę to wpuszcza sobie pani do tej drugiej dziurki. Nie tam gdzie zawsze palce wkładam...\":) Takie teksty to u niego na porządku dziennym:)
  21. Już jestem drogie panie!!!:) Moja panna Zuzanna w poniedziałek cyca już dostanie!!!!!:D Mam się wstawić w poniedziałek o 8 rano w szpitalu na cesarke. Doktorek powiedzieł ze mam nic nie jeść 6 godz przed i że mogę zrobić sobie lewatywę. I teraz pytanie... Kto się zna na lewatywie??? Plisssss!!! POMOCY JA SIE NIE ZNAM:o Kupiłam ten płyn w aptece (150ml). W jakiej pozycji mam to robić??? Na leżąco?? Przed wyjazdem do szpitala tak??? Jak szybko to działa?? Żebym doleciała do kibelka:o
  22. Ejjj kobitki!! Wstawać!! Matki Cycki w dłoń (jak to ktoś powiedział) :), a teszta za mycie okien niech się bierze;)
  23. Hej Gaj!!! U mnie ciężko, ale najbardziej psychicznie. Denerwuję się, spać nie mogę, a do tego wszystkiego mała bardzo mało się rusza i to mnie dobija:( Jutro jadę na następne KTG i biorę torbę. Jak już chcą mnie ciąć, to chcę już to mieć za sobą, bo inaczej wykończę sie psychicznie:o Fizycznie też nie najlepiej się czuję. Codziennie nad ranem mam jakieś skurcze chyba, wstaję o 6 czy 7 rano już, stopy i dłonie mnie bolą od tej opuchlizny chyba. Aaaa... co ja Ci będę gadać, jak ty wiesz lepiej jak to jest. Najgorsze jest to czekanie!!
  24. Ja też stwierdziłam ze mały jest podobny do Lucky. Jestem w szoku że to już tak widać!!!:D
  25. Hej Brygida!!! Ja waruje już od 7 rano!!! Pościel juz przebrana teraz ide pozbierać ze sznurków i biore sie za prasowanie. Ogólnie wielkie porządki, czyli syndrom szykowania gniazda:) Henna na brwi też już zrobiona jeszcze maseczka odżywcza;)
×