Ludzie pomocy!!!
1,5 tyg temu dopadło mnie wirusowe zapalenie spojówek razem z anginą ropną. Angina juz prawie wyleczona, ale niestety zapalenie spojówek ciągnie sie cały czas. pierwszymi objawami były bardzo czerwone oczy. Piekło i łzawiło, ale jakoś dawałam radę. Teraz mam potworną nadwrażliwość na światło:( co nie pozwala mi normalnie żyć:(:(:(. Nie ma mowy o oglądaniu tv, czy pracy przy kompie. MASAKRA!!!!!. Pisanie tego posta, to dla mnie mega wyzwanie:(
Tydzień temu w środę wylądowałam na ostrym dyżurze okulistycznym, bo ból był nie do zniesienia. Ludzie czy to mi kiedyś przejdzie??
Najlepiej się czuję jak mam zamknięte oczy. jak pomyśle sobie ze muszę wyjść po dziecko do przedszkola, to słabo mi sie robi:(
o prowadzeniu auta mogę pomarzyć. Jestem załamana i wyć mi się chce:(
Moze znacie jakieś naprawdę skuteczne sposoby?? Dziś zaczęłam zakrapiać kolejnym antybiotykiem, bo poprzednie dwa prawe nic nie pomogły:(