Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Malinka***

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Ogólne zasady postępowania po porodzie mogę napisać. Do 12 tyg. po porodzie to czas niepłodności laktacyjnej, po 12 tyg. należałoby powstrzymać się od zbliżeń na 2,3 tygodnie dla większej czytelności obserwacji, A obserwacje polegają na objawie śluzu. Od 3 tygodnia po porodzie należy obserwować śluz, aby ustalić tzw model niepłodności laktacyjnej. U jednych model wygląda tak, że jest cały czas sucho, u innych moze być stała wydzielina, niezmieniająca się, inne obserwuję taką wydzielinę na przemian z dniami suchymi. Jednak ze względu na wahania hormonalne okresowo przez pewien czas będzie pojawiał się jakiś rodzaj śluzu lub odczucie mokrości- to jest sygnał płodności. W takiej sytuacji, jeśli zauważymy jakąkolwiek zmianę w stosunku do rozpoznanego modelu niepłodności należy poczekać aż ta zmiana minie, a podstawowy model niepłodności wróci przez 3 dni, można współżyć 4-go dnia od nawrotu modelu niepłodności. Generalnie w tej metodzie nie praktykuje się mierzenia temperatury, ale małżonkowie powinni rozpocząć pomiary, gdy zaobserwują jakąkolwiek zmianę w stosunku do modelu niepłodności.Jeśli w okolicach szczytu nastąpi wzrost temperatury wówczas początek okresu niepłodności wyznaczamy zgodnie z regułami objawowo-termicznymi (dla fazy III). To jest bardzo ogólne ujęcie tematu, dla osób już zorientowanych na czym polega reguła szczytu, objawowo-termiczna itd.
  2. cześć Dziewczyny, Brałam kiedyś aktywny udział w tym forum, gdyż stosowałam metody naturalne przez około 2 lata, oczywiście z powodzeniem. Potem zaplanowaliśmy ciążę i udało się za pierwszym podejściem, czego owocem jest nasz cudowny syneczek. Teraz, 2 miesiące po porodzie chciałabym powrócić do NPR. Ale mam bardzo wiele wątpliwości jak się stosuje te metody po porodzie. Prosiłabym osoby doświadczone o rade, czy jest możliwe skuteczne uniknięcie poczęcia w okresie poporodowym?Troszkę za wcześnie na drugie dziecko, choć w przyszłości planujemy. Czytałam o regule szczytu, ale jakoś nie do końca jestem przekonana o jej skuteczności. Tym bardziej, że różne źródła piszą, że po 12 tyg od porodu następuje czas niepłodności względnej.Co o tym myślicie, czy faktycznie jak pisze kordiak111 pozostaje kubeł zimnej wody? A jeśli cykle będą nieuregulowane przez rok? Ech, tyle wątliwości...
  3. I moja ciąża była dokładnie zaplanowana i jest przykładem powodzenia stosowania metod naturalnych. Życzę powodzenia wszystkim starającym się i zapobiegającym.
  4. nglka, pani wonka, frezyjka i inne dziewczyny pamiętacie mnie? parę miesiecy temu jeszcze z wami pisałam a dziś też jestem w ciąży.Termin mam na najbliższy wtorek czyli 30.10 pani wonka, frezyjka gratuluje serdecznie, bo doczytałam, że jesteście w ciązy.
  5. Joan123, Nie unikniesz niepewności na poczatku stosowania NPR, proponuję po prostu większą ostrożność dopóki nie wejdziesz we wprawę i nie poczujesz sie pewniej, tzn. np. współżycie bez zabezpieczenia tylko w okresie poowulacyjnej niepłodności. Jak już w końcu zaufasz NPR na tyle, że będziesz pewna swoich obserwcji można pójść krok dalej. Trzymaj się cieplutko i pamiętaj,że są tzw wspomagacze (np. prezerwatywa) i każda z nas zaczynała.Na pewno sobie z tym poradzisz.
  6. W tej dyskusji też oddam swój głos, bo też stosuje NPR i nie mam stresu czy już można czy nie :)
  7. Frezyjko jestem, jestem cały czas, ciągle tu zaglądam, przywiązałam się do WAS :) Ostatnio byłam zapracowana i nawet nie mogłam nic napisać. Cała moja przygoda z NPR zaczęła się m.in. od tego topiku. Frezyjko przesyłam Ci za niego dużo słonecznych buziaków w ten wiosenny, piękny poranek:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) Moja stanowisko ciągle jest aktualne, staram się obserwować skrupulatnie, szczerze mówiąc weszło mi to już w krew i nie jest dla mnie problemem, budzenie się o 5.30 aby zmierzyć temperaturkę. A dodam, że wczoraj rozpoczęłam dwutygodniowy prawie urlop :) A jak to jest u Ciebie? Mam nadzieję, że nie zniechęciły Cię te wszystkie negatywne opinie. Zwróć uwagę, ile było tych pozytywnych na poprzednich stronach. lek med pozdrawiam Cię serdecznie, cieszę się, że jesteś, zawsze ciekawie jest czytać Twoje wypowiedzi. Wszystkim życzę takiej wiosny w sercu, jak dziś u mnie jest za oknem :)
  8. To dobrze Frezyjko, że masz takiego męża, który się tym interesuje. To chyba oznacza, że jest jak najbardziej za... i Ci w tym pomoże. Mój jest trochę mniej zaangażowany, ale też jest za :) Czasem podrzucam mu jakąś lekturkę, to z chęcią przeczyta, czasem łapię go na samodzielnym wyszukiwaniu informacji. Ale ale :) on też juz wie, kiedy jest po owulacji, moze bardziej intuicyjnie, ale zawsze ogląda termometr. Szanse skutecznego stosowania NPR przez malzonkow wzrastaja, im mocniejsza jest motywacja i im lepsze jest wzajemne zrozumienie i komunikacja w malzenstwie.
  9. Hello!!! Witam po przerwie dziewczyny. Moja przerwa trwała tylko w pisaniu, bo na pewno nie w czytaniu. Po Waszych ostatnich wypowiedziach meroff i frezyjka postanowiłam, że podzielę się moim małym, aczkolwiek ważnym dla mnie doświadczeniem. Frezyjko, pamiętasz jak zaczynałam w grudniu, miałam silną motywację, która do tej pory trzyma mnie przy tej metodzie i myślę, że tak będzie długo. Po tych kilku miesiącach stosowania NPR mogę śmiało powiedzieć, że to się opłaca. Nie bałam się zaryzykować, a przyznam, że na początku traktowałam to jak ryzyko, bo od razu zaczęłam się obserwować i jednocześnie stosować mając zerowe doświadczenie; nie twierdzę, że jestem super doświadczoną osobą, ale jestem z siebie dumna, że tak solidną w obserwacjach. Po tych kilku miesiącach znam swój organizm, wiem jak reaguje na różne sytuacje i zaczynam czuć (aczkolewiek jeszcze niepewnie) kiedy zbliża się owulacja i jakie są jej objawy oprócz temperatury i śluzu. Maroff, Frezyjka obserwujcie się, poznajcie swój organizm, a poczujecie się pewniej, aby stosować NPR. Stres też będzie mniejszy. Proponuje zacząć współżycie bez zabezpieczenia w okresie bezwzględnej niepłodności. Podaje link do bezpłatnego kursu internetowego http://szansaspotkania.net/index.php?page=3505 mam nadzieję, że pomoże Wam podjąć decyzję.
  10. lek med Chciałabym się Ciebie poradzić w jednej sprawie, która nie dotyczy tematu tego forum i dlatego nie chcę o tym pisać tutaj. Czy możesz napisac do mnie na email (malinois@gazeta.pl), albo podać jakiś kontakt do siebie? Będę bardzo wdzięczna :-)
  11. Frezyjko to naprawdę się opłaca, nawet jeśli jeszcze nie stosujesz NPR to warto poznawać swój organizm, jego reakcje na różne sytuacje, bo w przyszłości jak będziesz stosować tę metodę, będzie Ci łatwiej mu zaufać. Poza tym czytałaś pewnie wypowiedzi kobiet, które od lat stosują NPR, które juz nie muszą tak skrupulatnie się obserwować, bo tak doskonale poznały swój organizm. Ponadto znając swój organizm będziesz czuła się pewniej stosując NPR, zobaczysz, że Twój organizm Cię nie okłamuje i to może nakłoni Cię do podjęcia decyzji o NPR. A codzienne mierzenie temperatury wcale nie jest takie czasochłonne i męczące szczególnie mając elektroniczny termometr, bo można to robić na wpół śpiąc. Zachęcam Cię serdecznie. pozdrawiam
  12. A z tym magnezem to bardzo prawdopodobne, co jakiś czas muszę uzupełniać tabletkami, tym bardziej, że codziennie wypijam kawę, która podobno wypłukuje magnez z oragnizmu- dawno już go nie brałam. Jeśli chodzi o śluz, to jego konsystencja jest bardzo różna: w okresie owulacji jest typowo jak białko, później jest mętny, gęsty, czasem taki przeźroczysty, ale grudkowaty- ale jeśli chodzi o ten to mogę sie domyślać, czego jest skutkiem :-) , czasem w okresie poowulacji pojawia się taki, który ma znamiona płodnego-i on najbardziej mi miesza w głowie. Na szczęście wykres temperatury jest bardzo czytelny.
  13. Witajcie po przerwie (oczywiście w wypowiadaniu się na forum). Czytam wszystkie wypowiedzi i cieszę się, że są kolejne przykłady osób stosujących NPR. Po kolejnym miesiącu stosowania NPR zauważam kolejne plusy jej stosowania, przede wszystkim w jakości stosunków (na co mój mąż również zwrócił uwagę). Nadal skrupulatne się obserwuję widzę, że przy każdym kolejnym miesiącu czuje się coraz pewniej. Frezyjko jak jest u Ciebie, nadal mierzysz tempkę? do lek med Zawszę liczę na Twoją fachową odpowiedź i mam nadzieję, że i tym razem mi pomożesz, bo mam pewną wątpliwość. Gdzieś ktoś napisał, że zawsze, jeśli jest śluz należy uznawać, że jest czas płodności. Czy dotyczy to jednynie I fazy przedowulacyjnej, czy też po? Pytam, ponieważ zaobserwowałam u siebie, bardzo czytelny, wyraźny, utrzymujący się wzrost temperatury , a śluz nadal czuję (różnego typu- moze też być to śluz po intymnej nocy, którego jeszcze nie potrafię rozróżniać). Na czym powinnam się opierać.Dodam, że chodzi mi o fazę poowulacyjną.
  14. Wracając do tematu, znalazłam artykuł na często nurtujący temat: wielokrotna owulacja. Oto link zachęcam do poczytania. http://www.lmm.pl/przychodnia/jajeczkowanie.html
  15. do nie mam pseudonimu..., straszne ale.... I co zaskoczona??? Nikt się na Ciebie nie rzucił, bo nie ma tu, jak to nazwałaś, \"stada rozsierdzialych lwic\". A czytać faktycznie nie potrafisz, bo gdybyś umiała, to dawno posiadłabyś wiedzę, że trzeba się przygotowywać do ŚWIADOMEGO macierzyństwa, ponieważ poczęcie dziecka jest wstępem do nowego, innego życia. Dziecko nie pojawia się nagle w życiu kobiety, lecz jego przyjście na świat jest poprzedzone wieloma przygotowaniami. Przygotowania te nie ograniczają się do 9 miesięcy ciąży, lecz ich początek kryje się zdecydowanie wcześniej. Więkoszść pacjentek gabinetów ginekologicznych nie jest informowana o konieczności odstawienia tabletek na co najmniej 3 miesiące przed planowanym poczęciem, choć tak wiele mówi się o naturalnym planowaniu rodziny, rzadko wspomina się o przygotowaniu samego organizmu do poczęcia (a my między innymi o tym dyskutujemy). Płodność kobiety jest cykliczna, a więc podlega zmianom w zależności od jej rytmu biologicznego, stąd zrozumienie tego faktu wymaga przypomnienia podstawowych informacji z zakresu fizjologii układu płciowego człowieka. To tak w wielkim skrócie. Jeszcze jedno-poznanie metod NATURALNEGO PLANOWANIA RODZINY, prowadzi do zrozumienia ich istoty, jak mówi sama nazwa-przeczytaj dokładnie.
×