gosia
to tylko pozazdrościć. ja też mieszkam w małej miejscowości i niestety jest tak, jak napisałam.
np. u mnie w ośrodku ZAWSZE i każdemu rejestratorka wydawała wyniki badań na nie nie patrząc i baj. teraz jak robiłam badania do operacji woreczka (której mieć nie będę z powodu ciąży) to robiłam też betę. i co? i nagle jak przyszłam po badania oprócz rejestratorki pojawiła się pielęgniarka, która pobierała mi krew i zaczęła mówić czy badania dobre i pogratulowała ciąży. zwyczajnie musiała wiedzieć czy w ciąży jestem czy nie, bo przecież na każdym badaniu podana jest norma i wiedziała, że dwa dni później mam chirurga. u mnie w ośrodku baby są zwyczajnie obrzydliwe jeśli chodzi o plotkę.
a co do tych witamin to wypytałam się koleżanek, które są już po ciąży. wszystkie zgodnie mówiły, że jeśli wyniki są dobre to lekarz nie daje witamin itd. moje wyniki do operacji były wszystkie w normie oprócz cukru (noooo, ale to po słodko-grzesznych świętach i Sylwestrze było :P) więc pewnie dlatego nic nie dostałam. także już się nie martwię :) poza tym moja dieta woreczkowa jest tak do bólu zdrowa, że aż modelowa dla ciąży.
a tak z innej beczki. myślicie, że mogę nadal regularnie używać Elmex Żelu (ten w małej tubce) do wzmacniania zębów?