misiaczkowa
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez misiaczkowa
-
I jak byłam mała przysniła mi się Matka Boska, pamiętam tylko tyle, że była taka pięlkna i miała w ręku dluuugi różaniec, powiedziała do mnie tylko "Módl się". Obudziłam się jakaś dziwna.
-
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Eloł! Niestety telefon milczy :( Czekam aż mała się wykuruje i będę mogła ją zawieźć do żłobka, to pojeżdżę po okolicznych miejscowościach zawiozę cv. No i do przedszkoli też muszę roznieść. Mnie dopadła grypa, potem z niej pozostało zapalenie oskrzeli, dusi jak cholera :o Mała ma zapalenie krtani i coś na tchawicy siedzi, ale nie tak poważne, żeby dawać antybiotyk. Dałam jej syrop Ambrosol i na razie ani kaszlnięcia :D Asiu to super, że Aruś nie ma kolek. Moja lidka chyba tylko raz miała, ale ja zjadłam ser biały i jej zaszkodził. Tylko się cieszyć :) Chciałabym znowu przeżywać to co ty :) eehh ale musiem poczekać :( ;) Choć ostatnio gumiszcze pękło, dni połodne, szcześciem nie do końca było, więc biegiem po eskapelle i uffff wczoraj dostałam@. Pewnie z tymi moimi pcos i tak by nic nie było,ale trzeba dmuchać na zimne ;) Kinia z tego co wiem ostatnio nie ma kolek, ale ogólnie z problemem się borykają. Trzeba przeczekać, już niedługo skończy 3 miesiące i może znikną w ogóle :) I malutko śpi, tzn. krótko, po 10-15 minut i wstaje. Mnie powalają foty, jest taka delikatna na buzi, nie wiem jak to nazwać...elegancka, dostojna, taka twarz małej damy :) Lucyjko ojj współczuję, pewnie to przez zmianę miejsca, potrzebowała więcej bliskości :) Ja bym chciała z Lidką gdzieś na weekend wyskoczyć, może nam się na majówkę uda, tak na 2-3 dni w górki oczywiście ;) -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Elioł! Asiu, to normalne, ja już nie pamiętam, jak to było we dwoje i baaaardzo mi brakuje tego uczucia ;) Wiosną z pewnością poczujesz się lepiej, teraz jest mało słońca, nie ma gdzie wyjść, bo albo pada deszcz albo śnieg. Potem będzie już zielono, ciepło i od razu będzie lepiej :) Sabcialku-zdrówka dla rodzininki zyczę!!! Ja roznoszę cv, jestem w tym mistrzem ;) Dziś 3 runda ;) Zmykam coś popisać, bo mam zleconą pracę :) -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
A wróciłam do starej opcji, będę kształcić i wychowywać ;) Też sobie nadziei wielkich nie robię, bo ciężko o pracę w szkole, więc chyba do paru przedszkoli też zaniosę cefałkę ;) Choć do przedszkola nie chcę, bo jestem za mało kompetentna, ale może się wyrobię ;) Reniu-fajnie, że lecicie do Anglii :D Też bym chciała tam pojechać...na zakupy ;) No i pozwiedzać :D -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Reniu - bardzo spóźnione ale bardzo szczere życznia dla Ani z okazji roczku wybacz, że i ja nie napisałam, naprawdę mam tyle na głowie, że moje roztargnienie sięga zenitu :( Dziewczynki mogę się nie pojawić, więc już ślę życzonka :) Niech się spełnią świąteczne życzenia, te łatwe i trudne do spełnienia. Niech się spełnią te duże i te małe, te mówione głośno lub wcale. Niech się spełnią te wszystkie krok po kroku, niech się spełnią w Nowym Roku ! Wesołych, pogodnych i zdrowych świąt -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
:) Gratuluję Jagulko :) Witam nowego maluszka na świecie :D Ja żyję..fizycznie ale żyję :( Czasem nie wiem po co...chyba po to, by innym sprawiać problemy.... Pozdrawiam Was dziewczynki... -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Ajajaja jak mogłam przegapić takie wieści :D Asiu serdecznie gratulacje!!!!!!!!!!!!! :D :D :D :D :D :D :D :D Wszytskiego naj naj na nowej drodze życia Czekamy na ralacje! Genewa juz w domku!!! dzis wyszly!!!!!!!!!!! -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Ja bym je już pojechała , jak można nie karmić i nie dac pić A ze smoczkiem polecam obcięcie końcówk :) U nas podziałało i po 3 dniach nie pamiętała :D Za to ostatnio znalazła jakiegoś u mamy i włożyła do buziola i ciamkała z radością ;) Na szczeście babcia powiedziała,że jest be i wywaliła ;) -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Lucyjko dobre słowo szeptał znajomy pułkownik i chorąży ;) Na nic, przy takiej zmowie, nie przepchną tego. -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Eloł! Genewa z córcią może wyjdą w sobotę :) Antybiotyki działają, malutka czuje się lepiej, przybiera na wadze. Tylko personel jej działa na nerwy. Zero jakiegoś wsparcia, tylko drą mordy. To jest tak, że w kwietniu-sierpniu przyjęli dużo kobiet i zdecydowana większość jest aktalnie w ciąży. To zaważyło na dycyzji o przyjęciu innych. Ok rozumiem, że nie o to im chodziło, ale sami dali 10 m-cy macierzyńskiego, taka kobieta pójdzie na l4, potem na macierzyński i nie ma jej 1,5 roku! I wkurza mnie to, że wrzucają wszystkie do jednego worka. Ja chcę iść i pracować, przez conajmniej 3-4 lata aż nie zrobię szkoły podoficerskiej a jak się da oficerskiej. I aktualnie nie mam szans, bo jest ta zmowa, żeby kobiet nie przyjmować :( Mam doła od kilku dni, bo kolejny rok zapowiada się taki sam, nie będzie normalnego zycia i remontu domu :( Za pensję w wojsku opłacałabym kredyt, wszystkie rachunki i żłobek i jeszcze by mi zostało na "waciki" ;)Porownać wystarczy pensję: w szkole 900-1000 zł a tam 2400 zł :( Będę walczyć, może w końcu zaczną przyjmować :( -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Eloł! U Genewy nie za ciekawie :o Malutka ma bakterie i dostaje antybiotyki, więc są cały czas w szpitalu. Do tego zachowanie personelu pozostawia wiele do życzenia, drą się jak dzieci płaczą i w ogóle są nie miłe. Asiu, co opinia to inaczej ;) Areczek i tak wyjdzie, kiedy zechce ;) Ważne, że donoszony :) Ehh u mnie nic nowego. Okazało się, że generałowie zmówili się, żeby nie przyjmować kobiet, bo przychodzą do pracy i parę miesięcy popracują i zachodzą w ciąże. Za przeproszeniem kurwa mać, a kazał im ktoś dawać 10 m-cy macierzyńskiego? I w ten sposób spora grupa kobiet zafundowała innym dostęp do pracy. Nie wiem do kiedy, ale doła mam jak nie wiem co. Dla mnie nie ma problemu, bo ja chętnie pójdę pracować w szkole, ale to mi nie pozwoli na wzięcie kredytu, bo będzie za mało miesięcy umowy. Jak mnie zatrunią w lutym, to tylko do czerwca, a potem ew od września i te dwa miesiące przerwy odbiorą mi wykazanie zdolności i dopiero w 2010 będę mogła pomysleć o kredytcie :( Życie jest do bani :( Jeszcze walczę, niedługo robię kurs na ratownika medycznego, może coś się odmieni z czasem. Buuuuuuuu :( Lecę pisać pracę, bo za 4 tygodnie kończę studia i promotorka mnie pogania. Buziaczki i miłego dzionka :) -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Ajj tu o kaszlu a nie o katarze :o Soory ;) Polecam Rubitol, fajnie nawilża i pomaga rozmiękczyć wydzielnę. To syrop z prawoślazu i malin. -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Eloł! Asiu, to już bezpiecznie :D Areczku, prosimy do nas :D Genewa i córcia jeszcze w szpitalu, mała leży pod lampami, a Genewa ma jakąś infekcję i nie chcą ich wypuścić :( Na szczęście czuje się lepiej, jest silniejsza. Nie wiem ile będą je trzymali jeszcze :O Na katrek to ja używam Otrivinu dla dorosłych ;) Szybciej działa, pediatra pozwolił, nie za często ale możemy :) A tak otrivin dla dzieci, dużo wody morskiej i wapno, witaminki. Na razie wróciłam do tranu i tfuuuuuuuuuuuuuu odpukać nie choruje :D Idę na kolacyjkę :D -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Pogratuluję ale uściskam wirtualnie, bo daleko mieszkamy od siebie :( Tak się cieszę jej szcześciem, jednak bajki się zdarzają i to z pięknym zakończeniem :) Rozpływam się w rozkosznej radości :) -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Brrr prożnociąg, sama nazwa brzmi okropnie :o -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Asiu dobrze to rozgraliście. Ja też miałam takie obawy, że będą się wtrącać :o I przed porodem jasno i stanowczo powiedziałam, że JA SAMA" ;) Tyle, że miałam paskudny poród z bólami krzyżowymi i nie dawałam rady się nachylać, więc przez pierwszy tydzień małą kąpała mama, ledwo żyłam. Nio już jesteś blisko :D :D I będziemy w komplecie :D -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Eloł!! Lucyjko, oj to faktycznie chorobowo :o Biedna Linka, ale w żłobie tak jest, moja Lidka też coś dziś chrypiąca, ale ją puściłam. Chętnie chodzi i szkoda mi jej kisić w domu za każdym kaszlnięciem. Zobaczy jak będzie \"gadała\" jak po nią przyjdę ;) Asiku, to dobrze że Areczek jeszcze nie chce wyłazić :) I super że z łożyskiem dobrze!! To odpoczywaj ale zaglądaj do nas :) Tak w ramach odpoczęcia od odpoczywania :p A ja mam dziś urodzinki :) I proszę mi życzyć tylko pracy ;) Reszta się sama ułoży hihihihi ;) Żartuję, rety kończę 26 lat :D Ale masakra :D No nic, wracam do obowiązkow :o Blee pisanina, zaczynam czuć obrzydzenie na widok Worda :o Buziaki -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Cześć babole :D Asiu no to czekamy :D Mój nr komórki masz?? Jak by się zaczął poród, albo będzie już po to dałabyś znać :) No i odpoczywaj, lepiej dla dzidzi jak pobędzie w brzuszku :) Naughty - tak się cieszę kochana, że wybrnęłaś z dołka :D :D :D I oby tak juz zostało forever :D Ja też jakoś się wytaraskałam, nie chcę się tak czuć już nigdy więcej, choć pewnie ja odczułam namiastkę tego co ty, bo u mnei te durne hormony tak działały :o Fajnie, że w sypialni cieplej :) U nas powooooli lepiej. Super, że Olcia tak pięknie się rozwija i sama już siada :D Nareszcie pełnie szczęścia u Was :) Piszę, że powoli, bo choć chęci są, to znowu coś się przyplątało :( Brzuch boli a mąż ma jakieś kropki :( No ale z gumką raz się odważyliśmy kilka dni temu, a tu takie coś. Tyle kroplówek i antybiotyków i co na darmo?????? No i jak to możliwe, że sex z gumką a mąż się od mnie zaraził? Nawet się go spytałam, czy nie ma kogoś, bo to mi się jakieś dziwne wydało. Znowu mam jakieś zapalenie, tylko co to jest, skoro mąż ucierpiał ? Sory, moze nie powinnam tak pisać, ale no co ja ma zrobić, idę do gina jutro się umówić, jasny szalg by to trafił :o A oprócz tego przebyłam jelitówkę, ktora zaczęła się jak grypa, nie byłam w stanie chodzić, tak mnie stawy i mięśnie bolały a na drugi dzień zamieszkałam w wc :o Czy ja dożyję końca roku???? Fryzellko, dobrze że choć troszkę opuścili, a nie myślałaś o kupnie lokalu na własność? Przykro mi z powodu śmierci babci, ja też mam taka ukochaną i mam nadzieję, że doczeka jeszcze wnuczków..nie wyobrażam sobie, że miałaby odejść....U Lidki na początku 6 miesiąca zaczęły wychodzić ząbki, dwie dolne jedynki :) Lucyjko, a może to suche powietrze? My też się zmagamy z kaszlem od dłuższego czasu a sprawę rozwiązało otwarcie okna i podanie syropu z prawoślazu i malin (Rubitol). Zastanawiam się nad kupnem nawliżacza. I też nic w osłuchu lekarz nie znalazł u Lidki a byłam kilka razy. Spróbuj może mocno przewietrzyć pokój przed snem, albo nawet lekko uchylić okno. U nas z podobieństwem jest tak: mała z wyglądu to kopia mężą. Charakterem to raczej ja, choć widzę przebłyski męża, bo jest dość ugodowa jak sie spokojnie tłumaczy :) Da się z nią dojść do kompromisu ;) A Duśka dobrze już się wżłobku czuje, nawet tak nie leci na złamanie karku jak po nią przychodzę, jeszcze się czasem zawróci po Niała (maskotkę-kotka) czy po jabłuszko. Tylko mi to nocnikowanie leży na sercu teraz, jak to zobić żeby wołała. Czasem zawoła na kupkę, czasem nocnik przyniesie, ale na siki nie woła :o Chyba zacznę i domu jej tetrę zakładać. No to ide spać ;) Buziaczki!! Ps. Sabcial odezwij się do nas!!! -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Dzięki Lucyjko :D Wczoraj przeszperalam neta i każdy jeden odczynnik sprawdziłam. Cukrzyca chyba mi nie grozi, bo nie mam ciał ketonowych w moczu, więc jest naprawdę szczęśliwa. Wiem, że to nie wyrok, ale wole nie mieć ;) Lidka nauczyła się mówić \"trzy\", wychodzi jej \"tsi\" ;) Jest super, cieszę sie, że powtarza wyrazy. Brała potem piłeczkę i przekładała i ciągle mówiła tsi ;) I mówi zamiast Ania mówi Niania ;) I padłam dziś o 17, obudziłam się cała mokra po 20, jak już mąż kąpał małą. Lunęło u nas masakrycznie i pewnie ciśnienia spadło czy jak. Blehh taka wypluta jestem :o -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
skurcze :o Aaaaaaaaaaaaaaaa :o -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Witanko :) No właśnie o cukrzycę się boję, bo grasuje po mojej rodzinie od lat. Najpierw babcia, potem jej córka czyli moja ciotka. Myślałam, że ścierwo poszło w tamtą stronę, a nie taty. Pójdę jeszcze go gina. A normalnie to do jakiego lekarza się idzie, żeby zbadać się pod kątem cukrzycy? Nawet nie wiem. A ta odporność na insulinę może spadać? I wtedy się może ujawnić cukrzyca typu 2, to ta łagodniejsza? Co się ew tabletki bierze i trzyma dietę? Brrr dobrze, ze teraz mam dobre wyniki na czczo, to na badaniach do wojska wyjdzie dobrze. Muszę poszukać norm cukru dla dorosłego. A na etat czekam, wczoraj się dowiedziałam, że jestem w pamiętaniu kogo trzeba ;) Oby. Na razie myślę, że może spróbuję jutro zawieźć podanie do jednej z firm, bo tam ponoć czesto przyjmują, to bym się zahaczyła na miesiac-dwa, żeby jakoś normalniej żyć. Asiu u nas nie chudo, to już anoreksja finansowa ;) Z bulimią od czasu do czasu ;) Lucyjko, to ładnie masz, mi też kiedyś taki wiewiór wyszedł :D A miał być miedziany bląd,rzuciłam wtedy na mój bląd i wyszłam taka jak piszesz :D Załamka normalnie, ale ja farbą, potem szybko drugą i miałam siano na głowie nie włosy :D Asiu, a jak wyprawka? Już masz kupione ubranka i te inne akcesoria? A wózek? To moje ulubione pytanie :p bo ja kocham wózeczki, choć moje dziecko nie jest ich zwolennikiem ;) A skórcze jeśli nie są za często to luzik, bo przecież do 10 dziennie może być. I to dobrze, że są w końcu macica trenuje do Wielkiego Dnia :D Zapomniałam o tym, ja to już w ogóle wiele rzeczy zapomniałam, pewnie mi się za 40 lat przypomni ;) Lece do mechanika umówić się na wymianę przegubów, a potem wracam pisać prace leniwym maturzystom ;) Pozdrówka i miłego dzionka -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Hej! Asiu, ja też myślę że to mogły być przepowiadające, albo macica sobie ćwiczy :) Tylko jeśli były taki bolesne, to moze lepiej sprawdzić co z szyjką. Różnie bywa, lepiej dmuchac na zimne :) Fryzelko szok z tym czynszem :o Mam nadzieję, że uda ci się znaleźć tańszy :) Fajnie, że Maja tak ślicznie się rozwija, przykro mi że jest chora, Lidka dopiero co wyszła z przeziębienia, bleh nie lubię tej pory roku przez te choroby :( Lucyjko i jak kolor? Zmieniłaś? Mnie korcie teraz strasznie jakiś brązik, aż mnie trzęsie na widok farb, ale musiałabym najpierw wysłać zdjęcie do Fryzelki, żeby oceniła czy nie za blada jestem do ciemnych farb ;) I przepraszam, całkiem spóźnione ale szczere życzenia i całuski dla Linki z okazji pierwszych urodzinek Niech rośnie Wam na pociechę Swoją drogą, to mega szybko zleciało :D Co do prowadzenia za rękę, wkładania zabawki to Lidka tak często robi. Jak chce, żebym poszła gdzieś, to mnie bierze za rękę, przynosi rożne zabawki,bierze za rękę i wkłada, albo ciągnie za rękę w dół, żeby do niej przykucnąć. Fajna sprawa dla Twojego męża faktycznie, ale Lidka tak robi od paru miesięcy, więc może Linka wie, że tacie trzeba dać do ręki bo nie widzi? Może ma to jakiś związek? Bo Lidka zaczęła mi tak robić najpierw jak nie reagowałam na jej pokrzykiwania, bo np. siedziałam w necie :p Reniol - super, że Ani coraz sprawniej wychodzi chodzenie, jeszcze troszkę a nie nadążysz na spacerkach :P Ileż razy już musiałam się sprintem rzucić za Duśką :D I ja też mam dość studiowania. Ponad 6,5 roku to zdecydowanie za dużo! Mam dość, nie mam motywacji, ciągnę bo ciągnę, praca dyplomowa w lesie, bleeeh. U nas: W żłobku tfu super. Wchodzi bez płakania, ładnie się tam sprawuje, panie ją bardzo chwalą :) Rozwija się jej mowa, zaczyna mówić pierwsze zdania, na razie urywane, ale i tak jest zadowolona, dużo nowych słowek zna i chętnie pepla po swojemu całymi dniami ;) Znowu zasypia sama, koniec udręki :) I ogólnie jest kochana, cudowna i jest pieszczochem w domu, nawet surowy "dziadzia" skapitulował i się z nią bawi :D A ja czekam na etat, dziś się dowiedziałam, że znajomy dzwonił w mojej sprawie, może coś się ruszy..oby bo tak ciężko z finansami to dawno nie było :( I mam prośbę, wkleję wyniki, może ktoś cos będzie widział, czy mogę mieć to pcos, czy nie: insulinoodporność umiarkowana /KOMA-IR 4,5/ DTTG glukozy 75 g Na czczo: 100,26 po godzinie 135,82 po dwóch godzinach 113,44 Insulina 13,6 (chyba norma 6-27) białko c-reaktywne 0,84 mg/l Nie mam pojęcia, lekarka powiedziała że dobre, ale mój lekarz prowadzący wspomniał na obchodzie, że cukier za wysoki. Z tym, że ta lekarka dośc kiepska jest i u niej zazwyczaj wszystko jest dobrze :o A dopiero za 2 tyg ide do gina. Buziaczki! -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Jestem już w domku, dziękuję za pamiętanie o mnie Napiszę więcej wieczorkiem, bo teraz malutka jest ciągle blisko, obie jesteśmy za sobą strasznie stęsknione :) Pozdrawiam i ściskam moculko -
Zimowe starania 2005
misiaczkowa odpisał misiaczkowa na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Eloł! Sorki nie odzywałam się bo byłam w bojowym nastroju i nie miałam jakoś natchnienia do pisania. Tak zgadza się, zdałam na 4 :D Będę żołnierzem ;) A jutro idę do szpitala, moje jak przypuszczałam zapalenie okazało się owszem zapaleniem ale przydatków :( Przez 4 dni będą pompować we mnie kroplówki, jak ja przeżyję bez Misi :( :( :( Cieszę się, że u Was dobrze, oby tak dalej. Kończę już, bo muszę nastawić jakieś pranie, bo byłam kompletnie nie przygotowana na taką ewentualność :( Buziaki, napiszę po powrocie... :( -
Prawa ciężarnych a chamstwo ludzi. Polacy gdzie wasza kultura?
misiaczkowa odpisał na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Też mnie wnerwia, jak ktoś ma np. na 13 wizytę a przyłazi 0 11 i wali focha, że ona już tyle siedzi a pani dopiero przyszła :o To po jaki grzyb przylazła tak wcześnie :o
