Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

misiaczkowa

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez misiaczkowa

  1. elo!!! Przyłaczam się do grona wyrąbanych rodziców . Lidka w zasadzie nie śpi od 3 rano!!!!!! Rety ale jestem wymęczona i normalnie ledwo się na nogach trzymam. Chantal i Ago, fajnie, że spotkanie sie udało i z tego co wynika zapoczątkowałyście spotkania w realu :D A ja musiałam wyjąć spiralkę, bo mam giga zapalenie od niej, do tego gin podejrzewa pco, co mnie ścięło z nóg i jestem delikatnie mówiąc podłamana, bo następne stranka znowu nie będą proste :( Dostałam tyle tabletek, do wsadzania sobie wszędzie, że się zaczynam mylić, ktora gdzie ;) Jak się wyleczę, mam przyjśc po skierowanie na badania hormonalne i zobaczymy czy się diagnoza z usg nie pomyliła. Bo mam po 14 pęchęrzyków każdorazowo w jajnikach. Co za koszmarek :o No i muszę znowu brać tabletki anty, bo one powstrzmują jajeczka od pekania w jajniku. A ja po tym cholerstwie mam dołki i spada mi libido :( Aaaa buuuuu :( Lece bo coś ryczy :o
  2. Aha a wg statystyk metoda termiczno - objawowa ma jak dobrze pamętam 12 % skuteczności, a tabletka 99,99 % :) Zalezy gdzie się szuka inforamcji chyba :)
  3. elo!! Lucyjko, masz rację, twoje podejście jest rozsądne i takie przyjmę :) Dziekuję ci !! Reniu - metoda ta, którą stosujesz, owszem daje pełne otwarcie na poczęcie nowego życia....rok po roku. No ale ja nie mam chęci mieć 20 dzieci i klepać biedy :) Te metody są zawodne w większej ilości procentów niż srodki sztuczne. Szanuję Kościól, sama do niego należę, ale bez przesady. Sam cykl kobiety może zostać zaburzony przez byle stres, przeziębienie..więcej tu kwarantanny niż seksu. To mi się nie podoba, ze trzeba niemal pół miesiąca obchodzić się szerokim lukiem i to zazwyczaj jest czas kiedy najbatdziej ma się chęć na przytulanki. Mi jest źle z myślą, ze lakarz mnie świadomie wprowadził w błąd, nie zastanawiam się nad wyborem metody antykoncepcji. Zresztą ja nie mam wyboru, jeśli mam pco muszę przyjmować stale tabletki anty, bez tego moje jajniki zamienią się w siedlisko trobieli i zajście w ciąże będzie koszmarem mojego życia. Też nikogo nie pouczam i nie neguje twojego wyboru, ja tej metodzie nie ufam, nie wierze i było by to dla mnie comiesięcznym koszmarem . Owszem ta metoda jest doskonała jeśli chce się zajść w ciążę :) Sama ją stosowałam ;) Ale mniejsza z tym, Lucyjka pozwoliła mi spojrzec inaczej na to wszysko, ma rację i biorę się w garść :) A co, nie ja pierwsz mam pco i nie ostatnia (chyba) hihi. Jakoś to będzie. To lece żreć. A co jak szaleć to szaleć ;)
  4. Hej laseczki! Asiu, strasznie mi przykro, no ale teraz to nie ma bata, musi się udać :D Ale pięioraczków to chyba nie będzie....chyba ;) Też tak słyszałam, że ogólnie ciąże ze stymulacji, inseminacji czy in-vitro są slabsze, sprawdziło się to w moim przypadku, nieco musiałam pomagac naturze, ale się udało i święcę przykładem, że może się udac :D Główka do góry, a po starnakach nożki też ;) Nie zaszkodzi a może pomoże :D Angelo - qurfa mać, jutro do ciebie zadzwonię, co za świnia ta baba, no i umieram z ciekawości o co chodzi!! Gruby misiu, ekstra teks, ubawiałm się, zaraz przeczytam mężowi, tak na ostrzeżenie :p Lucyjko, fakt mi się Lidka mniej ruszała, nie wiem czy pamietasz jak sie schizowałam, nawet na głownym się pytałam :o To ponoć normalne, ale ww bądź czujna :) Reniu - fajnie, ze już jest pewne na 100%, że to Ania :) Mam przyjaciókę Anię i równa z niej babka :D U mnie.....byłam u gina. No i po spiralce. Kazał wyjąć, powiedział, ze ten typ doprowadza do poronień, wyśmiał teksty tamtego lekarza, możliwe, ze mogłam też poronić w trakcie jej noszenia. Nie mogę patrzeć na siebie, jestem tępą głupią debilką, takim wielkim strusiem, wilkie ciałko i mały móżdżek. Jak mozna było łyknąć takie tekst, że nie doprowadza do poronienia. A jeśli zabiłam wlasne dziecko? Jeśli byłam w ciąży i przez wcześniejszą decyzję poroniłam? No i co ja mam teraz zrobić? Przecież jak pójdę do spowiedzi to mnie ksiądz wywali z hukiem :( Do tego mam w każdym jajniku po 14 pechęrzyków, norma jest góra do 10 czy 12, lekarz podejrzewa pco :( Mam zarąbisty stan zapalny, dostałam tablety dowcipne, dowdupne, dostne. No i potem będę robiła badania hormonów, żeby sprawdzić czy to na 100% PCO. A ponoć ten lekarz rzadko się myli :( Nie chcę mieć pco....Pasuję do schematu pco, cukrzyca w rodzinie, pęchęrzyki, tycie, niska waga urodzeniowa dziecka, przedwczesny poród, ciąża na lekach. Szlag by to wszytsko trafił. Przecież z tym schorzeniem trudno się zachodzi w ciążę, znowu będę miała problemy z donoszeniem, tego się nie da nigdy wyleczyć. Wiem, że panikuję, ale wiem o tym od wczoraj i jeszcze się z tym nie przegryzałam :( Potem wleze to napiszę jak mi się coś jeszcze przypomni. A na razie lece kąpać małą. Buziaki!!
  5. Elo!! Lucyjko, jak byłam w 31 tc to mi powiedzieli, że mam za małe dziecko i że to jakaś wada bla bla bla. Okazało się, że Lidka była w normie, Zrobili kolejne usg i było ok :) Ale, że urodziła się sporo przed terminem, to i waga pozostawiała troszkę do zyczenia :) Ale dobrze, że się tym przejęłaś :) Asiu - clo jest taniusie na receptę, ja płaciłam coś około 10 zł :) Trzymam kciuki żeby była fasoleczka i żebyś mogła radować się ciążą :) Z caaaaaaałych sił ściskam!!! Gruby misiu - o rety współczuję, ale moze wychorują się i będzie z głowy? Z tego co piszesz to Maciuś jest rozkoszny, aaaaleee dawno zdjątka nie widziałam :p A chciałabym :D Sabcialku - dzięki za info, pójdę tym bardziej do lekarza, bo moze ta spirala jest nie dla mnie. Facet się załamie, jak mu zacznę snuć moje wątpliwości i dociekania :o Reetyy i 100 zł w plecy :o yyyy Angelo - wer ar ju??? Plis kam hir :p Nooo gdzie się pałętasz? Są wyniki? Znalazły sie?? Reniu - qurcze wyjeżdza...będzie dobrze. A co w końcu z tą kołyską? Przekonałas się/ To taka mała kołyska? Czy łóżeczko na biegunach? Bo jak łóżeczko na biegunach to ekstra, ja mam takie i sobie chwalę :) Wczoraj byłam w odwiedzinach u znajomej, bo synek złapał gdzieś bakterie koli/coli i musili go hospitalizować bo ma 2 miesiące, ale dobrze jest bo antybiotyk co podają działa. Ale, dwie sale obok leżala sama też 2-3 miesięczna dziewczynka, jej mam ponoć ją odwiedza, ale na ktrótko, lezy maleńkie samo jedne w sali :( Wychodząc usłyszałam jej płacz, nikt nie przychodził, stałam i czekałam aż jakas piguła się pojawi na horyzoncie, ale nic. Stoję i czekam, mała płacze. Werwiłam się, wlazłam do sali, pogalskałam ją po głowce, po rączce, ale była ewidentnie głodna, ale się troszkę uspokoiła. Natknęłam się na pigułę, lekko się wnerwiła, że kim jestem dla dziecka, to jej powuedziała, że dziecko płakało nikogo w dyżurce nie było ani nie mogłam znaleźć a że mam też małe dziecko, płacz mnie poruszył chciałam tylko ją uspokoić do czasu aż przyjdzie pielęgniarka. To ta zaczeła się nagle tłumaczyć, że jest za mało personelu, tylu pacjentów, ze oni nie mają tyle czasu i żali się baba. Przprosiłam za kłopot, ale powiedziała, że no ok, rozumie. Na dole stała cała gromada piguł na fajeczce. Bo przecież one mają tylu pacjentów..prawda??!! Pół nocy sniło mi się to maleństwo, ledwo się od ryczenia powstrzymuję. Tłumaczę sobie, że całego swiata nie przytulę i nie pocieszę, że każdemu pomogę, ale tak ciężko mi na sercu. Gadałam z mężem na temat adopcji, zresztą nie pierwszy raz, on też o tym myśli i może w przyszłości jak ędziemy mieć wykończony dom, to pomyslimy o tym. Chciałabym bardzo dac dom dziecku, którego matka do tego nie dorosła, dac mu \"nowe życie\", lepsze niż dom dziecka :( Co do tej dziewczynki, tlumaczę sobie, że może ma inne dziecko/dzieci małe i dlatego nie może być z nią w szpitalu, bo gdyby jej nie chciała, to by nie przychodziła. Ale przychodzi...Załuję, że nie mieszkam blizej, mogłabym wolontaryjnie pomagać, choćby pobawić się z dziećmi, ktore nie są stale z rodzicami. Życie jest takie okrutne, tyle maluszków nie może być w domach zastępczych, bo ich \"mamusie\" nawet na tyle nie okazały się dojrzałe, żeby podpisać zrzeknięcie się praw. Kurfaa ide bo się wnerwiam jak o tym myslę Buziaki!
  6. Elo!!! Lucyjko, dwa opakowania starczą, pewnie jeszcze w szpitalu dadzą ci swoje. Co do umycia, ja poleżałam 3 godzinki, wstałam poszłam się wysiusiać, potem przynieśli mi małą i jak już poszli moi rodzice to się wykąpałam :) Poród to ogromny wysiłek, pocenie się to naturalna sprawa, więc czułam się obleśnie i poszłam się umyć. Tam nawet nie próbowałam się dotknąć czy polewać, tak obmyłam ciałko. Balam się też pierwszego większego wypróżnienia, baaardzo dziwne uczucie :o Miałam wrażenie, że zaraz cała pęknę :o Ale nie warto się nad sobą długo rozczulać, bo to kwestia psychiki, nam położne na szkole rodznia mówił, że jak tylko poczuje się napły sił, żeby próbować już wstać, załatwić się, pochodzić troszkę, żeby jak najszybciej zachowywać się normalnie, bo to jest ważne w powrocie do stanu sprzed porodu i do kondycji :) A, że teraz niemal w każdym szpitalu jest rooming in, to i tak się nie odpocznie za dużo, tyle co te parę godzinek po porodzie :) Ja sobie dałam te trzy godzinki, spałam sobie, a potem...zaczyna się ;) Spoko laski, same zobaczycie, że nie chce się leżeć plackiem :) Chce się zajmować maleństwem, przychodzą pierwsi goście, nie ma kiedy leżeć ;) Ja chyba każę sobie tę spiralkę wyjąć, cholercia bo może to przez nią? Ja już sobie zaczynam wkręcać filmy, że może ja zachodzę w ciążę, ale przez wkładkę ronię i dlatego tak boli i jest tak obfity okres :( Głupia jestem, ale zaczynam mieć wyrzuty sumienia i obwiniać się, zapytam się lekarza, czy taka możliwość istnieje, jak tak to wyciągam i wracam do tabletek. Trudno, najwyżej kiedyś znowu będę się musiała leczyć, ale wolę to niż comiesięczne zastanawianie się, czy wkładka przepuściła plemniki czy nie :o Bądź co bądź jestem wierząca i myśl, że mogę się przyczynić do takiego stanu mnie paraliżuje :o Idee zapalić. Paaaaaaaaaaaa
  7. Elo! Mysiczko mój Graco się uszkodził w gorach jak byliśmy na wczasach. Najechałam na palik, który był wbity w ziemię i rąbnął amortyzator Teraz czekam 2-3 tygodnie aż przyleci część z USA, bo tego wózka nie ma jescze w Polsce i części do niego nie będą pasowaly z tch modeli co są dostępne :( Kosztowało mnie to 100 zł :o A ja się zastanawiam nad Maxi Cosi Priori, a nie Tobi, a między nimi nie ma różnicy? Jak by co to kupię romer i już, bo nie stać mnie na kupowanie fotelików co parę miesięcy :o Rety mój okres się nigdy nie skończy, od rana brzuch mnie boli a szwagierka straszy przpukliną :o Ide do gina jak skończę ściekać ;)
  8. Elo!! Chusta to fajna rzecz, ale mój kręgoslup tego nie zniesie dłużej :( Ale polecam :) Gruby misiu, kupiłam używany wózek na allegro, pojawiła się fajna okazja i mam teraz 3-kołowy El-Jot Tagget. Całkiem dobrze się sprawuje. Zostawię go już, bo jak znowu się coś tfuu z Graco stanie, to będę miała zastępczy. Kosztował 190 zł, więc to całkiem dobra cena :) Raz jeszcze dziękuję Ci za propozycję pomocy :) Dzięki za numerki dziewczyny, już zapisałam w komórce :D Dziś 7 dzień okresu, od rana jestem na no-spie :o Chyba biję rekordy w długości okresu :o Ale chyba pójdę do gina, bo mnie coś szwagierka straszy przepulkiną :o Lidka zaczęła mi sie budzić w nocy znowu i nie chce spać :( A ja nie wiem czemu. Asiu, myślę, ze nie zbyt intensywne ćwiczenia raczej nie zaszkodzą, może sprobuj się nie forsować, tak dla pewności :) A fakt, lepiej się nie nastawiać, bo potem boli jeszcze mocniej. Czs pokaże :) Ale ja paluszki ściskam :) Ideee bo maż mi coś marudzi nad uchem :p
  9. Elo!!! Lucyjko mater!!! Toż to 4 tygodnie i finał!!! Nie zdawałam sobie sprawy jak to poleciało!!! To tak puknij mi na gg swoj nr telefonu kom, to jak by się zaczęło, albo było by już po porodzie to dałabyś mi znać, ja ci zaraz wyślę mój. Reniu, proszę również o to samo, albo na gg: 6631641, albo na maila martunia_24@o2.pl, jesli chcesz oczywiście :) Fryzelko, ty mi kiedys dawałaś, a ja zapodziałam, prześli mi jeszcze raz bardzo proszę :) Jagulko, prośba jak do powyższych Pań, zapodziałam karteczkę. Kocico - jak wyżej Skarbeńku :) Naughty - plisss mi daj you call ;) Nie umiem w engliszu ;) Reniu, ja goliłam się tak, siadałam gołym tyłkiem w świeżo umytym brodziku i stawaiałam lusterko, tak goliłam górę, macając się odpowiednio ;) A dół, to kucałam pod ścianą, niestety często trzeba wstać, bo bardzo nogi bolą, kladłam lusterko pod spód i heja z koksem ;) Troszkę to trwałom, ale wolałam to zrobić sama, niż miała mi to zrobić położna maszynką wielorazowo jednorazową :o Asiu, Bóg jeden wie jak bardzo ściskam paluchy za to, byś zaszła w ciąże. Fajnie, ze chodzisz na aerobik, czy step :) Zawsze to masz szansę się odprężyć :) Jaki masz teraz dzień cyklu? Daleko jeszcze do owu? Fryzelko, współczuję tych bóli, mnie też bardzo wiązadła ciągnęły, faktycznie nic przyjemnego :o Ale bóle pleców, to dppiero jest koszmar :o Mi do dziś od porodu zostały bóle pleców, jak za dużo pochodze, albo postoję, to boli strasznie. Najgorzej jest jak mam @. Ciągnie mnie od krzyża do kolana :( A ogólnie okres u mnie to koszmar. Mam strasznie skurcze, leje się ze mnie wiadrami, mam mdłości, słabo mi się robi, są momenty np. w nocy że tak jak by mi się szyjka skurczała, czy coś i ostatnio tak bolało, że aż się wydarłam(krzyknełam z bólu), mąz się wściekł, że mam iść do lekarza, bo nie dość, że tak boli to jeszcze mam okres przez 8-10 dni. Ja tam myślę, ze to przez poród, a może się mylę? Może powinnam pójść do lekarza? Ostatnio wzięłam 3 no-spy i dopiero pomogło, potem wysępiłam w aptece no-spe forte, ale od niej znowu mam mdłości. Ból jest taki okropny :( W końcu naprawili mi kompa, chodzi jak ta lala ;) Angela jesteś czubkiem ;) Boszzz a to zaraźliwe??? hihihi Jak tak ja pokichaj na mnie ;) Fajnie,że tak się pomieniało z pracą, ale ty się zarypiesz znowu :( A ten twój dr to naprawdę ekstra facet. Szkoda, że nie mieszkam w twoim mieście ;) Rety, jak ja kocham Internet ;) Ściskam i buziole!!! Sabcialku odezwij się jak się miewasz!!! Jagulko świetne zdjęcia Jagody, ale mała rozbójniczka z niej :D Fajnie wyglądala w tej chuście bandamce/wandamce :D Lece buszować na allegro :D Jeeeaaaaa!!!
  10. Hej!! Ja dalej jestem bez kompa . Pisze od rodziców. Rety Lucyjko, żeby to ja tyle przytyła :o Zazdroszczę ;) A pokoik cudowny a mama promienna, widać, że córcia w drodze ;) Asiu, s luchaj, dwa na raz, problem z głowy ;) hihih Patusia, bido moja chora, dzwoniłaś a ja komóry nie usłyszałam. Sorki, już włączyłam głos :) Te laski, moja Lidka staje na nóżki!!! Cholercia, dziś stała sama przy meblach :o Eeeee a raczkowanie się pytam????? Z teściową mam na pieńku. Nie odywam się do niej i jak ją widzę to dostaje mdłości. Szwagierka się zgodziła na podwójną imprezę. To mam problem z głowy :D Nie spotkam się z \"mamunią\". Dobra, która tym razem mi @ podesłała? Hę? Pytom się no! hihi Gryby misiu - Pszczoła to twarda sztuka. Podziwam ją i to bardzo, w szoku jestem, że tak dobrze się trzyma. Dobra lece bo mój dzieć prezyjechał z moją mamą :) Całuję! Papap
  11. Przypadkiem się dowiedziałam o córeczkach Pszczoły...brakuje mi słów. Ile człowiek jest w stanie wytrzymać, ile cierpienia unieść na barkach....Tak się cieszyłam na wieść o Twojej ciąży...a teraz tak bardzo się smucę.... Twoje dziewczynki są teraz w lepszym miejscu niż to nasze, tam gdzie nie ma zła, bólu i smutku...kiedyś je zobaczysz, na nowo utulisz i będziecie razem już na zawsze, nikt Was nie rozłączy. Razem z Tobą oplakuję i dla nich stawiam świeczuszki . Tobie przesyłam moc uścisków i wierzę, tak jakl ty, że to wszystko ma jakiś sens
  12. Elo!! Przylazłam zameldować, że od jutra do x? będę bez kompa, bo nam siada karta graficzna, wejścia usb, a że jest na gwarancji to trzeba korzystać :) Gruby misiu, jesteś przekochana! Na razie jeszcze szukam po znajomych u siebie, ale jak nic nie znajdę to skorzystam z miłą chęcią. Dziś gościu napisał, że kołko będzie za 3-4 tygodnie. Toż to ja sie zamęczę :o Na razie latam w chuście, ale to mało popularne w moim mieście i patrzą się jak na UFO ;) Dziś mama ma zadzwonić do znajomej i jak ona nie będzie miała, to ja padnę na kolanka i będę oddawać Ci dzięki i cześć :D Oczywiście przeleję ci koszt przesyłki i oddam najszybciej jak się da. Chyba, że chcesz do odsprzedać :) To też możemy pogadać :) Bo już mi sił brak, zjeździłam wszelkie możliwe komisy, hurtownie w okolicy ale nie znalazłam nic w kwocie na jaką mnie stać, więc dołek mam ogromny. Powinnaś dostać aureolę nad głowę :D Asiu, no teoretycznie powinnaś sama zajść, ale może to właśnie kwestia psychiki, zresztą umęczonej wielomiesięcznymi i niestety bezowocnymi staraniami :( Ale jak tu nie myśleć i się nie martwić, nie mówiąc już o samym pragnieniu dziecka i zapewne siejącym zamęt instynkcie macierzyńskim. Znam dziewcznę, która tak jak ty nie może zajść już wiele miesięcy, przebadała siebie i męza wzdłuż i wszerz, podleczyła hormony i dalej nic. Lekarz kazała jej nie mysleć o staraniach itd, ale ona sama mówi, że jak ma nie myśleć. Mam nadzieję, że uda się \"przypadkiem\" w tym cyklu i te wszystkie prochy będziesz mogła wywalić do śmieci :) Angela - i cóż postanowiłaś? Ja teraz się czuję życiowo jak na wielkim skrzyżowaniu. Nie wiem, którą drogę wybrać, czego chcę i dokąd dążyć i co będzie potem. Bo ja muszę zaplanować co będzie, nienawidzę żyć z dnia na dzień, ja muszę zaplanować. Wiem, jestem czubkiem, ale nawet jak tego do końca nie zrealizuję to i tak będę się czuła psychicznie bezpieczna, że mam jakies alternatywy na przyszłość. Dobra, dzwonię na oddział psychiatryczny, czy nie mają wolnych łóżek dla nerwusów :p Lece, odezwe się jak mi naprawią kompa. Ściskam brzuchy i buziuchy!! Papapa
  13. Hej Laski!!! No weekend i po weekendzie :p Byliśmy sobie na basenie, na pizzy ze znajomymi, fajnie było wrócić do towarzystwa ;) Angelo – ty się kobito zajedziesz tymi myślami ;) Działaj póki możesz i macie chęć, nie ma na co czekać. A potem….się zobaczy ;) Ułoży się samo, bo jak inaczej :D Lucyjko, dobrze wiedzieć jak będzie takie miejsce wyglądało  to fakt. Ale jak będziesz rodziła, to uwierz, będzie ci wszystko jedno ;) Miałam starcie z teściową, która uważa, że manipuluję jej synem, który w jej mniemaniu jest idiotą. Powiedziałam sobie, że nie mam zamiaru być dla niej nawey uprzejma, po tym jak mi opierdzieliła tyłek po rodzinie i znajomych. Stoimy sobie w sklepie, przy masarni, ta podbiega i radośnie o co tam słychać, ja tylko powiedziałam dzień dobry i obróciłam się dupą do niej i niby kiełbaski oglądam. Po czym wzięłam wózek i odjechałam. Mąż powiedział, że mu rzucała spojrzeniami. W dupie to mam, nie będę brała udziały w szopce tej kretynki. Spieprzyła kilka lat układania wzajemnych relacji. Trudno, będę miała złą teściową. Dobre jest tyle, że nie przyłazi. Nie muszę patrzeć na jej gębę. Najgorsze jest to, że zbliżają się urodziny mojej szwagierki i ona na 100% zrobi imprezę. Nie chcę tam iść. Myslicie, że wypada powiedzieć jej, że przyjedziemy dzień wcześniej albo później? Bo serio, boję się, że się wścieknę i nagadam babie i popsuję urodziny szwagierce :o Tak mnie targa, że obawiam się, że nie uda mi się pohamować. Asiu -jak tam @? Polazła już? Dobra lece popisać na styczniówkach ;) Siemka tasiemka!
  14. Rety odkopałam nas chyba z 4 strony :o Co do nosideł, o u nas rewlekacyjnie sprawuje się chusta :D Ja mam hoppediz i sobie chwalę :D Wróciliśmy z Zakopanego, ale tłumy:o W skórcie: To tak, oczywiście za póxno wyjechaliśmy i większość trasy przebiegała w upale i znoju Przez jakieś durne objazdy, dojazdy i giga korki na \"zakopiance\", gdzie przemieszczałam się z prędkością góra 10 km/h przez 20 km dotarliśmy na kwaterę Miasto zapchane ludźmi, normalnie masakra!! W drugi dzień, jako wytrwni turyści, zapakowaliśmy malą w chustę, i heja na Morskie Oko.....A tam.....trylion ludzi, jak nie dwa tryliony Na dodatek nie wiedzieliśmy, że tam jest droga asfaltowa i mogliśmy wziąć wózek a nie chustę (byliśmy na Morskim 2 lata temu, ale szliśmy górami, a nie taką drogą). Koniec końców, dotarlismy do celu, ale już tak się pożarliśmy, że nawet zdjęcia nie mamy współnego z tamtąd. W zasadzie bardziej męczyło to, że szło tyle ludzi, nigdy tam tak nie było jak my bylismy, szło się szlakiem, czasem się kogoś spotkało a czasem przez wiele km nikogo. A na brzegu Morskiego...jak na plaży w Międzyzdrojach Nawet się ludzie kąpali. Byliśmy jeszcze na Dolinie Kościeliskiej, ale tylko kawałek w ramach spaceru i tam uszkodziłam wózek, najechalam na palik i trachnęła jakaś część w kole przednim. Tu w Polsce nie dostanę tej części, bo tego modelu nie ma jeszcz u nas i na szczęście pan od którego kupiłam obiecał zdobyć albo całe koło, albo tę część. Mąż z moim ojcem troszkę to posklejali ale i tak wolę mieć w zapasie. W sumie, było ok, ale mogło być lepiej. DWa razy pomyliliśmy zjazdy na autosteadzie, w pewnym momencie poczułam się jak Odysusz Myslałam, że nigdy nie dojedziemy. Potem złapała nas ulewa i burza, a już w moim mieście musieliśmy jechać lasem, bo zalało drogę pod wiaduktem prowadzącą do dalszej części miasta. Masakra laski. Lidka nauczyła się piszczeć i często to robi ku naszej uciesze, troszkę probuje raczkować. Jej się tam bardzo podobało, bo jak mała kokietka zaczepiała kogo mogła wzrokiem, czy rączką i pozwalała się rozpływać temu komuś, a jak nikt na nią nie patrzył to się złościła i marudziła Doskonale czuje się w roli Gwiazdeczki Za to ja zważyłam się i ......ważę prawie 70 kg, jeszcze 4 i osiągnę wagę sprzed porodu Zakupiłam już odpowiednie herbatki a jutro kupuję jakiś spalacz tłuszczu, bo ruszać to ja się dużo ruszam, ale coś jest tu nie tak. Odstawiłam Lidkę od cycusia. Smutno troszkę, ale mleka miałam tyle co na lekarstwo, zaczęła mnie gryźć, ja zaczęłam popalać, to już straciło sens. Sorki, że tak się rozpisałam Chciałam nakreślić jednynie obraz naszych przeżyć. Za rok nad morze, a w góry to na razie nie będziemy jeździć. Przynajmniej nie w takie wysokie i nie o takiej porze roku To tele o nas ;) Na razie próbuję napisać list motywacyjny, ale cholercia nie idzie mi to w ogole, bo nie wiem jak i co mam napisać :( Jak ktoś ma jakiś to pliss dajcie znać, choćby na wzór będę miała ;) Sciskam i całuję!
  15. Asiu, mi się udało zajść w pierwszym cyklu z clo. A pregnyl często ma objaw uboczny: bliźniaki :D Ale takiego szcześcia nigdy za wiele :p hihi A to są te drogie zastrzyki jak pamiętam. Najważniejsze to zajść i utrzymać ciąże, a jak to już bez znaczenia :) Będzie dobrze, skoro z Tobą jest ok, to musi się udać :D A Zakopanego nie żałuj, bo trudo odpocząć tam teraz jak jest tyle ludzi, najlepiuej to pod koniec wrzesnia, na poczatku października jechać, wtedy można się napawać górami, spokojem. A my jesteśmy na tropie mieszkania do wynajęcia. Jedno nam sprzed nosa zdmuchęli Ale to też nasza wina, bo za późno się odezwaliśmy, parę dni za późno :( Tanie, umieblowane :( Raptem 500 zł za wszystko. A teraz zostały same za 900 zl :( Ale nic, kto szuka ten w koncu znajduje :) Lidka próbuje stawać!!!! Ale skubańcowi nie pozwalam, najpierw na raczkować i konieć kropka!!!! ;) Kupiłam sobie Term Line na odchudzanie, ciekawe czy podziała :o W każxdym razie mam po tym takiego kopa, że szok! Spać mi się tak nie chce, mam więcej energii :D
  16. zaHaczyliśmy oczywiście :p
  17. Elo!! Asiu- ja właśnie po CLO zaszłam :) Chwalę ten specyfik :D Mam schowaną jeszcze fiolkę, bo marzą mi się kiedyś bliźniaki i tak sobie pomyślałam, że może pomogę nieco naturze :p A pregnylu nie brałam. To nie wiem, ale clo wielu pomogło, ale mam nadzieję, że tobie uda się bez :D Sabcial, Jagulko - no dokładnie, już długo tam nie pojadę. Na Krupówkach byliśmy 2 razy i o dwa za dużo :o A wracając zachaczyliśmy w zasadzie przypadkiem o Ojców. Wspaniale, cisza, spacerujący ludzie, jakby się czas zatrzymał, namawiałam męża, żeby wynająć na 2 dni pokoik i odpocząć tam po urlopie ;) Tam pojedziemy za rok albo za dwa. Fryzelko - ja też miałam zaparcia, jedz duzo jabłuszek, ponoć pomaga, mi nie pamiętam czy samo minęło, czy jak. A egzamin pójdzie ci świetnie. Jestem tego pewna, zwłaszcza,ze wiem jak ciężko się do niego przygotowujesz :) A i chciałam się pochwialić, że moje libido wraca do nomy ;) Może dkatego, że przestałam karmić? W kazdym razie cieszę się, że wraca bo zapowiadał się kryzysik małżeński i teraz jego widmo poszło w siną dla :D Ide się prysznicować i spadamy na zakupy :D Miłego dnia :D
  18. Elo Laseczki :D Zacznę od przeprosin, że nie napisałam, że wyjeżdżam, ale po prostu nie zdążyłam. Napisałam na styczniówkach, potem mialam tu zajżec ale zaczęłam akcję \"PAKOWANIE\" i tak poleciało. For giv mi baby :) SAbcialku - szkoda, że nie wiedziałam, że jesteś w Zakopanem Spotkałybyśmy się. A gdzie mieszkałaś? Bo na ja Drodze do Olczy. Fajną kwaterę mieliście? Nasza była ok :) Nam ciut popadało, ale głównie w nocy. Reniu - gratuluję 100-dniówki :D Teraz to się będzie wlekło :p A co do koszul, nie daj się wkrcić w te z rozcięciami po bokach, są do d***. Lepiej już kupić taką na guziczki. W tamtych wyłażą cyce, ja przez pól porodu wpychalam je żeby nie było widać, a do karmienia się nie nadają, bo ciągle na buzie dziecku się kładzie materiał. Ja miałam takie dwie, używałam może z 5 dni. Patuśka - ty mnie wykonczysz, do grobu wpędzisz ;) Rany Julek, idź do tegi gina, bo to nie są normalne miesiączki. Ciekawe co powie o starnkach, czy już możesz, czy jeszcze poczekac. Asiu - kobitko, trzymaj się, musi się udać i koniec kropka. A o jakich wspomagaczach piszesz? CLO? Czy coś innego. Postrasz swój organizm, postrasz, słyszałam, że to też jest metoda :D Guby misiu - czekamy na relację Naughty - ty byku! Gratyluję prawka :D Lucyjko - fajnie, że tak się cieszysz brzuszkiem i słusznie, bo to jest Tylko 9 miesięcy :) Ja następną ciążę będę również delektować ;) W tej to pod koniec już nie mogłam się doczekac :D Genewo - pamiętam Teraz ja ;) To tak, oczywiście za póxno wyjechaliśmy i większość trasy przebiegała w upale i znoju :o Przez jakieś durne objazdy, dojazdy i giga korki na \"zakopiance\", gdzie przemieszczałam się z prędkością góra 10 km/h przez 20 km dotarliśmy na kwaterę :) Miasto zapchane ludźmi, normalnie masakra!! W drugi dzień, jako wytrwni turyści, zapakowaliśmy malą w chustę, i heja na Morskie Oko.....A tam.....trylion ludzi, jak nie dwa tryliony :o Na dodatek nie wiedzieliśmy, że tam jest droga asfaltowa i mogliśmy wziąć wózek a nie chustę (byliśmy na Morskim 2 lata temu, ale szliśmy górami, a nie taką drogą). Koniec końców, dotarlismy do celu, ale już tak się pożarliśmy, że nawet zdjęcia nie mamy współnego z tamtąd. W zasadzie bardziej męczyło to, że szło tyle ludzi, nigdy tam tak nie było jak my bylismy, szło się szlakiem, czasem się kogoś spotkało a czasem przez wiele km nikogo. A na brzegu Morskiego...jak na plaży w Międzyzdrojach :o Nawet się ludzie kąpali. Byliśmy jeszcze na Dolinie Kościeliskiej, ale tylko kawałek w ramach spaceru i tam uszkodziłam wózek, najechalam na palik i trachnęła jakaś część w kole przednim. Tu w Polsce nie dostanę tej części, bo tego modelu nie ma jeszcz u nas i na szczęście pan od którego kupiłam obiecał zdobyć albo całe koło, albo tę część. Mąż z moim ojcem troszkę to posklejali ale i tak wolę mieć w zapasie. W sumie, było ok, ale mogło być lepiej. DWa razy pomyliliśmy zjazdy na autosteadzie, w pewnym momencie poczułam się jak Odysusz :p Myslałam, że nigdy nie dojedziemy. Potem złapała nas ulewa i burza, a już w moim mieście musieliśmy jechać lasem, bo zalało drogę pod wiaduktem prowadzącą do dalszej części miasta. Masakra laski. Lidka nauczyła się piszczeć i często to robi ku naszej uciesze, troszkę probuje raczkować. Jej się tam bardzo podobało, bo jak mała kokietka zaczepiała kogo mogła wzrokiem, czy rączką i pozwalała się rozpływać temu komuś, a jak nikt na nią nie patrzył to się złościła i marudziła ;) Doskonale czuje się w roli Gwiazdeczki ;) Za to ja zważyłam się i ......ważę prawie 70 kg, jeszcze 4 i osiągnę wagę sprzed porodu :o Zakupiłam już odpowiednie herbatki a jutro kupuję jakiś spalacz tłuszczu, bo ruszać to ja się dużo ruszam, ale coś jest tu nie tak. Odstawiłam Lidkę od cycusia. Smutno troszkę, ale mleka miałam tyle co na lekarstwo, zaczęła mnie gryźć, ja zaczęłam popalać, to już straciło sens. Sorki, że tak się rozpisałam ;) Chciałam nakreślić jednynie obraz naszych przeżyć. Za rok nad morze, a w góry to na razie nie będziemy jeździć. Przynajmniej nie w takie wysokie i nie o takiej porze roku ;) Zmykam poleniuchować z mężem :) Caluski !!
  19. Elo!!! Mąz na urlopie a mam mniej czasu niz jak go nie ma ;) Nie ma to jak miec dwioje dzieci ;) Obejrzałam zdjątka :D Sliczne dzieciaczki, z dnia na dzień, coraz piękniesze i pene uroku :D U nas zagon, remntujemy chatke, mała baraszkuje, ostatnio nauczyła się ghiii hggggggiii i tak cały dzien. Próbuje nadal raczkować :) Wasnie spaliłam kasze i ganek :) No świetna ze mnie kuchareczka ;) Moja lidka też się budzi ostatnio w nocy bo jej się chce pić, wypije 200 herbatki i dalej w kimke ;) W ten weekend bawilismy się na weselu, fajnie było wyjść gdzieś tylko we dwoje....zabrzamiło egoistycznie ale było nam to bardzo potrzebne :) A jutro jedziemy do Zakopanego :) Na pięc dni, do niedzieli :) Ale zawsze to coś :) Mam fure pakowania, prasowania i nie wiem gdzie łapki wsadzić z tego wszystkiego ;) Zmykam czas prasować :o Ściskam mamusie i do napisania :) PS. Chantal jak ja ci tego fitnesu zazdroszczę, u nas nie ma miejsc
  20. Reniu, bodziaki powinny być troszkę luźniejsze, zebu skóra miała czym oddychać i żeby nie krępowaly ruchów :)
  21. Yoł!! Witaj Asiu po długim odpoczynku :) Mam nadzieję, że wizyta bardziej cię zmobilizuje :) Musi być dobrze!! Sabciaku o rety ale masz teraz na glowie :o A dlugi tak będzie? Dobrze, że mała juz nie jest zazdrosna :) Zawsze to milej w domciu :) A zdjęcie możesz wkelić poprzez : www.imageshack.us (w przeglądaj wybierasz swoje zdjęcie z kompa, potem kilkasz nieco niżej host it i czekasz aż przejdzie dalej i nam tu na forum możesz wkleić pierwsz albo drugi link :) Ijuż :D Fryzelko olalal biedaku idź na zwolnienie, choć na troszkę :) Żeby te mdłości przeczekać :) Fajnie, że brzusio rośnie :D Patuśka wyłaź z wyrka :p Pewnie twój maż to jak suchotnik wygląda, wszystkie soki z niego wyssalaś ;) Nie masz litości dla biedaka ;) hihihihih A ja o mały włos poszłabym do pracy....ale zadzwioniłam za późno i już nieaktalne, a takie fajne godzinki były, 18 h w miesiącu + dodatki za nauczanie na wsi :) No cóż nie było mi pisane. A to była by dla nas szansa, bo byśmy się z mężem wyprowadzili, a tak nas nie stać :( Szkoda, już w wyobraźni się przeprowadzałam na naprawdę śliczne mieszkanko w pełni wyposażone, dwa pokoje, kuchnia, łazienka, kominek :) Za 350 zł miesięcznie + woda i gaz. Lece do pediatry bo małą tak pogryło coś w nocy, że aż oczko podpuchło .. Gryby misiu gdzie się podziewaszz????? Genewo -
  22. Elo!!! Wszytsko naaaj dla Emilki :D Rety to juz 7 miesiecy...ale ten czas leci!!! Witusia, moja Lidka tez potrafi siedzień kilka minut sama, ale jeszcze nie siada sama. Ale się już dźwiga :D Kasiu L. każdemu się zdarza, już niedługo maluszki każdej z nas będą poobijane i posiniaczione a my nic z tym nie zrobimy :) A następnym razem upij ją w pasy w wózku i już :) Ja ytak robie z Lidką :) Chantal - fajne te szczotki, musze popatrzeć u nas w sklepach za nimi :) Ktoś pisał o Danonkach, to tylko moje zdanie, ale one sa od 3 roku zycia, na stronie producenta tak jest napisane i ja tam Lidce tego bym nie dała, ze względu na zawartośc cukru i takich składników, które przyswaja organizm już rozwinięty. Pamiętajmy, że cukier nie ma dobrego wpływu na nereczki, czy układ pokarmowy dziecka. Ale to tylko moje zdanie i ja Danonkom mówię zdecydownaie nie. Nawet okazyjnie nie dam. Są dla naszych maluszków jugurciki i inne przysmaki, po co sięgać od razu po coś co nie jest dla nich przeznaczone. Oczywiście bez urazy bo tylko wypowiadam swoje zdanie :) Ale dziś mała marudzi :o Już dostaje szału powoli, cały dzień le le le le :o Jeden bilet na Księżyć proszę :o Pozdrawiam i lece bo buczy :o
  23. elo! Zjawiam się bo czułam się wywołana ;) Witusiu, z raczkowaniem to prawda :) Moja Lidka właśnie zaczyna i jestem hepi :D Obecna mamo-booszz jak to przy mojej Lidce wysiadam czasem a jak bym miała dwa takie o rety, to ja bym zeszła chyba ;) Ale ty jesteś wielka, że dajesz radę :D No i te efekty i postępy maluszków :D Superowo!! Osti...oh jak ja ci kobieto zazdroszczę tej przeprowadzki, my u rodziców na garnuszki a wielka chałupa stoi i czeka aż firma remon towa ruszy d**** . Mi okres wrócił, teraz mam 2. Boli cholernie. Gorzej jak przed porodem. Mam mdłości, słabo mi się robi i jestem jak najezona. A krawię strasznie :o Poród przy tym to pestka ;) Troszkę o Lideczce :) Siedzi ładnie jak się ją pasadzi, dźwiga się jak się czegoś uczepi. Stawać na razie nie ma zamiaru, nóżki podkurcza.Je wszystko ładnie, ma apetycik. Ostatnio przebyła zapalenie pieluszkowe i było źle, ale Tormentiol pomóg super! Teraz mamy inny probkem, robi mi nawet 10 kupek dziennie a ja nie wiem czemu :( Chyba się umówię do pediatry. Ale to nie biegunka, bo są konsystencji papki, czasem rzadkie. Boszz co to? Po ostatniej konsultacji z dr rehabilitacji, mamy zlecone jedno ćwiczenie Vojty na zmocnienie napięcia :) Turla się mały robal z plecków na brzuszek i odwrotnie, chichra się z tego ;) Gada: nie, mama, mamam am, amamam, eejj, aagii, aaaaa, da, baaaa, ghrrrrrrrr, prrr. Robi też staruszkę i gra mi na ustach paluszkami ;) Mamy z mężem kryzys i to mega. Tak duży, że śpię dziś z małą.....drazni mnie koszmarnie, wkurza.. eehhhh. I jeszcze ma urlop do 17 wrzesnia i jak tak dalej pójdzie to sie pozabijamy :o Chciałam jechac do Zakopanego, wspólnie odwołaliśmy wyjazd, bo kasa bo to bo tamto, bo remont. A nagle sobie wymyśla, że on chce płot taki wiecie z drewna pleciony. A w domu nie ma gdzie się załatwić. To powiedziałam, że ja chcę jechać w góry to on na to, że nie chce płotu już. I tym sposobem chyba nigdzie nie pojedziemy :( Szkoda, że nie zarabiam, nie pracuję. Tak bym wzięła małą pożyczkę i pojechała sama, bez niego :( a ja już kupiłam zupki na wyjazd, chustę uprałam :( Miamo - a moze masz nowego lokatora hihi, bo taki sluz to tylko w ciąży ;) hihi żartuję, ale taki gesty to dni nie płodne :) Jako kurze - płodne My też zakuplismy krzesełko, ale ja w hurtowni bo byłam przy oakzji mi mieście wojewódzkim i dałam 229 zł (nie chciałam czekać na przesyłkę) i Lidka jee baaaardzo lubi. W końcu ja i cała kanapa nie jest w zupce ;) Także polecam. My mamy takie jak Kasia L. się zastanawia, tylko nie w kształcie kwiatka tylko taki fotelki i ma kolor żółto- kremowy. Reguluje się oparcie i wysokość, ma dwie tace, super chawlę sobie :) Kupiłam małej z jej ostatnich pieniążków z chrzcin Szczeniaczka-Uczniaczka z fishera, mater laski ale to fajna, razem z nim śpiewam, mała próbuje po swojemu, przytula go, śmieje się do niego, rewelacja i polecam!!!!! :D Przepraszam, że tak rzadko piszę, podczytuje was często, ale mala zasypia około 21, potem zawsze coś robię i jak siadam do neta to około 23 i często tylko czytam bo jestem taka padnięta, że nie mam sły pisać, postaram się częściej, obecuję, bo lubię nasz topik o choć rzadko wpadam, to czuję jakąś więź z wami i wiem, że do tanga trzeba dwojga więc obiecuję poprawę :) Chantal - o ja teraz jestem do tyłu, ty dałaś malej arbuza? A jak w całości tak kawałeczek? Czy takiego pogniecionego? Rety to ja lecę jutro kupowac :D A parówka to jaka? A można dać parówkę? JUreo lece kupować miesko i warzywka na moje zupki, lidka pluje tymi raquatami, czy rosołkami kupnymi. No i muszę je mikosować, bo mają grudki a ona nie zje z grudami :o Lecę spać, potem jestem bardziej nerwowa jak się nie wyśpię :( Papap mamusie!!
  24. Elo!!! Fryzelko gratuluję zdania teorii!!! To już połowa sukcesu :D A z jazdą, to skup się maksymalnie jak tylko możesz, powiedz sobie w duchu jak dam z siebie wszystko to już nigdy więcej tu nie wrocę :D A co do lekarki Państwowi ginekolodzy są z reguły do niczego. Podejrzewam, że rutyna robi swoje i traktuję pacjentki jak przedmioty. Dlatego ja wolałam bulić za badania niż dać się tkną takiemu \"lekarzowi\". U nas w okolicznym mieście parę dni temu zdrowa dziewczyna urodziła zdrowe dziecko, po 12 godzinach nie żyła. A dlaczego? Bo w szpiltau nie było krwi, wykrawiła się na śmierć. A tuż obok była stacja krwiodastwa. A karetki jeździły i szukały po całym województwie krwi. Szkoda gadać.Miała 24 lata, jej przyszły mąż (mieli się pobrać we wrzesniu) 28 lat. W momencie ogłoszenia zgonu szalał z rozpaczy a dziecko uspojaja się tylko wtedy, gdy on jest przy nim, bo te pierdolone konowały nie potrafły jej uratować. Dlatego ja jak zajdę znowy w ciążę będę jeździła 100 km do najlepszego szpitala w naszym województwie, tam znajdę lekarza prywatnego. Sory, że o tym piszę, ale to nie w kwestii krytyki, ale ostrzeżenia :( Genewo - Pamiętam..... Reniu - wielu producentów ubranek dla dzieci oszukuje pisząc na metkach 100% bawełna. Taką pewność można mieć kupując w markowych sklepach lub produkty polskie. Bawłena ma dość małą rozciągliwość, szybko się gniecie i trudno prasuje, w dotyku jest przyjemna ale nie jest śliska. Wiele ubranek ma domieszki poliestru, elastynu a nie jest to wykazane na metce, bo są do wartości mniejsze niż 5 %, wprowadzone do surowca by np. zapobiec odkształcaniu się po praniu czy noszeniu :) Domieszka ta również może spowodować, że dzicięciu będzie nieco cieplej :) Co do gotowania: to ja jestem dobra w obiadach, ale ciasta za nic nie upiekę, ja nie wiem jak, nie potrafię i zawsze kupuję :D A ty nauczy się pięknie gotować. Teraz jesteś roztargniona, bo to wpływ ciąży. Ze studiami też ci się odmieni pewnie po poł roku jak się maleńka urodzi, mi się tak właśnie dzieje. Jak byłam w ciąży i przez pół roku życia Lidki studia mi obrzudy, a teraz dam się pociąć, żeby zacząc się znowu uczyć :) Lucyjko - ja tam jestem zdania, że nadmiar nigdy nie szkodzi :p A co do karuzelki to może ją zareklamuj, bo dzieciątko może się bać zbyt gośnego działania tego mechanizmu albo może mu po prostu przeszkadzać :) Jeśli sprzedający to ukrył, to ja bym się nie wahała ;) Kupiłam Dusi krzesełko do karmienia, w końcu mogę utrzymać swojego dziecia w jednym miejscu ;) Cudowny wynalazek :) I zakupiłam też tego Szczeniaczka-Uczniaczka z fishera - mała go uwielbia, jak śpiewa to tak fajnie krzyczy do niego, tuli się, śmieje, warto było wydać tyle kasy (no fakt, że to resztka zaoszczędzonych z chrzcin) :) A teraz zbieram punkty w promocji Tesco i czaję się na zaczarowany ogródek albo na ślimaka albo na klocki sensoryczne, bo Lidka lubi toczyć kostkę :) I sorki, że tak się mało pojawiam, ale teraz ciągle jeździmy do naszeg domku i sprzątamy, zaczynamy się przygotowawać do wejścia firmy i już potem nie mam siły nic pisać, ale czytam na bieżąco :) Patuśka - ty świntuszko :D Miłego odpoczynku na wsi :D Trzymajcie się z dala od stodoły :p Pamiętam jak kiedyś jeszcze mój R był moim chłopakiem i tak sobie szliśmy z glinianek a ten do mnie: choć choć na sianko zrobimy bzykanko :p Te nasze chłopy są ekstra ;) Kocico - a pp dolnych jedynkach to jakie następne są będę wyrzynać? Górne? Qurcze nie mogę odnaleźć rozpiski ;) Naughty - ja też tak miałam z testami, jeszcze jestem nadpobudliwa, to już w ogóle koszmar ;) Ale jak ktos zauważył to kewestia opanowania się i większej koncetracji :) Następnym razem pójdzie juz dobrze :D Zmykam spać, bo jutro znowu jedziemy do naszego domku :) Rozkładam małej koc, stawiam parasol, rozkładam zabawki i tak sobie caały dzień jestesmy na powietrzu :) A mam pytanie odnośnie kota: bo przylazł dziś do nas na koc kot sąsiadów i tak się łasi, parę razy do Lidki i ktoś wie, czy to źle? Niewowlę nie powinno mieć takich kontaków? dodam, że to kot domowy. Help bo toszkę się boję toksoplazmzy i jakiś innych chorób :o Papa kochane!! Buziaki w brzuchy mamuśki!!
  25. Elo! Reniu, ja myślę, że jak tak dalej pójdzie, to będziecie musieli jej skombinować na lewo jakieś krople, bo przecież jak będziesz obciążona małym dzieckiem, to nie będziesz w stanie nad nią zapanować. A jak sobie wkręci, że się nią w ogóle nie interesujecie bo jest dziecko? Trzeba jakieś kroki uczynić. A nie możecie porozmawiać z jakąś jej koleżanką, ktora jej nagada? Fajnie, że maleńka cię kopie :) I ciesz się, bo ani się obejrzysz a nie będziesz miała brzuszka, a na początku troszkę się \"ckni\" za nim ;) Moja pier*** teściowa nagadała na mnie rodzinie i to przyjezdnej, że to mój R jedzie do Afganistanu bo go żona wysyła . Qurwa mać, to była nasza wspólna decyzja, przecież nie da się nikogo zmusić do wyjazdu w takie miejsce!!! Mój mąz powedział, że za kilka dni porozmawia z nią i powie jej ode mnie, że nie będę przychodziła, skoro jestem taką złą synową. Dziecka też nie zobaczy. Za takie plotkowanie po rodzinie i to bezczelne. Głupa suka!!!! Sory, ale jestem taka zła!!! No i zapaliłam...po 16 miesiącach.....przez tę pi****. Normalnie żyć nie umierać. A od jutra do 17 wrzesnia mój mąż ma urlop :D Coś wspaniałego :D
×