Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

misiaczkowa

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez misiaczkowa

  1. Uściślam fakty: Genewa ma na szyjce polipa. Jej mąż sprawdził w księgach, że takie coś może się robić, gdzu gwałtowanie wzrasta poziom hormonów. I tak się chyba stało Genewie. Plami jeszcze dość mocno taką ciemną albo bardzo ciemną wydzielną, ponoć z tego polia. Jest pod doskonałą opieką lekarską, sam ordynator bada wszystkie pacjentki, codziennie z każdą rozmawia, więc o to jest spokojna. Nudzi się oooooooogrooooooomnie ;) Pewnie mnie ubije na miejscu jak się okaże, że nie poiwiedziałam o tym laktorze :p Ale im mniej stesów ty lepiej. Już się mnie pytała prze telefon, czy wszytsko ok. Opowiem jej za kilka dni jak będzie wszystko ok :) Intuicję to ma ogromnną :) Bardzo Was poozdrawia!!!! Znikam - idziemy kupić odkurzacz i czajnik. Odkurzacz - bo dziś skopałam stary z nerwów, bo dziad nie chciał działać i już nigdy nie będzie :p wioecie jak się wyładowałam!!! Polecam!! hih A czajnik dla mojej mamy na urodziny i na imieniny ojca (czyt. buraka). Paaaaaaaaaaaaa
  2. Elo!! Dorotka ma się dobrze, jeszcze plami troszkę, ale nudzi się bardzo. W każdym razie bardzo Was pozdrawia i dziekuje za Wasze pozdrowienia :) Dziś znowu do niej zadzwonię, ja albo Jagulka, to podam co jesczze wiem. No i cieszy, że sie Renia będzie miała córeczkę :) Widzicie laski, wy wszystkie byście się nie dały, czemu ja jestem taką sierotą? Tamta dziewczyna nie jest zła, czy coś, ale patrzyła na mnie z taką nadzieją, że będzie miała mleko i jeszcze mi powuiedziała, że teraz cieńko z kasą, to wymiękłam totalnie :o Jestem cielakiem :( Angelo - żeby tak pisiunia potraktować Boszzzz przecież on taki malutki!!!! Nienawidzę ludzi, którzy krzywdzą zwierzęta!!!!! Lucyjko....jakoś się wstydzę, bo pomyslicie, że jakaś durna jestem, a ja szukam jakiegoś zawodu, gdzie miałabym kontakt z ludźmi...i przypadkiem jak byłam w szpitalu, rozmawiałam z kilkoma pacjentkami, pytały się nnie o wiele rzeczy, o porod, potem na położnictwie o pielęgnacje maluszka, o karmienie...tyle wiedziałam, a na dodatek położna i potem pielęgniarka potwierdziły moje słowa, zyskałam takie małe uznanie ;) Pomyślałam, że może zrobiłabym licencjat z położnictwa albo pielegniarstwa, z tym że chciałabym pracować na oddziale noworodkowym. Ale to chyba takie proste nie będzie, szukałam szkół i ja chyba nie mogę studiować teraz położnictwa. Nie mogę nawet znaleźć jakie są egzaminy. Liczę jezszce na nabory wrześniowe. Wiem, że są zaoczne studia też. To taki świeży pomysł, ale chyba nie wypali. Penwie myślicie, że jestem smarkula co nie wie czego chce, ale serio u nas w szkołach nie potrzebują polonistów. Jak już zatrudniają to po znajomości, albo trzeba mieć niesamowite szczęście. Chcę się jakoś zabezpieczyć...co mi szkodzi mieć 3 zawód ;) Technik włokiennik, filolog i położna buehehehhehehe ale by było ;) Ściskam i lecę na zukupy, trzeba obiadek zrobić :)
  3. Tak mam wieści od Genewy. Lekarze znaleźli w szyjce macicy cystę i to ona jest odpowiedzialna za te plamienia. Ma zwiększkoną dawkę duphastonu do 3 dziennie, leżenie placuszkiem. Do poniedziałku będzie na 100 % na oddziale, bo ma wspisane usg na ten dzień. Cała sytuacja bardzo ją wystraszyła, na szczęście okazało się, że z dzieciątkiem wszystko ok. Nudzić się bardzo nie będzie, bo ma telewizor w sali. Zapewne znajdzie się też jakaś rozmówczyni z łóżka obok :) Postaram się dzwonić do niej codziennie i informować Was na bieżąco :) Ide żreć. Reniu - cieszę się, że wszytsko ok i że to córcia :) Ale najważniejsze, że zdrowe!! Dobiłaś mnie tym kebabem - rety ale mam ochotę teraz!!! A co do studiowania, to mi było tak średnio, bo ja urodziłam tuż przed ostatnim egzaminem z literatury i miałam przed sobą już spotkania z promotorem w trybie indywidulanym, ale nam wiele dziewczyn, ktore rodziły na 2, 3 roku albo jeszcze w liceum i dawały radę :) Tak mi się wydaje, ze to kwestia zrorganizowania się i samozaparcia :) A znając ciebie - dasz sobie radę i to bez dwóch zdań :) To idę na tosty z sosikiem czosnkowym :p Jeeee.. I mam problem: pluję sobie w twarz, bo żeby ratować mleczko przed zaniknięciem, kupiłam laktator elektryczny. I parę dni temu moja koleżanka urodziła synka. No i ma niestety problemy z pokarmem i ja jej zaproponowałam mój ręczny odciągacza a ona jakimś sposobem wyłudziła ode mnie elektryczny na kilka dni. Myślałam, że dam radę ręcznym, ale niestety nie. Teraz muszę ją prosić o zwrot, a na dodatek ona uważa, że powinnam już odstawić dziecko, bo długo karmię. Pewnie w jej oczach wyjdę na jakąś sknerę, ale kupiłam ten laktator dla siebie. Szkoda mi jej synka, ale nie mogę odebrać mojemu dziecku mleczka. Jestem straszną egoistką? Powinnam sobie dać na luz? A dzieki laktatorowi zaczęło mi przybywać mleczka, wczoraj ściągnęłam 150 ml. Wiecie jaka byłam z siebie dumna? Ale moze ona ma rację. Jak wyuważacie? Pozdrawiam moculko! Acha a u nas ząbkowanie pełną parę. Ryczy cały dzień, aż mnie łeb boli i cały czas się przwraca z brzuszka na plecki i odwrotnie i nie może przez to zasnąć. LEDWO ŻYJĘ. Angela już dała mi zrypę za ten laktator, że jestem mieczak i dałam d*** :o Kolejne ciosy przyjmę na klatę - swieżo ogolona ;) Paaaaaaaaaa!!!!!!!
  4. Aha, no i musi leżeć plackiem.
  5. Elo!! Dziewczyny Genewa jest w szpitalu. Ma od wczoraj małe plamienia i gina kazała jej jechać. Boi się strasznie. Ciąża jest żywa. Znowu muszę was prosić o modlitwę :( TRzymajcie za nią kciuki. Musi być dobrze!!! Po popłudniu może dowiem się czegoś więcej, mam 2 zł na koncie to nie dam rady zadzwonić. Napisze natychmiast jak się czegoś dowiem. Quźwa ale się o nią boję koszmarnie !!!!
  6. Elo!!! Rety, dziś byłam po dyplom, ależ dziwnie było wyjść z uczelni jak absolwent. Niestety nasz rok nie potrafił się zgrać i nie było absolutorium, ku mej rozpaczy. Pewnie jak bym nie miała małej to sama zajęłabym się organizacją, bo lubię takie sprawy załatwiać, ale niestety, z dzieciaczkiem było by to trudne. Reniu - odezwij się !!! Hop-hop!!! Mam nadzieję, że nie piszesz bo jestes wykończona upałami i śpisz, a z maleństwem jest wszystko superowo :) Dziś chyba było chłodniej :p No ale u nas będzie może burza :D Juupiiii :D Mam nowy pomysł na swoją przyszłość :) Ale póki się nie rozeznam to nic nie powiem :D Ide na kanapeczki z paprykarzem :D Uwielbiam paprykarz :) Papapa kochane!!
  7. Druga w nocy - do drzwi Leppera puka narąbany jak bela gość. - Czego pan chce o tak późnej porze?! - Chccee wstąpić do Samoobrony i to od zaraz - bełkotliwym głosem zakomunikował. - Panie, jest druga w nocy, przyjdź pan jutro rano do biura poselskiego, przynieś pan zdjęcie i nie będzie problemu. - Nie ma mowy, ja chcę teraz i już, od zaraz - zdjęcie mam przy sobie... Przekomarzał się tak bitą godzinę. - Endrju zmiękł. Gość otrzymał legitymację i już miał iść do domu - przewodniczący jednak zatrzymał go i pyta, dlaczego mu tak zależało na wstąpieniu w szeregi Samoobrony. - A bo panie to było tak: wróciłem wcześniej z delegacji, wchodzę do domu, patrzę, a tu żona na środku pokoju z sąsiadem..., wchodzę do pokoju córki, a ta z dwoma facetami na raz, wpadam do pokoju syna, a ten w najlepsze ze swoim kolegą z ławki... Stanąłem na środku pokoju i wrzasnąłem na całe gardło: - TACY JESTEŚCIE, TAK? TO JA WAM K...A TERAZ WSTYDU NAROBIĘ! Pytają ucznia co robią rodzice. Odpowiada jednym tchem: - Tata siedzi w więzieniu, a mama pracuje na ulicy. - Siadaj - mówi nauczyciel. Kolega z ławki pyta: - Dlaczego tak skłamałeś? - A co, miałem powiedzieć, że są oboje posłami do sejmu z Samoobrony? Andrzej Lepper i jego kierowca jeździli przez wiele dni po Polsce. Pewnej nocy przed limuzynę wyskoczyła im świnia. Nie przeżyła tego spotkania. Lepper, widząc co się stało, kazał kierowcy iść wytłumaczyć wszystko właścicielowi. Kierowca wrócił dopiero po godzinie z cygarem w zębach, butelką wina w ręce i w poszarpanym ubraniu. - Mój Boże, co ci się stało? - pyta Lepper. - No cóż, rolnik dał mi wino, jego żona obiad, a ich 19-letnia córka chwile szalonej, niezapomnianej rozkoszy. - Cóżeś ty im powiedział? - Że jestem kierowcą Andrzeja Leppera i właśnie zabiłem świnię.
  8. Elo :D Jesuuuu "jakem" filolog ani w ząb nie rozumiem tego co piszecie :o Angelo- Lucyjko - Genewo :o Retyyy jak po chińsku :p Dobr jesteście :p Sabcialku - miło mi bardzo, ale traktuję twoją nieobecność jako chwilową niedyspozycję :) Masz urlop od nas, ale proszę jak już uda Ci się z córcią, to wróć :) Wspaniale jest czytać o Bartusiu i o Twoim odkrywaniu macierzyństwa na nowo :) Tak więc, czekamy tu na Ciebie, a ty sobie spokojnie działaj z córeczką :) Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i wasze relacje ułożą się na nowo :) Ściskam Cię mocno Genewo - sądząc po objawach, nie ma się co obawiać złych wieści :D Dobrze, że tyle śpisz, bo za 7,5 miesiąca tej przyjemności będziesz miała tyle co na lekarstwo :p :D Angelo - nic z tego nie rozumiem, to i nie pomogę, dla mnie to coś kompletnie nowego i nawet, twoje czy dziewczyn skąpe wyjaśnienia nie dają mi nic :o W każdym razie jak już się okaze, czy to dobrze czy źle to napisz ;) Tłuczek taki sobie jestem ;) Reniu - ja po dziś dzień walczę z moją babcią i jej \"delikatnymi\" radami. Ostatni nius: \"Daj jej kość z kurczaka do gryzienia\" :o . Dziś radośnie przyniosła mi spódnicę na rozmiar 46, dodatkowo na długość godną 65- latki, ale fakt, w modne tego lata groszki :p Na mój komentarz, że ja noszę 40, powiedziała, żebym sobie gumkę wciągnęła :o Grzecznie, acz stanowczo odmówiłam. Wczoraj chciała mi też wcisnąć obrus, ale ja nie używam obrusów, bo na mojej ławie robię wszystko: kąpię małą, przewijam, robię jedzenie itd. No i nie lubię obrusów. Lubię owszem takie koronkowe, ale to musi poczekac, aż nasza ława stanie się ławą, a nie przewijakiem, kąpielakiem i Bóg wie raczy jeszcze czym ;) Dalej, uważa, że nie należy sadzać dziecka na blacie w kuchni (wcześniej wytartym), bo tam są BAKTERIE. Zanim się mała urodziła, kazała mi przetrzeć wszystko w pokoju spirytusem :o A siebie to chyba powinnam była zlać Lizolem ;) Co ja piszę, powinnam brać kąpiele w Domestosie. Także, już szkoda moich nerwów i tobie Reniu to samo radzę, nie ma po co dyskutować, tylko wpuszczać jednym uchem a drugim wypuszczać, bo tylko się niepotrzebnie zdenerwujesz. Ile ona mi krwi napsuła, to szkoda gadać. Ile nerwów. Teraz ją gaszę przy najmniejszej próbie doradzania. A jutro Raniu trzymam za Ciebie kciuki, choć jak piszesz to myślę, że wszystko będzie dobrze :D Może maleńkie pokaże co ma między nóżkami :D Jutro jadę po dyplom....koniec studiowania, koniec nauki. No i jestem przerazona, o musze zabrać małą, a u nas o 14 temperatura osiągnęła stopień 41 stopni Celcjusza!! Jadę o 7, dziekanat otwierają o 9, to może przed 12 będę w domu. A sama to nie wiem w co się ubrać,żeby się nie przykleić do siedzenia ;) Gdzie się podziewa gruby miś??? Asiku, cieszę się, że tak fajnie się czujesz, mam nadzieję, że tak jak piszesz, efekt będzie szybki :D Czego z całego serduszka życzę :D Dziś byłam odwiedzić w szpitalu małego Oliwierka, ma około 10 godzinek i jest ślizniutki i malutki. Bałam się tego spotkania, bo to pierwszy noworodek od czasu narodzin Lideczki, jakiego miałam zobaczyć, bałam się, że potem się rozbujam na całego z chęcią posiadania kolejnego dziecka...ale o dziwo, nic mnie nie ruszyło. Oczywście zachwycił mnie, bo jest małym słodziaczkiem, ale chyba dotarło do mnie, że nie czas dla mnie znowu, z czego się cieszę, bo bardzo się z tym męczyłam :) Teraz sobie będę spokojnie czekała, naciesze się Lideczką, jest coraz bardziej absorbująca, więcej się rusza i jest ogólnie Mój Cycuś :D Rano sobie robimy patataj po całym domu, Lidka się zaśmiewa, mój wielki groźny wilczur wtedy wieje na dwór, bo on się boi małych dzieci i jest super :) No i muszę pochwalić małego ssaka, że apetycik to ona ma. Cycka słabo ciągnie, rano jeszcze ujdzie, ale już wieczorem nie chce tak, pewnie jej za gorąco ode mnie. Za to zupki, desrki, kaszę o to jak najbardziej :D A będąc na oddziale, podsłuchałam położną, która mówiła innej pacjentce, że są tabletki na pokarm albo zastrzyk. Ciekawe co to? Cz jeszcze ja mogłabym takie coś dostać? Czy już po 6 miesiącach to nie ma co? Dobra to ja spadam, jutro o 5:40 muszę wstać, bo zanim zjem, umyję się, to akurat mała wstanie :) Too paaaaaa kochane dziewczątka :)
  9. Elo!! Odwiedko to mamy córcie z tego samego dnia :D Ja miałam też termin na 29-31 stycznia :D Tylko moja Lideczka jest \"młodsza\" o parę godzin od Twojej Izuni ;) No i porod miałam też inny ;) A mi chyba wraca mleko ale mała się buntuje. Już się zakochała w butelce i kaszce bananowej :o Słabo ciągnie, ale cyce to mam znowu jak balony :D I co ja mam teraz zrobić ;) Nastawiłam się na odstawienie, bo i tak dokarmiam, to teraz co, mam spróbować znowu tylko cyc bez mleczka modyfikowanego? Rety już się widzę u kumpeli na weselu w wc z latatorem :o Alez on buczy, każdy pomyśli, że mam tak jakiś wibratorek :p Retyy ale życie jest przewrotne :o Teraz to mi będzie szkoda odstawić ;) Zmykam pod prysznic i lulu. A to już można dawać chrupki kukurydziane? Bo jak tak to ja też dam :)
  10. Moi rodzice mają osobne sypialnie :) Co im bynajmniej nie przeszkadza w no wiecie czym :p A fuuu kilka razy się natknęłam...brrrr....rano było najgorzej sobie w oczy popatrzeć ;) A mojemu ojcu znowul odwala Nawet z mężem wymyśliliśmy, że ubłagam brata, żeby mi oddał kawałek swojego pokoju i tam uochniemy kuchenkę, lodówkę. Ale mama mówi, że on chce kase na założenie instalacji gazowej w aucie, a to koszt 3000 zł :o Mama tyle nie ma teraz. Ale czubek jak sobie coś do durnego łba wbije to koniec. Obraził się już na wszystkich :o Jak pier **** to nie ma rady na takiego. Ide golić mężowską głowisię - strasznie nie lubię tego robić
  11. Angelo - święta prawda :D Mi na początku założenie body zajmowało około 8 minut :o Bo te rączunie takie malutkie i głoweczka :) Reniu, szkoła rodzenia to dobry pomysł, to takie miłe przygotowania, taka radość z bycia w ciąży i poznawania tego co nastąpi :) Z ważniejszych spotkań to te na temat karmienia piersią i pielęgnacji noworodka oraz te o porodzie :) Aczkolwiek na trakcie pewnie będzie i tak inaczej niż na szkole ;) Asiku - odezwij się, jak się czujesz? Mam nadzieję, że szybciutko zajdziesz w ciążę a ja będe mogła opowiedzieć o Tobie mojej przyjaciółce :) Acha i niedługo dostaniecie na maile dwa moje zdjęcia. Bo mam dwie wersje na ślub i część jest za zieloną suknią a część za czerwoną z kawowym gorsetem :) Wyślę niedługo albo zamieszczę w albumie :) Liczę na szczerość :p Zaraz jedziemy na basen :) U nas chyba z 500 stopni :o
  12. Elo!!! Patuś, poród naturalny niesie za sobą wiele zagrożeń, ale cesarka jak czytałam jeszcze więcej. Fakt, że bardziej znane są powoikłania powstałe podczas SN, ale ja osobiście wybrałabym naturalny, bo to piękne przeżycie, które mam zamiar powtórzyć jak tylko szybko się da ;) :D A co do tęsknoty, faktycznie trudno Ci w takiej sytuacji, mój R jest wojskowym i na okrągło poligony, służby, delegacje, wyjazdy i inne cudawianki ;) Nauczyłam się być sama i jakoś zapełniać sobie czas (chipsami, wafelkami :p ) Reniu - no teściowa do wylewnych nie należy :o Ale wczorak jak przyszli na grilla to przynieśli nam w prezencie niespodziance dwie kołdry jedna 200x220 a druga 150x200 :o Bo ma obsesje, że małżeństwo powinno spać po jedną kołdrą, a my od zawsz śpimy pod wiema, bo sobie zabieraliśmy ciągle.....a po za tym, mam już od mojej babci koplet 2 kołder ze ślubu. To teraz mamy już 4 komplety :D Gruby misiu - jak kupicie dajcie znać :D My chcemy kupić w przyszłości WV Sharon ma 7 miejsc, ale dość mały bagażnik, ale jest przestronny i wygodny :) W pezyszłosci mamy nadzieję za rok :p Qurcze Lidka daje mi coraz mniej pospać rano :o Trzeba się wczwśniej kłaść ;P Miłej niedzielki!!!!!!!
  13. Elo :D Naughty - no niezła mieszanka :p Ja bym tuńczyka nie wzięła do ust :o Jakoś tototo mi nie leży, wiec tym bardziej podziwiam!!! A obawy - są i będą zawsze. Najważniejsze to próbować się nie denerwować, bo stres jest złym pomocnikiem :) Reniu - niestety moja mała nie chce się przysysać tak często jak jej daję cycusia i stąd te problemy. Za słabo ssie i moje cyce chyba myślą, że nie trzeba tyle mleka i produkują go mnniej i mnie :( Ale odciągam laktatorkiem, własnie zrobiły się pełniejsze to idę ściągać. Bo i piję więcej. Może się uda. Ale wiekich szans to ja nie widzę, bo Lidka ściąga z butli 150-180 a ja mam aktulanie w 2 cycach razem wziętych 40 :o Jak nie myślałam o tym, że karmię to mleko płynęło a jak zaczęłam się schizować to zanika. GRuby misiu -a gdzie sobie jedziecie? Nad jeziorko? Nad morze? Ja żyję terminem ślubu kumpeli, bo sie wybawię pierwszy raz od daaawna i naszym wyjazdem do Zakopanego (piszą się Zakopanem?) Wczoraj mąz do mnie: no i co ja teraz będę robił bez szkoły? Jak mi pusto - w końcu zrozumiał jak się czułam po obronie :) Puusta :) Angelo - nooooł ty nie farołej!!!!! Plissss.... Biedulka, taka stęskniona, ja to poczuję pewnie jak R pojedzie na misję. A własnie tesciowa mnie nadal wkurr*****. Ostatnio przyłazimy, a ta do mnie: a wiesz w Iraku właśnie zginęła Amerykanka. Ona myśli, że ja go namiawiam. A wiecie jak się zachowała jak mąż pojechał do niej dumny, że zdał i to tak ładnie? Cytuję: \"ach no fajnie, fajnie. Tu masz dla Marty suknię\". No zajebista mamunia do kwadratu. Mąż jak mi to mówił to miał łzy w oczach a moja mam się aż popłakała a ja to się najzwyczajniej w świcie wkur****. Tyle pracy w to włożył, żeby usłyszeć \"fajnie\". A dziś jeszcze przyłazi do nas na grilla. Już ja tej flądrze pokażę jak należy się ciesyzć z sukcesów syna. No gdyby to był jej drugo superfantastycznycudownyprzemądry synuś to pewnie by go po sufitpodrzucała, ale R zawsze był ten głupszy, to lepiej go olać. I jeszzce szmata go znięchęca do robienia magisterki : A po co ci to? Spytała się ostatnio. Bo drugi synus ma tylko inżyniera, jak więc R może być lepszy od niego. Jestem okrppnie zła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  14. Elo!! Ja nie mam nr do obecnej mamy :( Dziękujemy za życzenia :) Był torcik, ale jak mała zasnęła, bo w ciągu dnia nie było czasu. I mój mąż się obronił na 5 :D Juupii :) Aguś - za to ja tobie zazdroszczę tych pełnych piersi, moje od dłuższego czasu są flaczki :( Mało w nich mleczka :( Ale walka jeszcze trwa. Jeśli starcę pokarm to przynajmniej będę wiedziała, że walczyłam wszelkimi metodami!!! A sytuację z mamą rozumiem, ale fakt mogłaś jej wytłumaczyć tak stanowczo, ale moze byłaś zmęczona akurta, głodna, stęskoniona za małym. Spoko myślę, że małe przeprosinki nie zaszkodzą, w końcu to mama :) Zmykam, coś mój Pan przebąkiwał o przytulankach, idę sprawdzić czy mówi serio ;) :p Kasiu L. ja też się cieszę, że będę tyle w domku, ale o pracę się boję, czy znajdę :( Może być cieżko :( Buziaki!!!
  15. Elo!!! Naughty!!! To moja wina, nie wywołałam cię, ale ja mam taką cholerną skleroze, że szok. Nie daj się długo prosić i wracaj :D Bardzo cię przepraszam i obecuję już pamiętać i nie robić ci przykrości :) Angelo - nooo nie smutaskaj się, taki nasz los, słomianych wdówek ;) Genewo - dziękujemy ślicznie za życzonka :) A strach i niepewność szanuję i rozumiem( wiesz jak). Brakuje mi naszych rozmów, wiem że ostatnio jestem \"ostatnią\" osobą z jaką chcesz gadać, ale wiedz, że tęsknię i już nie będę marudziła ;) Gruby misiu - tak mi się zdaje, że jutro się obudzę a Lidka będzie wychodziła za mąż ;) Czas biegnie nieubłaganie :) Asiku - no mam nadzieję, że wakacje tak na was wpłyną, że wrocisz zaciążona i przeszczęśliwa!! Super, że nie ma tych zrostów. A tak mogło być z tą endometriozą, bo moja przyjaciółka ma własnie pco i endometriozę i w przyszłości będzie miała taki zabieg jak ty. Dziś był torcik, bo nie dość, że Lidka skończyła pół roczku to mąż się obronił na 5 :D Juupi :D Za rok idzie na magisterkę :D Tym bardziej juuupi :D A jutro grillek :D Walczę o mleczko, jakby było więcej ciut po tym odciąganiu. Przemogłam się i zaczęłam pić bawarkę, może nasze babki mają rację? Sprawdzę ;) Może herbata i mleko łącząc się ma jakieś dodtakowe właściwosci? A może to tylko chodzi i płyny? Na dziś mam też karmi malinowe :p W każdym razie serce mi się rozdziera jak pomyślę, że mam przestać karmić. Reniol - te wycieki - jak najbardziej normalne, wróży to dobre przepływy w kanalikach :) Należy się cieszyć :) Tooo paaaaa!!!!!!!
  16. Spryciarz :o Wiadomość od Jagulki: Z mamą jest bardzo źle. Potrzebują cudu. Dziewczynki, każda modlitwa na wagę złota! Przeprasza, że się nie pojawia, ale ma strasznie dużo spraw. Pozdrawia Was :) Poczwarko...noo. Fajnie, że wszystko ok u Ciebie :) A jak dzieciątko? Napisz jak się ma, jak się rozwija, co robi? Ściskam mocno!!!
  17. Elo!!! Rety juz obniżacie łóżeczka? Może i ja powinna? A jutro wielkie święto :D Lidka kończy 6 miesięcy :D Torcik już stoi w lodówce :D A mąż się broni też, więc będziemy świętować :D A w sobote grill :D Chciało mi się do pracy iść, ale jak was czytam to mi się odechciewa :o Ja mma zamiar pójść jak mała skończy 1,5 roczku...ale pewnie wtedy też za łatwo nie będzie :( Aż mnie dresczze przechodzą na samą myśl :o A od niedzieli wracją upały :D Noo nareszcie troszkę słoneczka :D Będziemy sobie chodzić na ogródek na kocyk i na wodę pojedziemy :) Juupiiiii, może się nawet poopalam ;) A dzieć oczywiście w cieniu :) Walczę z laktacją, piję coraz bardziej obrzydliwe herbatki, ossysam laktatorkiem i czekam na efekty :o Buziole!!! Paap
  18. Elo!!! Potwierdzam, Asik ma neta w domu. Qurcze i ja zaczęłam się martić. Ale zaraz, czy aby nie miała być 3 dni w szpitalu? Może jest w domku ale źle się czuje? Boszzzz żeby tylko było wszystko dobrze!!!! Gruby misiu! No to git, że mały się prawie nauczył :D Ja za to mam nowego przyjaciela, duży, gruby, każdej dogodzi ;) Mój laktator elektryczny :D Tymi ręcznymi sobie nie radziłam :o Właśnie muszę na kafee ogłosić, moze kto kupi, nie chce mi się wystawiać na allegro :o A musze sprzdać, bo mam teraz 3 razem ;) Wszystkie medeli :D Jutro świętujemy pół roczku Robaczka :D Juupiiiiiiii :D A mój mąż się broni :D Znaczy się, dokładnie tytułu licencjata :) A własnie, bo ja się nie znam, a to już jest wyższe wykształcenie? A inż jest na równi czy wyżej? Pytam się, bo jego brat to inżynier, a jego zonka lubi nam dopierdzielać, więc wolę się dowiedzieć i atak zdusić od razu :D Proszę się stawić na topiku: Asik - w pierwszej kolejności!! Genewa -jak tam fasolka i samopoczucie? Fryzelka - masz już objawy? Reniu - czekamy Jagulko -daj znac jak mam. Jaka diagnoza! Kocico - jak się masz i jak tam Hubercik? Poczwarko - już cię wywołuję i wywołuję, powinnaś mieć czerwone uszka od tego :d Mój mąż to spryciaż,chciałam kupić mniejszy wózek na wczasy, jakiś używany spacerowy, typ parasolka, taka wiecie, z rozkładanym do leżenia siedziskiem, bo ten graco to troszkę duży i jak go zapakowaliśmy to już niewiele miejsca zostało na bagaże. A nie mamy koła dojazdowego, tylko zwykłe duże. To wymusił, żeby kupić dojazdówkę A tak mi się chciało wózeczek ;) Za to kupie małej taka zabawkę z fishera, co można postawić nad dzieckiem, potem może sluzyć jako pianinko i konik bujany :) Fajne takie toto ;) Too paaaa!!!!!!!!!!!!!!!
  19. Elo :) Dzięki laseczki!!! Jesteście kochane!!! A ja w sumie to akceptuję siebie, lubią swój \"kuperek\", tylko ten brak akceptacji mnie dołuje. Bo nawet mój mąż mnie wysyła od jakiegoś czasu na aerobik, na rower. Dla mnie to sygnały, że nie jestem akcepowana przez niego taką jaką jestem. Unikam zbliżeń z nim, najchętniej bym to robiła w ciemnym pokoju. A ta laska jeszcze mnie dobiła do gleby total. Tak jak by ktoś zdeptał robaka, tak sie poczułam. Przyszły laktatory. Ale elektryczny buczy :o I ja mam tym w nocy odciągać ??? Hmmm ciekawe ;) Ide zjeść śniadanie w końcu! Sabcialku, ja mam taką szwagierkę, która usilnie twierdzi, że utyłam, a sama mi wciska, że ona nosi 36 bueheheheheh. A na oko juz widać, że to dorodne 38. Zawsze jak to mówi, to ja z takim ooogrooomnym niedowierzaniem się dziwię :p Ide. Pa!
  20. Porządnie :o Wiem,wiem...nadaję się do zamiatnia ulic :( Albo pójdę na budowę, bo najwyraźniej praca intelektualna jest nie dla mnie :o Ide się zagrzebać w dołku.... :( Ide sobie na zakupy do lumpa. Wczoraj też byłam na łowach. Kupiłam sobie ekstra gorsecik na wesele. Za jedyne 17 zł :) A małej kurteczkę, bezrękawnik ocieplany, taki fajny wiązany sweterek żakardowy, parę bodziaków. Może i dziś szczęście będzie mi sprzyjało. Paapapapapa
  21. Elo! Za mną ciężka noc, pochwialiłam te ząbkowanie, a mała się zbudziła około3 i nie spała do 4. Zdycham normalnie!!! A i jestem ciężko zrozpaczona, bo moje mleczko zanika w zastraszającym tempie. Nawet mi nie starcza na jedno pożądne karmienie. Czekam na laktator elektryczny...ale dziewczyny...tak szczerze...da się jeszcze coś z tym zrobić? Mała z butki zjada około 150-180. Ja mam po 40 minutowym ściąganiu 50 jednego i gora 20 z drugoego . Dać sobie już spokój i przejść na butlę? Czy walczyć?? Bo od 12 do 18 to w zasadzie raz ją karmię cycem, reszta to zupki, kaszki, deserki, soczki. Tylko rano jak śpimy i wieczorem daję cyca. W ciągu dnia okazyjnie, no chyba, że gdzieś wychodzę. Laski.... ja już nie wiem co robić . A na dodatek wczoraj spotkałam koleżankę z dawnych młodzieńczych lat ;) i ona do mnie na wstępie : ale utyłaś! Wiecie jak się poczułam? Wiem, że nie należę do najszczuplejszych, mam rozmiar 40, na brzuchu oponkę, na udach rozstępy i cellulit, kremuję, ale to niewiele pomaga. Cycki mi wiszą, wstydzę się przed własnym mężem zmienić stanik. A już nie mowiąc o jego zdjęciu. Czuję się dziś gruba, brzydka i nie warta niczego. Powinnam iść i się rzucić z mostu do rzeki. Albo nie, bo bym powódź wywołała .Przepraszam za smutki w taki piękny sloneczny dzień . Już mi się odechciało 2 dzieciaczka :o Eee poczekam jeszcze te parę lat ;) Obecna mamo - mój też czasem da popis. Ale tak samo jak ty i Kasia L. jadę po nim do utraty tchu. A wtedy leci najbradziej rynsztokowe słownictwo jakich menel by się nie powstydził. Tak było u nas jak nie chciał zostawać z małą. I tylko uśpij mu dizecko. A taki wał. Wczoraj wyszłam na 3 godziny i choć widziałam po minie, że mu nie pasi, to nawet się nie spytałam, czy mu to nie przeszkadza. Qurfa chciał tego dziecka tak samo jak ja to niech robi to samo. Ale my już się dotarliśmy dosć, darłam się najbardziej przez pierwsze 63 miesiące. Potraił jak ja kąpałam pójśc sobie oglądać tv a ja niemal dostwałam spazmów ze wściekłości. Ale to faktycznie jest okropne jak oni nie chcą pomagać. Mój to kiedyś próbował się wymigać od przewijania i byle jak zakładał pieluchę, to na siłę go uczyłam jak ładnie założyć. Teraz nawet (bo wczęsniej nie potrafił) umie znaleźć w szafce ubranko i przbrać ;) Ale oporny był i jest nadal. Ale nie narzekam już tak, bo pomaga jak może. tylko uspiać małej nie potrafi, albo ona nie potrafi zasnać przy nim ;) A tak w ogóle to chyba opatentuję mój sposób na zasypianie małej samej w łóżeczku ;) Bo tak: od dłuższego czasu zabierałam ją rano do sioebie i sobie spałyśmy. wieczorami lulałam, bujałam, śpiewałam, tuliłam, głaskałam itp. Az pewnego dnia, mnie wnerwiła, odłożyłam ją do łóżeczka, otuliłam kołderką a ona zasnęła!!! Bo ja jej rano nie usypiałam, tylko karmiłam i przytulałam głowę do jej głowki. A ona sama zasypiała i to się chyba przeniosło na wieczorne spania :) Tfuu tfuuu ;) Obecna mamo - u nas już jest słonecznie w lubuskim :) Może do Was na morze też słonko zawita dzisiaj :) Czego ogormnie życzę! Miłego dnia kochane mamusie :)
  22. Elo!!! Ja jak zawsze z rzadka ale na moim topiku cuda się dzieją i ciąża za ciążą ;) hihih uciekam bo może to zaraźliwe :p U na dziś dostrzerzone zostały dwa zębole!!!!! Znaczy się takie dwie malutkie plamki ;) Rety - doczekałam się :D I oczywiście się poryczałam ;) Chantall ja też chce na fitnes!!! Mam brzucha z przodu, niby ważę idelanie do wzrostu ale źle się czuję z taką wagą, mam 171 i 65 kg. No i potrzebuję wzmożonego kontaktu z ludźmi :o Lidka dziś powiedziała parę razy mama :D Jak miałam jej dawać jeść. REty ale ślicznie słuchać takiego slowa. Obecna mamo - teraz to się cieszę, ze nie pojechalam nad morze, tylko jedziemy w gory, intuicja mnie nie zawiodła ;) Tobie jest tam wspaniale nawet w taką pogodę a ja bym pierdolca dostała ;) My też dziś mieliśmi inaugurację mięsnego posiłku, u nas zapoczątkowaliśmy Gerberem: Jarzynki z cielęcinką :) Smakowało i to jak :D A na deser jabłka z brzoskwiniami. A ja też mam sama zamiar gotować, własnie kupiłam blender, bo mikser pozostawiał takie grudki i mała pluła moją pyszną zupką ;) Wiecie co dziś zobaczyłam na innym forum? Zdjęcie 5,5 miesięcznej dziewczynk, ktora jeszcze oczywiście sama nie siedzi w chodziku :o Jej mama zacieszała się, że córeczka lubi w nim siedzieć, a dziecko wisiało norlmalnie na tym. Koszmarne są takie matki :o Osti - ja ostatnio zakupy znielubułam, bo mala nie daje mi nic a nic spokojnie pooglądać ;) No i gratuluję zdania egzaminu :D A obrona kiedy? Coś się miałam zapytać i zapomniałam ;) Jak zawsze :) W każdym razie, aaa już wiem, pisałyście coś o wadze, moja Lidka ma 75 cm i około 7 kg :) W kadym razie z ciuszków na 74 powoli wyrasta :o Dziś zakupiłam na 80 bodziaki :o W piątek mała skończy 6 miesięcy a mój mąz się broni. Chciałabym pójśc do fotografa i zrobić takie rodzinne zdjęcie :) To chyba fajny pomysł?? I to w piątek 13 ;) haha :D Caluski dla Waszych bobasków :D
  23. Elo! Dołączę się do radiosnych nowin ;) Idą dwa zębole od dołu!!! widać takie dwie malutkie plamki :D A Lidka jakoś nie marudzi, nie ma gorączki itp. Może więcej kupeczki robi. No i coraz częściej słyszę \"mama\" :D Aj love maj bejbi :D Was też love :D Troszkę mi to nastrój poprawiło. Ale jeszcze przede mną długa droga do \"normalności\" :) Ściskam!!! Ciekawe jak Asia? I jak mama Jagulki?
×