Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zmieszana zblotem...

jak mozna..

Polecane posty

Gość zmieszana zblotem...

Jak podle mozna sie czuc ,gdy mocno,bezgranicznie zaufa sie trugiemu czlowiekowi a nastepnie tak samo mocno zostaje sie przez niego oszukanym....nigdy, nigdy nikomu nie zaufam.....tak podle sie czuje... Ludzie przestanmy sie krzywdzic nawzajem......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to tylko facet był prawda
można się było tego spodziewać..nic nie poradzisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapomnij o nim
i spusc wode. Nie wszyscy sa tacy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmieszana zblotem...
hmmmwiecie co? ciezko sie podniesc kiedy co chwile od zycia dostaje sie po dupie....ile mozna????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JA JUŻ NIKOMU NIE WIERZĘ
I W NIKIM NIE POKŁADAM NADZIEJI,TAK JEST BEZPIECZNIEJ, PRZYNAJMNIEJ NIKT MNIE JUŻ NIE ZRANI

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co cie nie pokona
to cie wzmocni, nie daj sie pokonac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmieszana zblotem...
kurwa!!! ile mozna sie podnosic????? co to znaczy ,ze gdy cos cie nie pokona to cie wzmocni??? ile razy mam sobie to mowic? ile pytam?? ja przestalam wierzyc w czlowieka, bo czlowiek rani..a ja juz nie chce byc raniona, juz dosyc, juz nie pozwole na to...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kazdy ma lepsze i gorsze dni, rozne zdarzenia dostajemy od losu,raz lepsze a raz gorsze, ale najwazniejsze jest to, by sie podniesc, nawet wtedy kiedy nie starcza sil i wydaje sie,ze juz lepiej nie bedzie to jednak zawsze po burzy wychodzi slonce :) Nikogo zycie nie jest uslane rozami....po prostu idz dalej, do przodu i glowa do gory.Zycze Ci wytrwalosci....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klaudiaaaaaaaaaa
I jak sie zgadzam są przecież granice kiedy człowiek już dłużej nie może, ja tez już nie wierzę w ludzi wcale Tyle razy mnie już zranili że kiedy ktos wykaze w stosunku do mnie odrobine serdecznosci- co zdarza sie czasem, to po prostu jestem w szoku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmieszana zblotem...
owszem, wstane i bede szla dalej, ale nez zaufania drugiej osobie...bede sama, najwidoczniej tak ma byc...a co do slonca po burzy...u mnie juz dawno nie bylo slonca, a nawet jesli to bylo to zludne slonce....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kazdy dostaje kopniaki od losu, ale one sa chyba po to, by nas wzmocnic....usmiechniesz sie dopiero wtedy, gdy \"emocje juz opadna,jak po wielkiej bitwie kurz\" i zrozumiesz, ze czlowiek i tak jest sam pomimo,ze jest w tlumie. Jednak i tak wielkim szczesciem jest to,ze jestes zdrowa a reszta jest drugoplanowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość laurentyna
a ile Ty masz lat zmieszana?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość owca -
nawet nie wiesz jak bardzo Cie rozumiem.... teraz mocno Cie przytulam, glaszcze po glowce i mowie: " Jestes bardzo kochanym czlowieczkiem, nikt nie zasluguje na Twoje lzy, a ten, kto na nie zasluguje, na pewno nie doprowadzi Cie do placzu".... przed chwila (moze pol godziny temu) dowiedzialam sie prawdy o moim bylym (ktory wyznajac mi milosc jednoczesnie krecil z moja kumpelka, ktora jeszcze wtedy nie wiedziala, ze jestesmy razem). I tez juz nigdy nikomu nie uwierze. Nikomu nie zaufam. Przez ostatnie pol roku nie spotkalo mnie tak naprawde nic dobrego. Moja kumpela zmarla w wypadku, zerwalam z tym ciulem, dzis dowiedzialam sie jak to naprawde bylo... Jeszcze dodatkowo facet, w ktorym sie zakochalam poszedl do semika. I jak tu funkcjonowac skoro gdzie nie postawie nogi, sypie sie grunt?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość owca -
do dupy z tym :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmieszana zblotem...
ja mam 28....ale czy to ma jakies znaczenie? ktos powiedzial ,ze wazne ,iz jestem zdrowa...owszem ,ale moja dusza cierpi a gdy dusza cierpi to i choroby cialu przynosi.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość laurentyna
a więc jestes jeszcze taka młoda ... jeszcze wszystko mozesz wyprostowac, powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmieszana zblotem...
taka mloda ajuz tyle cierpienia...i to przez innych ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość laurentyna
zawsze sie cierpi przez innych ludzi, a kobiety to do siebie mają że cierpią głównie przez facetów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmieszana zblotem...
z dnia na dzien trace sens zycia..dlaczego tak malo radosci w stosunku do cierpienia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sensu w życiu trzeba szukać :) Wiem, jak to zabrzmiało, ale właśnie jestem na takim etapie, kiedy tego sensu mi brak...też zawiodłam się na ludziach, a szczególnie na jednym człowieku...też obiecywał, nadal obiecuje, ale ja już nie wierzę...najtrudniejsze jest t, że człowiek w którymś momencie uświadamia sobie, że wszystko zależy od niego i zastanawia się co dalej?? Więc co dalej z Tobą Zmieszana?? Zmuś się do zrobienia czegoś dla siebie, nie mówię o dupereli - idź do fryzjera, itp. Zrób coś o czym kiedyś marzyłaś, a teraz marzenie schowało się gdzieś w zapomnieniu...małymi krokami buduj swoją rzeczywistość tak, by się w niej nauczyć żyć z radością nawet w samotności...a kiedy już będziesz troszkę szczęśliwa, poznasz kogoś, może zostanie Twoim przyjacielem, a może tylko kumplem, a może spełnisz swoje marzenie...Życie jest za krótkie żeby się załamywać, szkoda czasu na smutek przez innych ludzi, zrób coś dla siebie, bądź egoistką, choć przez jedną chwilę... Nie powiem, że negatywne doświadczenia wzmacniają, bo to nieprawda. Ważne jest to, by umieć się po nich podnieść...Życzę Ci dużo siły 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klikając sobie
mnie też ktoś kopnął w tyłek parę tygodni temu...też mam 28 lat i też siedzę tutaj na kompie i wylewam żale..... jestem silna, otwarta na świat, ludzi, optymistka......ale kurde pytam się dlaczego???? Dlaczego ciągle muszę się dźwigać, by było dobrze i by za chwilę się przekonać że to była fikcja? Bo jestem prawdziwa, bo jestem szczera, bo jestem sobą????? no i dobrze, do dupy ten świat, nie moje życie i ja, ale właśnie ten świat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oszukany
akurat zasuwałem jak wół,naprawiałrm zardzewiałe rzęchy aby moja słodka miała na ciuszki i kosmetyki i co tam jeszcze i dowiadziałem się jak ostatni osioł że dała się przygruchać jakiemuś pajacowi o czystych rączkach który "ją rozumie itp" no i tak zawalił się mój świat mam chęć zabić ich oboje mam nadzieję że ta cipa i jego wystawi jak i mnie dałem się zrobić jak ostatni jeleń

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmieszana zblotem...
ja zrobilam z siebie idotke,bo zaufalam,,,proszono mnie o to i tak bardzo tego chcialam..otworzylam swoja dusze , podzielilam sie swoja intymnoscia, powiezylam swoje sekrety wtedy myslalam aniolowi.Tymczasem aniol zwyczajnie sie ulotnil..bez tlumaczenia i uprzedzenia...byl jedyna osoba, ktora wiedziala o mnie tak wiele..cieszylam sie z kazdego wspolnego dnia, myslalam ,ze on tez...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klikając sobie
zmieszna - no właśnie, ja też podchodziłam do nowego związku z wielką wielką rezerwą, już swoje przeszłam i prosiłam o to, zeby było normalnie i bez numerów, bo po prostu mi się nie chce.... chę normalnego związku, ciepła, bezpieczeństwa, dawania siebie nawzajem......no i buch, znowu się nie udało, z dnia na dzień pan stwierdził, że nie ma sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
ejże, to on zrobił z siebie idiote, że nie docenił Twojego zaufania! Twoje "szczęście w nieszczęściu" że po prostu sie ulotnił z tą całą wiedzą o Tobie... uwierz mi że dużo gorzej by było gdyby wykorzystał to wszystko przeciwko Tobie... po czymś takim trudno sie pozbierać... i trudno ludziom spojrzeć w oczy... żeby przypadkiem nie wyczytali z nich czegoś o Tobie, bo znów mogliby Cie skrzywdzić... a jednak ja sie pozbierałam, i Ty też sie pozbierasz... teraz widzisz wszystko w czarnych barwach, ale bedzie lepiej... i jeszcze coś Ci powiem... znów komuś zaufasz, to będzie po prostu dużo trudniejsze, ale do zrobienia... trzymam za Ciebie kciuki i pozdrawiam cieplutko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak tak ........
ja tez ufalam swojemu męzowi, ale chyba za bardzo, bo kurwa maslane oczy rozchylila nogi, a teraz to on sie przekona jak to jest byc zdradzanym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmieszana zblotem...
najgorsze jest w tym wszystkim to ,ze pomimo tego co zrobil ja caly czas czekam na sygnal od niego.....i po co? dlaczego tak ciezko pogodzic sie z tym okrutnym faktem,ze zrobiona mnie w balona?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do tak tak
doskonale Cię rozumiem :( ja też ufałam mężowi przez 6 cholernych lat, nawet nie pomyślałam o innym facecie. A on napotkał chętną mężatkę i wszystko sie zawaliło. Do zdrady nie doszło ale stracił moje zaufanie na zawsze:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×