Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

scarlett_o

Kącik myśli niecodziennych dla tych, co odeszli

Polecane posty

To nie był dobry rok. Zabrał mi najpierw mamę, potem, za trzy miesiące, ojca. ChciałeŚ Tato być z Mamą, nie umiałeŚ inaczej. ByliŚcie jak jesienne liście z opowiadania I. Singera. Zawsze razem, do końca. OchranialiŚcie się wzajemnie i ochranialiście swoje dzieci. Ale wiatr zdmuchnął wasze istnienie, bo taka jest moc natury. Nie zdmuchnął tylko Waszej miłości, tego nie jest w stanie zrobić. Nie zdmuchnął mojej miłości - ona trwa. W Dniach Zadumy myślami jestem z Wami i dziekuję za wszystkie dobre dni, jakie wyczarowaliście w moim życiu. A może i Ty napiszesz tu coś do tych, którzy ODESZLI? \"SPIESZMY SIĘ KOCHAĆ LUDZI...\"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość singer
"Czas jest zmianą, tam, gdzie nie ma zmian - czas nie istnieje" B.I.Singer "Certyfikat"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"Ja, Kubuś Puchatek, nagle muszę rozmyślać o sprawach za trudnych dla mego małego rozumku. Nigdy nie zastanawiałem się nad tym, co tam jest za naszym ogrodem, w którym zamieszkaliśmy ja, Prosiaczek, Królik i Kłapołuchy z naszym przyjacielem Krzysiem. To znaczy my mieszkaliśmy tutaj dalej i nic się nie zmieniło i właśnie zjadłem z baryłeczki miodu moje małe co nieco, tylko Krzyś odszedł na chwilę. Sowa Przemądrzała mówi, że zaraz za naszym ogrodem zaczyna się Czas, a to jest taka studnia strasznie głęboka, w którą kiedy tylko ktoś wpadnie, leci i leci w dół, aż nie wiadomo, co się z nim dzieje. Martwiłem sie trochę o Krzysia, żeby nie wpadł, ale wrócił i wtedy go zapytałem o tę studnię. \"Puchatku - powiedział - byłem w niej i spadałem, i zmieniałem się spadając, nogi zrobiły mi się długie, byłem duży, nosiłem spodnie do ziemi i broda mi urosła, potem posiwiałem, zgarbiłem się, chodziłem o lasce i wreszcie umarłem. Pewnie to wszystko mi się tylko śniło, bo było jakieś nieprawdziwe. Zawsze dla mnie prawdziwy byłeś tylko ty, Puchatku, i nasze wspólne zabawy. Teraz już nigdzie nie odejdę, nawet gdyby zawołali mnie na podwieczorek\". Krzyś [Piesek przydrożny, 1997]. Czesław Miłosz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×