Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie rozumiem ...

Dlaczego czuje sie tak dziwnie?

Polecane posty

tak wiem o czym piszesz, może dla kogoś z zewnątrz też wygląda że mam wiele... a mi jednak czegoś brakuje .... łądnie powiedziane...\"bywają\" a nie \"są\" nie pozostaje nic innego jak czekanie na tych \"dobrych i odpowiednich \"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja moglabym ich miec na wyciagniecie dloni, tych wlasnie \'dobrych\' ale musialabym zerwac ze swoim dotychczasowym zyciem... niby jest zle, puste, ale tak trudno jest wszystko skreslic wszystko co znane i zaczac od nowa... balabym sie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
złe i puste??? ja sie boje każdego dnia,bo nie wiem co przyniesie(może dla kogoś to właśnei sens życia-nowe przygody) wszystkiego co jest nowe i nieznane...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlasnie sie wysysla, wiadomosc ma 7 mega wiec troche bedzie szla:-) \'zle i puste\' choc znane... paradoks... mam dosc ustabilizowana sytuacje, a jednoczesnie cholernie sliska...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przez ten czas nie zaznajomilas sie ze swoim nieszczesciem na tyle, by bylo ono w miare przewidywalne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agnie
przepraszam,że się wtrącam,ale: dziewczyny, nie generalizujcie tak potwornie:) SĄ prawdziwi przyjaciele (ja przynajmniej takich mam; kilka sztuk sprawdzonych w różnych sytuacjach) SĄ też ludzie bezinteresownie życzliwi; ja nie wiem chyba to ja jestem "z innej bajki" bo cholerrrrnie dużo tej życzliwości dostaję, nawet od prawie obcych ludzi ostatnio; ale może też chodzi o to, że ja to DOSTRZEGAM;) no i o to, że nie mam już 17lat tylko dużo więcej bedzie git, dziewczyny, zobaczycie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie niby raz jest lepiej, raz bardzo żle kiedy z każdej \"strony \" dzieje sie cos złego... ale nigdy do końca dobrze, straszna huśtawka, można nie zwariować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agnie, moze troche generalizuje, ale... mam swoje doswiadczenia... tak jak pisalam, znam tez osoby zupelnie zyczliwe, otwarte, \'z innej bajki\', tylko, ze nie moge do nich dotrzec.... dluga historia... niemniej dostrzegam ich... tez nie mam kilkunastu lat... zycie mnie niestety troche doswiadczylo... choc wiem, ze nie wiek decyduje o dojrzalosci *** nie rozumiem, w stalosci tez sa hustawki... chwilowo oslabiaja, ale ogolnie wzmacniaja - wiem to takze z doswiadczenia:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak do wszystkiego można sie przyzwyczaić, wtedy staje sie przewidywalne, ale skoro ciągle dochodzi coś nowego ? Ja mam więcej niz 17 lat i naprawde staram sie dostrzegać tą życzliwość, czasem może na siłe... Wiem że to bardzo egoistyczne, ale ciągle zadaje sobie pytanie dlaczego moi rówieśnicy i nie tylko moga normalnie żyć, napewno mają problemy, ale nie takie \"podstawowe\" i sa szczęśliwi bo widze to... mnie nie rozumieją, nie wiedzą o co mi chodzi , być może dlatego że nie chce im tego eytłumaczyć ale nie przejdzie mi to przez gardło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dostalas maila? chyba zebralo ci sie jednczesnie pare nieszczesc... mi jakis czas temu przydarzylo sie podobnie... i tez zupelnie nie chcialam o tym mowic... do tej pory nie chce, przezywam to sobie zupelnie sama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agnie
mam nadzieję, że się nie obrazicie, że trywializuję, ale po prostu polecam poczytać sobie coś Seligmana:) dziewczyny, bardzo dużo zależy do naszego sposobu patrzenia na świat i widzenia siebie w tym świecie; jak was słucham - to mam wrażenie, że spodziewacie się już tylko tego, co złe... a życie jest takie piękne:) zauważyłam też coś takiego,że ludzie którzy opowiadają o braku prawdziwych przyjaciół mają często tendencje do tego, żeby "rzucać się" na mało nawet znane osoby i szybko przechodzić do zwierzeń na bardzo osobiste tematy; fajne przyjaźnie natomiast rosną sobie powolutku - zaczyna się od wspólnego zajmowania się pierdołami, a potem kroczek po kroczku do jakichś poważnych spraw, rozmów, itd. Przynajmniej u mnie się ten patent sprawdza (polecam;))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agnie, nie spodziewam się tylko zlego nie rzucam sie ze zwierzeniami na nowo poznane osoby - wrecz przeciwnie, jestem nieufna, az do przesady (podobno) a swoja droga, i tak przy okazji, czy ty przypadkiem nie jestes osoba mloda? mam takie wrazenie, popraw mnie jesli sie myle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
empiness--- dostałam, dziękuje, właśnie słucham A ja już sama nie wiem, niby chce żeby ktoś wreszcie zauważył że jest mi źle ale z drugiej strony nie chce mówić o moich problemach i jestem z nimi w rezultacie sama Agnie--- jak tylko spodziewam sie czegoś dobrego, już już prawie wierze że jeszcze bedzie wszystko ok to dostaje takiego kopa po którym długo sie podnosze... Ale ja sie na nikogo nie rzucam... i nawet tym najbliższym nie zwierzam sie...bo po co ich martwić...a co dopiero mało znane osoby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niech sie dzieje co chce tu jest moje gg jakbyście kiedyś przypadkiem miały ochote do mnie coś napisac... 7453260 bo już niestety musze isć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie rozumiem, na gg pewnie nie napisze, bo nie mam takiego anonimowego... ale na maila pisz smialo - rzadko go sciagam, ale jesli sciagne, to na pewno odpisze... pozdrawiam i naprawde trzymaj sie - jestem z toba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×