Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość anka skakanka

czy to normalne??????nie jestem matka wiec sie pytam?

Polecane posty

Gość anka skakanka

ze jednemu synowi kupuje sie:auto,mieszkanie,pomaga sie w placeniu za przyjemnosci i rachunki,placi sie za studia a drugiemu DOSLOWNIE NIC?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie to nie jest normalne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kajja
pytanie dlaczego tak jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to jest zwykłe
rodzicielskie qrestwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SloneczkoNibylandii
często tak bywa że jedno dziecko kochają rodzice bardziej a inne mniej. I najśmieszniejsze jest to że kochaja mocniej to gorsze pod względem charakteru ...... ale pewno jest takie przez rozpuszczenie go....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość misia pisia
A przepraszam , co to znaczy "gorszy pod względem charakteru" ? Jaki charakter jest gorszy , a jaki lepszy ? Bo zdawało mi się zawsze , że to jest kwestia upodobań. Dla jednego jakaś cecha będzie wadą , dla innego zaletą. Uważam też , że właśnie RZADKO tak jest , że jedno dziecko się kocha bardziej i trzeba być skończonym debilem , żeby - nawet jeżeli już się zdarzy , że obydwoje rodzice lepszy kontakt mają z jednym dzieckiem - tak jawnie to okazywać. No ale są takie przypadki , niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość starsza siostra
No ale musicie przyznac ze czasem jest tak ze jedno z rodzenstwa latwo sobie radzi w zyciu, jest bardziej zdolne itd, a drugie potrzebuje wiecej uwagi i pomocy ze strony rodzicow... to naprawde nie znaczy ze jak rodzice bardziej pomagaja jednemu dziecku to kochaja mniej to drugie...tylko moze wiedza ze to drugie radzi sobie dobrze bez ich pomocy a pierwsze potrzebuje wiecej.... powiedzmy opieki.... sama jestem starsza sieostra i moze mlodszy brat ma wiecej niz ja mialam... rodzice bardziej mu pomagaja jesli chodzi o szkole itd ale w ani jednej sekundzie nie bylam o to zazdrosna bo ciesz sie ze na razie radze sobie dobrze bez ich pomocy ale jak tylko cos bede potrzebowac zawsze moge na nich liczyc....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka skakanka
w tym przypadku mlodszy roznica 7 lat 24 a 31lat kiedy starszy mial 20 lat dostal mieszkanie bardzo ladne na strzezonym nowiusim mieszkaniu,mlodszy byl zareczony mial plany,kiedys tylko powtarzam tylko sie zapytal czy tez dostanie mieszkanie pol w zartach pol na serio a matka na to"i co jeszcze"?kiedy ten mlodszy chcial isc na studia uslyszal"ty nas w to nie mieszaj" itp....czyli jedmnak tu nie chodzi o charakter dziecka tylko psychiczne skrzywienie rodzica!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka skakamka
a starszy to wszystko dostal bez pytania...... do starszej sistry sek w tym ze mlodszy nie moze liczyc i co wtedy ma zrobic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość starsza siostra
Olac starych i liczyc na siebie.... wogole dla mnie to to cale kupowanie mieszkan mlodym przez rodzicow to jakas jedna wielka pomylka... moi rodzice sa troskliwi i moge na nich liczyc ale na pewno nie na to ze mi mieszkanie fundna i moze do tego jakies autko. To naprawde jakas paranoja, mlodzi musza sie sami dorabiac...bo jak z nieba spada to wlasnie potem ma sie takie problemy jak Twoje...ze tamten dostal a ten nie. Niech ten mlodszy poprostu wezmie sie do roboty, niczego nie zada i pokaze staruszkom na co go stac. W ten sposob zyska sobie ich szacunek a jak nie to przynajmniej wobec siebie bedzie mogl powiedziec ze to co ma zawdziecza swojej pracy!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka skakanka
do starszej siostry ale liczy sie sam fak,ze jeden ma a drugi tylko patrzy,t on i tak juz niczego nie chce, ja wychodze z takiego zalozenia:nie stac mnie na kupienie obu mieszkan nie kupuje zanemu!moze sie myle?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a może wychodzą z założenia (rodzice), że skoro kupili starszemu mieszknaie to młodszy kiedyś odziedziczy te w którym Oni mieszkają... i wtedy bedzie sprawiedliwie... nie każdego stać by kupić po mieszkaniu każdemu ze swoich dzieci... a takie rozwiązanie byłoby fair... np. rodzice kupili mojej starszej siostrze mieszkanie... na mnie mieszkanie zapisali dziadkowie... narazie z mężem wynajmujemy mieszkanie bo babcia jeszcze tam mieszka (i oby jak najdłużej jej się żyło :) )... i wcale nie uważam, że to nie fair, że siostra ma już własne a ja jeszcze wynajmuję... kiedyś też bede miała własne a wiem, że rodzice kochają nas jednakowo... poprostu po co mi drugie mieszkanie skoro kiedyś odziedziczę jedno po dziadkach??? poza tym dlaczego oglądasz się na czyjąś rodzinę??? skoro jego rodzce nie chcą lub nie mogą Wam kupić mieszkania to niech kupią Wam TWOI rodzice... proste...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość starsza siostra
Znasz moje zdanie na temat kupowania mieszkan mlodym...sama teraz jestem w tym wieku ze planuje zalozenie rodziny itd...ale od rodzicow niczego nie oczekuje, a juz na pewno nie kupna mieszkania!!! Wiec dobrze robisz, niech sie sami staraja;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka skakanka
tak,tak powtarzam liczy sie fakt skoro nie dlai na mieszkanie tak jak bratu to mogliby chodz pomoc w edukacji a tu nic,dodam ze ten mlodszy w sumie potrzebowalby mieszkania ma zone strszy kawaler....zeby nie bylo to jest rodzina przyjaciela

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
teraz to już w ogóle nie rozumiem??? jeśli sprawa nie dotyczy beżpośrednio Ciebie to po co wtykasz nos w nie swoje życie? chcesz stwierdzenia faktu?? więc dobrze... nie powinno tak być... ale to nie Twoja rodzina i nie Twoja sprawa... i nie Tobie to oceniać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka skakanka
ale moi przyjaciele oh popelnilam zbrodnie a teraz czeka mnie..kara

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sloneczko Nibylandii
MISIA PISIA "gorszy charakter" to taki charakter rozpieszczonego bahora trudny do rozmowy bo liczy się tylko ja ja ja ja.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odpowiedź jest prosta: bo tak zdecydowali rodzice. Koniec. A dlaczego Twoi nie kupią Wam mieszkania?? A gdzie jest powiedziane że rodzice mają obowiązek kupowania Wam mieszkania, może wolą kupić tamtemu synowi, to ich święte prawo. A może po prostu nie akceptują Ciebie i nie chcą fundować Ci lokum?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odpowiedź jest prosta: bo tak zdecydowali rodzice. Koniec. A dlaczego Twoi nie kupią Wam mieszkania?? A gdzie jest powiedziane że rodzice mają obowiązek kupowania Wam mieszkania, może wolą kupić tamtemu synowi, to ich święte prawo. A może po prostu nie akceptują Ciebie i nie chcą fundować Ci lokum?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ssssssssss
znam to, ja mam mieszkanie on mieszka u mnie on ma brata - brat jeszcze mieszka z rodzicami - oni mu kupia a mojemu guzik. niesprawiedliwe. pozatym jak moj byl mlody to jego rodzice nie mieli wiec jeden i drugi nie mial, a traz dorobili sie, tylko mlodszy jest na utrzymaniu i ma wszystko ajak nam zabraknie to tylko slyszymy ze przecież pracujemy. i ze oni na utzrymaniu maja juz tylko jednego syna. az wstyd ze takich bede miec teściów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odpowiedź jest prosta: bo tak zdecydowali rodzice. Koniec. A dlaczego Twoi nie kupią Wam mieszkania?? A gdzie jest powiedziane że rodzice mają obowiązek kupowania Wam mieszkania, może wolą kupić tamtemu synowi, to ich święte prawo. A może po prostu nie akceptują Ciebie i nie chcą fundować Ci lokum?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PS Irytują mnie ludzie, którzy chcą żeby im coś DAĆ. A może samemu trzeba się postarać? Ja nic nie otrzymałam od teściowej. Słownie nic. Nawet prezent ślubny kupiony najtańszym kosztem i uważam że jest ok, to była jej decyzja i jej pieniądze. Nie mam pretensji. A wyciąganie ręki trochę trąci wybacz Rumunami....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość misia pisia
Ja bym tam pretensji nie miała , bo nie chcę wcale , żeby ktoś mi dawał prezenty , zwłaszcza bardzo drogie. Ale gdybym usłyszała , przy rozmowie o mieszkaniu (mam na myśli rozmowę , że kiedyś sobie zamierzamy kupić mieszkanie , a nie taką , żeby ktoś nam kupił) - my mamy już tylko młodsze dziecko na utrzymaniu , nic od nas nie dostaniesz - to byłoby mi przyktro , po pierwsze ze względu na agresywny ton takiej wypowiedzi , po drugie , że rodzice traktują mnie jak pasozyta , który tylko czyha , żeby im coś wyszarpać . Jakby mi powiedzieli , że mi pomogą , to by mi było miło , bo to znaczy , że nie zostawią mnie samej , jak coś pójdzie nie tak , ale z pomocy bym nie skorzystała. Chodzi o gotowość do pomocy , nie o pomoc samą w sobie. No chyba że ktoś sam sobie nie daje rady , ale akurat własne mieszkanie to nie jest jakaś pierwsza potrzeba , jak sięnie ma to można wynajmować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ANKA SKAKANKA
nie tu chodzilo mi tylko o zasady ten mlodszy syn teraz juz nic od nich nie chce!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka skakanka
jasne ze wieksza frajda jest jak zarobisz na mieszkanie /samochod/wakacje itd.. sam/sama ale wypowiedz matki wydaje mi sie chora: "tylko powtarzam tylko sie zapytal czy tez dostanie mieszkanie pol w zartach pol na serio a matka na to"i co jeszcze"?kiedy ten mlodszy chcial isc na studia uslyszal"ty nas w to nie mieszaj" itp....czyli jedmnak tu nie chodzi o charakter dziecka tylko psychiczne skrzywienie rodzica!"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anturia
temat poplynal w inna strone te wszystkie "a dlaczego maja kupowac dzieciom" nie sa na temat! Tu chodzi o to dlaczego kupiono mieszkanie jednemu podczas gdy drugi nie moze liczyc nawet na pomoc w platnosciach za studia i czy to jest normalne. Kwestia mieszkania; to nie jest normalne , jesli nawet nie stac ich na dwa mieszkania to nie kupuja zadnemu! A jesli jest faktycznie tak ze to ich bedzie na tego drugiego to wypadaloby na ten temat porozmawiac i wyjasnic dlaczego tak jest, bo rozumiem ze taka rozmowa sie nie odbyla. Dzieci powinno sie traktowac rowno. ja i moja siostra bylysmy tak traktowane i dzieki temu zadna z nas nie czuje sie gorsza i nie skaczemy sobie z zawisci do gardel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×