Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 29pomylka

juz nie moge tego zniesc

Polecane posty

Gość 29pomylka

powiedzialam chlopakowi, zeby zastanowil sie nad naszym zwiazkiem - czy go chce, czy nie... Od rana sie nie odezwal - siedze sama w pokoju i gryze poduszki :( nie wiem gdzie isc, co robic :((( co za fatalne uczucie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mika_Mika
oj znam znam to uczucie....nie tak dawn z nim się pożegnałam, i dobrze, bo teraz w końcu oddycham, przedtem się dusiłam. Ta niepewność, wręcz błaganie o uczucia....w związku powinno się dawać, dawać,dawać...ciągła niepewność zabija! życzę powodzenia :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 29pomylka
już na serio nie daję rady... za chwile zadzwonie, zapytam co u niego... :((((((((((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 29pomylka
jakie to potwornie trudne! skad mam wiedziec czy to zakonczyc, czy nie? :( nic nie wiem! :( dlaczego on mnie juz nie kocha? dlaczego ja nie moge o niczym innym myslec?! ;'(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i co ci da ten telefon? daj mu troche czasu. niech sie zastanowi, czy cie naprawde potrzebuje i kocha. najgorsze, co mozesz zrobic, to sie narzucac. nie sadze, zeby faceci za tym przepadali. jesli sie odezwie i powie, jak bardzo za toba tesknil, tzn. ze moze zrozumial wreszcie swoje uczucia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 29pomylka
Obmywam sobie piszczele moczem klaczy ze schroniska dla koni wykupionych z transportu na rzeź "Gaja".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 29pomylka
piękna - dziekuje za twoje slowa... ja juz na prawde nie mam sil... juz stracilam je kilka lat temu. kompletnie nie wiem jak sie zachowywac, co mowic, co czuc :((((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 29pomylka
po prostu mnie rozsadza... :( przyjaciolki akurat powyjezdzaly, na gg nie ma nikogo z kim moznaby porozmawiac... :( siedze przed kompem prawie zaplakana! :( on juz zrywal ze mna kilka razy - zawsze to ratowalam... ja tez juz w skrajnych momentach z nim zrywalam - on sie zgadzal, a ja wtedy z placzem blagaslam go, by wrocil :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość laska powiem Ci jedno
on ma cię w d..., a Ty mu się narzucasz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 29pomylka
przeciez nie raz bylo cudownie :( mowil mi, ze mnie kocha :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kochana, mam to samo za soba... i jest lepiej:) pomogl mi wlasnie ten topik. poczytaj i zrozum...czasami lepiej odpuscic. jesli on cie nie kocha, to go sila nie zmusisz. nie dzwon, nie pisz, daj sobie luz i zajmij sie soba. bo cos mi sie zdaje, ze zyjesz jego zyciem, a o sobie juz dawno temu zapomnialas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 29pomylka
nie mam nikogo! zostalam zupelnie sma! :( oswiadczyl mi sie... juz bylismy u ksiedza zarezerwowac termin :'( wszystko szlo do przodu! :( ale juz nic nie rozumiem z tego! nie wiem kompletnie o robic! nie chce mi sie zyc :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 29pomylka
Nie zapomnę tych chwil, kiedy czytałam mu fragmenty z "Bravo Girl" a on w tym czasie w melancholicznym skupieniu sączył nalewkę porzeczkową ze słoika po sałatce szwedzkiej firmy "Rolnik" z Siewierza, przecierając sobie fularem ze szmaty używanej do przemywania podłogi w przychodni wenerologicznej w Zduńskiej Woli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 29pomylka
znaczy - tors sobie przecierając, o czym nie napisałam bo mam skrofuły na ciele migdałowatym :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 29pomylka - ta prawdziwa
wczoraj czytalam na kafeterii, ze najlepiej znalezc kogos innego, zeby bylo latwiej :] ale skad? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksiądz pijok
Po co się męczysz ? Jak tak co chwilę zrywacie ze sobą , to widać nie jest wam razem do końca dobrze ze sobą. Po co tak z kimś być z przymusu ? Bądź raz silna i zakończcie też beznadziejny związek raz na zawsze . Znajdziesz kogoś lepszego dla siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksiądz pijok
Jeśli chcesz, to ja ci zapewnię niezobowiązującą penetrację analną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polecam szukanie
w kółku parafialnym, badz kółku gospodyń wiejskich albo ostatecznie w osiedlowym klubie seniora

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 29pomylka - ta prawdziwa
to nie jest takie proste... :( jak mam znalezc kogos innego? :( to nie jest takie proste... :( faceci sa okropni w wiekszosci - trudno cholernie znalezc kogos normalnego :( moj byl... moze i nadal ejst? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po tym jak go nam opisałaś
to on jest taki normalny jak ze mnie zakonnica...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 29pomylka - ta prawdziwa
zaginęły mi wecki z gęsiwem. Chyba se coś zrobię a widok nie będzie ładny :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksiądz pijok
Nie wiem , czy on jest normalny , czy nie , ale nie wygląda na to , żeby cię kochał. Chyba jest z tobą z braku laku albo z litości , z przyzwyczajenia. Nie znaczy to , że ci czegoś brakuje - po prostu wasz związek nie jest fajny i tyle. A następny sięznajdzie , nie ma strachu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 29pomylka - ta prawdziwa
Ty jebany podszywaczu - chuj ci w zasrany ryj po stokroć, zarzygany pedale! :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kitka ja
ehh a ja mam odwrotny problem i strasznie nie daje mi to spokoju. chłopakowi na mnie zależy, chciałby ze mną być, ja z początku uważałam że go lubię, fajnie mi się z nim gadało, żartowało ale teraz kiedy wiem że on nie chce przyjaźni wszystko się zmieniło. zaczyna mnie draźnić, często irytować, choć jest miły itd to im bardziej on chce się do mnie zbliżyć tym bardziej ja się od niego odsuwam. zalezy mi na nim ale jak na kumplu, nic do niego nie czuję i mało prawdopodobne żeby to się zmieniło. nie wiem co robić :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 29pomylka
zadzwonił, napisal maila... przeprasza mnie i prosi o to, zebysmy jeszcze raz sprobowali... nie wiem co robic do cholery! :''''( kitka... chcialabym miec problem jak ty... a ty pewnie wolalabys moj... ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×