Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie chcę się ujawniać

Dlaczego ja nie mam faceta??

Polecane posty

Gość nie chcę się ujawniać

Wiem, że takich topiców były tysiące, ale może ktoś spróbuję mi odpowiedzieć na moje pytanie. Kiedy jestem na dykotece, faceci proszą moje koleżanki o numery telefonów, one mogą przebierać do woli. W szkole wsyscy kręcą się wokół moja przyjaciółki, śliczna z niej dziewczyna więc wcale się jej nie dziwię. W supermarkecie czy na ulicy wszyscy zaczepiają moją 17-letnią siostrę. Ja mam prawie 20 lat, a czuję się kompletnie niezauważalna, nigdy nie miałam chłopaka, dlaczego tak się dzieję?? Moja przyjaciółka wmawia mi, że jestem atrakcyjna i, że to ja mam powodzenie, może tak było 3 lata temu, kiedy byłam super zgrabna i ładna, ostatnio przytyłam. Kiedyś to chcociaż miałam powodzenie i dobrowolnie nie chciałam z nikim być, a teraz chcę a nie mogę!! Może powinnam schudnąć?? Jestem nieśmiała i źle się czuję w towarzystwie facetów, wkrótce będę miała 20 lat, podczas gdy wszystkie koleżanki potraciły dziewictwo, ja nadal będę uchodziała za feministkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mroowa
brak ci pewnosci tak jak mi.schudnij i zacznij sie usmiechac...ja tez mam to w planach...a w sumie jestem w trakcie ralizacji:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomocny Alfred
na Twoim miejscu przestałbym chodzić na disco i skupił się na innych miejscach w których możesz kogoś poznać :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie chcę się ujawniać
Ale ja w swoim życiu tylko kilka razy byłam na dyskotece. Chodziło mi o codzienne sytuacje, ludzie poznają się w pociągu, na ulicy w sklepie, to czemu ja nie mogę???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konserwatywna
Piszesz,że uchodzisz za feministkę. Rozwiń to. Może tu jest pies pogrzebany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie chcę się ujawniać
Moja przyjaciółka ciągle powtarza, że jestem ładna, ale, że sama nie chcę faceta i powodzenie nie ma tutaj nic do rzeczy. Twierdzi, że mam zły kontakt z facetami, nie potrafię z nimi rozmawiać, moje poglądy są nieco feministyczne, ale one nie mają tutaj nic do rzeczy, ponieważ się z nimi kryję. Nie chcę faceta na stałe, nie chcę stałego związku, chcę po prostu mieć kogoś bliskiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nvrer
ogólnie masa może byc dłuzym problemem.MOze usmiechaj sie czesciej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niusia-Tygryska
znaczy się - do ruchania ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nvrer
niesmiała feministka?Ciekawe .Telewizja pokazuje feministki jako agresywne pozbawione kultury i skrupółow kobiety jak Kazimiera Sczuka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konserwatywna
Ty możesz to ukrywać,a oni to instynktownie czują.Takie kobiety inaczej patrzą,inaczej słuchają.Myślę,że nie potrafisz słuchać z otwartymi ustami i bawolim wzrokiem patrzeć ,a oni to lubią. Lubią jak ich się podziwia ,śmieje z durnych dowcipów.Jeśli tego nie lubisz to trudno będzie znależć faceta ,przynajmniej na dyskotece.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nvrer
nie ma powodzenia bo jest otyła i zaniedbana.Wezmy taka dode ma nawalone w mozgu ,a i tak ma powodzenie spore bo dobrze wygląda.Mimo ,ze w mozgu nic nie ma.Liczy sie wygląd to oczywiste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie chcę się ujawniać
Chodzi mi o samo powodzenie, o to, żeby faceci się mną interesowali, umawiali, nie muszę z kimś być, ale chciałabym się chociaż spotykać. Nie jestem gruba, po prostu kiedyś kiedy byłam o wiele szczuplejsza, poglądy miałam te same, wyraz twarzy ten sam, ale faceci i tak się za mną oglądali i to czasem dosyć ostentacyjnie. Chyba naoglądałam się za dużo romantycznych filmów, ale cóż muszę się zmierzyć z twardą rzeczywistością:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to coś
Trzeba mieć to "coś". A to "coś" siedzi w środku. Może za bardzo chcesz kogoć poznać i wszyscy potencjalni nowi znajomi wyczuwaja Twoja desperację... Może się Ciebie boją, bo masz poglady takie a nie inne (czytaj; jesteś inteligentna i wartościową dziewczyną i oni przy Tobie czuja się malutcy)... Czują, zę nie jesteś łatwa i odpuszczają... A moze jest w Tobie jakiś niepokój, brak wiary w siebie... To "coś" samo wyjdzie, jak zaakceptujesz siebie. Taką jaką jesteś - z kilkoma kilogramami więcej, mającą problemy z poznaniem kogoś. Odchudzanie nic nie da, udawanie, ze jest sie kimś innym też nie. Polub siebie. Pokochaj wręcz. Każdy z nas ma swoją wartość. Jak ją odkryjesz - będziesz szczęśliwsza, a Twoje szczęście będzie promieniało na zewnątrz. I ktoś to wreszcie dostrzeże. I niech to będzie Twoja druga połówka. Tego Ci życzę. Brzmi to jak bełkot walniętej baby, ale to prawda. Jak wracam do domu od kochanka po udanym seksie, to napotkane osoby uśmiechają się do mnie - pewnie widzą to "coś"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie chcę się ujawniać
nvrer powiedzieć o mnie otyła to tak jak powiedzieć, że Doda jest wieszakiem. Chciałam dodać, że będąc szczupłą , bardzo zgrabną, mężczyźni czuli przede mną respekt, bali się podejść, ale tylko jeden mój gest i zrobiliby to od razu. Scudnę 10 kg i zobaczę jak to będzie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
owiem ci tyle teraz jestem samotna zle mi z tym osoba ktora bardzo kochałam zostawila mi równiez mam 20 lat jeszcze rok temu tez bylam w podobnej sytuacji nie szukałam nikgo i samo przyszło wszyscy mi mowia ze ejstem ladna i wogule ale jakos zainteresowania ze strony płuci meskiej nie widze wiec co czujesz ale zycze z całego serduszka szczescia;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
nie chce sie ujawnic -odchudzamy sie razem? ja zaczynam od jutra;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jasia s
Respekt - tu o to chodzi, a nie o nadmiar kilogramów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie chcę się ujawniać
Panowałam odchudzanko po sylwestrze, poza tym ja zazwyczaj wytrzymuję około tygodnia, potem zazwyczaj wracam do starych nawyków. Często widzę mało atrakcyjne, często grube dziewczyny z przystojniakami, skoro one mają kogoś kto je kocha, to czemu ja jestem sama??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konserwatywna
Posłuchaj tu nie chodzi o tuszę,a o Twój stosunek do mężczyzn.Naipsz co robisz,uczysz się ,czy pracujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
ja tez tak miałam shcuidłam odrazu zauwazylam zainteresowanie ze strony facetów albo mi ise tlyko wydawało ja tez tak mowilam i tzask prask zakochałam sie:) ile wazysz? ile amsz cm?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie chcę się ujawniać
Uczę się. Zajęcia mam popołudniami, do tego czasu siedzę w domu, w dni wolne od szkoły zazwyczaj się uczę, w weekendy zazwyczaj wypadam na zakupy itp. Mieszkam na obrzeżach miasta, moja koleżanka twierdzi, że za mało bywam wśród ludzi, zbyt rzadko się z nimi spotykam, ale mam tak ustalone zajęcia, że zazwyczaj nie chce mi się wychodzić z domu, a często nie mam też gdzie. W szkole powodzenie ma moja przyjaciółka, więc to też odpada. Będę sama bo nie widzę innego wyjścia, specjalnie po to, żeby kogoś poznać nie zacznę chodzić do pubów czy barów ponieważ to nie ma sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie chcę się ujawniać
Nie wiem ile ważę, mam 163 cm wzrostu, kiedyś ważyłam 64 kg i nie wiem jak to możliwe, ale byłam strasznie szczupła, po prostu te kilogramy jakoś nie były po mnie widoczne, może to kości tyle ważą:) Wymiary to gdzieś tak 95-70-95.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konserwatywna
Kochana masz dopiero 20 lat ,więc dlaczego mówisz o samotnym życiu? A praca? Pójdziesz do pracy i horyzonty się poszerzą. Poznasz innych mężczyzn.Być może Ty zainteresujesz się kimś i wtedy dopiero możesz oczekiwać reakcji.Bo to o czym teraz piszesz nie ma powodzenia,dopóki Tobie nie będzie zależało na jakimś facecie. Kiedy kobiecie zależy zrobi wszystko ,żeby zwrócić na siebie uwagę.Narazie zależy Ci na jakimś bliżej nieokreślonym powodzeniu.Myślę,że marzy Ci się taka ogólna adoracja.Ale czemu to miałoby służyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
ja poszłam do robot yna studia i jakos faceta jak nie było tak nima:|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie chcę się ujawniać
Podbudowaniu własnej wartości. Skoro kiedyś będąc szczupłą miałam powodzenie, teraz przytywszy kilka kilogramów powodzenie utraciłam wychodzi na to, że figura w moim przypadku odgrywa zasadniczą rolę:D Są kobiety, które kiedy przytyją kilka kilo wyglądają praktycznie tak samo, a ja jestem przez to nieprzyjemnie pyzata na buzi. Próbuję się odchudzać, ale zazwyczaj załamuje mnie brak efektów i kończę z tym na kilka miesięcy. Właśnie problem w tym, że mam już 20 lat, moje koleżanki w tym wieku mają już za sobą pewne doświadczenia, randki chłopaków, pierwszy raz, a ja nawet nie mogę wymienić doświadczeń, ponieważ nie miałam ich gdzie nabyć. Są święta, przejadłam się i może gadam od rzeczy, ale dopiero teraz zaczynam widzieć, że straciłam najlepsze lata swojego życia, nawet jeśli teraz kogoś znajdę, to nikt mi nie zwróci utraconych lat, podczas których byłam samotna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×