pożółkła strona z kalendarza 0 Napisano Grudzień 30, 2005 z rozsądku są trwalsze niż te z miłości? Bo miłość się kończy i małżeństwa już nie ma :( Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Uśmiechnij się 0 Napisano Grudzień 30, 2005 Bo miłość się kończy i.... to zależy od pary co później między nimi będzie; nuda, przyzwyczajenie czy raczejprzywiązanie.. itp :) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość no nie to nie tak Napisano Grudzień 30, 2005 miłość prawdziwa się nie kończy , tylko dojrzewa, ewaluuje, osiąga wyżyny kunsztu Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość tak prawda Napisano Grudzień 30, 2005 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość nie prawda i już Napisano Grudzień 30, 2005 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość prawda szczera Napisano Grudzień 31, 2005 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma miłości Napisano Grudzień 31, 2005 Jest tylko zauroczenie a potem przyzwyczajenie. nie ma miłości nie ma i nigdy nie było nawet to cośmy robili w żadnym calu nie zahacza o miłość. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
taka se gałązka 0 Napisano Grudzień 31, 2005 A kto w dzisiejszych czasach zawiera małżeństwo z rosządku? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Otto Katz 0 Napisano Grudzień 31, 2005 Niestety nie ma reguły, która by potrafiła na takie bzdurne(sorry) pytania odpowiedzieć. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość wiele osób Napisano Grudzień 31, 2005 zawiera z rozsądku :( wiemy jakie mamy czasy i każdy chce sobie zapewnić dobry byt :) niejedna wychodzi za mąż za brzydkiego, głupiego gbura ale bogatego :o Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
taka se gałązka 0 Napisano Grudzień 31, 2005 Wychodzić za mąż dla pieniędzy znaczy się? Nie wierzę, żeby taka motywacja była fundamentem dobrego związku, raczej jest to początek gehenny i to dla obu stron.Okropność:O, Odradzam zdecydowanie! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Otto Katz 0 Napisano Grudzień 31, 2005 A jak bogaty nagle przestanie nim być ? I jak to się ma do pytania postawionego w temacie ? NIe łudz się że tu znajdziesz jakiś przepis na związek. Bo ani tu ani gdzie indziej taki przepis nie istnieje. Trzeba samemu go znaleśc niestety. :o (szukam 40 lat prawie) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
taka se gałązka 0 Napisano Grudzień 31, 2005 Myrevinie, jak nie istnieje, to nie istnieje i nie da się go znaleźć, ani samemu, ani z nikim :) Stawiam na związki z miłości! Małżeńskie, czy inne, ale z miłości i już! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Otto Katz 0 Napisano Grudzień 31, 2005 --> taka se gałązka Hehe.. może istotą związku jest poszukiwanie recepty(przepisu) na jego przetrwanie. Moge tylko powtórzyć ja nie wiem i nie sądzą żeby ktos znał take (hmm..) perpetum mobile każdego związku. ;) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
taka se gałązka 0 Napisano Grudzień 31, 2005 No przecież nie polemizuję z Tobą :) tylko się zgadzam :) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Otto Katz 0 Napisano Grudzień 31, 2005 :o{czesc] To jest najgorsze co może być . ;) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
taka se gałązka 0 Napisano Grudzień 31, 2005 O-O ?! Jak polemizuję, to się do mnie potem latami nie odzywasz :D:D:D Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Otto Katz 0 Napisano Grudzień 31, 2005 Cos takiego... musiałem byc pijany bo nie pamiętam. ;) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
taka se gałązka 0 Napisano Grudzień 31, 2005 :D :D:D Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość XXYYZZ Napisano Grudzień 31, 2005 Powiem wam coś, czego nie powiedziałam nigdy nikomu - bo i komu i po co ??? W jednym, jedynym wypadku posłuchałam durnej koleżanki - wyszłam za mąż "z rozsądku ", tylko...gdzie wtedy był ten rozsądek - nie wiem. Trwam w tym kretyńskim związku już 23 lata. Na poczatku było tak sobie, później kretyńsko fatalnie, teraz znów jest tak sobie, ale już nie mam siły, straciłam życie na coś zupełnie bezsensownego, duszę się, jestem chodzącym kłębkiem nerwów, na dodatek ten niby rozsądnie wybrany mąż ( wcale nie miał kasy ) okazał sie chamem, przez jakiś czas alkoholikiem, leniem, który nic w domu nie robi...echhhhhh długo by pisać. Jeśli patrzeć na długość trwania naszego związku, to jest to dużo trwalsze niż np. małżeństwo z wiekiej miłości np. Michała Wiśniewskiego..... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
goh 0 Napisano Grudzień 31, 2005 osiąga wyżyny kunsztu ... piękne :) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
odaliska 0 Napisano Grudzień 31, 2005 taka se gałązka - małżeństwo z rozsądku wcale nie musi oznaczać , że dla pieniędzy i według mnie nie oznacza. Ja nazwałabym takie małżeństwo z rozsądku związkiem partnerskim. Dla pieniędzy to chyba inną nazwę nosi :O Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach