Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

pożółkła strona z kalendarza

Czy to prawda, że małżeństwa...

Polecane posty

Gość no nie to nie tak
miłość prawdziwa się nie kończy , tylko dojrzewa, ewaluuje, osiąga wyżyny kunsztu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie prawda i już

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawda szczera

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma miłości
Jest tylko zauroczenie a potem przyzwyczajenie. nie ma miłości nie ma i nigdy nie było nawet to cośmy robili w żadnym calu nie zahacza o miłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiele osób
zawiera z rozsądku :( wiemy jakie mamy czasy i każdy chce sobie zapewnić dobry byt :) niejedna wychodzi za mąż za brzydkiego, głupiego gbura ale bogatego :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wychodzić za mąż dla pieniędzy znaczy się? Nie wierzę, żeby taka motywacja była fundamentem dobrego związku, raczej jest to początek gehenny i to dla obu stron.Okropność:O, Odradzam zdecydowanie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jak bogaty nagle przestanie nim być ? I jak to się ma do pytania postawionego w temacie ? NIe łudz się że tu znajdziesz jakiś przepis na związek. Bo ani tu ani gdzie indziej taki przepis nie istnieje. Trzeba samemu go znaleśc niestety. :o (szukam 40 lat prawie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myrevinie, jak nie istnieje, to nie istnieje i nie da się go znaleźć, ani samemu, ani z nikim :) Stawiam na związki z miłości! Małżeńskie, czy inne, ale z miłości i już!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
--> taka se gałązka Hehe.. może istotą związku jest poszukiwanie recepty(przepisu) na jego przetrwanie. Moge tylko powtórzyć ja nie wiem i nie sądzą żeby ktos znał take (hmm..) perpetum mobile każdego związku. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość XXYYZZ
Powiem wam coś, czego nie powiedziałam nigdy nikomu - bo i komu i po co ??? W jednym, jedynym wypadku posłuchałam durnej koleżanki - wyszłam za mąż "z rozsądku ", tylko...gdzie wtedy był ten rozsądek - nie wiem. Trwam w tym kretyńskim związku już 23 lata. Na poczatku było tak sobie, później kretyńsko fatalnie, teraz znów jest tak sobie, ale już nie mam siły, straciłam życie na coś zupełnie bezsensownego, duszę się, jestem chodzącym kłębkiem nerwów, na dodatek ten niby rozsądnie wybrany mąż ( wcale nie miał kasy ) okazał sie chamem, przez jakiś czas alkoholikiem, leniem, który nic w domu nie robi...echhhhhh długo by pisać. Jeśli patrzeć na długość trwania naszego związku, to jest to dużo trwalsze niż np. małżeństwo z wiekiej miłości np. Michała Wiśniewskiego.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
taka se gałązka - małżeństwo z rozsądku wcale nie musi oznaczać , że dla pieniędzy i według mnie nie oznacza. Ja nazwałabym takie małżeństwo z rozsądku związkiem partnerskim. Dla pieniędzy to chyba inną nazwę nosi :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×