Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mezatka44

Mąż wysyła mnie do psychiatry.

Polecane posty

Gość mezatka44

Witam Was. Mamy po 44 lat i jesteśmy małżeństwem 23 lata, mamy syna-studenta. Od dwoch lat źle sie dzieje w naszym zwiazku. Bywają dni,że zupełnie nie możemy się porozumieć, kłócimy się, ubliżamy... Nie radze sobie z życiem. Potrzebujemy pomocy ...a on wysyła mnie do psychiatry. Nie wiem czemu...ale boję się takich terapii. Nie mam zaufania do tego typu "lekarzy dusz" czyli psychologów i psychiatrów. Nie wiem co robić. mężatka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poradnia małzeńska
jeśli już - chyba razem odpowiadacie za to, co się w Waszym małżeństwie dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mrraukocica
mężatka, jesteś? on Cię zwyczajnie nie szanuje i sam sobie ze sobą nie radzi. Chcesz pogadac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malutka13
powinniscie isc razem. Moze jeszcze bedzie ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mrraukocica
kryzys wieku średniego, widzę...dziewczyny mają rację - małżeństwo to sprawa obojga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mezatka44
Wiem, że to kryzys wieku średniego nas obojga. Wiem także, że to zbliżająca sie klimakterium. Wszystko to wiem...ale jak zwał, tak zwał...źle się dzieje. Nie chcę brać leków hormonalnych od ginekologa i leków ogłupiających od psychiatry. MUSI BYĆ JAKIEŚ INNE WYJŚCIE !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ho
nie masz racji mezatka44, klimakterium trzeba leczyc a psychiatra wcale nie musi zapisac ci lekow po ktorych bedziesz spala 3 dni jestem w takiej samej sytuacji i korzystam z porad lekarzy i coraz lepiej sie czuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mrraukocica
do mężatka44-----------> uwazaj z lekami, bo niektore kobiety tak zle przechodzą klimakterium, ze od samego tego faktu fiksują!! Moja mama początki zle znosila, do tego leki antydepresyjne - lepiej nie mowić. I tak powinnas pewnie brac hormony, wiec nie spiesz się z psychotropami. To Twoje zdrowie nie męża, Ty przytyjesz po prochach od psychiatry a nie wiadomo, czy Ci od razu dobierze dobre i czy w ogóle ich potrzebujez,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mezatka44
Mąż nie chce iść ze mną do żadnej poradni zdrowia psychicznego. Twierdzi, ze to TYLKO mnie odbija. W ubiegłym roku byłam 1 raz sama u psychologa. Twierdzę, że to strata czasu.Zniechęciłam się do dalszych wizyt. Nie doradził mi kompletnie nic poza tym abym dała mu więcej obowiązków i na koniec przeczytał z kartki swoje notatki z wywiadu ze mną, czyli w skrócie cytował moje zwierzenia. To bez sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mrraukocica
no a mąż co na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zaraz zaraz
leki wszystkiemu nie pomogą. Psychiatra nie musi Ci od razu przypisywać jakichś psychotropów. Moze jest Ci potrzebna jakaś terapia albo przynajmniej rozmowa z psychologiem. Nie twierde oczywiście, że coś z Toba jest nie tak. Może np przez męża przechodzisz kryzys, może tak Cię wykancza psychicznie.. nie wiem. Wina zawsze leży po obu stronach. Ale żeby Tobie było łatwiej przejść przez to, wybierz się po fachową pomoc. Po poradę, a nie koniecznie po leki. A potem spróbuj namówic męża na wspólną terapię. Jak nie pójdzie to jego problem. A Ty zrobisz coś dla siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mezatka44
mrraukocica => mąż powiedział mi tylko tyle, ze pewnie głupot nagadałam psychologowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mrraukocica
skurwiel albo miłość Wam umarła, tylko nie chcecie się sami przed sobą przyznać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mezatka44
Zaraz zaraz => ale gdzie iść? do ginekologa, psychiaty czy psychologa? Prywatnie czy NFZ ? Prywatne wizyty to kosztują kupe kasy a u nas w domu kiepsko z tym. Czym się kierować? Jak znalesć takiego odpowiedniego "lekarza dusz".To krępująca sprawa i nie chce o to wypytywać wśród znajomych. Tak losowo wybrać? z książki telefonicznej? A jak trafie znów na konowała? (jestem z b.duzego miasta) i jest w kim wybierać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaraz zaraz
mężatka, teraz przeczytałam co pisałas o wizycie u psychologa. Po pierwsz to fakt, że nie każdy jest dobry, a ten Twój to faktycznie beznadziejny. Ale skoro mąż nie chce iść... sa terapie dla małżenstw nawet tylko jesli jedna strona bierze w nich udział. Może spróbujesz cos takiego? A leki na kilmakterium też moga Ci pomóc. Znam takie kobiety, które dobrały sobie odpowiednie leki i przechodziły przez klimakterium bardzo dobrze. Wprawdzie to nie rozwiąże Waszych problemów małzeńskich, ale Ty się będziesz lepiej czuć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mezatka44
kazda kłótnia ZABIJA miłość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaraz zaraz
A jakie miasto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mezatka44
kazda kłótnia ZABIJA miłość...zostają blizny po złych słowach. Wypowiedzianych w złości słow nie da się już cofnąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mezatka44
Kraków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mrraukocica
sluchaj, Ty go uświadom, ze kobiety jesli trafiają w tym wieku do psychiatry to wlasnie z powodu klimakterium. To jest taka burza dla organizmu...skoro tyle lat wytrzymal z Tobą i dobrze mu bylo, tzn.ze taka zla toTy nie jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaraz zaraz
napisz do mnie na maila kobieta_zona@o2.pl Dzisiaj Ci wprawdzie nie podam żadnych namiarów, ale może coś poszukam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mrraukocica
i musisz miec kogos do pogadania, przyjaciółkę, bo mozliwe, ze zasoby pana męża się coś ostatnio wyczerpują za bardzo. W tym wieku facetom odbija niestety :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mrraukocica
jego zasoby uwagi mam na myśli, no jak Ci powie jeszcze, że tez mu sie cos od zycia nalezy i wywinie jakis numer, to będziesz miala jasność. Moj tata do 44roku zycia robil karierę naukową a potem związał się z mamą /drugie malzenstwo, zona z pierwszego chciala mu robic trepanację czaszki, kiedy wpadl w depresję/. Taki to wiek jest ta 40ka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mezatka44
zaraz zaraz => napisałam juz do Ciebie :) mrraukocica => na razie nic nie wiwinął, ale jak tak dalej będzie to któres z nas napewno zrobi jakiś BOLESNY błąd. Dlatego nie chcę popełnic głupstwa i szukam jakiejś pomocy. Teraz, od 5 godzin jest spokój, nie rozmawiamy z sobą po porannej ostrej kłótni. Syn poszedł na Sylwka do pubu z przyjaciółmi a mąż ogląda (jak zwykle) TV.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mrraukocica
nie wiem, czy Wy zawsze byliscie blisko ze sobą..moze czas od siebie odpocząć...wiesz, ja mam mniej doswiadczenia zyciowego od Ciebie, ale sama wyplakiwalam się tu przez ostatnie pol roku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cierpliwa para
jedno co chcemy wiedziec to czy istnieje między wami mozliwośc normalnej rozmowy bo to podstawa dalszego ratowania waszego związku .Nie napisalas co jest powodem Waszego konfliktu czy to seks kłopoty finansowe itp bo to wazne jakie jest żrodlo waszych nieporozumień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cierpliwa para
jedno co chcemy wiedziec to czy istnieje między wami mozliwośc normalnej rozmowy bo to podstawa dalszego ratowania waszego związku .Nie napisalas co jest powodem Waszego konfliktu czy to seks kłopoty finansowe itp bo to wazne jakie jest żrodlo waszych nieporozumień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mrraukocica
w kazdym miescie są poradnie psychologiczne finansowane z NFZ i grupy wspracia..albo mozliwosc terapii indywidualnej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mezatka44
Czasami jeszcze rozmawiamy normalnie. Problem jest wówczas, gdy któreś nie chce ustąpić. A wiadomą rzeczą jest, ze małżenstwo to ciągłe ustępstwa. Kedyś dogadywaliśmy się bez problemów, teraz staliśmy się uparci jak osły. On twiedzi, ze ja nie mam racji - a ja, że on....a wina jest pewnie gdzieś pośrodku. Powodów naszych kłótni jest kilka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×