Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość te

przyjaciel-samobójca

Polecane posty

Gość te

co zrobić a raczej-czy można cos zrobić w takiej sytuacji? przyjaciel, a może raczej dobry znajomy, wysyła ci wiadomość, że właśnie próbował sobie zrobić krzywdę...na razie tylko próbował, ale nie wyklucza "zakończenia" w najbliższym czasie. 1.woła o pomoc?czy można mu pomóc(nadmieniam, że to osobowość wysoce depresyjna)??? 2.chce pokazać jaki to on odważny, że sobie takie rzeczy robi...??? 3.nie wiem:(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frankiee
W takim przypadku trzeba zawsze brać pod uwagę najgorszy scenariusz - czyli że rzeczywiście coś sobie zrobi. Musisz spotkać się z nim osobiście. Jeśli potrzebuje publiczności, to jeszcze nie wszystko stracone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jepoiu0iwqut
moj kolega mowil ze sie powiesi na pasku od spodni jego przyjaciel sie smial ze on razem z nim wszystko w ramach zartu bylo a przynajmniej tak nam sie wszystkim wydawalo do czasu.. powiesil sie na pasku od spodni... i szok :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak to jest z samobójcami. dają sygnały, których nikt nie traktuje poważnie a potem trach....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość te
ale jak mu pomóc. przecież nie powiem-nie przejmuj się, będzie dobrze... nie zmuszę do pójścia do psychologa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość innaaleczyniewinna
to jest wolanie o pomoc - czasem czlowiek jest tak samotny, ze inaczej nie moze poprosic o pomoc. Wesprzyj go...sama mialam taka deprechę, ze nie chcialam zyć. Nie grozilam odebraniem zycia, ale mnie wyciagnela moja Pierwsza milosc, ob mielismy kontakt od skzoly sredniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frankiee
Nie udzielaj mu rad, tylko wysłuchaj tego, co ma do powiedzenia. Wyrzucenie z siebie złych emocji już jest jakąś terapią - zwłaszcza w obecności słuchacza, który się tym przejmie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Klikuklik
to mnie właśnie "śmieszy" w samobójcach...ze swojej śmierci, tragedii, neiszczęścia chcą zrobić przedstawienie, spektakl, chcą wzbudzić w ludziach poczucie winy, chcą tę winę za ich własną śmierć rzucić na innych...żalosne. Rozumiem: chcę skończyć ze swoim życiem, nie chcę go już więcej wtedy pozoruję wypadek, a nie robię takiej farsy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość te
słucham. ale słuchanie chyba nie wystarcza. nie daję rad-no bo jaką radę można dać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość innaaleczyniewinna
wysluchaj, i nie odwracaj się zapytaj jaki ma problem, moze chodzi o pracę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość innaaleczyniewinna
klikuklik jesteś tępym palantem - w chwili gdy czlowiekowi lawinowo sie wszystko wali a rodzina mowi"ty nie potrzebujesz pomocy, jestes doroslym czlowiekiem" i ignoruje jego problemy (np.ja mowię a ktos bliski zaczyna gadke na inny temat) ta frustracja rodzi agresję. I taka agresja kieruje się do środka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość te
wiem, że nie wiem ;) jak to jest... nie chcę dostać kiedyś wiadomości, że tym razem to już nie próba i że było fajnie, itp...nic wtedy nie zrobię. chyba. nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Klikuklik
ksenofaryna---> wiem o samobójcach bardzo dużo. Mój przyjaciel nim był, odratowano go ale już w szpitalu. Próbował raz jeszcze - pomogłem mu wtedy i wygarnąłem ostro....ale przy tym wiedział i wie do dzisiaj że przy nim jestem!!!! Więc proszę nie mów mi że nic o tym nie wiem...... cenię życie, dlatego tak ostro wypowiadam się o samobójcach. Cenię życie, bo poznałem jego gorszą stronę i wiem, że większość samobójców to rozkapryszone gówniarze, którzy nei wiedzą co to prawdziwy problem, nie chce im się nawet trochę powalczyć o życie, które jest cudem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frankiee
Z tą "publicznością" to wcale nie jest takie proste i śmieszne. Każdy z nas ma w sobie niesamowicie silny instynkt życia, nawet samobójcy. Z tego, co wiem, podjęcie decyzji o samobójstwie nie jest wcale takie proste, rzadko jest tak, że ludzie kończą z sobą z całkowitym spokojem i pełnym przekonaniem o słuszności tego, co robią. Potencjalni samobójcy cały czas zmagają się z samym sobą i w niesprzyjających okolicznościach czasami rzeczywiście to robią. A samotność i brak zainteresowania otoczenia jest właśnie taką "miesprzyjającą okolicznością". I tu możemy pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TE - musisz z nim pogadać, on daje sygnały. Musisz usiąść z nim zabrać w neutralne miejsce i zmusić do mówienia. Moze ma jakis problem powiedz mu ze y się nei bał mówić cokolwiek to jest !!!! MUsi mieć kogoś komu się wyżali, bo jeśłi on sam nie będzie chciał isc do psychologa możesz isc ty i opowiedzieć wszystko. Jedno jest pewne nie możesz tego zlekcewazyć !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Klikuklik
innaaleczyniewinna ---> przepraszam, ale jakie prawo masz mnie obrażać mówić o mnie "tępy palant"? Wyraziłem tylko swoje zdanie, nie musisz się z nim zgadzać, ale nie musisz też używać takich słów.... jak rozumiem kultura Ci obca...typowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Klikuklik
nie kumpel tylko przyjaciel... Dlaczego mnie oceniasz, nie znając mnie??? To co napisałem to tylko parę zdań....na serio na ich podstawie trudno coś powiedzieć o drugim człowieku..... jedno wiem na pewno - to Ty nie możesz nic o mnie wiedzieć.... pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość innaaleczyniewinna
klikuklik----->ty zaczales pierwszy smiejac się z czyichs mysli samobojczych, prawda? Czasem 2krotnie trzeba wpasc w depresję, zeby nauczyc sie radzic sobie ze sobą, wiesz? Przezyles probę samobojcza jednego z rodzicow? Wiesz, ze niesie to zwiekszone ryzyko sepresji w rodzinie? Ja nie myślę o tych danych, bo uwazam, ze mi to nic nie da. Trzeba zyc, ale nie kazdy tak umie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość te
tylko co zrobić, jeśli on mówi o tym, jak jest źle...ja słucham. i koniec. i dalej jest źle. niestety nie ma warunków do takiej komfortowej rozmowy. ale nie mam na to wpływu. on ma. ale nie chce. u mnie też nie jest najlepiej, ale jakoś mam nadzieję, że tak zwane jutro będzie lepsze, że jednak warto zaczekać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Klikuklik
innaaleczyniewinna ---> przepraszam ale w którym momencie się śmiałem??? Temat traktuję bardzo poważnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Klikuklik
te - a co to znaczy że nie masz warunków do komfortowej rozmowy???? Zrób wszystko żeby były! Czy tak trudno z kimś porozmawiać kto prosi o tę rozmowę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość innaaleczyniewinna
"to mnie właśnie "śmieszy" w samobójcach...ze swojej śmierci, tragedii, neiszczęścia chcą zrobić przedstawienie, spektakl, chcą wzbudzić w ludziach poczucie winy" - ja w nikim nigdy nie chcialam wzbudzic poczucia winy, ale obce Ci sa pewne uczucia ..nie polemizujmy, nie ma czasu do autorki topiku---> On ma trudnosci z podjeciem decyzji. Czy ten czlowiek nie ma rodziny? Przybliz temat, zaraz musze leciec, ale moze cos doradzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość te
samotnik. chociaż jakąś rodzinę ma(ale nie żonę czy dzieci) SAMOTNOŚĆ samochód chce jechać do ludzi-tylko, że silnik wyjęty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Klikuklik
innaaleczyniewinna ---> słowo "śmieszy" było w cudzysłowiu, zauważyłaś??? Nie polemizuję, bronię się, bo nie będę przyjmował niesprawiedliwych osądów o sobie, jako typku który kpi sobie z cudzego nieszczęścia i nie ma w nim za grosz uczuć pozytywnych.... Wydaje mi się, że taki zimny prysznic działa świetnie na niedoszłych samobójców..... wziąć ich ostro do życia, ja tak zrobiłem, po prostu byłem namolny, wredny, mój przyjaciel nie mógł się mnie pozbyć. Ale pomogło...dzisiaj ciągle sobie nad Nim czuwam, wierzę że będzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość te
dlaczego się sprzeczacie. tak naprawdę uważam, że osąd człowieka jest w pełni subiektywny i generalnie polemika jest niepotrzebna. oczywiście dotyczy to spraw tak zwanej duszy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość innaaleczyniewinna
klikuklik--->nade mną nikt nie czuwa, a ten co mnie wyciagnal z depresji ma zone i dzieci i chcial "czegoś" więcej za te przysługę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
osoba zagrożona samobójstewm: 1.mówi o jego popełnieniu, 2. ma problemy z jedzeniem spaniem, 3.zmienia drastycznie swoje zachowanie, 4.wcześniej miała próby samobójcze, 5.doznała ostatnio dużej straty, w depresji, 6.traci zainteresowanie światem zewn. 7.przygotowuje się do śmierci, porządkuje swoje sprawy, rozdaje ważne dla niej rzeczy,interesuje się śmiercią i umieraniem 8.Nie potrzebnie podejmuje ryzykowne dziłania 9.nie dba o siebie, zwiększa ilość spożywanego alkoholu, leków, zażywa narkotyki.. oczywiście nie wszystko naraz, ale to ważne sygnały..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość te
Zassysam wlasnie kiszonego ogorka i rozmyslam o smierci twego przyjaciela....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość te
no tak- on robi większość rzeczy z tej listy:( nie jest dobrze. dziękuję Wam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×