Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Joanna77

Czemu to jest tak dolujace????

Polecane posty

Witam! Jestem przykladem na to, ze mimo wielu( naprawde wielu) zlych chwil w swoim zyciu, podnosilam sie, pomagalam innym, zawsze usmiechnieta, zyczliwa. Od jakiegos czasu ( a raczej traumatycznego przezycia z plcia przeciwna;/) mam z tym problem, non stop w dolku itp. Dzis bylam na urodzinach u rodziny, a tam same parki, co druga z dzieckiem. Czulam sie jak dziwolag, a jeszcze \'zyczliwa\' cioteczka mi docinala, ze prawie jestem najstarsza ( nie liczac jej) w tym towarzystwie ( mam 29latek) Kurcze, nie jestem jakims okazem, ja tez chce miec NORMALNE zycie, rodzine, dziecko itp. Chce miec sie o kogo troszczyc, i kto doceni wszystko to co bede dawac cala soba. Co jeszcze trzeba robic, by albo nie spotykac takich, jak ostatni mezczyzna-dran ( okreslenie jego przyjaciela!!;ktory juz nim nie jest)tylko NORMALNEGO, faceta?????? Sorki, za uzalanie sie ( nie jest w moim stylu) ale po dzisiejszej \" rodzinnej\" imprezce wysiadlam:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokakoka
nie przejmuj sie normalny facet sam Cie znajdzie i doceni:)pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upupeeeee
up up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak się niestety składa, że Wy kobiety po prostu wolicie drani. To prawda stara jak świat i potwierdza się na każdym kroku, gdziekolwiek by nie spojrzeć. \"Kochacie\" takich debili i liczycie, że może jakimś cudem się zmienią. Nie odchodzicie, bo to przecież MIŁOŚĆ, więc jak można odejść od kogoś, kogo się \"kocha\"?? :o A już najlepsze jest tłumaczenie: nie odejdę od niego, bo nie chcę być samotna! :o No ręce opadają do samej ziemi!! :o Normalni, dobrzy, mili, wrażliwi, itd. - ci pozostają jedynie przyjaciółmi, do których można szybciutko przybiec i się wypłakać, kiedy typ z którym jesteście już Was porządnie zrani. Oczywiście wypłaczecie się i wracacie do tamtego spowrotem, bo jakby inaczej?? :o Kiedyś przeczytałem gdzieś bardzo mądre zdanie pewnej kobietki, nie powtórzę dokładnie, ale brzmiało mniej więcej tak: \"dobry kandydat na partnera/męża to ten, który na pierwszych kontaktach/spotkaniach więcej w Twoich oczach traci, niż zyskuje\". Z wielkim bólem stwierdzić muszę, że świadome tego jest może 2-3 % kobiet :o Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie przejmuj sie i nie sluchaj tych, dla ktorych sam fakt wyjscia za maz jest wazniejszy od tego, za kogo wychodzisz i czy jestes z nim szczesliwa. Niestety nie ma zadnych regul na spotkanie szczesliwej milosci, niektorzy musza na nia czekac dluzej, inni krocej. Ty rob swoje i nie sluchaj glupich komentarzy, zycze Ci zeby milosc szybko do Ciebie przyszla skoro jej potrzebujesz :) PS. 29 lat to dla nowoczesnej kobiety nie jest zadne staropanienstwo, tylko dla moherowych ciotek :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jonny_walker--> Cos w tym jest, co piszesz, ale jak zaczelam sie spotykac ze swoim ( teraz juz ex) facetem, to nie sprawial wrazenia jak Ty to mowisz \" drania\" wrecz przeciwnie- raczej przychylilabym sie do Twojego ostatniego zdania- przy pierwszych kontaktach tracił!!!!Wiec tu Twoja regula nie zadzialala! troche generalizujesz! Ale tak jak wspomnialam juz wczesniej, jakas \"prawda\" w Twoich slowach jest! Nie wiem, czy Ci jak mowisz \" normalni, wrazliwi, dobrzy\" w ogole istnieja! enamorada-->Dziekuje. Nie przejmuje sie takimi slowami, tzn staram sie...., wyjscie za mąż nie jest dla mnie jakas \" wartoscia\". Nie chodzi, o fakt zamazpojscia, co stworzenia normalnego zwiazku i zycia;/ A milosci potrzebujemy wszyscy, prawda??? P.S. Moherowe ciotki góra;) ( nie umiem oczka puszczac) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamila30
Zazwyczaj osoby, które pragną mieć męża i dzieci przejeżdżają się na swoich planach, bo życie bywa bardziej brutalne, niż by się mogło wydawać. Szczęscie w miłości mają tylko nieliczni. Ja osobiście znam tylko dwie pray, które są już ze sobą więcej niż 20 lat, a nadal nie mają siebie dość. Inne znajome pary zazwyczaj szybko się rozeszły. Ja podjęłam decyzję nie wiązania się z nikim na stałe i jest mi z tym dobrze, ale wiem, że są ludzie dla których rodzina jest w życiu najważniejsza. Pamiętaj, że czasem, żeby znaleźć odpowiedniego partnera trzeba się 20 razy przejechać na nieodpowiednich osobach. Nie chciałam Cię straszyć, ale przypominasz mi moją starszą siostrę, ona zawsze pragnęła szczęsliwej kochającej rodziny, a teraz ma 35 lat a za sobą 8 długich, nieudanych związków, a dziewczyna, która nie pragnęła miłości, nie czekała na nią trafiła na miłość swojego życia w wieku 16 lat i są ze sobą nadal (już 25 lat).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A czy ktokolwiek tak zaraz na początku sprawia wrażenie drania??? :o Widocznie Twój przypadek był taki, że \'kolega\' nieudolnie maskował swoje draństwo, dlatego na drania nie wyglądał, a jednak tracił. No ale to trzeba być ślepym (chyba), żeby tego nie wyczuć po jakimś (nie za długim) czasie, jednak na długo przed tym, jak dochodzi do \'traumatycznych przeżyć\'. Normalni, wrażliwi, dobrzy - istnieją. I wiesz co? Przeważnie są samotni :o I to nie dlatego, że to jacyś nieudacznicy, \'życiowe sieroty\' bez ambicji, czy nieśmiali brzydale - najnormalniejsi w świecie ludzie, tyle że niezauważeni, albo niedocenieni albo (co chyba jest najgorsze z możliwych opcji) sądzi się o nich, że są \'zbyt dobrzy\' do tego stopnia, że za tym MUSI kryć się jakiś szwindel i dlatego są omijani szerokim łukiem, hehe :D :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to faktycznie mnie przestraszylas! Ja juz sie wielokrotnie przejechalam ( ostatnio az nadto-bardziej nie mozna). A posiadanie, czy chec posiadania rodziny jest chyba? normalna? Jestem jedynaczka i zawsze brakowalo mi rodzenstwa, moja mama wczesnie zmarla a z tata mialam kontakty powiedzmy poprawne ( choc to za duzo powiedziane)- wiec moze sie to bierze wlasnie stad. Przerazeniem napawa mnie historia o Twojej siostrze:( Przykro mi Pozdrawiam serdecznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jonny--> Przepraszam Cie bardzo, ale mimo swoich latek, nie jestem pierwsza naiwna, a to nie byl moj 1-szy zwiazek. Wszyscy, rodzina, moi znajomi i przyjaciele tez nie zauwazyli ze to byl taki facet. Jasne, ze ja powinnam sie pierwsza zorientowac, bo z nim przebywalam na codzien,ale niestety....- chyba jest/ byl mistrzem kamuflazu!!! Wierze, ze Ci ktorzy sa naprawde wartosciowi, przewaznie sa samotni, teraz juz wierze!!!!;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja Joanna
jeszcze jak dodasz że on mial na imie Marek to bedzie tak jakbym o sobie czytała.no z tą różnicą,że mi sie nieudało uwolnic od tego drania wiec tak trwam...z mojego punktu widzenia twoja sytuacja jest komfortowa,a dobry czzłowiek napewno sie znajdzie wierze w to że są tacy,tylko dla mnie już nieosiągalni.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie, nie Marek! Nie chce byscie pomysleli ze tylko marudze i sie uzalam... przezylam to jakos... ( jakos jest dobrym slowem)- chociaz niektorzy znajomi ( znajacy sytuacje) dziwia sie ze przezylam\";/ Jest to prawie za mna. Teraz chce znowu zyc.... i stad moje przemyslenia, zastanawianie sie... jak zrobic by nie \" wpasc\" na kogos takiego znowu, jak odnalezc wartosciowa osobe, ktora nie tylko bedzie chciala brac, ale i dawac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do --> ja Joanna- dlaczego trwasz???? Chociaz to moze zle pytanie i chyba znam na nie odpowiedz, bo sama tak postepowalam;/ Uciekaj poki Ci starczy sil... i poki mozesz, a mozesz na pewno!! Powodzenia zycze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja Joanna
niestety nie moge.jakoś sie już z tym wszystkim pogodziłam.w tym związku niema układu patrnerskiego jest dominacja,wogule to chory układ.jest już lepiej odkoąd przestałam brac do siebie wszelkie obelgi z jego ust.no i mam "kilkoro"dzieci w różnym wieku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z kazdej sytuacji jest wyjscie.... moze bolesne, moze trudne- ale jest!!!!! Nie pozwol na to!!Nie mozesz pozwalac na cos takiego, bo to nie jest zycie! Potem, moze byc tylko lepiej! ( tak nawiasem mowiac te slowa uratowaly mi zycie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aśka ...wiesz
jestem troszke starasza od Ciebie i kiedy mialam tyle lat co ty poznalam swojego meza [wczescniej bylo podobnie do tego co opisujesz o sobie] chce Ci tylko powiedziec ze nie trafilas na tego wlasciwego ... ale niedlugo sie tak stanie !!!! i bedzoe dobrze .. cudownie wspaniale ... zobaczysz nie poddawaj sie badz dzielna ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
-->Aska... wiesz, dziekuje. Moze to dziwne, ale jakos Twoje slowa podzialaly na mnie. Czuje sie lepiej i chyba zaczynam w to wierzyc. Dziekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sakwa
dziewczyny nad czym wy się rozczulacie?? ja wam zazdroszczę, że jeszcze wszystko przed wami!!! ja zabrałam sobie pół życia na te pierdoły rodzinne a teraz oprócz wspaniałego dziecka żadnego owocu w ogólności, nic z tego życia nie miałam, mam 33 lata i wszystko od nowa musze zaczynać - rozwodzę się z facetem - pustką i pozorantem. był tu jakis głos ze my kobiety szukamy drani - ja jestem perfekcjonalistką w ich wyszukiwaniu, a tak naprawdę to na wygląd faceta nie zwracam uwagi - musi miec charakter rada: jesli macie ok.30 lat to najlepiej szukać młodszego od siebie gościa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sakwa
bywałam na uroczystościach rodzinnych, byłam dobrą żonką wyszukane potrawki i obiadki - efektem tego było zagubienie siebie a wcześniej tyle we mnie pasji, zainteresowania światem teraz dbam o swój wygląd (ze względu na fakt, że faceci tylko wygląd u kobiety cenią) odkąd zaczęłam marzyć wszystko się spełnia i życzę wam tego samego a przede wszystkim marzeń!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sakwa
na uroczystościach tego typu zalecam totalną ignorancję, to wasze życie a im bardziej bdziecie same się dołować i naciskać uwierzcie nic z tej miłości, ona sama po cichu przychodzi, siada niechciana, w najmniej oczekiwanym momencie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
--> sakwa! Ja nie uwazam zeby to byly \" pierdoly rodzinne\", pewno w Twoim zwiazku nie bylo tylko zlych chwil, a wiadomo ze w zyciu oprocz dobrych, sa tez te gorsze!A gdyby nie ten facet, dzieciatka bys nie miala:( Ale rozumiem tez po czesci Twoje rozgoryczenie i niechec sytuacja rodzinna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Compact
pewnie ze jest ja mam 26 lat i cos Ci powiem jestem tchorzem, tkwie w zwiazku gdzie on nie chce nawet slyszec slowa rodzina a to daltego ze boje sie samotności..... :( jestem zalosna i tez po kazdej inprezce rodzinnej kiedy cholera slysze bla bla bla a kiedy ty bla bla maz bla bla to mi sie chce ich pozabijać :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Compact
a tak na pocieszenia to ja dzis uslyszałam - że sie doopominam - że on nie jest gotowy (36 lat) no i teraz siedze sama z winem i szukam ludzi do poadania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tez takim tchorzem bylam, i pewno tkwilabym w tym zwiazku nadal, gdyby moj wspanilay ex- nie zrobil czegos tak fatalnego o czym nawet w ksiazkach nie pisza;/ - ale mniejsza z tym! Teraz wiem, ze tylko jedno: szkoda czasu!!!!!!na kogos takiego, szkoda! A imprezy rodzinne, to juz inna \" bajka\" wrrrrrrr;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie każdy spotyka
swoją drugą połówkę.Niektórym pisane jest życie samotne.Tak to już jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×