Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość moroszka

matka -potwór,matka -trucicielka

Polecane posty

Gość moroszka

Mam 46 lat i nienawidzę swojej matki.Może dla niektórych zabrzmi to bluźnierczo ale tak jest.Matka moja uważa że ma prawo ładować się z buciorami w moje życie,jest złośliwa,wysuwa w moim kierunku wstrętne insynuacje dotyczące mojego życia,bez przerwy mnie poucza ,nakazuje,staram się unikac kontaktów z nią bo po spotkaniach z nią jestem roztrzęsiona i zdenerwowana,wtedy ma pretensję że nie dzwonię i nie przyjezdżam.Wszelkie uwagi odbiera jak ataki na siebie.Wiem ze jest totalnie toksyczna ale ja już nie mam siły na cokolwiek.Wyrzuty sumienia mnie dręczą -no bo jak to nie lubić własnej matki?Czy ktokolwiek tak ma i jak sobie radzi z tą sytuacją?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niestety ludzie w wieku Twojej
matki zaczynają już dziwaczeć i niestety wielu rzeczy nie są jużw stanie zrozumieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matka ma 68 lat i nie wiem czy to juz wiek dziwaczenia tym bardziej że zawsze była taka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pusia daj juz spokoj
💤

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie martw się, to nic dziwnego, wiele osób tak ma ze swoimi rodzicami, ale to temat tabu - rodzicow ma sie kochac i koniec. Moja babka taka była, wredna, wtrącająca się i to nie na starośc, tylko od zawsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W wiekszosci przypadkow tak bywa, gdy matki nie maja wlasnego zycia towarzyskiego sa nieszczesliwe lub niespelnione w swoich malzenstwach. Wtedy staraja sie zyc naszym zyciem,stanowimy ich piorunochrony,jestesmy dla nich przewodami ktorymi moga sobie upuscic troche zolci i innych zlych emocji.Bycie takim workiem treningowym do kopania to faktycznie powolne niszczenie wiary w siebie.Lekarstwo?Brak.Probowalam roznosci ale sytuacje powracaly z moca lawiny.Trudno przeciac taka niewidzialna pepowine.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To co?dalej unikać spotkań z matką?Tak robicie?A co z psychiką Jak sobie radzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja babka wtrącała się w małzeństwo córki do końca swoich dni, męczyła ja psychicznie, skłócała rodzinę, koszmar. Po jej śmierci trochę sie polepszyło, ale to po kilku latach dopiero. Chociaz widzę, ze moja mama ma podobne zapędy - wszystkimi chcialaby rządzić, wybierac pracę, znajomych, dyktowac zachowania. Staram sie ograniczac z nią kontakty, wizyty raz na tydzień i to nie za długie - od razu atmosfera robi sie znośniejsza. No i nie można pozwolić sobie wejśc na głowę, bo jak dasz palec.... Nie słuchac albo olewać uwagi typu "Ty sie do tego nie nadajesz" , "Ty sobie z tym nie poradzisz" Robić swoje i nie przejmowac sie tak bardzo innymi - to jedyna rada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesli mame masz daleko to rada ewy33 jest b.dobra.Moja mamcia Tyrania mieszka niestety 5 km. ode mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki za podtrzymanie na duchu-niby zdaję sobie sprawę że nie tylko ja tak mam ale zawsze ciężko. Problem w tym że ja w ogóle nie odczuwam potrzeby spotykania się z matką,nawet dla zchowania pozorów(?) czuję te truciznę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niestety ale.....
matka mojego faceta jest rowniez toksyczna ile juz razy doprowadzila mnie do lez, jest okropna egoistka a jezeli on poprostu nie moze jej pomoc to potrafi go tak nawyzywac jak jeszcze nigdy nie slyszalam zeby matka sie tak zwracala do syna potrafi wypominac rzeczy ktore zrobil majac piec lat co jest smieszne bo w ten spobob podkresla tylko swoj brak podejscia do dzieci ,swoje braki w wychowywaniu, moj misiek spala sie aby spelniac jej oczekiwania a ona tego nie widzi potrafi tylko go ranic jest straszna on zmienil sie, usamodzielnil, wrocil do szkoly (matka nigdy nie mobilizowala go do nauki)ona zamiast cieszyc sie z tego niszczy go nie moge juz na to patrzec, czsami nie rozumiem dlaczego on ciagle do niej leci skoro i tak za kazde dobro on dostaje tylko kolejne wyzwiska i wypomnienia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiec moze wlasnie w celach detoksu zrob sobie przerwe w kontaktach z matka.Moze przez ten czas i ona cos przemysli i zrozumie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
długa przerwa w kontaktach to pretekst do wyrzutów że co ze mnie za córka,ech,beznadzieja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mieszkalam w tym samym mieście, co moja mama, co nie znaczy, że miałam latać do niej codziennie. Gorzej, jak się mieszka razem w jednym mieszkaniu. Ale jeśli oddzielnie, to bez problemów trzeba się odciąć, dla własnego zdrowia. Najlepiej u rodziców być gościem, im rzadszym, tym milej przyjmowanym, polecam. A w razie narzekań, że za rzadkie wizyty, powiedz poprostu, że nie masz ochoty na wieczne wysłuchiwanie uwag i "dobrych rad" bo jesteś osoba dorosłą i samodzielną. U mnie po kilku razach dotarło :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie rozumiem ...
dlaczego masz wyrzuty sumienia ? Każdy unika osób toksycznych, nawet jeżeli to jest matka. Moim zdaniem ogranicz z nia kontakty do minimum, 68 lat to wiek w , którym jest się sprawnym i nie ma co tłumaszyć jej zachowania wiekiem. Zawsze możesz powiedziec, że masz dużo pracy dodatkowej, jestes bardzo zajęta, zobaczysz po pewnym czasie odczuje pustke i zmieni sie, ale nie daj się jej nabrać na miłe słowa, bądź czujna ... pozdrawiam Miła :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wyrzuty sumienia ...
powinna miec twoja matka, a nie ty, chyba oszalalaś ... Jak mozna mieć wyrzuty sumienia w stosunku do kogoś kto mnie krzywdzi ? Czy matka może krzywdzić swoje dziecko, nawet to dorosłe, daj spokój dziewczyno :-D Nie pozwól jej na ustawianie twojego życia wg jej zasad, niech zajmie sie swoim zyciem i przezyje je tak żeby byla zadowolona. Nie mow tez jej o swoich sprawach, jak mniej wie tym lepiej dla ciebie, pozdrawiam :-D 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Autorko .......
żyjesz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ----------------- ----------
??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja matka też jest
toksyczna, nie widziałyśmy się od 5 lat - to jej wybór a mnie to chyba pasuje chociaż często też boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaroweczka
No coż z moim ojcem tez niełatwo charakter ma cięzki despotyczny, jest przekonany o swojej nieomylności{nie uzyje słowa toksyczny, bo mi sie juz robi od niego niedobrze, jedno ze słow na które mam alergię, drugie to anoreksja, oba mocno nadużywane}Tylko u mnie to jest tak, pojade , jest m, i dzwonię ,tata chyba mniej więcej tez tak myśli bo stara sie tez być miły. I tak wkoło Macieju. Ale są okresy względnego spokoju, wtedy rozmawiamy jak ludzie. A ja usiłuje zrozumieć, tez nie miał dobrego życia, wcz3śnie stracił ojca, póżniej matkę, ciężko im było, siostra zajęła się ich wychowaniem, a było ich czworo.No i to mój ojciec dziecinstwa ciężkiego jakoś specjalnie nie miałam, chociaz mogło byc lepiej, i trudno teraz ja mam obowiązki. Dzieci tez nie zawsze spełniają nasze kryteria, a jakoś to wszystko wytrzymujemy.Trzeba znalezc jakis srodek, nie dac sie stłamsić, ale pamiętać to nasz rodzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×