Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zielona Basia

boję się małżeństwa!!!!!!

Polecane posty

Gość Zielona Basia

Czesc dziewczyny!!!Czy ktoras z was tez tak ma lub miala??Moj obecny partner od paru ostatnich miesiecy zacza wspominac cos o slubie.Ja bardzo go kocham i bardzo bym chciala wziasc z nim slub i zalozyc NORMALNA,SZCZESLIWA rodzine.Tylko ze ja sie strasznie boje.To jest powazny krok,to jest polaczenie sie z druga osoba na cale zycie (nie uznaje czegos takiego jak rozwod)W moim otoczeniu nie ma zadnego udanego malzenstwa.Zarowno moi rodzice jak i rodzice mojego partnera zyja w separacji,nie wspomne juz o wujkach i ciociach,gdzie pojawia sie problem alkoholizmu,znecania sie psychicznego i fizycznego nad wspolmalzonkiem.Powiedzcie czy tak musi byc zawsze.Czy milosc jest slepa,a slub to najlepsze okulary??Jak jest u Was??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość basiu
niesety, rozwod po 19 latach malzenstwa. Co tu duzo mowic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja sie nie bałam - rozwód po 7 latach i nie zarzekaj się tak z tym rozwodem, bo to nie \"coś takiego\" tylko uznany prawem (jak na razie....) stan cywilny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość basiu
ha ha "uznany prawem (jak na razie) stan cywilny", to bedzie chyba moj ulubiony cytat na najblizsze dni. Pozdrawiam Kaska rozwod to ni koniec swiata, czego jednak Ci nie zycze. Kto nie ryzykuje...ten sie nigdy nie dowie w jakim malzenstwie moglby bc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Robi ...
Nie uznajesz rozwodów, nie bądź śmieszna, możesz nie uznawac, ale bywa i tak, że nie ma innego wyjścia :-D bo takie jest zycie ... PS A z tymi rozwodami w twoim otoczeniu to chyba przesadziłaś, powiedz prawdę :-D bo o. Rydzyk bedzie się gniewał :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skoro go kochasz, to chyba nie ma się czego bać. Ślub nie oznacza końca miłości, tylko przekroczenie pewnej granicy. No i wkroczenie w nowy etap dla waszej miłości. Więc uszy do góry - wiele dziewczyn marzy o tym, żeby któryś się oświadczył (np. ja ;-p), więc bądź dzielna i nie bój się uczucia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
my tez podjelismy temat slubu a wlasciwie to narzeczony zaczal i ja sie bardzo ciesze ani razu nie bylam niczego tak pewna jak tego ze chce byc jego zona na zawsze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a na cholere slub?;/ marnowac se zycie za jakas tradycja? tu sie liczy milosc,nie papier ze jak cie facet zdardzi to po sadach bedziesz sie tluc a tak to zostawisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mala22lb
Co wy za brednie je piszecie? No szok! Nie bój się małżeństwa.Jak kochasz faceta i jestes z nim szczesliwa to sie nie boj. Twoje obawy wynikaja z obserwacji otoczenia ale wy nie jestescie nimi i mozecie inaczej zyc. nie kazdy slub konczy sie rozwodem.czasem i tak bywa, ale małżeństwo nie jest z gory skazane na kleske.powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×