Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość czytelniczka

Biblioteka-czy to normalne?

Polecane posty

Gość czytelniczka

Jestem zapisana do panstwowej biblioteki dla doroslych w moim miescie ale niestety nie mam z niej wielkiego pozytku :-O pani, ktora tam pracuje, podejrzanie czesto urzadza sobie wolnezostawiajac na oknie karteczki z informacja do kiedy biblioteka bedzie nieczynna. Ostatnio przeszla sama siebie, gdyz najpierw zamknela ja do 9 lutego, a gdy dzisiaj pojechalam tam znowu zobaczylam karteczke ze nieczynne jest od 10-17 lutego! Naprawde mnie to denerwuje, bo do biblioteki mam spory kawalek i musze wydawac pieniadze na dojazdy a najczesciej i tak nie dostane tego, czego potrzebuje :( powiedzcie mi, czy to jest normalne? czy w ogole mozna ot tak sobie zamykac placowke panstwowa jaka jest biblioteka? bo jesli nie to ja to chyba gdzies zglosze :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czytelniczka
dodam jeszcze ze za przetrzymanie ksiazki urocza pani wlepia mi kary, a ja naprawde nie mam ani czasu ani ochoty jezdzic tam codziennie i sprawdzac czy łaskawie pojawila sie w pracy :-O powiedzcie mi gdzie moge zglosic na nia skarge bo tak dluzej byc nie moze :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem, gdzie to mozna zglosic.. ale na Twoim miejscu nastepnym razem, gdyby chciala wlepic mi jakas kare za przetrzymanie, wygarnelabym babie, co o tym mysle i powiedzialabym, ze jesli odjac te dni, w ktorych biblioteka byla nieczynna (wiec nie moglas wtedy oddac), to oddajesz ksiazke jak najbardziej w terminie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgłoś to do
urzedu miasta, albo napisz do lokalnej gazety. kobiecie pewnie nie chce sie do pracy chodzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość --------------------------
czytelniczka - moze ebooki ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna.....
bardzo prosto możesz sied owiedzieć co się dzieje i dlaczego ta pani tak sobie zamyka i otwiera bibliotekę jeśli jest to publiczna biblioteka w mieście poprostu zadzwoń do urzędu gminy i spytaj co i jak muszą wiedzieć bo jest to instytucja państwowa i utrzymywana przez samorząd twojej miejscowości najlepiej zadzwoń do zastepcy burmistrza czy wójta i tyle pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna.....
może poprostu jest teraz na zwolnieniu lekarskim ale moim zdanie informacja w oknie powinna być jasna i przejrzysta dlaczego biblioteka jest nieczynna czy z powodu choroby, czy z powodu urlopu bądź innych przyczyn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Biblioteka jest podporządkowana samorządowi terytorialnemu, ale jeśli dobrze Cię rozumiem, korzystasz z filii jakiejś większej biblioteki publicznej. Najlepiej złożyć skargę do dyrektora takiej placówki macierzystej, a jeśli to nie pomoże - skarżyć się w Urzędzie Miasta, czy jaki tam funkcjonuje. Jako bibliotekarce, jest mi bardzo przykro, że taka sytuacja ma miejsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Coś wiem o bibliotekarzach
czytelniczka dodam jeszcze ze za przetrzymanie ksiazki urocza pani wlepia mi kary, a ja naprawde nie mam ani czasu ani ochoty jezdzic tam codziennie i sprawdzac czy łaskawie pojawila sie w pracy powiedzcie mi gdzie moge zglosic na nia skarge bo tak dluzej byc nie moze Piekielnie się boją władz dzielnicy, które mają nad nimi władzę z mocy prawa. Jeśli zgłaszać skargę, to do nich. Nie ma sensu do dyrektora, bo pewnie...ta Pani sama jest Panią dyrektor tej biblioteki, skoro sama decyduje o swoich godzinach (nie)pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mi biblioteka ciągle przysyła przynaglenia do zwrotu książek, bo "uczynna" pani nie zakładała karty mojemu rodzeństwu tylko zapisywała ich na moją, bo pożyczali sporadycznie. Zgłoś koniecznie przełożonemu, masz termin zwrotu ale skoro publiczna biblioteka nie działa (a powinni dać zastępstwo jeśli bibliotekarka jest na L4 czy macierzyńskim czy cokolwiek) to nie Twoja wina że nie oddajesz w terminie. Zwłaszcza że nie zawsze uprzedzają jak długo potrwa nieobecność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×