Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Smutna ja

On chce się zabić..

Polecane posty

Gość Smutna ja

Nie wiem co mam robić...:( Zostawiłam po 4 miesiacach faceta, jest młodszy odemnie o 2 lata (ma teraz 18) Stwierdziłam, ze nie ma sensu tego ciągnąć, bo poprostu to było zauroczenie, poprostu to nie było to... Zostawiłam go trzy dni temu... Cholernie mi przykro z tego powodu, on ciągle pisze żebym wróciła, ze nie umie bezemnie żyć, non stop płacze, nic nie je... A ostatnio cały czas pisze, ze się zabije, że w liście napisze, że to moja wina, że jak cierpieć to cierpieć porówno... :( Rozumiem że cierpi, ze jest zły i rozgoryczony... Ale on od razu takie akcje, nie wiem co mam robić:( :( Boję się o niego, to naprawdę wspaniały chłopak... Ale nie dla mnie... Jeśli sobie coś zrobi (a wiem, ze jest do tego zdolny, bo mam problemy w domu z ojcem, to jeszcze ta cała sytacja, zreszta strasznie wrażliwy z niego facet) to ja ja sobie tego nie wybacze nigdy:( Pomóżcie, co robić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wspolczuje Ci... Z doswiadczenia wiem, ze nie jestes w stanie za duzo zrobic... Serce nie sluga, a czas leczy (powinien w kazdym razie...) rany :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz skomplikowana sytuacje
chyba jedynym wyjściem jest rozmowa z nim i próba przedstawienia sytuacji tak aby zrozumiał, na pewno odradzam bycie z nim na siłę bo to tylko pogorszy sprawe bo wczesniej czy później bedziesz chciała znów odejść a wtedy bedzie gorzej niz teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co za niewdzieczny skurwysyn, będzie Cię szantażował samobójstwem :O Napisz mu jakiegoś smsa w stylu \"nie wrócę, jeśli masz się ciąc to prosze bardzo, na mnie nie licz\" :classic_cool: Powodzenia 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość woesz co - nie mozesz
sie obwiniac, cokolwiejk by sie stalo.Jesliby to zrobil, to znaczy ,ze jest niezrownowazony,i jesli nie teraz to zrobilby to kiedy indziej., I tak ma niezlego kopa,ze ma takie pomysly. Szantaz ? Niestety masz racje,ze go nie chcesz. Jesli ma zle uklady z ojcem, to moze pogadasz z jego mama lub kims z rodziny,czy przyjaciól , bedziewsz mioala czyste sumienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdfsdfsdf
musisz z nim pogadać i daj znać jego kolegom żeby mieli go na oku. daj mu do zrozumienia że takie siuśki jak on nie są w twoim typie, może wtedy weźmie się w garść ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To szantaz emocjonalny, grunt to nie ulegać. Poza tym to świadczy to o jego niedojrzałości, więc z tego co piszesz to podjęłas słuszna decyzję...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutna ja
Napisałam mu własnie żeby sie powiesił jak chce. I że nic mnie nie obchodzą jego szantaże. W post scriptum zaznaczyłam że głownym powodem dla którego go zostawiam jest mikroskopijny członek :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do autorki -
No cóż ... tak to jest jak się zadajesz z małolatem. Przecież 18 lat to jeszcze człowiek jest rozchwiany emocjonalnie i w sposobie myślenia bardziej przypomina jeszcze szalone dziecko. Moja kumpela miała podobnie. Zaczęła się spotykać z dużo młodszym od siebie, po paru tygodniach albo miesiącach zerwała. Chłopczyk straszył ją samobójstwem, miał nastroje jak baba w trakcie cioty. A po tygodniu mu przeszło jak ręką odjął. Nie zadawaj się z dziećmi. Dobrze Ci radzę na przyszłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mayaaa
zgadzam sie całkowicie z Pix!!! kopnij go jeszcze w dupe, bo taki debic, ktory szantazuje samobójstwem jest załosny, a ty sie w zadnym razie nie obwiniaj bo sama masz prawo wybrac z kim ccesz byc i nikt ci nie bedzie tego narzucał!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesli chodzi o wyrzutySumienia
Gdyby się zabił nie miałabyś prawa się za to obwiniać! Nawet ksiądz na religii nam mówił 10 lat temu że jesli ktoś straszy drugą połowę samobójstwem to my nie możemy takiej osobie ulec bo to ta grożąca samobójstwem osoba popełnia w tym momencie zło. Niestety patrząc na to z innej strony to ksiądz jeszcze mówił że nie można się bawić czyimiś uczuciami bo jeśli się rozkocha w sobie drugą osobę dla zabawy mając do tego lekkie podejście to jest wtedy bardzo ciężki grzech. Chociaż inna sprawa że może ty nie chodzisz do kościoła i nie jesteś wierząca. Ja tak to piszę to tylko tak odnośnie potencjalnych wyrzutów sumienia. Zastanów się dobrze czy bawiłaś się jego uczuciami będąc z nim ? Może spotykałaś się z nim bez uczucia ? Jeśli tak to jest to nadzwyczaj głupie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość osoby które chcą
się zabić nie informują o tym wszystkich na około tylko to robią...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutna ja
oczywscie dziekuje za uwage podszywaczą z godz17:15... Dziękuje oczywiście za wszystkie wypowiedzi... trochę mnie pocieszyliście... Ale ja nadal sie martwie, w dodatku niedawno napisał, że to juz koniec, koniec wszystkiego... Ze i tak kiedyś by musiał umrzeć :/:/ Nie wiem co robić, a na dodatek mam egzamin poprawkowy w Nd, nie mogę się na niczym skupić... Chce mi się płakać, zaczyna mnie brzuch boleć z nerwów... To wszystko jest jak w jakimś filmie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutna ja
Nie chciałam żeby tak wyszło, myślałam, ze stworzymy coś poważnego, jednak okazało sie, że poprostu nasz związek dla mnie nie ma sensu... Myślałam, ze go kocham ale to uczucie pomyliłam z zauroczeniem... Nigdy nie miałam na celu rozkochania go w sobie i zostawienia...:( To chyba ludzkie, ze popełnia sie błedy w życiu, ze nie każdy związek od razu ma sie zakończyć ślubem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość syropinka 26
podobno ten kto mowi ze sie zabije nigdy tego nie robi. swoja droga takie wjezdzanie na psyche tobie jest nie wpozadku. bo kazdy ma prawo odejsc a czy lepiej sie czuja tacy ludzie szantarzujac i wiedzac ze ktos jest z nimi z litosci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie też sie nad tym zastanawiam... Jak on moze robić mi taki terror... Przecież, to nic nie zmieni... :( A ja ja chyba się przekręce z nerwów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Droga autorko topiku...wiem co przeżywasz..rzuciłam faceta po długim związku i miałam to samo, straszył mnie że sie zabije......tez nie traktowałam tego na serio, sadzilam ze tego nie zrobi, tylko sobie gada.....i........ciezko mi o tym pisac, powiem tylko tyle - zdazylam, ale widok jaki zastalam po wywarzeniu drzwi do jego mieszkania pozostanie w mej pamieci na zawsze.......podcial sobie zyly, ale zdazylam, zyje i dzisiaj chyba sie tego wstydzi....gdybym wtedy nie miala przeczucia, to dzisiaj sama bym tez nie zyla bo nie umialabym zyc z mysla ze ktos przeze mnie odebral sobie zycie...............doprawdy takie sytuacje w jakiej jestes ty sa bez wyjscia, nie wiem co ci poradzic.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Młodaaaa
Ja wiem i Ty wiesz jeszcze lepiej ze on tegoo nie zrobi!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×