Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Seniorita-22

Chyba nie potrafie sie zakochac.......

Polecane posty

Mam 22 lata i w życiu sie nie zakochalam (to chyba jakies nienormalne jest)heh zauroczen 1000-e ale żeby cos głębszego dłużeszego to niee.Poznam jakiegos faceta jest super ale po jakims czasie czar pryska:( irytuje mnie i doprowadza do szału!!a jak juz następuje KONIEC to jest mi głupio i żałuje, najgorsze to jak widze GO z jakas inna wtedy czuje zazdrosc ja chyba w ogole jakas walnięta jestem a jak tak dalej pojdzie to zostane starą panną!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chciałabym :) ale jak to mówią moi rodzice najperw ja i kariera heh jakos im to juz w ogole nie spieszy sie babciowania i dziadkowania moze to troche ich wina bo wpoili mi takie awrtosci a nie inne i jak poznam faceta bez wyksztalcenia albo cos to zauwazylam ze sama sie wycofuje i doprowadzam do tego ze sie rozstajemy bo wiem ze ONI by takiego związku nie zaakceptowali dla nich ciągle jestem małą dziewczynką (wrrr).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie sama juz nie wiem czy nie spotkałam....Znam go od \"zawsze\" 23 lata fajny koleś nie jakiś tam piękniś czy coś ale czuły , wrażliwy, imprezowy:) od roku za mną lata i codziennie setki esów kocham Cie i w ogole czesto sie spotykamy bo to moj ziomal i mieszkamy niedaleko wszedzie chodzimy razem imprezy itp. WIEM JEDNO BEDZIE MI Z NIM DOBRZE ale to chyba nie milosc bardziej przywiązanie strach przed samotnoscią albo juz sama sobie to wmawiam a no czeka czeka. Jestem jedynaczka i moze dlatego tak mnie trakutja chca zebym księcia z bajki dostala:) a mnie naprawde niczego nie brakuje mam wszystko tylko nie Ukochanej osoby:( a moze kupei sobie Psa Labradorka czekoladowego??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myślę więc piję
Czyli chyba żaden :P .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do Agawkaa ale nie jest ci czasami smutno,przyjdzie weekend przyjaciele wyjada albo zajeci sami sobą wtedy nie ma co ze soba zrobic no jak poki co to mam bo sobie na jakas imrezke skocze:) ale co bedzie pozniej za kilka lat to nie wiem, przeraza mnie jeszcze Jedna mysl- jakbym sie związala z tym kolesiem co pisałam wyżej to cos czuje ze to bedzie cos juz na cale zycie a ja nie chce jeszcze domu rodziny i tego sie boje moze dlatego boje sie zwiazac z kims na duzej boje sie poprostu stalych zwiazków chyba do tego jeszcze niedojrzalam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziewczyna Dandiego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziewczyna Dandiego
ja tez sie nie moge jakos tak zakocha :O ale moze to nawet lepiej ;) przynajmniej wiem ze nikt mnie nie zrani

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziś pytanie dziś odpowiedź
Kup Ty sobie lepiej tego "Psa Labradorka czekoladowego" :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kusia
Chyba lepiej poczekać i potem nie cierpieć, wybawić się, dojrzeć. Ja zakochałam się tylko raz, kochałam mocno, ale On odszedł. Jedyne co mi zostało to tęsknota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raz a porządnie
Może to zabrzmi romantycznie, ale myślę, że potrafię kochać tylko raz na całe życie. Od 5 lat platonicznie kocham jednego faceta, nie widziałam go od dwóch lat, a to uczucie wciąż trwa.Myślę, że na początku to było odwzajemnione uczucie, ale on widział, że ja chyba nie jestem zainteresowana i przestał się starać. Od tego czasu byłam w kilku związkach z wyjątkowymi facetami, ale żadnego z nich nie kochałam. Owszem było zauroczenie, ale żadnego bicia serca, ani mdlenia na jego widok nie doświadczyłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To mnie pocieszyłyście heh tez slyszalam ze czlowiek zakochuje sie raz w zyciu( przecietnie) tylko gorzej bedzie jak ja sie w kims zakocham a on nie odwzajemni tego uczucie.... tez sie tego boje ze moze faktycznie to jest ten a ja sobie z tego sprawy nie zdaje ....On jest taki \"kochany\" ze nie potrafilabym go zranic,np . po dwóch miechach powiem mu ze to nie to nie mogłabym tego zrobic zabrnac za daleko tez nie bo to juz w ogole. NO WIEC DZIEWCZYNKI CIESZE SIE BARDZO ZE NIE JESTEM SAMA :):) No wlasnie \"zadnego mocniejszego bicia serca\" nie zyj przeszlościa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raz a porządnie
Ale ta przeszłość sama do mnie wraca kiedy poznaje kogoś nowego. Czasem myślę sobie, że nawet jeśoli kiedyś wyjdę za mąż, to zrobiłabym to tylko z obawy przed samotnością. Nie wierzę, że po tylu latach poznam kogoś kto rozbudzi we mnie to, co rozbudził tamten. Jakiś czas temu poznałam faceta bliźniaczo podobnego do tamtego i nic, zupełnie nic nie poczułam........ ja chyba jestem jakimś wybitnym przypadkiem nie podlegającym resocjalizacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Raz a porządnie ---->po części się z tobą zgadzam w ogóle to myśle ze większośc związków (małeżnstw) jest z rozsądku i strachem przed samotnością I COŚ TAK CZUJE ZE MNIE CZEKA TO SAMO A JA NIE CHCE TAK ZYC!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Noooo, allle temat. Wiesz, zakochać się to nie wszystko. Zakochanie czy może zauroczenie bardzo szybko mija i pozostaje albo miłość i przywiązanie....albo nic nie zostaje i koniec. Związek oparty tylko na zakochaniu i seksie raczej nie ma świetlanej przyszłości.Moim zdaniem-jeśli masz ze swoim mężczyzną wspólne lub podobne priorytety, np. obustronny szacunek, lojalność, przywiązanie, dom, dzieci.... to jest większa szansa , że coś zostanie kiedy pierwszy ogień się już wypali. Niestety zakochanie, zauroczenie, namiętność to czysta chemia i raczej nie trwa wiecznie.....niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agawkaa--------> i tu sie z tobą zgadzam:):) ale wlaśnie najpierw musi byc to \"coś\" .Spotkam kolesia i co mu powiem ej widze ze masz poukładane w głowie wiesz czego chcesz jestes dobry czuły itp. wiec moze bedziemy ze sobą??? jakos to do mnie nie przemawia :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Boshe, sama już nie wiem. Jeśli chodzi o moje miości to miałam raczej klapki na oczach i pecha. Na szczęście teraz mam dobrego męża (to już drugi mąż-z pierwszym się rozwiodłam) i za sprawą obustronnej ciężkiej pracy nad sobą udało nam się stworzyć wspaniałą i ciepłą rodzinę. Aczkolwiek mam gęsią skórkę na myśl, że moja córka za jakieś 5 lat zacznie mieć właśnie takie problemy.... i co ja jej powiem???? Nie kieruj się d... tylko rozsądkiem??? Przeraża mnie to, bo i tak zrobi to co będzie chciała i pamiętając jaka ja byłam wnioskuję, że nie będzie raczej zwracać uwagi na to co ja jej tłukę do głowy. Wiecie co, nie tak prosto być matką dorastającej córki.... co prawda moja ma dopiero 13 lat, ale te kilka latek to już szybko minie.... :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do kobita---------> no to pogratulować chociaz ty jedyna masz szczescie w milosci heh :) tak to jest z tymi rodzicami niby sie nie wtąracją nic nie mówią a jak juz cos to kandydat na zięcia im sie nie podoba i jak tu wszystkim dogodzic zrobic zeby wsyztsko bylo ok? chyba sie nie da i tak w kółko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heh moze faktycznie powinnas związać sie z facetem na którym ci zalezy (ale bez milosci) w ogole to ja nie wierze w milosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie rań faceta i nie wiąż się z nim to naprawde nie ma sensu tylko złamiesz mu serce........ ja tez byłam w podobnej sytuacji i żałuję ze do tego doszło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Seńiorita
Seniorita-22 , ten sam nick, ten sam wiek, jedynaczka, ten sam problem :D Myślałam że to jakiś mój stary wpis :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w.iol.ttt.
czesc:) czy myslicie, ze ludzie zyja ze soba w zwiazku wiedzac ze ta druga osoba to nie jest ta jedyna?? bo ja tez nie moge sie zakochac, bo tez uznaje zasade ten jedyny albo zaden... nie potrafie inaczej..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×