Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość taka sobie meczennica

zaraz wybuchne!

Polecane posty

Gość taka sobie meczennica

Już nie wytrzymam!! Pracuje po 10 godzin na dobę, wracam o 19 do domu, mam tylko chwilkę żeby pobawić sie z synkiem, w dzień kompletnie mie mam dla niego czasu. Wychowują go babcie i jego tatuś, mój niedorobiony mąż. Około 20 zaczynam gotować obiad na drugi dzień, potem jakieś pranie prasowanie, a mój leniwy mężczyzna leży już wygodnie w łóżku u tylko mnie woła. Bo przecież musi wykonać pare pchnieć! Stres rozbroić! A rano wstaje wiec nie ma czasu na porządny seks. A ja sama prowadze swoją firmę, nie wymagam od niego cudów, chce tylko żeby chociaż nie jęczał jak ma odeberać małego z przedszkola. Niedługo padną mi wszystkie baterie, spakuje sie i wyjade w cholerę! Może wtedy ktoś doceni to co robię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak jest
Masz rację! Wyjedź na 2 tygodnie, odpocznij i daj mu się wykazać. Zostaw tylko listę rzeczy o jakich ma pamiętać (żeby nie gadał, że on nie wiedział...). Doceni Cię na pewno i w ten sposób wywalczysz sobie podział obowiązków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakaś taka bylejaka
Mężczyżni to lenie,dlatego nie rozumiem tych ochów i achów na kafeterii.To chyba te ,które jeszcze nie znają mężczyzn tak się nimi zachwycają. Uważam,że kobiety zasługują na wielki szacunek i podziw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zejdź na Ziemię
i przestań narzekać, masz to co chcesz. Dla ciebie najwazniejsze sa pieniądze, ale pamiętaj, że mozesz się przeliczyc i facet znajdzie sobie taka, ktora bedzie miala czas na wszystko: prace, dom, dziecko i niego :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakaś taka bylejaka
Zejdż na ziemię-a co niby jeszcze autorka powinna robić,żeby zadowolić swojego mężczyznę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wynajmijcie opiekunkę
a na męża się nie drzyj tylko spokojnie powiedz mu jak widzisz Waszą sytuację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie meczennica
na męża sie nie dre! Opiekunka sprawy nie załatwi, moje dziecko mam babcię i tatę. A mojemu mężowi nie da rady nic wytłumaczyć. On potrafi zostawić syna u mojej mamy i pójść do swojej na obiadek bo u nas znowu zupa a on chce schabowego. Zrobiłabym mu te schabowe, ale on nioe chce nawet ugotować ziemniaków bo " Nie jest babą"! I wcale nie pieniądze są dla mnie najważniejsze, żyć trzeba, i mieć na chleb prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie daj sie, posluchaj- bedziesz niedlugo jak pusty balonik, wiem, co mowie; kobieta to nie wol do roboty; jestesmy slabsze nic faceci a dawanie bez ograniczen kosztuje; za jakis czas zaczniesz chorowac; jesli o ciebie nie dba, sama o siebie zadbaj !!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szykuje sie długi weekend, bierz synka i wyjezdz gdzies!!!!pojdz do spa odpcznij ale bez tego Twojego pozal sie Boze meza!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj wy męczennice
jeśli prowadzisz własną firme, to nie możesz robić tego w domu? btw. sama sobie zgotowałaś taki los, mężusia też tak wychowałaś, to masz. a te słodkie idiotki co wyzywają facetów od leni itp. - a wy wcześniej o tym pojęcia nie miałyście, przecież macie TATUSIA i nie widzieliście jak się zachowuje? a teraz wielkie męczennice zgrywacie :D bidulki oszukane przez facetów haha i jeszcze jedno: chcesz pracować - pracuj, chcesz gotować/prasować, ok, ale tylko swoje, a obiad zjedz na mieście. jaki w tym problem? każe wam ktoś (mąż) zapiepszać w domu? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do taka sobie meczennica kochana,jesli to sie nie zmieni i nie zanosi sie na zmiane to:wyjscia sa dwa: 1.rzuc go,zanim cie wykonczy i bedziesz wygladala na 10 lat starsza niz jestes.w imie czego masz sie zameczyc???faceta???czy on odda ci kiedys te lata? nie sadze :( 2.znalezc sobie fajnego kochanka,zawsze ujmuje to lat,dodaje usmiechu na twarzy i rumiencow na policzkach gdy sie wspomina \"te noce\" :),jednak na to trzeba troche dodatkowego czasu,a tego nie kazda kobieta ma pod dostatkiem :( ps.olac obiac,nieumyte naczynia,nieposprzatane katy.mozna zyc dalej i swiat sie nie zawali jak nie zostanie to wykonane na czas,gwarantuje ci to,a ty odpoczniesz sobie i nabierzesz sil :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wynajmijcie opiekunkę
To nie wynajmujcie, skoro nie w tym problem. Może brak porozumienia między Tobą a mężem jest jasny tylko dla Ciebie. Być może dla niego jest wszystko ok. Może idźcie do poradni małżeńskiej? Rozmowa z psychologiem powinna Wam pomóc. Skoro to co Ty mówisz do niego nie dociera powinien z nim porozmawiać ktoś inny. Czy kiedy brałaś z nim ślub to nie wiedziałaś, że nie uznaje on podziału obowiązków?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwiazdolina
z czegos musisz zrezygnowac, bo się wykończysz. Wzięłaś sobie takiego lewusa, co uwaza, że tylko baba moze ugotowac obiad. OK. Ja bym wyprała - ale tylko swoje i syna. To samo z prasowaniem. Żarcie bym mze i ugotowala - ale ogromniasty gar na 4 dni. Jakis gulasz, chili con carne, takie jednodaniowe, zebys nie musiała co wieczór stac przy garach. A jak mężowi sie to nie bedzie podobało - moze zrobic sam,lepiej. Najlepiej, jak wyjedziesz gdzies na tydzień albo dwa, sama albo z koleżanka, a dziecko zostaw mężowi pod opieką. Odpowiedni wczesniej przestań prac, żeby nie było nic czystego, żeby top pranie musial zrobic. Zalożę się, że nie bardzo bedzie sobie umiał poradzic z nastawieniem pralki. I niech przez ten czas robi to, czego zwykle NIE robi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czasem_mam_dość
nie dziwię ci się, mój mąż rano wstanie, wllecze sie do kuchni czy jest śniadanie, jest-zostaje, nie ma-xbox(ma 22 lata), potem ja musze zająć się dziećmi, zawieźć do babci(mamy męża albo mojej, co drugi dzień zmiana) i na 9 do pracy na 8h, wracam, robię obiado-kolację, sprzątam, jadę po dzieci, gdy wracam mój wyspany mąż siedzi najczęściej przy stole i czeka aż poda się do stołu, i tak codzień, żałuje dnia w którym ponad 7 lat temu go spotkałam, czasem tak się z nim pokłócę, obrażę, jest dzień co się przyłoży, coś zrobi i koniec...., rozumiem cię jak nikt, jA nie potrafię się z nim rozstać, za bardzo go kocham mimo wszystko, mimo lenistwa i nieróbstwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×