Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bajka24

bezrobocie po studiach ekonomicznych

Polecane posty

Gość no to co w takim razie?
Witam ;D nie wybieram się jeszcze na studia bo dopiero jestem w gimnazjum ale rodzice mi cały czas wiercą dzirę w brzuchu że nie mam ambicji bo moja siostra wiedziała już od dziecka kim chce być dlatego chcę żbyście mi pomogli. To w takim razie na jakie studia mam iść na jakie się najbardziej opłaca ? z góry dziękuję ;*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pani Dobra Rada
Ekonomia ekonomią ale jaki konkretnie profil? Logistyka, rachunkowość, finanse, innowacje w biznesie?! To również ma znaczenie... Po pierwszym roku studiów (ekonomia-rachunkowość) znalazłam pracę za 2000 zł do ręki. Trzeba tylko szukać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Pani Dobra Rada
a dlugo szukalas? nadal jestes studentka? czy to bylo iles lat temu czy teraz? i w jak duzym miescie pracujesz / byla (jest)ta praca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwolniona..........
taki jeden ---:)🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwolniona..........
taki jeden - ..... ..ps.jakby co, zaraz wracam🖐️ jakby nic, i tak zajrze🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po wakacjach bede w ost klasie technikum, profil wlasnie ekonomista, specjalizacja-finanse. czyli co, lepiej zebym odpuscila sobie ekonomiczne studia? szczerze troche szkoda bedzie tych 4 lat szkoly, i mojej nauki, bo jednak mam jej wiecej, niz osoby bedace w zwyklym LO.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do Aśś
Jeśli już zaczęłaś ekonomie to Ciągnij dalej. Jeśli będziesz miała tyle lat za sobą to masz więcej szans na znalezienie zawodu. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miałam 20 lat
jak poszłam do dużego banku na staż, po roku zostałam tam doradcą hipotecznym skonczyłam technikum ekonomiczne, licencjat zrobiłam na prywatnej uczelni zaocznie bo pracowałam a teraz idę na mgr też na ekonomie zaoczną właśnie do Lublina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość osdjsa
pieprzycie - ekonomia to szeroki pojęcie - czy będziesz miał prace to zależy od profilu bo top że napisałaś że skończyłaś ekonomię to nic mi nie mówi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsfcadzawwww
dokładnie ja jestem po ekonomii ze specjalizacją rachunkowość i ucze sie na księgowa i jakos nie zauwazyłam by nie było zapotrzebowania na ksiegowych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bb84
Widze że dla wszystkich cała sytuacja w związku ze znalazieniem pracy jest prosta jak oddychanie. Wg was w jednej branży niema pracy,a w drugiej jest;d. Moim zdaniem wpływa na to wiele czynnkiów. Życie nie jest niestety takie proste. Oczywiście liczą sie znajomości, ale powiedzmy sobie szczerze, wujek nie załatwi nam pracy jeśli nie będziemy mieć wykrztałcenia w tym zawodzie. Wg wa coś jest białe albo czarne. Na efekt znalezienia pracy wpływa bardzo wiele czynników. Kierunek, specjalizajca, jezyki obce, znajmości, uczelnia( bądźmy szczerzy kto zatrudni na stanowisku brokera kredytowego np. "stasia" po licencjacie po jakims tam PWZ np w Koninie. Nie porównujmy SGH do PWZ i etc)., umiejetnosci werbalne i niewerbalne( to, ze zgrywacie cwaniaków na forum to widze, ale ciekawe jak sie prezentujecie podczas rozmowy kwalifikacyjnej - cóżnie każdy ma talent do menadżerki;p), kolejno wdzięk,uroda( prawada jest taka, że jesli postawimy dwie osoby obok siebie, które nie będą się zbytnio różniły umiejętnościami, oczywiście wybierzemy osobę atrakcyjnieszą. Ktoś powie oczywiście, że tak postępują "pustaki", lecz życie jest brutalne, niestety.), można jeszcze wymieniać bardzo wiele ale moim zdaniem najważniejsza jest wiedza. Studia to nie liceum, że nauczycielka zada wam prace domowa, a wy ja odbebnicie. Tutaj wykladowca zrobi swoje, a ty masz sie uczyc dla sibie w domu. Prawdzie powiedziawszy nie jest tak ciezko na studiach, ciezko to maja lenie. Ktoś zaradny skonczy te studia jakie sobie wymarzył , ale tylko nieliczni potrafia sie zmobilizowac i rozwijac swoje pasje zwiazane ze swoim przyszlym zawodem. Pozdrawiam! -Specjalista ds. podatku VAT w prywatnej firmie.( lat 26).Ps. NIe oczekujcie kokosow zaraz po studiach. Ponad 65% polaków zarabia poniżej średniej krajowej, czyli ok 3200zł brutto, więc na oko maja ok 2200zl. Ja na poczatku zarabialem ok 1000zl na stazu przez pierwszy rok , potem dostalem stala umowe na 2600zl. Nie narzekam, bo jestem jeszcze młody. Dla porównania mój tata po 2 kierunkach(teelkomunikacja i prawo administacyjne zarabia na czystko ok 3000 z groszami. Także nie poddawać się i do pszodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam pracy on
Opiszę Wam moja sytuacje. Cóż jestem absolwentem jednego z popularnych humanistycznych kierunków studiów :) Jestem bez pracy prawie 2 lata. Nie mam żadnego doświadczenia prócz krótkiego epizodu za granica. Nikt nie chce mnie przyjąć. Zdaje sobie sprawę ,że nie jestem super inteligentny itd (zwykły przeciętniak ) ale bez przesady. Z jednej strony studia mi przeszkadzają bo prace fizyczne odpadają z takiej racji ,że pracodawca mnie wyśmiewa tekstami tego typu : pan jest po studiach a pan chce taka prace?????? Próbowałem dostać się do różnych sklepów większych mniejszych bo to jednak praca jeszcze w miarę normalna ale zero odzewu. Pewnie chodzi o to ,że brak doświadczenia. Chodziłem ze skierowaniem z urzędu pracy aby dostać się na staż do rożnego typu jednostek administracji. Wszędzie ten sam tekst : wie pan ile ja już tu ludzi mam na stażu , absolutnie nie ma miejsca...... Moi rodzice myślą ,że jestem leniem i nie chce mi się pracować :( Jedyną szansą jest przekwalifikować się zawodowo na coś konkretnego ale tutaj pojawia się poważny problem. Urząd pracy nie chce pomóc. Kiedy pytam o jakiś konkretny kurs zawodowy słyszę tekst : niestety nie ma pieniędzy na żadne kursy. Można jedynie robić te które są na liście (niestety nie są zbyt ciekawe). Nie interesuje mnie kursy ,które są tylko po to by pracę miał ten które je przeprowadza. Proszę piszcie. Czy ktoś jest może w podobnej sytuacji co ja ? Albo jak sobie z nią poradził ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AdrianSzaroge
Dużo zależy od nastawienia i od aktywności podjętych w czasie studiów. Warto też budować sieć znajomości, potem naprawdę jest łatwiej. Ja skończyłem ekonomię na Vistuli i pracę znalazłem dość szybko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdfer
A co sadzicie o specjalnosci- ekonomika gospodarki zywnosciowej ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekonomia się obroni
teraz wyższe wykształcenie stało sie czymś powszednim, niestety kosztem jakości tegoz wykształceni.Dodatkowo jest kryzys ekonomiczny i ogólna tendencja do redukcji zatrudnienia stąd takie kłopoty młodych ludzi ze znalezieniem pracy.Wydaje mi sie,że jeśli juz coś studiowac to właśnie konkretnego np. ekonomię.Finanse i bankowośc są kierunkiem dobrze rokującym na rynku pracy.Pracodawcy patrzą nie tylko na dyplom wyższej uczelni, jest nieformalny ranking wyższych uczelni i wiadomo,że jeśli maja do wyboru absolwenta SGH i ekonomii na uczelni prywatnej, w powiatowym mieście to wybiora tego pierwszego.Prywatne szkolnictwo, poza kilkoma wyjątkami niewiele jest warte i wcale się nie dziwię,że nie ma pracy dla absolwenta, który ma problem np. z gramatyką.Ale to już wina nie absolwenta a raczej systemu edukacji w naszym kraju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie mam pracy on w sumie ja jestem ale studia olalem z racji iz nie chce zapieprzac nieiadomo gdzie i jeszcze uczyc sie nocami a potem tez nie miec pracy niestety moi starzy ciagle zyja latami 70tymi i maja wbite do glowy ze urzad pracy zawsze daje prace a studia z automatu czynia cie bogacza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ekonomista29
Ekonomia się obrani - zgadzam się co do tego że się obroni, jednak odnośnie prywatnych uczelni to niejednokrotnie jest tam wyższy poziom niż na publicznych, zresztą wykładają tam wykładowcy z dużych publicznych uczelni i zazwyczaj ci najlepsi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×