Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ojjjjj

proszę o radę

Polecane posty

Gość ojjjjj

trzy miesiace temu urodziłam dziecko. W moim małżeństwie wszystko do tej pory układało sie wspaniale. Mąż bardzo pomagał mi przy dziecku, starał się, okazywał mi duzo zrozumienia. Przynajmniej tak mi sie wydawało. Jedyne co mnie niepokoiło to to, że nie inicjuje w zaden sposób zblizen. Od porodu kochalismy sie dwa razy i to zawsze ja chciałam. Wczoraj była nasza druga rocznica slubu. Myslałam ze bedzie jakos wyjatkowo. Kupiłam mu prezent, przyszedł z pracy , dałam mu go. On nic dla mnie nie miał, ale stwierdził ze zaprosi mnie na kolacje. Przy małym dziecku jednak takie wyjscia sa trudne, wiec w koncu zostalismy w domu. Myslałam ze wieczorem przygotuje mi nastrojowa muzyke, swiece, a on dobranoc i zasypia. Rozpłakałam sie wtedy i powiedział mu ze myslałam ze ten dzien bedzie wyjatkowy. on na to ze kazdy dzien ze mna jest wyjatkowy. Ja na to ze mam wrazenie ze juz go nie pociagamm, on nic nie powiedział i zasnął. Dzis wyszedł do pracy jak gdyby nigdy nic a ja przepłakałam cały ranek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość violala
Porozmawiaj z nim! I zapytaj wprost, o co chodzi. A tak przy okazji, byl przy Tobie podczas porodu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to przykre
ale nie wiem co Ci doradzić :-( Może zwyczajnie on czuje się zaniedbywany (faceci to często egoiści) i jest zazdrosny że tyle czasu poświęcasz dzidziusiowi. Moze spróbuj być bardziej seksi i nie lekceważ męża (chyba że tak nie jest). Poza tym, myślę że po pewnym czasie wróci wszystko do normy. Trzymaj się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjj
była przy porodzie. Staram sie wyglądać dobrze, staram sie poswiecac mu czas i uwagę. Fakt, mam rozstepy na brzuchu i udach , ale nie sa az tak widoczne i staram sie jeszcze je maskować. Boję się, że nasze małżenstwo wchodzi w faze kryzysu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pipripi
Może ten widok z porodu stoi mu jeszcze przed oczami? Nie każdy facetjest na to przygotowany. No cóż, nie jest to zbyt estetyczne. Spróbuj z nim pogadać, szczerze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość violala
Tez dlatego zapytalam, czy byl przy porodzie. Moze nie potrafi poradzic sobie z tym widokiem....czasami sie tak zdaza....pogadaj z nim!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak koniecznie
szczera rozmowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to pewnie przez
ten poród :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjj
on nigdy nie miał nie wiadomo jakiego temperamentu. Tylko jak o tym rozmawiac. Nie potrafię, wydaje mi się ze przez to wskazuje na własne niedoskionałości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stwierdzenie że na przeszkodzie mężowi stoją rozstępy małżonki jest conajmniej śmieszne. Taki stan rzeczy po porodzie jest dość częsty i jest to problem czysto psychiczny,tym bardziej, jeśli mężczyzna był przy porodzie. Ale to mija , naprawde:) Kobieta ma prawo mieć depresje poporodową , ale umówmy sie , facet w takiej sytuacji również bywa skołowany , co nie znaczy że nie kocha żony:) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjj
nigdy bym nie uwierzyła, jak ktos powiedziałby mi ze po urodzeniu dziecka sa tego typu problemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjj
chyba czas na kochanka ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjj
to ostatnie to jakis podszywacz. Nie mysle o kochanku, bo kocham mojego męża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak se pisze
wiesz, ja mojego partnera znam mniej niż ty swojego męża a jednak wiem już że ma takie reakcje jak twój mąż i wiem, że nie wynikają one ze złej woli czy znudzenia... obawiam się że mężczyźni po prostu są inni niż kobiety, często postępują w sposób najprostszy, bez wczuwania się w czyjeś potrzeby czy emocje zastanów się, twój mąż nie zrobił nic złego, tyle że nie domyślił się co przeżywasz, czego potrzebujesz sama też nie wiesz co myśli on, może zadaje sobie pytanie czy już może odnosić się do ciebie, pod względem seksualnym, tak jak kiedyś, czy też jeszcze musi czekać, okazać wstrzemięźliwosć i wyrozumiałość mój tak ma, że gdy nie wie co robić, czego ja chcę, co mnie dręczy, co czuję, wycofuje się po prostu i nie ma to nic wspólnego z chłodem uczuciowym, również jeśli chodzi o podejście do jakichś szczególnych dni, on je pamięta, też mi powie że każdy dzień jest cudowny a jednocześnie jak jest zmęczony, to po prostu jest zmęczony i robi to co może, czyli zasypia, nie wykaże inwencji, nie odczyta moich potrzeb za to jego miłość objawia się na inne sposoby, tak jak miłość twojego męża do ciebie piszę trochę chaotycznie, sorry, w każdym razie uważam że nie masz o co się martwić i że twoje smutki wyolbrzymiają problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjj
dzieki za dobre słowo. Fakt, ja juz którys miesiac z kolei siedze w domu, teraz zaczynam odczuwac monotonię. On pracuje, spotyka sie z ludzmi, moze nie ma czasu na takie przemyslenia jak ja. Od wrzesnia wracam do pracy, moze wtedy bedzie lepiej. Bo boje sie ze wpadne w jakas depresje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×