Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nikt nie byl

Moja znajoma jest w 2 miesiacu ciazy i olewa wizyte u lekarza!

Polecane posty

Gość nikt nie byl

Czy to normalne? Nie! Mowi,ze nie chce tego dziecka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nikt nie byl
Moze masz racje,ale mnie to przerazac zaczyna...Niby osoba na stanowisku,po studiach a zachowuje sie jak male dziecko..:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym tak nie mogła :( Jak tylko dowiedziałam się że jestem w ciąży to za 2 dni poleciałam do lekarza żeby zobaczyć moją dzidzię na USG, potwierdzić ciążę i wypytać się wszystkiego ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sprobuj ja przekonac, zeby poszla do lekarza, chocby dla swojego bezpieczenstwa. Nie rozumiem takiego podejscia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość justalala
moja kuzynka poszła w 7-m mcu-eh ludzie sa nieodpowiedzialni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie chce jej bronić bo nie w tym rzecz,ale może ona potrzebuje czasu z oswojeniem się sytuacji? (wiadomo że nie powinno się to robić kosztem dziecka dlatego może ją namów na wizyte)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kompletnie nieodpowiedzialna
zabrać takiej dzieciaka i dac prawdziwej kobiecie z instynktem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja chodziłam do lekarza
z poczucia odpowiedzialności..... mogę powiedzieć szczerze..... ani widok na usg mnie nie ruszył.... a kopanie wręcz mnie denerwowało.... byłam przerażona tym, że nie panuję nad swoim ciałem- apetytem, częstością siusiania itp.... dlatego trudno mi uwierzyć, w stwierdzenia pokocha dziecko jak poczuje ruchy.... nie każda ma instynkt macierzyński we krwi.... ja miłości do swojego dziecka uczyłam się jeszcze dobre kilka miesięcy po porodzie..... tak prawda niestety. ale do lekarza chodzić trzeba, również dla swojego bezpieczeństwa, odpowiednio się odżywiać, brać witaminy itd. koleżanka powinna się przełamać, bo taką postawą, może co najwyżej sobie zaszkodzić..... zajścia w ciążę nie da się cofnąć przez ignorowanie sytuacji!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Suzanne
Mam taka koleżankę, która może i chodzi do lekarza ale całkowicie olewa ciążę. Nie łyka ani nie łykała Foliku bo (cytuję): "szkoda jej kasy"... teraz jest ta sama śpiewka z witaminami ciążowymi. Nie bierze ich bo (cytuję): "nie będzie wywalać kasy na takie bzdety" Jak boli ją głowa to łyka pierwsze lepsze tabletki przeciwbólowe. Ostatnio przy mnie brała Ibuprom, jak jej zwróciłam uwagę, że nie powinna tego brać i jeśli ją coś boli to ewentualnie Apap... to stwierdziła: "że nie będzie brała Apapu bo dla niej za słaby". Jak ma zaparcie (jak większość kobiet w ciąży) to zamiast próbować nieinwazyjnych metod to odrazu łyka tabletki przeczyszcające. Odżywaia sie niezdrowo bo je same fastfoody. Hamburger na śniadanie a pizza na obiad i tak codziennie. Mieszka praktycznie sama bo jej mąż cały czas w rozjazdach więc nie chce sie jej gotować. Tylko kupuje fastfoody. I jest uzależniona od Coca-Coli. Wypija minimum litr dziennie. No i co mnie najbardzie mierzi to fakt, że chodzi na solarium. Regularnie raz w tygodniu. Dodam, że żadne argumenty do tej kobiety nie trafiają. Ale znam ją od dziecka i zawsze była egoistką. Myśłała tylko o sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale żle się odżywiając
w ciaży szkodzi przede wszystkim sobie.... płód i tak wyciągnie z krwi potrzebne mu składniki.... tak to jest skonstruoane..... to jej mogą popsuć się zęby od braku wapnia, powypadać włosy itd...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o jej 123
dot. wypowiedzi Suzanne- wydaje mi się ze ta znajoma to nie bierze tych witamin i foliku nie z powodu jak to sama mówi "oszczędności na kasie" ale ze zwykłego olewania i świadomego szkodzenia sobie i dziecku (co wydaje mi się chore!). Może chce udowodnić że bez tego wszystkiego i tak się urodzi ???? Jeśli kogoś stać na solarium raz w tygodniu, firmową colę i fastfoody itp. jedzonko to bynajmniej nie chodzi tu o oszczędności na witaminach!!! dziwne jest podejście tej osoby do życia. No coż pozostaje poczekać na rozwiązanie -miejmy nadzieję szczęsliwe dla dziecka!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grrrrrrrrrr ale mnie takie babska wkurzają to jest życie! wow, ironia - dlaczego takie babsztyle mają maluchy mimo tego że robią wszystko żeby ich nie mnieć, a te którę pragną dziecka z całego serca - mają problemy ... - to nie reguła! ale tak często się sprawdza :( że aż żal w sercu ściska

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×