Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pseudonimkaa

zrobilam cos beznadzejnego- jestem cholernie nieodpowiedzialna..

Polecane posty

Gość pseudonimkaa

pisalam juz kilkakrotnie na forum.. ale zaczne od nowa.. zrobilam testy- 2 kreski.. zeby zajsc w ciaze staralam sie rok.. na lekach( clo, dup, pregnyl).. zadzwonilam do swojego lekarza.. za 4 tg dopiero wyznaczyl termin wizyty.. ok.. kilka ddni po tescie.. zaczelam plamic- brazowe blamienie, srednio intensywne.. moj lekarz zalecil 3x po 1 tab duphaston.. jesli plamienie nie ustapi po 3 dniach zadzwonic do niego.. nastepnego dnia ni e moglam wytrzymac.. pojechalam na izbe przyjec do szpitala.. lekarz stwierdzil ze to PRAWDOPODOBNIE ciaza( na usg widoczny byl pecherzyk).. prawdopo 4 tg.. dostalam zastrzyk na podtrzymanie ciazy.. (cos na litere K.. nie pamietam nazwy)..kazli mi zostac w szpitalu na 2 dniowej obserwacji... nie wiedzialam co robic.. mam do szpitali jakis uraz... nie wyrazilam zgody... lekarz napisal zwolnienie na 7 dni i kazal lezec.. glupio zrobilam bo po 1.. nie zaufalam swojemu lekarzowi ktory kazal czekac 3 dni.. po 2) przed podjeciem decyzji o pozostaniu w szpitalu zadzwonilam do swojego lekarza.. powiedzialam mu o tym mze poszlam do szpitala i ze chca mnie zostawic.. on sie wkurzyl.. i powiedzial ze mialam go sluchac.. a teraz nie moze mi powiedziec zzebym nie zostala w szpitalu.. nie moze wziac tego na siebie.. poczulam sie jak zdrajca... :( teraz jest 3 dzien.. plamienie mam dalej.. ale mniejsze i jasniejsze.. .. wczoraj czulam bole z prawej strony na dole.. niewielkie ale jednak.. gdy sie polozylam ustaly.. co ja mam teraz zrobic? bardzo was prosze o wyrozumialosc.. chociaz rozumiem ze moje zachowanie jest czasem nielogiczne.. cholera tak sie boje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pseudonimkaa
maz powiedzial ze jesli jutro bede miala chocby minimalne plamienie zawiezie mnie do szpitala- nawet na sile!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akurat tego nie kumam
nie no....ty chyba poprostu nie chcesz tego dziecka....albo chcesz je urodzic chore-masakra.....ale kazdy ma przeciez inne marzenia :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pseudonimkaa
zajebiscie mi pomoglas - boze jak mozna byc takim chamem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to dość trudny temat
na pewno nie można "Cie potepić" za to zachowanie!!! Ty po prostu martwiłaś się o przyszłość ciąży (zwłaszcza że czekasz już na nią rok) Twój lekarz zareagował tak bo "trochę" poczuł się niedowartościowany tym że mu nie zaufałaś. Jednak jakby to przemyslał to powinien tak tego tobie nie okazac- wszak isntieje coś takiego jak "solidarność lekarska" . na peno nie zaszkodzili Tobie w szpitalu choć z drugiej strony "twojemu lekarzowi' będzie teraz trudniej prowadzić ciąże bo nie będzie wiedział czy Ty czasem nie chodzisz też do drugiego (który przepisuje coś innego). Musisz mu wytłumaczyć ze to był jedyny "taki przypadek' kiedy poczulaś sie niepewnie więc pojechałaś do szpitala (zawsze mozesz powiedzieć że pojechalaś w godzinach kiedy ON nie pracowal )-to "złągodzi ' jego poczucie braku zaufania do NIEGO trzymam kciuki- będzie dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pseudonimkaa
ide stad bo mi sie noedobrze z nerwow zrobilo czesc kobiet na tym forum to potwory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazenowana jak diabli
akurat tego nie kumam---> rzygac mi sie chce jak czytam wypowiedzi takich suczysk, zeby kobieta nie miala za grosz wyrozumialosci dla drugiej kobiety:( temam faktyczni e trudny- musze pomyslec i sie wypowiem, ale poki co jestem naprawde zszokowane odpowiedzia tej prostaczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pseudonimka > Teraz to musisz myśleć wyłącznie o własnej ciazy. Nie wiem, zmień lekarza idź do szpitala musisz zrobić wszysto aby utrzymać ciąże. Lekarzem się nie przejmuj bo co to za lekarz który unosi się honorem:O Jak byłam w ciąży to mimo, że miałam stałego lekarza to konsultowałam się z innym a lekarz prowadzący nie miał nic przeciwko temu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 11111111
pseudonimka,ja swoja pierwsza ciążę poroniłam :(,przy nastepnej byłam bardzo otrozna ,lekarz kazał mi przyjeżdżać na izbe przyjęc jak tylko cos mnie będzie niepokoić,nie przejmuj sie lekarzem,który jak widac dba nie o Ciebie tylko o siebie,jedż do szpitala,sam komfort i swiadomość tego,ze w kazdej chwili jestes pod opieka to juz bardzo duzo,ja tez nie lubie szpitali jednak podczas 4 swoich ciąz lezałam kilkakrotnie-nawet z najmniejszym bólem jechałam i dawali mi kroplówki rozkurczowe,dbaj o dziecko ! olej tego lekarza jest wielu innych,którzy będą rozumiec to,ze sie niepokoisz o ciążę i napewno bez problemu udziela Ci pomocy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 11111111
acha! i dodam,że lekarz przy tej pierwszej ciązy powiedział mi to samo co tobie-do domu i leżeć plackiem zamiast od razu skierowac mnie do szpitala,:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnie masz nadzieję, że poronisz. Chyba naprawdę tego dziecka nie chcesz mieć. Przynajmniej tak to wygląda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do stokrotki
zycze Ci zebys doswiadczyla podobnego przezycia i zeby ktos tak samo zdolowal ciebie jak bedziesz szukala pocieszenia - a zycie jest takie ze to co zrobimy innym bardzo czesto do nas wraca a autorce powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja cie nie zjade!!!! 1. moim zdaniem powinnas zostac w szpitalu no bo pojechalas tam po pomoc ale rozumiem twoj strach. Ja 1 raz w szpitalu bylam na tydzien przed urodzeniem synka(pozniej wyszlam i nastepny moj pobyt to jak juz rodzilam) jak sie dowiedzialam ze musze isc do szpitala to polecialy mi lzy. (moj ojciec przeszedl ciezka operacje, zawaly serca i tez mam wstret do szpitali) 2. lekarz mogl sie zdenerwowac ale nie ma prawa krzyczec na pacjentow. Jego obowiazkiem jest leczyc i podtrzymywac na duchu. To lekarz a nie sasiad ktory naczytal sie ksiazek. 3.Masz watpliwosci - jedz do szpitala i nie odmawiaj przyjecia. Tam bedziesz pod obserwacja. 4. zycze ci powodzenia i troszke sie uspokoj bo to zle wplywa na twoj stam i stan malenstwa. Ja na poczatku pierwszej ciazy mialam obsesje ze cos sie stanie z dzieckiem, co roz patrzylam czy nie plamie, czy w ubikacji nie ma jakis dziwnych rzeczy, czy bielizna jest czysta- OBSESJA. minela po kilku tyg pozdrawiam i zycze zdrowia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moje zdanie jest takie;Myśle że jesteś cholernie nie odpowiedzialna,i to że tłumaczysz sie strachem nie usprawiedliwia Ciebie.Ciesz się że nie wiesz co to jest strata dziecka.Życze Ci aby ta ciaża przetrwała,ale tak na przyszłość troszke oleju w głowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 11111111
omeśka masz troche racji, w końcu jeżeli kobiecie zalezy na dziecku to jest w stanie przeleżeć całą ciążę w szpitalu z podniesionymi nogami aby tylko donosić ciążę :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klara 82
sorki ale jesli cię prosili zebyś została na obserwacji to powinnaś zsostac, dla dobra dzidziusia. a jakby kazali ci zostać w szpitalu załóżmy od połowy ciąży do rozwiązania, to co byś zrobiła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×