Gość rosSram Napisano Wrzesień 20, 2006 Chciałam kupić sobie perfumy. Poszłam tam, zaczęłam wąchać, ale testerów było niewiele, a częśc z nich puste! Połowa w ogóle nie miała testerów, więc psiknęłam jedną perfumą w nakrętkę. Zaraz podleciał do mnie ochroniarz z pretensjami. Ja rozumiem, że potem nikt nie chce kupowac takich perfum, ale to co do cholery, mam wybrac sobie perfumy sugerując się opakowaniem??? Paranoja. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość kmmnnbb Napisano Wrzesień 20, 2006 tez to zauwazylam , ze testery sa puste, ja do rossmana chodze i chodzic bede bo lubie ten sklep , mnie jeszcze wkurza tam jedno czasem jak sie dluzej nad jakims produktem zatrzymuje to zaraz mam wrazenie ze ktos mi patrzy na rece czy czasem nie ukradne tego Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
ARRAKIS 0 Napisano Wrzesień 20, 2006 to specyficzny sklep :) droższe perfumy i wody toaletowe są zamknięte w gablotce i nie ma możliwości ich powąchać Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość rosSram Napisano Wrzesień 20, 2006 tak ale ja wcale nie chciałam powąchac tych ekskluzywnych tylko te za 30-40zł Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość ja też bardzo lubię ten sklep Napisano Wrzesień 20, 2006 ale czasem mam wrażenie , ze ochrona ma wiecej do powiedzenia niż ekspedientki . SĄ OKROPNI . A co do perfum to się zgadzam , sama tam kiedyś kupowałam coś mężowi i odniosłam wrażnie że pani mnie obsługujaca nie ma pojęcia o perfumie o który pytam. Oczywiście chwlilę stałyśmy przy tej otwartej gablocie i kto sie momentalnie pojawił -OCHRONA> Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość wzruszyła mnie twoja Napisano Wrzesień 20, 2006 historia:o Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach