Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość malutka pani K.

Co Wy o tym myślicie??

Polecane posty

Gość malutka pani K.

Wiecie co, zastanawiam się co faktycznie jest zdradą. Czy przed ślubem jak dziewczyna prześpi się z innym facetem, to czy zdradza tego partnera, lub czy jak chłopak prześpi się z inną czy zdradza dziewczynę? - no bo teoretycznie nikt nikomu jeszcze nie slubował, ale pozostaje sfera moralna.. Ponadto jak Wy się odnosicie do takiej sytuacji. Para chodzi ze soba jakiś czas - 5 lat, następnie rozstają się (on nie jest w porządku, ciągle ją okłamuje, ona ma już dość), wówczas ona nie ma już siły, a ponieważ obok znajduje się ktoś kto jest skłonny wysłuchac, pomóc -znajduje to pocieszenie u boku tego innego. Po jakimś czasie dowiaduje się że ten drugi jest żonaty - zrywa z nim, wowczas też żałuje, że nie zrobiła wszystkiego by jednak naprawić swój związek z chłopakiem. W tym czasie ten były chłopaktez spotyka się (i spi) z inną dziewczyną... Dopiero po jakimś czasie - kilka miesięcy stwierdzają że żyć bez siebie nie mogą. Że te wszystkie wspólne lata znacza więcej. Biora ślub. Mają śliczną córeczkę. Jednak od czasu do czasu on jej wypomina. Ona mówi na to że przecież on tez miał kogoś w trakcie tej przerwy. On jednak swojej winy nie widzi, bo twierdzi, ze to ona pierwsza znalazla sobie pocieszyciela. Swojej winy nie widzi. A przeciez ona znalazla sobie pocieszyciela bo to on nie byl w porządku. Ot koło sie zamyka. Co Wy na to?? Napiszcie co o tym myslicie proszę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bvcert
mam 23 lata i nigdy nie miałem dziewczyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skoro się rozstali, to oboje mieli prawo robić, co chcieli. Ale ja znam ten typ faceta, on jej to zawsze będzie wypominał. Do końca życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malutka pani K.
Pysiatko, ja też tak uważam, tym bardziej że nie wypominam mu tego, że on mial rowniez kogos. Ale dla niego to chyba ujma na honorze. Prz kazdej klotni wywleka to na swiatlo dzienne (a sam wcale nie jest dalej swiety). Mam juz momentami dosc. Po co sie ze mna zenil, skoro wypomina cos co mialo miejsce 6 lat temu i trwalo (ta przerwa) zaledwie 4 miesiace. Wkurza mnie to. Coraz bardziej mam mu ochote dogadac, tylko ze w momencie klotni zaczyna mi brakowac argumentow. A chyba nie powinnam sie czuc winna skoro i on sie nie czuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oboje jestescie warci siebie
aniołami nie jestescie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nic nie zrobisz. Mój potrafi mi wypomnieć czasem, że miałam innych facetów ( mam prawie 30-tkę). Już się do tego przyzwyczaiłam i ty też powinnaś, bo to taki typ, a szkoda nerwów na walkę z wiatrakami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malutka pani K.
Do oboje jestescie warci siebie... Ok, aniolem nie jestem (nikt nie jest) , ale nie prowadzilam wówczas podwojnego zycia. Poza tym to on doprowadzil do tego ze sie rozstalismy. Byl moim pierwszym facetem, a ja jego ktorąś z kolei kobietą. On swojej winy nie widzi, to tylko ja chyba niepotrzebnie sie obwiniam. Pysiątko - dziękuję za wsparcie (też mam prawie 30tkę)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oboje jestescie warci siebie
nikt ci nie kazał z nim chodzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja ....
nie przegadasz takiemu chłopu. Moze po prostu olej to, nie słuchaj tego co mówi, wyśmiej go za taki tekst

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×