Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Marlon

zal mi mojej mamy

Polecane posty

Od pewnego czasu ciągle myśle o mojej mamie i nie wiem co mam zrobić.. Nie jestem maminsynkiem, od kiedy pamietam, zawsze unikalem stwierdzen \\\"kocham Cie mamo\\\" albo zwyklego przytulenia.. a teraz.. Od czerwca matka razem z ojcem mieszkaja w górach, wybudowali sobie tam dom, ja zostalem w tym samym miescie gdzie mieszkalismy, tyle że nasze stare mieszkanie sprzedalismy i mieszkam z babcia. Mam 19 lat. Przeprowadzka byla dla nas wszystkich bardzo ciezkim przezyciem, ale oni zawsze chcieli mieszkac w górach. Ja nie chcialem, bo dla mnie to koniec swiata, oczywiscie odwiedzam ich prawie co tydzien, jednak nie chce sie tam przenosic (studia itd), a to w koncu jakies 50 km od mojego miasta. Mama pracowala w szkole, az do czasu, kiedy to przeszla na urlop zdrowotny.. i od tego wlasnie sie zacyzna :/ Dyrektorka w jej szkole, na współe z w-ce dyrektorka zwyczajnie chciały sie jej pozbyc, gdyż zajmowała stanowisko, po awanasie, własnie w-ce dyrektorki, ktorej to zachciało sie wrocic na stare miejsce. Obcinaly matce premie, dawaly jej duzo wiecej pracy, ktorej nawet nie musiala wykonywac, ale robila to bo lubila swoja prace... Az do czasu kiedy to zaczeły cały czas narzekac, obcinaly premie, zadawaly coraz wiecej zadan i chcialy aby siedziala w szkole non-stop.. Doszlo w koncu do tego iż poklocily sie, jedna z nich nawet oskarzyla mame o to, iż ją szarpała - co jest nieprawda bo kilku nauczycieli to widzialo. Po tym mama poszla na zwolnienie zdrowotne. Kilku nauczycieli ja poparlo i rownieżodesżło, jednak kilka jej przyjaciółek odwrocilo sie od niej, bojac sie o siebie, nie chcac sie narazac. To bolało.. Mama ma nerwice i małe problemy psychiczne, gdyż wszystko - przeprowadzka, praca, szereg nowych sytuacji których nigdy nie doswiadczyla, moj ojciec ktory tego nie rozumie i czesto kloci sie z mama... Widze ze to wszystko ja przeroslo i meczy.. :( Dzis sa jej urodziny, moje byly tydzien temu. Bylem dzis w górach u rodziców, miala przyjechac siostra matki, i przyjechala. Bylismy pewni że na urodziny mamy - przyjechala i zlozyla mi spoznione zyczenia.. Dopiero kiedy zadzwonila moja dziewczyna i zlozyla życzenia mamie, ona (pytajac wprost moja matke) dowiedziala sie ze dzis sa jej urodziny.. Widzialem to rozczarowanie.. Źle mi..przykro mi że od kilku miesiecy wszystko sie jej wali.. wszyscy o niej zapominaja, praca ktora uwielbiala stala sie przeklenstwem.. źle mi jak pomysle jak jej musi byc ciezko.. źle mi że topiero teraz odkrylem jaka ona jest dla mnie wazna... źle mi, źe jej jest źle :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Musisz ja teraz wspierac
No i Twoj ojciec musi byc taktowny i wyrozumialy. Ta sytuacja w pracy nie nalezy do przyjemnych, ale z czase wszystko sie ulozy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Musisz ja teraz wspierac
Jesli jest na urlopie zdrowotnym ,to obowiazkiem szkoly jest osadzenie jej na tym samym stanowisku i w tym samym wymiarze godzin sprzed urlopu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ojciec czasem ja wspiera a czasem jak mu odwali to wszystko zawala swoim zachowaniem.. Mama specjalnie nie tak dawno konczyla studia, wiele ja to kosztowalo, ale chciala to zrobic bo czula ze sie spelnia w tej pracy. Od przyszlego roku, po zwolnieniu, idzie na emeryture bo dalej tam nie wytrzyma.. a to nie mialo byc tak.. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Musisz ja teraz wspierac
No fakt to smutne. Jednak potwierzda sie regula, ze w tym zawodzie o satysfakcje nie latwo. I to nie z powodu uczniow, Tylko srodowiska nauczycielskiego:(. To w wiekszosci niespelnieni frustracy i nieudacznicy:O I z takimi wlasnie ma pecha wspolpracowac Twoja mama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Musisz ja teraz wspierac
Wazne, ze teraz przebywa tak, gdzie od zawsze chciala mieszkac. Chociaz ta sytuacja z pracy pewnie odbiera jej polowe przyjennosci.:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niestety... ja postaram sie teraz robic co tylko moge zeby czuła sie lepiej! Nawet samo miezkanie w górach jej pomaga, bo przynajmniej odpoczywa i zapomina o tym wszystkim. Wydaje mi sie ze to co najgorsze ma juz za soba, i ze teraz musi byc lepiej! bede sie o to staral.. Tylko ciagle ma sie taka swiadomosc ze przeciez nie musiala tego wszystkiego przechodzic..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość była nauczycielka
Marlon, jedyne co możesz TY i tylko TY zrobic to ja wesprzeć. Żadne świałle rady nic nie dadzą. Powiedz tej kobiecie,że ja kochasz, przytul się do niej, powiedz jej,że choćby caly świat się walił i palił, ona zawsze może liczyć na ciebie. Kobiety często nie potrzebują konkretnej pomocy i rozwiązania problemy, za to absolutnie wszystkie potrzebują dobrego słowa, otuchy, ciepłych gestów. Zrób to człowieku, daj jej maksymalnie dużo ciepła, ona to zrozumie i doceni. I będzie jej lżej. Wierz mi, wiem co mówię, sama pewnie moglabybym być twoją mamą, bom po 40-tce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a może poprostu
A może poprostu powiedz jej że ją kochasz i że jesteś z nią, pamiętasz o niej zawsze. Napewno zrobi się jej przyjemnie i poczuje się bezpieczniej. Powiedz jej że zawsze może na Ciebie liczyć itp. To że powiesz mamie kocham cie i przytulisz ją nie oznacza że jesteś maminsykiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość more
a tam gdzie sie przeprowadzila nie ma szkoly teraz jest takie zapotrzebowanie na nauczycieli przynajmniej u nas. wiec niech sprobuje popytac w innej szkole albo chociaz daje korepetycje troche ja to zajmie i nie bedzie sie martwac tamta sytuacja pozdrawiam i zycze powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie dramatyzuj
wiele ludzi chciałoby mieć takie problemy urlop zdrowotny chatka w górach zdrowy synuś w prawie swoim mieszkanku i babcia, która ma na niego oko przypuszczam, że problemów finansowych też nie ma tu trzeba sie cieszyć a nie szukać dziury w calym :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziekuje za rady! postaram sie tak własnie zrobić! Co do szkoly w miejscu gdzie teraz mieszka - owszem jest, ale zamknieta bo nie ma juz tam dzieci, wiec praca w tym zawodzie odpada. Co do ostatniego wpisu, to nie dramatyzuje, tylko problemy natury psychicznej nie naleza do najlatwiejszych.. Chatka jest, ale jest także kredyt do spłacania i jeszcze wiele trzeba zrobic aby ten domek wykonczyc. Co do urlopu - oa nie chciala isc na ten urlop tylko sytuacja ja zmusila...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×