Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość rusinka

ruski

Polecane posty

Gość stroit
, a nie "strait' - w tom i delo. Nafig tiebie ponadobilos' pol'zowatsia ruskim, esli w odnoj edinstwiennoj upotrieblionnoj frazie oszibaejszsia, da esczio w upor oszibki nie widisz? Stydno, siestrica Aljonuszka :O W sliedujusczij raz zowi k kompjiuteru swojewo russkowo mużika, wmiesto kaleczit' cziużoj jazyk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja się zabrałam tak
szto eta ponadobilos' ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja się zabrałam tak
Eta wsio prawilna szto wy napisali, znatok s was! Patamu ja was astawliaju sztoby wam zdies ludsze bylo... bez mienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stroit
wot i prawil'no. Kak pisal dieduszka Gogol', nie russkij eto, a "smes' francuskowo z niżniegorodskim". Raz wladiejesz pol'skim, piszi po-pol'ski wmiesto dur'ju muczitsia :O Nie sujsia w wodu nie znaja brodu, milocz'ka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja się zabrałam tak
jakbyśnie odczytał: t oco napisałam ja było ironiczne, bo to co ty było przykre. Jeśli już udowodniłeś co miałeś to się ciesz. Znawco tematu. Nie znasz mnie i o jakimś facecie piszesz. Poprostu mi przykro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Наверно он /она имела в виду, что \"мальчик\" - это кто-то маленький, ребенок. О муже обычно говорят \"мой мужик\" , о партнере - \"мой парень\" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stroit
nieczewo obiżatsia :classic_cool: u minia nie bylo maliejszewo namierien'ja zadiet' kowo-libo. mużik dejstwitel'no byl nie twoj, popal siuda iz otkrowienij drugoj diewcz'onki. Ty zato zria isprawliajesz niesuscziestwujusczie oszibki i iz twojej intonacji sledowalo by, szto wladiejesz ty ruskim na ni wiest' kakom urownie. Oba my znajem szto eto nie tak - dlia mienia eto rodnoj jazyk, narawnie s pol'skim. Dlia tebia wsiewo lisz odin iz inostrannych jazykow, wpried' postarajsia nie chwastat' znanijami, w kotorych nie uwierena. I delo s koncom :D Dlija Pol'ki ty i tak sprawliajeszsia nieplocho, nie unywaj ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stroit
kafe :D wot imienno :D Ladno, chwatit zdies' duraka waliat', rabotat' nado :( Poka, zajcy-kroliki ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Пока, пока :) Обещай только, что еще поговорим по душам когда-нибудь🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cholera, nie wiem czemu niektore litery sie pierdola :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stroit
dusza delo slożnoe :D bez czaju nie obajdjosz'sia - wodku ja pj'u, ny razwie szto krasnoe wino /luczsze wsiewo gruzinskoe - kindzmarauli, na primier/ :D Mozet i sliszkom kruto ja po biedniagie pojechala, no czesno - tierpiet' nie mogu kogda kaliecziat jazyk i k tomu że rasskazywajut mnie liegiendy o tom, kak oboldienno im wladiejut. Żut' prosto, mat' cziesnaja... Tocz'no tak że wychoży iz siebia widia wsie eti oszibki po pol'ski. U mienia otiec priepodawatiel', sama ja perewodczica, w golowu nie pomieszcziajetsia, kak można nie znat' rodnoj jazyk? Ny, ja ponimaju, inostarannyj. No sobstwiennyj??? Nu, Bog s nimi. Do wstrieczi, kafe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja się zabrałam tak
eta byl moj pierwyj jazyk. Kagda ja prijechala w Polszu ja gawarila tolka pa ruskie. Na wiernika ja aszybajus, slow u mienia toże uże niemnoga, nu ja nie gawarila, szto ja samyj charoszyj znatok. A kakaja zdies aszybka jesli eta nie ruskije bukwy? Na primier znajesz szto eta OK? All Correct:). Nu eta zwuk(!) nie bukwy.Paniemajesz? I patamu dla mienia malcik - "malcik" i "eta" nie eto (udarienje) . A majewo muśsinu ja i prićmułoj zwac magu :P.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja się zabrałam tak
przeczytałam na spokojnie to wszystko raz jeszcze i doszłam do wniosku, że trochę się rozmineliśmy. Otóż... Przeczytaj sobie (po polsku) malczik i malcik i powiedz, co brzmi lepiej. Miałam znajomą, która mówiła dosłownie "malczik" co było dla mnie przyjemne jak skrobanie paznokciami po szkle. Co więcej, utrzymywała, że to prawidłowa wymowa. Pewnie dlatego od razu wzięłam cię za kolejnego "eksperta" serwującego podobne "prawdy objawione". Mi chodziło wyłącznie o brzmienie, o dźwięk. Oczywiście mogę się mylić, zresztą po dzisiejszym dniu to chyba przestanę mówić po rosyjsku:( Po co kaleczyć mowę polskimi naleciałościami. Jak widać już mi to nie wychodzi :(:(:(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stroit
ok, nie ma problemu - nieporozumienie towarzyskie. Kafeteria prowokuje podobne zajścia i zachowania, dla mnie język jest narzędziem pracy, zatem reaguję wzmożoną drażliwością na wszelkiego rodzaju błędy i potrójnie wzmożoną na cudze poprawki w przypadkach, gdy błędy nie zaistniały. Twój rosyjski nie jest zły, natomiast wydaje mi się, że wniosek z tej niepotrzebnej konfrontacji wysnułaś dość pochopny: jeśli posiadasz w jakiejś dziedzinie spore umiejętności, choćby nawet uległy one zaniedbaniu i pewnemu regresowi, warto raczej odnowić ten kapitał i częściej mówić w języku, który zaczynasz powoli zapominać. :) Jeśli zaś chodzi o fonetykę, opowiem Ci na koniec inną historyjkę. Na w-wskiem ILS-ie mieliśmy na pierwszym roku dziewczynę, która wymawiała angielskie "the" jako "de". Wkładowca kazał jej wyjść na środek i przez godzinę, aż do skutku, powtarzać słowo... "thupa" :) Po godzinie z "dupy" zrobiło się coś w rodzaju "zupy", a po miesiącu dziewczę mówiło prześliczne "the" bez cienia problemu. Wszystko jest kwestią praktyki. Odśwież swój rosyjski, zamiast stwierdzać, że skoro nie posługujesz się nim dostatecznie biegle, porzucisz go raz na zawsze. A na kafeterii raczej należy wystrzegać się poprawiania cudzych będów - tu nigdy nie wiadomo, z kim ma się do czynienia :D Pozdrawiam Cię serdecznie - a swojewo mużcz'nu bricz'muloj jab nie nazywala, nu razwie szto esli popalsia tiebie liubitel' bardowskich piesien, da k tomuże on i wprawdu tiebie "sladostrastnaja otrawa, zolataja bricz'-mula"... Kstati, kogda-to u mienia toże byl parien' russkij, no razlicz'ja w mentalitete okazalis' sliszkom wieliki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bulbasza
Witam, witam.. No, wlasnie, "bric'muła", co to yakiego, u czorta jest? Slucham "Piesien naszeva wieka" i za nic dokopac sie do sensu tego "slovosocietanija nie moge". Kto wie- help.please!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×