Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość taka jedna mysza

jak to jest z tym kochaniem, wraca?

Polecane posty

Gość taka jedna mysza

czy jeśli ktoś twierdzi że przestał kochać, wypaliło sie, nie jest tak jak na początku to po jakims czasie jest szansa, że pokocha jeszcze tę osobę, nie spotykając się z nią?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna mysza
no jak to jest? nikt nie wie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podobno szansa jest zawsze ;). Jednak ja nie wiem jak to jest naprawde ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm...wiesz ja uważam, że miłośc się odświeża, i można to robić ciągle, wystarczy troszkę naszej wyobraźni i chęci :) Ale jesli się nie spotyka z kims to raczej to jest niemożliwe. Wręcz przeciwnie, jak się z kims nie spotyka to uczucie przemija....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wg mnie jak sie dojdzie juz ostatecznie do wniosku, ze koniec, wypalilo sie , juz nie widze nadziei, to moim zdaniem, rzadko takie zwiazki maja szanse na przyszlosc ewentualna... Chociaz ja sama czasami mam takie akcje , ze wydaje mi sie ze moj zwiazek sie wypalil, a pare dni pozniej zapatrzona i zakochana leze z nim w lozku i sie łaskoczemy jak dzieci... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość remini
- niestety.muszą CHCIEĆ obie strony ale to się nie zdarza. zawsze jednej ze stron mniej zależy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wraca wraca ale potem
Ja jestem idealnym przykladem na to ze nie ma sensu wracac!Wiadomym jest ze zawsze trzeba dac druga szanse,zebysmy nie zalowali ze czegos nie zrobilismy.Ja dalam mu druga szanse,ktora on wykorzystal.Przez niecaly rok bylo super,potem przestal mi okazywac jakiekolwiek uczucia...przestal mnie przytulac,calowac,a w ostatecznosci spac ze mna.Wiec nasza milosc ktora polaczylismy sie kiedys,ona sie tliła...az w koncu umarla do reszty...dlatego patrzac z perspektywy czasu...niewarto wchodzic do tej samej rzeki.bo problemy ktore wynaja nam sie ze zniknely,bo dojrzelismy....wracaja jak bumerang niestety...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×