Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Szwagierka_22

co zrobić

Polecane posty

Gość Szwagierka_22

Mam problem z bratową. Kiedy przeyjeżdża w odwiedziny to dom staje na głowie. Wszystko co dziecko powyciąga wala się pod nogami bo nie poczuwa się do obowiązku posprzątania za nim skoro samo jest za małe. Zresztą za nią też trzeba sprzątać. Meble zagracone pierdołami. W swoim domu czuję się okropnie. Moja mama a jej teściowa znosi wszystko bez uwag a jeszcze gdy sama coś posprząta czy czasami poprawi (bo to konieczne) to bratowa zaraz się dąsa. Co kolwiek robi robi niedbale i byle jak. Nie znosi żadnych uwag odnośnie swojego dziecka a jest matką poraz pierwszy i wszystko wie najlepiej. A z mojego punktu widzenia powinna zastanowić się nad tym co sama potrafi. Rocznemu dziecku daje do rączki całego banana kiedy wiadomo, że i tak tego nie zje. Daje mu do ręki sztućce a ono nieporadnie się nimi bawi a nie je (zresztą sama do buzi mu wpycha palcami)Podgrzewa cały słoiczek potrawki kiedy dziecko zjada tylko 1/3 a cala reszta zostaję w kuchni aż ktoś jej nie wyrzuci ona w tym czasie przegląda się w lustrze. Swoje spodnie pierze ze śpiochami dziecka. Rozleje soczek na podłogę czy gdziekolwiek to ani nie pomyśli żeby zetrzeć. A najgorsze, że podsłuchuje i grzebie w szafkach. Potrafi bez słowa zamknąć się w pokoju i "oglądać" sobie różne rzeczy. Co mam z tym zrobić? Kiedy jest w odwiedzinach domownicy z podwiniętymi rękawami i ścierkami ogarniają to wszystko a i tak cały dom jest w nieładzie. I pewnie w jej opini ma wstętną teściową i szwagierkę. Może ktoś był w podobnej sytuacji ? Znosić dalej takie postępowanie czy coś zrobić. Nie chcę jej sprawiać przykrości ani mojemu bratu ale nie mogę znieś jej niedbalstwa i lekkomyślności w swoim domu. proszę o rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość robertos
sztucer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piszesz tak ...
jakby twoja bratowa miala tylko dziecko, a twój brat nie jest ojcem ? Do niego nie nalezy rownież obowiązek opiekowania się dzieckiem ? Jeżeli twoja bratowa przeszukuje szafy w twoim czy teściów mieszkaniu to od razu nalezy zwrócic jej uwage i powiedziec wprost ... wybacz ale wprost nie znosze jak ktos przeglada moje szafy, rzeczy, nie rob tego więcej, ja w twoim domu tez nie przeglądam twoich rzeczy ... Najlepiej o jej zachowaniu gdybyś porozmawiala ze swoim bratem powiedziała czy twoim rodzice powiedzieli (bo to domyslam się jest ich mieszkanie) co sie nie podoba i na co juz nie da się przymykac oko ... oczywiscie musisz zaznaczyc, że cieszycie sie, że was odwiedzają :) A jak wyglada ich dom, czy tez zyja w takim bałaganie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szwagierka_22
Ich dom dzięki pracy mojego brata kiedy do nich przyjeżdżamy jest ok. nie chciłam pisać o nim bo musiałabym go bardzo pochwalić za cierpliwość, pracowitość i wychowywanie dziecka ale może to być odebrane że chwalę go bo to mój brat. A on naprawdę bardzo się stara ibardzo go podziwiam kiedy wraca z pracy zmywa podłogi, układ ubranka dziecka, prasuje a jak się bawi z dzieckiem to uczy go sprzątać zabawki o czym sama mówi moja bratowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaga_baba_q0
To wyjedź jako ona ma przyjechać i niech zostanie z tym bałaganem sama!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szwagierka_22
Odświeżam. Może jakaś synowa wypowie się w tej sprawie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz co ja z kolei mam podobny problem ze swoja przyszłą szwagierką...cięzka jest to sprawa, bo to najukochańsza siostra mojego narzyczonego...ostatnio była u nas na urlopie przez 3 miesiące i szczerze ci powiem, że trochę mi się ulewało. Nie czułam się na tyle komfortowo, żeby zwrócić jej uwagę, ale prosiłam o to mojego chłopaka, bo to w końcu jego siostra...a to nie były zwykłe odwiedziny, które być może bym przełknęła tylko 3 miesięczny pobyt. Jakoś to tam poszło, ale były ścięcia - głównie na linii - ja - TZ. Ale on w końcu poczuł się jakoś trochę i zwracał jej uwagę. Pogadaj z bratem...myślę, że on tu jest najodpowiedniejszą osobą do mediacji, bo ostatecznie to jego zona prawda? I o ile w we własnym domu mogą mieć taki syf jaki im sie zywnie podoba o tyle w cudzym domu nie bardzo. Jest też inna mozliwość, wymagająca odrobiny odwagi: np. mówisz bratowej \"kochana w kuchni zostawiłaś to i to\", albo \"No ja dziś zrobiłam obiad, bądź skarbem i pozmywaj\" - wszystko z usmiechem. powodzenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A o czym ma się tu konkretnie synowa wypowiadać, jak ty masz z bratową problem, bo nie bardzo rozumiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przede wszystkim - jakie sa konfiguracje w tym konflikcie? Rozumiem, że twój brat z żoną mieszka osobno, a ty z mamą. Przyjeżdżają razem, czy osobno? Jeśli przyjeżdża sama z dzieckiem, to macie dwa wyjścia - albo twoja mama wyjdzie na wredna teściowa i powie jej wprost, ze nie życzy sobie robienia z jej domu chlewu, albo przestańcie ją zapraszać samą. Niech przyjeżdża z mężem. A jeśli przyjeżdża z mężem, to jak to jest, że on u siebie w domu przy swojej rodzinie wszystko robi, a u was w gościnie nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość freedom22 K
Powiedz jej wprost, ze sobie nie zyczysz :szperania po szafach i calego syfu ktory po sobie zostawia. U siebie jestes i to ona powinna sie dostosowac do zasad panujacych w Twoim domu. Sadzisz, ze ona zachowywalaby sie u stosunku do Ciebie tak dobrotliwie gdybys to Ty robila z jej domu chlew??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość domek_z_kart
zachowanie twojej szwagierki tez by mi nie odpowiadalo, ale skoro wszystko w domu za nia robi maz, to moze ona mysli ze i u tesciowej zrobi to samo. wiesz inaczej wyglada sytuacja kiedy ma sie male dziecko. ja nie zawsze mialam wszystko zrobione, powycierane, poprasowane i tylko balam sie wizyt tesciowej, bo zaraz brala sie za sprzatanie, przy tym stekajac i mruczac cos pod nosem. moze masz specyficzny typ bratowej, ale widocznie twojemu bratu to nie przyszkadza, moze to ty tak ja obierasz bo jej nie lubisz, nie wiem. Ja jak mialam male dziecko, to nie cierpialam ciaglych uwag, nie rob tak, nie rob smak i tez owak. Teraz moja siostra ma malucha i tez nie raz mialabym ochote jej cos powiedziec, ale nie mowie, chyba ze sie spyta,jak ja to widze. Czy caly banan w raczce dziecka to taki dramat, czy wyprane spodnie z ciuszkami dziecka tez. i jak znam zycie to nie zwracasz jej uwagi tylko chodzisz naburmuszona, albo szepczesz coz na boku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×