Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość rachelll

Raczej do dziewczyn...

Polecane posty

Gość rachelll

Od razu na wstepie mowie ze jesli chcecie napisac tu chamski komentarz to lepij nie marnujcei swojego mojego i innych czasu. mam na mysli to ze niby macie te przyjaciolki z chlopakami ale jest ich np tylko 2 lub 3 i jak one wychodza ze swoimi chlopakami to wy nie macei co robic. pliss piszcie:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chamski komentarz
:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rachelll
dzieki:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rachelll
oo czesc maly robaczek:D a masz takie cos ze nawet jak z nimi gdzies wyjdziesz to no wiesz nie moizesz nikogo poderwac bo one to wiesz wierne sa a samej to jakos dziwnie wiesz w grupie razniej.a ile masz tych kolezanek lub przyjaciolek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byrj
moje 2 przyjaciolki niby nie maja chlopakow, ale one maja swoj wlasny swiat a ja zyje troche ich swiatami, lube sie spotykac tylko z nimi i tym samym zamykam swoj krag znajomych, a nie chche tak;|i nie bedzie tak!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byrj
juz danwo nie poznalam takiej osoby, z ktora moglabym sie bliej trzymac, ciagle sie tylko z nimi kumpluje a one potrafia nawiazywac nowe silne znajomosci..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
za dużo ich nie ma właściwie wszystkie znajomości się jakoś wykruszją. To ktoś wyjedzie, to coś tam, a te co sa na miejscu 2 osoby tez bardzo bardzo mają czasu...chyba trzeba poszukać nowych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rachelll
mam tak samo jak ty BYRJ. tyle ze moje pzryjaciolki maja chlopakow i to im posiwecaja prawie caly czas.a jezeli nawet z minmi gdzies wyjde to sie czujme jak 5 kolo u wozu oni siedza i sie pzrytulaj a jaa..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rachelll
no wlasnie poszukac nowych... najgorsze jest to ze ja mieszkam w malej miejscowosci i jezeli do tej pory nie znalzlam tu nowych znajomych to juuz nie sadze ze znajde. tu wszyscy trzymaja sie w jakis grupkch.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byrj
no wlasnie jak znalezc nowych znajomych?moze teraz wakacje, ktore zaczynam juz w ten piatek;p beda korzystne i pozam ciekawyhc ludzi i pozowle im sie poznac i znajomosci te beda trwale

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byrj
mnie tez to bardzo meczy, bo czuje, ze ja zyje tylko nimi, ymi 2 kolezankami, a chcialabym moc sie spotykac z innymi, ale z drugiej strony lubie je i lubie sie z nimi spotykac bo znam je juz dlugo..sama stworzylam taka sytuacje i nawet w czasie jej tworzenia zdawalam sobie sprawe z mojego bledu ale dalej w to brenlam.a teraz one potrafia zaprzyjaznic sie z innymi a ja;|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rachelll
ale fajnie Ci ze juz zaczynasz wakacje:Ddo moich jeszcze 2 misiace:( wiesz co ja potrzebuja takich osob z ktorymi moglabym tak o pogadac.to mnie wyedy podbudowuje.heh wiesz co ja tez sie postaram poznawac nowych ludzi. chociaz wiem ze to juz teraz nie bedzie takie latwe:/ wlansie tez mnie to frapi ze one potrafia sie z kims zaprzyjaznic a ja nie.przeciez wydaje sie ze jestmy tak samo zrzyte ze soba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rachelll
zżyte mialo byc:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byrj
rozumiem twoj bol, musimy troche oderwac sie od tej pepowiny ktora nas laczy z nimi i zaczac zyc wlasnym zyciem.teraz nie lacza mnie za dobre kontakty z nimi, czuje, ze cos jets nie tak, moze za duzo z nimi przebywam po prostu. mam wrazenie, ze ja jestem dla nich takim pewniakiem, ze zawsze bede z nimi, i tak jst ale chche zeby jednak wiedzialy, ze mam swoje zycie, ciekawe zycie.. czasm jak sie pytaja co u mnie, to ja nie mam im co az takiego opowiadac, to one oowiadaja, u nich cos sie dzieje, au mnie wszytskie spotkania wyjscie sa z nimi, wiec nie maja o czym sluchac..;| ale dosc uzalania sie, jak mowilam teraz moja kondycja psychiczna jets an tyle silna, ze postaram sie by bylo lepiej i bede walczyc!;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rachelll
jak czytam twoja wypowiedz to tak jaby ktos napisal o mnie.serio. wiesz co zaczne szukac nowych znajomych i wiem ze to moze nie wypalic wiec na poczatek to sobie znjade jakiec hobby albo tak cos co mnie zajmie. one zawsze mogly na mnie polegac w kazdej chwili a ja na nich nie zawsze:/ ale nie zamierzam juz byc takiem 5 kole u wozu. powodzenia BYRJ mam nadzieje ze ci sie uda:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byrj
dzieki, tobie tez zycze powodzenia.. a powiedz mi czy masz jakas koncepcje na to z czego moze wynikac u ciebie ten problem o ktorym rozmawiamy? u mnie to wyglada tak, ze jestem z poczatku roche niesmiala, potrzebuje czasu by czuc sie przy kims dobrze i jakby nie bylo unikam w jakis sposob nowych znajomosci by wlansie nie czuc sie skrepowana;|, po drugie moze nie wierze w siebie, ze moge zainteresowac soba kogos nowego..leee wszystko siedzi w naszej psychice.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rachelll
wlasciwie to ja nie jestem niesmiala tylko nie potrafie ufac ludziom nowo poznanym.ktos musi mi naprawde przypasc do gustu zebym mogla sie z nim zakolegowac. ja z moimi kolezankami mamy wlasny styl mowienia i w o gole zachowania i wiele osob nie rozumie tego i to jest takie frapujace bo jak ja mam sie z kims zakolegowac jeli ten nawet nie wie o co mi chodzi.tu chodzi min. o takie samo poczucie humoru, jakie ktos wartosci w zyciu ma.moje kumpele juz znam i dlatego jest mi latwiej. i iwesz co ci powiem nie da sie kazdego zainteresowac soba. uwierz mi probowalam.moze nie tyle ja ich nie zaiteresowalam ale oni mnie w ogole bo najwazniejsze jest pokrewienstow dusz.dajmy na to np panna caly czas ci mowi np o koncertach ptrzy czym ty nie znosisz tego typu imprez. tak sie nie da zakolgowac:/ ale z drugiej strony to jest szukanie igly w stogu siana. moj problem polega na tym ze nowo poznanych ludzi porownuje do moich kolezanek... a wszyscy ludzie sa inni..:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×