Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gerronimo

I jak tu ufać kobietom?

Polecane posty

Panowie i (Panie ;-) ) zycie jest ino jedno... jest cholernie krótkie... moze czasem lepiej zapomniec o wlasnym ja, o tym co w nas zle ale i o tym co dobre - o wrazliwosci, uczuciach, szlachetnosci, po prostu pier****ąć tym wszystkim i wreszcie zrobic krok naprzód - póki jeszcze mozemy chodzic. Swiat jest pelen ludzi.... chcecie na starosc uzalac sie nad tym ze straciliscie szanse na szczescie bo sie UZALLAISCIE nad swoim losem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
and i think to myself ------> nie mozesz tak uogolniac. ja np. spotkalams ie kilka razy z facetem, ktory jak najbardziej podobal mi sie z wygladu i poczatkowo tez z charakteru. Wydawalo mi sie,ze jest OK i mialam racje - WYDAWALO MI SIE :P ;) I co mialam potem robic? dalej sie z nim spotykac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość and i think to myself
Przypadkowa widocznie po prostu nie była "ta" i nie zniechęcać się, być otwartym, pozytywnie nastawionym na tę następną kobietę którą spotkasz na swojej drodze Taaa za to kobiety sa otewarte i optymistyczne nastawione po tym jak jakis facet potraktowal je jak scierke.....wymagacie to same sie stosujcie do wymagan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 64
Wredna Ja - latwo Ci mowic, ale jak ktos jest wrazliwy, to nie da sie ot tak powiedziec "pierdole to!". po prostu sie nie da

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczytałem gdzieś ciekawą rzecz. Kobieta juz na pierwszej randce wie czy bedzie z danym facetem. Decyzja zapada na poziomie podswiadomosci. Reszta to juz tylko takie nic nie znaczace gierki. A co do poznania sie dziewczyn na sciemnianiu. Cóż wszystko zależy od sciemniacza - to podobnie jak z fryzjerami są rzemieślnicy i są mistrzowie. Mistrzowi sciemy zadna nie odmówi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszystko sie da. Uwierz... mozna w kilka chwil wyprac czlowiekowi mozg tak zeby robil to czego nei zrobil nigdy. Mozna wejsc na wszystkie 8-tysieczniki nie majac nogi - mozna wiele tylko trzeba chciec. A jest cos takiego jak rodzaj psychiocznego sadomasochizmu - ludzie niektorzy, a mzoe i wszyscy od czasu do czasu, LUBIA jak im jest zle, niby placza ze boli ale LUBIA jak ktosich kopie, jak cos sie nie udaje, kochaja narzekać na wszystko dookola.... okej - trza byc tolerancyjnym i takich tez tolerowac - ale ja ostrzegam, zaplaczecie dziesiec razy bardziej nad tym ze czegos nie zrobiliscie a mogliscie. Bo kiedys nawet Ci narzekajacy zrozumieja ile byli w stanie SAMI dokonac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
życie po życiu- to ja widocznie inna jestem, bo mój obecny facet na pierwszej randce wręcz mnie odrażał i potem długo o mnie walczył. Po tamtym spotkaniu w życiu bym nie pomyślała, że będziemy razem, a jednak. Ślub już za miesiąc. Dlatego nie warto się poddawać, my kobiety lubimy być zdobywane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
----> Gerronimo. Nie masz chłopie wyjścia. Musisz sie tego nauczyć. Młody jesteś dasz radę. Poszukaj w ksiegarniach na internecie, czytaj kafeterię, to kopalnia wiedzy o kobiecych marzeniach i błedach. Czytaj obserwój i wyciagaj wnioski. I nie miej skrupułów. W tej grze wszystkie chwyty są dozwolone. Albo bedziesz sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
życie po życiu -----> Nie ma kogos takiego jak mistrz sciemy:P Sa tylko kobiety naiwne i mniej naiwne;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wredna ja - masz rację, ale ja zawsze po takich przeżyciach potrzebuję trochę czasu żeby dojść do siebie. Nie da się od razu myśleć pozytywnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość and i think to myself
Dlatego nie warto się poddawać, my kobiety lubimy być zdobywane. a nie mozna pokochac go za to jakim jest ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
życie po życiu - taki młodziutki to ja już nie jestem. Mam 26 lat. U mnie to chyba pokutuje bardzo długi związek z pierwszą dziewczyną, który trwał od mojego 17 roku życia do 23. Wtedy kiedy inni żyją zabawą i wyrywaniem lasek ja byłem uwiązany do mojej eks, ktora i tak mnie potem zostawiła dla innego. No i nie wykorzystałem tamtego czasu właściwie. No ale moze jeszcze nadrobię braki ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JASNE ja to rozumiem, byleby nie poddac sie temu sadomasochizmowi i w nim nie pozostac na dobre... Upadles? Pozbieraj sie, wyliz rany, zloz kosci a potem do przodu. Optymizm to takie naiwne slowko. Wole DZIALANIE - albo w zyciu dzialasz, albo jestes jak warzywo.... Pomysl co w ostatecznym rozrachunku mzoesz straci a co zyskac. I pamietaj - z zycia zywym i tak nie wyjdziesz :P Bez wzgledu na to w co wierzysz (jesli wierzysz) ;-) A kobiet sa miliardy, LUDZI sa milardy, i wszyscy sa inni, choc wielu jest podobnych....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grronimo nie bierz proszę poważnie tego co napisała Forgotten Girl. To typowa ściema kobieca. Staraj się staraj ble ble ble a ona pójdzie z facetem którego poznała przed godziną bo jedo obraz idealnie pasował do jej podswiadomego kryterium wzorcowego samca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
życie po życiu ----> tyle,ze kazda ma inne wyobrazenie \'idelanego samca\" i dla niektorych idelany samiec to nie typ gracza i \"mistrz\" sciemy tylko normalny facet;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wtedy kiedy inni żyją zabawą i wyrywaniem lasek ja byłem uwiązany do mojej eks, ktora i tak mnie potem zostawiła dla innego. No i nie wykorzystałem tamtego czasu właściwie. No ale moze jeszcze nadrobię braki Prosze Pana - myślisz Pan stereotypami ;| Wyrywanie lasek... akurat WSZYSCY to ino te laski wyrwywali Uwiazany do eks - a jak z nia byles zle Ci bylo ze nazywasz to uwiazaniem? I tak mnie rzucila - kwietystyczne podjescie, I TAK sie nie uda, I TAK zle bedzie, I TAK mam pecha - jakby wszyscy tak mysleli pewnie nawet krzemieni bysmy dzis nie lupali bo I TAK sie mozna pokaleczyc No ale moze jeszcze nadrobię braki - i to jest najgorsze, poprzednie mnie puscily to teraz zemszcze sie na nastepnych, wyrwe X lasek i je puszcze, hę? Nie ladnie. Jakbys byl kobieta chcialbys kogos o takim nastawieniu? Albo bedac facetem i czytal to co sam piszesz w poscie jakiejs kobiety - chcialbys taka kobiete??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
życie po żuciu - no to co sugerujesz, że mam nie być sobą? grać? udawać? Obawiam się, że tak nie umiem. Dodam też że nie jestem jakiś bardzo uległy kobietom, mam też swoje zdanie, które głośno mówie. Gorzej tylko jak się zauroczę, wtedy tracę nad tym kontrolę i po prostu jestem za dobry, za szybko się angażuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O własnie!!! Jedne lubia takich inne innych. Jedne wola maczo inne wrazliwcow ale zareczam NIKT nie lubi marud :>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
----->Karandash przecież to na jedno wychodzi. Liczy się efekt końcowy czyli przekonanie kobiety ze jest się tym jedynym wyśnionym. Rzecz polega na wykorzystaniu słabych miejsc przeciwnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wredna ja-----. dobrze piszesz:D a co do \"wyrywania lasek\" to nie wiem czy to az taka strata? Czy bylbys szczescliwszy gdybys wyrwal nie 1 a 20?:D watpie;) wyrywanie szczescia nie daje;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widze ze calkiem neizle znasz siebie. Jesli widzisz spalona zarowke to ja wymieniasz tak? Wiec jesli zbyt szybko sie angazujesz - TO WEZ SIE NASTEPNYM RAZEM OPANUJ. No czy to takie odkrycie? Badź soba ale pracuje tez nad sobą... Jesli robisz bledy i znasz je to je z siebie wyrywaj jak chwasty :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
życie po życiu ------> slaba strona przeciwnika jest wlansie takie udawanie:D Czy TY nie rozumiesz,ze wiele dziewczyn widzi,ze facet jest pozerem?:D Nie am nic gorszego niz \"mistrz\" wyrywania, ktorego gra aktorka jest gorsza niz Ben\'a Afflecka?:P I na pewno zycie i zwiazki z kobietami nie polegaja na wyszukiwaniu slabych punktow:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wredna ja - to nie tak jak myślisz. Oczywiście wtedy jak byłem z tamtą dziewczyną to myślałem inaczej, że to miłość na całe życie itd. Wtedy nie czułem że coś tracę, wręcz przeciwnie. Ale z perspektywy czasu wiem, że za długo tamten związek trwał. W tym czasie moi kumple naprawdę szaleli, balowali, spotykali się z dziewczynami. A ja w tym czasie siedziałem z moją eks w domu. Stąd moje małe doświadczenie w kontaktach z kobietami. Teraz to pokutuje. A z tymi brakami to chodziło mi, że może jeszcze zdążę nauczyć się właściwego podejścia do kobiet, tak żeby nie być znowu przez jakąś wykorzystany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gerronimo to nie chodzi o to że masz coś udawać. To by było zbyt proste. Po pierwsze musisz poznać przeciwnika, zrozumiec jego taktyke, cele do których dąży, jakie stosuje metody kamuflażu, jaki jezyk, gesty. Prawda nr 1 - kobiety i faceci nie rozumuja tak samo. To troche jak nauka obcego jezyka. Obcego i miejscami bardzo egzotycznego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karandash i zycie po zyciu - wszystkoz zalezy czego sie chce - jest kabaret moralnego niepokoju (chyba ten?) i maja skecz o Lachonach - polecam. Nawet Bożydar jak zagra to wyrwie lachony. Jak ktoś chce sobie poruchac (sorry za doslownosc) to jasne, niech gra. Ale jak szuka czegos wiecej - hehe, co latwo przyjdzie, latwo pojdzie. Milosc zycia jest najlepsza rzecza jaka moze nas spotkac na tym swiecie, wiec niech nikt naiwnie nie liczy ze prostym trikiem ja sobie zapewni. Kobieta wystarczy ze wykona kilka gestow i kazdy facet sztywnieje - to tez jest gra. Myk i do lozka. Ale nawet najinteligentniejsza, najslodsza, najwierniejsza, najpiekniejsza kobieta nie znajdzie OT TAK milosci zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karandash ja mówię o mistrzach a nie o \"mistrzach\" - patałachach z którymi chyba miałaś do czynienia. Jeżeli zorientowałaś się to widocznie to nie był mistrz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"życie po życiu\" czyżbyś też czytał o tych wszystkich NLP i NLS? :) Powiem jedno - masz w 100% rację, ale oczywiście kobiety będą tutaj zaprzeczać i się wypierać. Zupełnie się nie dziwię. Ale wiem, że właściwe podejście do kobiet dużo daje. Wcale nie trzeba nikogo udawać, trzeba tylko zmienić podejście do kobiet. Gerronimo - wiesz dlaczego zawaliłeś sprawę. Bo nie byłeś stanowczy, nie spowodowałeś że ona wybrała Ciebie. Albo inaczej - wzbudziłeś jej emocje nie w tym kierunku co trzeba. Zamiast namiętności pewnie ona czuła coś w rodzaju przyjaźni. Może i Cię lubiła, ale pożądania nie było. Rozumiesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wredna Ja -----> Zgadzam sie calkowicie. Nie jest sztuka \"zarywac laski\" tak jak nie jest sztuka \'zarywac\" facetow. Wystarczy isc na jakakolwiek dyskoteke i zrobic tzw. \"gre pozorow\". Tyle tylko,ze naprawde wiekszosc takich gier konczy sie dla ludzi tzw. wrazliwszych kacem moralnym:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×