Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ciekawa_______

pytanie do żonatych romansujących facetów

Polecane posty

Gość mala222
no i co najgorsze w Twojej sytuacji- nikt nigdy Cię nie pokocha... mąż? kocha wyobrażenie o Tobie-nie wie jaka jesteś okropna a kochanek? jesteś tylko dodatkiem, zresztą.... który facet brałby na poważnie fałszywą kobietę żal mi Ciebie... głupia pindo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twetii
pitulimietko -nie jesteś jedyna ;-)) i to jest miłe jeśli dwoje dorosłych ludzi na to sie godzi to o co chodzi ??mają swoje lata i wiedzą co robią żone kocham a tą drugą bardzo lubie dobrze sie przy niej czuje i ona taż no i porządanie ;-))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twetii
mała ty jesteś zazdrosna że ciebie nikt nie chce :-))więc chyba to ty jesteś pinda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bluznicie
żonę kocham...? dziwna ta "miłość", skoro lecisz do innej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pitulimiekto
aaauuuććć...:p mąż wie doskonale jaka jestem...on też był kiedyś moim kochankiem, teraz awansował... a kochanek? czy ja oczekuję czegoś od niego? rozmowy, pieszczot, dzikiego seksu...nie chcę nic "na poważnie" i to ze mnie robi nieszczęśliwą kobietę? może chyba tylko wtedy, gdy nie mogę powiedzieć mężowi o całej sytuacji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mala222
twetii ja mam ukochanego i jestem z nim szczęśliwa, ale uważam, że okłamywanie bliskiej osoby to najgorsza rzecz jaką można komuś zrobić podaj mi argument na to, że bycie fałszywym nie jest złe no podaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twetii
sama blużnisz ale to nie twoja wina tylko bereciku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bluznicie
"awansował? To raczej degradacja, skoro mu rogi pzryprawiasz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bluznicie
rzucasz sie tweti jak gowno w klozecie, zyj sobie dalej w swoim poczuciu zajebistosci :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twetii
mała masz zadatki na polityka oni też manipulują ludzmi fałszujesie pieniądze, wybory , odzież itp .a nie czyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mala222
a daj spokój wszyscy, którzy zdradzają są fałszywi i podli i tacy ludzie właśnie sprawiają, że świat jest gorszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twetii
blużnicie -dość że masz mocherowy berecik to jesteś do tego prymityw ,cóż ten typ tak ma ;-))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pitulimiekto
wiedziały gały co brały...więc uważam, że awansował... dokładnie tak jak kiedyś on nie miał skrupułów by się pieprzyć z mężatką... może to choroba, że nie potrafię żyć bez tego dreszczyka, bez tych tajemnic, schadzek, wyrywanych minut... trudno, wolę być zakłamaną...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twetii
mała -nie kpij że niby kto ? może roman go naprawi ?????/hahhahahahahahhahahahahha a to dobre czyli świat z bantytami mordercami złodziejami gwałcicielami jest lepszy niż ten z tymi co zdradzają ?????????? co za kretyn ci tak powiedział ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tinaaaaa
a ja jestem kochanka... nie mam męża, mam tylko Jego i zakochałam sie na zabój mimo że nie planowałam tego... teraz cierpię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twetii
no tina ma poważny problem -może poszukaj męża i żyj jak pitulimietko np

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
też mam kochanka i męża już od jakiegoś roku to fajny układ między nami jest właśnie taki czysty układ i obojgu nam z tym dobrze tylko ze od jakiegoś czasu mam dziwne poczucie ze on sie we mnie podkochuje mam nadzieje ze nie będe miała przez to kiedyś problemów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twetii
ryzyko kochciania zawsze bywa ale to jest wliczone ;-))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zapomniałam dodać ze on ma żonke która jest aktualnie w ciąży i kiedyś (całkiem niedawno) mój kochaneczek powiedział mi ze nie chce tego dziecka i powiedział ze to \"przeze mnie\" tak jest o co mogło mu chodzić ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twetii
hehehe dobre ale nie wiem o co mu chodzi hihih

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem to wyglądało tak jakby zaangażował sie w uczucie do mnie i stracł ochote na dziecko i żonke z resztą jakby ona wiedziała wszysko co ja wiem to fiu fiu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twetii
noo hehee pewnie było by inaczej ;-) ;-0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no przy mnie sie nie obcina tylko mówi wszystko co mu leży na sreduszku ;-) nie kłamie bo i niby po co ?? przeciez jej nie powtórze hehehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samurajka 50

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samurajka 50
dziewczyny nie zmieniajcie kierunku rozmowy. Miało być o tym, co myślą mężczyźni o kobietach, z którymi zdradzają swoje żony. Prosimy panów do rozmowy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pitulimiekto
kochanka...dokładnie mam tak samo... mój kochanek też się przede mną wyżala, mówi co w łóżku im nie wychodzi...czemu żonie tego nie powie? przeciez to byłby krok do poprawy, a zamiast tego coraz bardziej się oddalają... i nie odbiegamy od tematu, właśnie piszę jak jestem traktowana przez żonatego faceta a więc na temat prawię :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samurajka 50
ja się zakochałam i wysyłałam do niego sygnały. Doczekałam się, że to on więcej starał się mnie usłyszeć i spotkać niż ja jego (co niestety było na początku), nie chcę rozbijać naszych małżęństw, odpowiada mi ta tajemniczość, skrytość rozmów telefonicznych, sms i spotkań. Ciągle jednak do prawdziwego zbliżenia nie dopuściłam, bo nie mogę, dopóki wyczuwam, że nie jestem dla niego tym, kim on dla mnie, że chodzi mu jedynie o seks. On uważa, że seks mógłby sprawić że zaangażowałby się bardziej. I tak się często kłócimy, rozstajemy, a potem godzimy... trwa to już lata. Panowie, co taki pan sobie o mnie może myśleć....?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samurajka 50
bo ja to myślę, że on jest ciamajdą.........................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×