Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bo juz nie wiem jak ma byc

Zachowanie mojego męża

Polecane posty

Gość bo juz nie wiem jak ma byc

jestemy małżenstwem od kilku miesięcy ( on zawsze miał odpały ale jakos docieralismy do siebie ). Mieszkamy razem z moimi rodzicami w domku....odkładamy na wykonczenie domu. Niedawno mój ojciec miał zawał i operacje, teraz jest na zwolnieniu ....zarabiał tak w miare ale na umowie miał co innego i przez te pare miesięcy dostaje po niecałe 500 zł chorobowego wiec jest cięzko:( my z mężem tez nie mamy kokosów, opłaty robimy po połowie z moimi rodzicami ale pomyslałam ze moglibysmy im troszke pomóc finansowo w tym trudnym czasie. Zaznaczam, ze gdyby nam sie coś takiego przytrafiło moi rodzice pomogliby . Ale mój mąż strasznie sie oburzył i powiedział, ze to są nasze pieniądze i mowy nie ma zebysmy im cos dawali.....potem ze mozemy im ewentualnie pozyczyc ale mają oddac:( poczułam sie okropnie....co za egiosta z niego !!!!! kto według was ma racje ???? ja czy on ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo juz nie wiem jak ma byc
moze mi ktoś coś doradzić ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taki teśc ....
cudowny mąż! szkoda, że nie wiedziałaś wczesniej. Ja na miejscu teścia bym Was wyrzucił z domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moim zdaniem powinien im troche kasy podsypac. w sumie jestescie rodzina. powinniscie sobie nawzajem pomagac. moj mez pol pensji oddaje swoim rodzicom bo oni sa na rencie. a i mojej rodzinie pomoze jak cos sie dzieje. porozmawiaj z nim. niech zrobi dobry uczynek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo juz nie wiem jak ma byc
jest mi bardzo smutno z tego powodu :( moi rodzice powiedzieli przed slubem ze mozemy razem zamieszkac bo dom co prawda jeszcze nie wykonczony ale duzy, ojciec go budował własnie z myslą o tym, ze ja bede z nimi mieszkała z męzem i w przyszłosci z dzieckiem....jest mi głupio :( a on nie zmienia zdania :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo juz nie wiem jak ma byc
:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli Twoi rodzice własnymy siłami budowali ten dom i sami na niego zarobili to twój mąż jest w nim \"gościem\". Nie mówię, że macie dawać im kase cały czas ale w momencie kiedy tato jest chory i sytuacja uległa pogorszeniu oczywiście, że powinniście pomóc rodzicom-przecież im nie płacicie za wynajem domu a gdyby nie oni pewnie musielibyście kupić albo wynając mieszkanko. A twój mężuś za przeproszeniem zachłanny dupek :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaproponuj mu że w takim razie
Wy się wyprowadzicie a rodzice, żeby podreperowac budżet, wynajmą komuś część domu. Niech zapłaci za wynajmowane mieszkanie, to nauczy się szacunku dla rodziny. Albo może niech zwróci chociaż część kosztów za Waszą część domu. W końcu budowa słono kosztuje a on przyszedł na gotowe. To przykre, że rodzina nie jest w stanie sobie pomóc w trudnych chwilach:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo juz nie wiem jak ma byc
mamy odłozone troszke pieniędzy na wykonczenie tego domu ale moi rodzice nie chcieli od nas brac tej kasy tylko ja sie uparłam ze co za róznica i ze my bedziemy zadowoleni bo nie bedziemy sie czuc zle...na to sie zgodził mąz...ale teraz jest taka sytuacja ze tato jest chory wiec chciałam czesc tych pieniędzy przeznaczyc na podratowanie budzetu...mąż zrobił mi o to awanture, kłócił sie ze mam zrezygnowac ze studiów bo są mi niepotrzebne ( studiuje jeszcze zaocznie, jestem na mgr uzupełniających, mój mąz ma licencjat)....marudzi, ze dojazdy do ojca do szpitala tyle kosztują a mielismy jechac nad morze:( jest mi przykro i jestem przerazona nim:( nie znam wcale swojego męża:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ręce mi opadły
>marudzi, ze dojazdy do ojca do szpitala tyle kosztują a mielismy jechac nad morze Brak słów po prostu. A może porozmawiaj z jego rodzicami? Może oni go przekonają? Zawsze go taka znieczulica dopadała?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo juz nie wiem jak ma byc
mnie zatkało z tym wyjazdem nad morze, mielismy jechac na początku wrzesnia ale załatwiłam ojcu na wtedy sanatorium i nie zostawie całego domu i samą mame!!! a on tego nie rozumie tylko sie wscieka ze palnu mu to pokrzyzowało:( niby sie zgodził z tą kasą ale czuje taki niesmak:( wiem ze to na siłe i dlatego ze go przekonałam:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyno , masz racje to sa Twoi rodzice i masz obowiazek im pomagać -OBOWIąZEK ! Ciekawe jak on by się czuł na Twoim miejscu :O ps. Wybacz ale Jest Idiotą i egoistą . Powodzenia 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vsvsd
rozwiedz się z nim, potem bedzie rozliczał wasze dzieci z każdego zainwestowanego w ich edukacje grosza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jednym słowem
PALANT jakich dużo zresztą:O współczucia, ale zacznij go szybko wychowywac bo potem będzie jeszcze gorzej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×