Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jak wy to widzicie

RODZICE naprawde mam juz dosc....

Polecane posty

Gość jak wy to widzicie

Mam 21 lat jestem na 2 roku platnych studiow. dostalam auto, mam to co chce pod wzgledem materialnym.Coz z tego skoro w moim domu nie ma milosci.....rodzice w osobnych pokojach, mama alkoholiczka w dodatku bardzo chamska w stosunku do innych, tata nerwus.Wszystko kreci sie w okol pieniedzy.Ciagle sie kloca albo wyzywaja na mnie.Chcialam jechac w te wakacje za granice zapracowac.Nie pozwolili.W zamian tego slysze ze jestem wyrodna corka, ktora chce tylko pieniadze (ile dlabym za to zeby w zamian miec normalna rodzine)....daja a pozniej wypominaja.Dzis uslyszalam ze nie jestem warta nawet uczuc, bo wczoaraj po 2 msc nie widzenia sie z chlopakiem powiedzialam ze wroce na d ranem a wczesniej nie spytalam sie o zgode.Wiec jedyne na co moge liczyc to cyt"pelna micha". Mam wspanialego chlopaka....i nie wiem czy sie nie wyprowadzic ( mam taka mozlwosc) chocby dzis...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak wy to widzicie
naprawde nie daje rady:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wydaje mi się, że w takim układzie powinnaś jak najszybciej postarać się usamodzielnić. Cóż masz do stracenia? Tylko pieniądze rodziców, bo miłości i szacunku z ich strony nie masz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak wy to widzicie
no chyba zaniedlugo tak zrobie:( bo rozumiem gdybym byla jakas naprawde wyrodna corka....ale ja ucze sie...nie chodze na imprezy...nie szlajam sie byle gdzie z byle kim....... w domu wszytsko sprztam....a w zamian slysze tylko...jaka jestem niewdzieczna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak wy to widzicie
czy ktos byl lub jest w podobnej sytuacji??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak wy to widzicie
:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nigdy nie byłam w podobnej sytuacji i nie jestem... Ale na Twoim miejscu wyprowadziłabym sie skoro masz taka mozliwość i masz gdzie mieszkać to bym to zrobiła i miałabym spokoj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po ktorejs awanturze z matka, wyprowadzilam sie do chlopaka... to bylo 6 lat temu :) od 4 lat jestesmy szczesliwym malzenstwem :) a z rodzicami sie w koncu dogadalam... czas leczy rany... a nawet o czesci sie zapomina... Piszesz ze jestes na studiach platnych, bedziesz musiala je rzucic, czy dacie rade? Moze przenies sie na dzienne? Ja bylam na dziennych wiec nie stalam przed takim wyborem. Im szybciej podejmiesz decyzje tym lepiej dla Ciebie... Ja zbyt dlugo zwlekalam i teraz jestem znerwicowana, zlekniona ludzi jednostka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak wy to widzicie
Gdybym choc w jednym rodzicu miala oparcie....wiecie jaki to smutek...miec wszytsko a tak naprawde nie miec nic..... mam w sobie ogromny zal....za to za mama pila nawet jak bylam malutka...i nie interesowala sie mna...ze kiedy jej potrzebowalam jej nie bylo....jakie sa okropne swieta...gdy wszyscy sie kloca lub gdy siedzi sie z 1 rodzicem za stolem......... Boze ja prosze Cie tylko zebym mogla miec szczesliwa rodzine...nic wiecej......naprawde....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak wy to widzicie
mysle ze poszlabym do pracy......boje sie tylko ich reakcji.....jestem strasnzie wrazliwa osoba i wszytskim sie przejmuje......mysle ze pora zaczac zbierac sily chce normalnie zyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiem cos na ten temat... 3 lata temu rodzice zaprosili mnie na wigilie z mezem, dziecmi a nastepnego dnia matka wyrzucala mnie z domu z bekartem... Bola takie rzeczy jak cholera... A najgorsze jest to, ze oni nigdy nie pamietaja jakie przykrosci Ci zrobili bo zawsze sa pijani... UCIEKAJ!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widze ze juz jest kiepsko... Ja mam 27 lat i nadal boje sie rodzicow... Jestes dorosla!!! Caly czas to sobie powtarzam, a i tak czuje sie jak gowniarz przylapany na papierosie za blokiem... Decydujesz o swoim zyciu. Wyprowadz sie od nich nie patrzac na ich reakcje. Niech to oni szukaja z Toba kontaktu... nic na sile.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak wy to widzicie
wlasnie oni zawsze sa niewinni..... najgorsze ze chocbym stanela na glowie nie spelnie ich oczekiwan...bo oni zawsze cos znajd.a

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cale zycie czuje ze nie spelniam ich oczekiwan... to ciagle wpedzanie w poczucie winy... Do tego dochodzi chwalenie sie jaka to maja zdolna corke... ale tylko chwalenie, nigdy nie czulam, zeby tak na prawde to mysleli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak wy to widzicie
carolima Ty wiesz co ja czuje....powiedz mi jak sobie radzisz w zyciu bez nich? jak bylo na poczatku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Złośniczka_85
Ja bym odszla z domu ale nie za wszelka cene, przemysl to bo niema co podejmowac decyzji pochopnie, w koncu to tylko chlopak(albo w sumie "aż") Masz w nim oparcie i wszystko. Tylko to sie pozniej tak konczy ze szybki slub dzieci a pozniej rozwod...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak wy to widzicie
wlasnie cos o tym wiem.....bylam przez 2 lata z chlopakiem ktry wydawalo mi sie ze jestes idealem....rozstalismy sie i spotkalam JEGO nie sadzilam ze jeszcze tacy dobrzy ludzie istnieja teraz naprawde przekonalam sie co znaczy prawdziwy szczesliwy zwiazek opaty na wzajemnym szacunku i zaufaniu.Wiem ze lepszego w moim zyciu nie spotkam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Złośniczka_85
Skoro od początku czujesz ze to jest to. To OK! Ale jesli ci sie wydaje ze to jest -to. Nie popelnij bledu. Bo rodzice jacy są to sa, z czasem to zapomnisz. Jak dziewczyna wyzej napisała"czas leczy razny a o niektorych rzeczach sie nawet zapomina" Tych złych sie pozniej niepamieta. Sama cos o ym wiem.Ale ja na poczatek wolala ym sie sama samodzielnic i udowodnic rodzicom ze potrafie zaorbic na siebie i sie po czesci utrzymac niz liczyc na ich grosz... Mam swoja ambicje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak wy to widzicie
jestem z nim rok wiem jak mnie traktuje a jak bylam traktowana w sumie pokochalam g za jego charakter :) niedano przyszla do mnie mnie mama....i zaczela ze mna gadac czy nie widze swojej winy i chciala sie pogodzic a przeciez jeszcze 2 godz temu mialam awanture i uslyszalam ze nic mi sie nie nalezy orpcz cieplej michy....powiedzialam ze nie spodziwalam sie takich slow po niej....i poszlam......nie dam siebie tak traktowac Dobrze zrobilam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Złośniczka_85
Dobrze zrobilas, tylko musisz im tez pokaza coc jest dla Ciebie dobre, bo odnosze troszke wrazenie(oczywiscie niechce cie obrazic), ze nigdy zbytnio sie im nie stawialas, nie chcialas pokazac ze potrafisz byc samodzielna, i oni to ciagna nadal myslac ze jestes ich mała dziewczynka. A to ze tak postepuja, to oni chca dobrze dla ciebie- nie zawsze to wychodzi rodzicom. Kazdy popelnia w zyciu jakies bledy. Wiem ze to Ciezkie dla ciebie i taka glupia sytuacja.. Ale co nas nie zabija to nas wzmocni :-) Przez to ty bedziesz potrafila dbac o swoje dzieci jak nalezy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Złośniczka_85
tak to juz w zyciu jestm, moze oni kiedys zrozumieja swoj bład

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak wy to widzicie
jak mam im powiedziec co jest dla mnie dobre :(?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Złośniczka_85
pokaz swoim zachowaniem z epotrafisz byc odpowiedzialna dziewczyna, ze potrafisz sama na siebie zarobic, z enie potrzebujesz ich pieniedzy, ze nie ejstes juz dzieckiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak wy to widzicie
dobry pomysl:) zaczne powoli robic sie coraz bardziej samodzielna....az w koncu osiagne cel wierze ze mi sie uda....bo moja psychika juz wysiadla...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Złośniczka_85
ja ci powiem ze wyznaje taka zasade w zyciu "Nie przejmuj sie innymi i zawsze zajmuj sie soba to i tak inni cie pierd***olą" ;-) Troche egoistyczne podejscie ale działa w 100%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak wy to widzicie
najgorsze jest to ze wpedzaja mnie w poczucie zalu ile to dla mnie nie robia a jaka ja jestem niewdzieczna....tylko ze ja na glowie nie stane. Mysle ze pora wziasc sie w garsc i zaczac zyc wlasnym zyciem....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widzisz Autorko, jesteś już dorosłą osobą i nic dziwnego, ze rodzinny dom cię uwiera. Nawet gdyby był dużo lepszy, nie spełniłby już Twoich oczekiwań. Czas na opuszczenie gniazda, być może rodzice nieświadomie prowokują Cię do tego swoim niezbyt miłym zachowaniem. Oni też czują, że już się spełnili i nie mają Ci nic do zaproponowania. proces wychowawczy zakończono.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak wy to widzicie
nie ja mysle ze oni ciagle tarktuja mnie jak male dziecko a kazde nie z mojej strony konczy sie awantura.Chcieliby miec nade mna pelna kontrole... i drazni ich to ze ja sie buntuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak wy to widzicie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×