-
Zawartość
289 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Reputacja
4 NeutralOstatnio na profilu byli
Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.
-
Mnie osobiście wydaje się, iż wiedzieć wszystko jest zwyczajnie nie możliwe, i osobiście również uważam, że wiedza niczego jest tym samym. Więc jeśli to samo jest czymś nie możliwym to może wspólnie, Dobry wieczór
-
Leżaczek wie co pisze, luksus jest się narodzić, żyć i pozostać człowiekiem.
-
A czy Sindbad narzekał, że w podróżach trwających być może krótkie ale i długie przecież czasy, między bliskimi ale i bardzo odległymi krainami, i tylko z powodu trywialnego niedopatrzenia autora jego własnej baśni, który banalnie nie doposażył magicznego dywanu w kibel, tak że jego umiłowany bohater musiał wbrew własnemu a powszechnie odbieranemu heroizmowi oddawać się mimowolnie profesji na przekór nielicznych przypadków choć trafnie branych dociekań, odziewając ich skutkiem umysły w niesmak spadających części pierwotnych robionych na dywan i na wyrost ich serdecznych analiz? Każdemu w życiu może coś do głowy wpaść albo zwyczajnie na łeb się zwalić i nie ma co wideł redukować do igieł skoro wsza większość tak lubi To może żyć sobą i życzliwie wobec siebie, i dopiero rozpatrzyć co będzie?
-
Wystarczy kilkoro założeń i racji. Więc.. 1. Stoisz ze swoim dzieckiem pod blokiem lub biurem, w którym przebywa; 2. Poczynasz rozkładanie dziecka na trawniku lub chodniku zależnie od założenia nr 1; 3. Rozdziawiasz usta łagodnie wyzywając jego imię, że dziecko już się poczęło w innym założeniu; 4. Odczekasz do czasu, aż mąż się odklei od krawędzi; 5. Jak przeżyje to zrozumie i przyzna rację wszystkich pozostałych założeń. Proste
-
strasznie okrutne co piszesz ... wszakże dowodzi założonej skali. Tym samym kulturalnym mną wyniknę w teleport. Wprost do innej Sali
-
to my wycinki skrajności, bo 4 i 5 w zbiorze od 1 do 3. Są też 0 i -0 ale tych zamykają w ośrodkach milczącej kontemplacji
-
są pewne etapy w życiu każdego człowieka, które można tak obrazować ale, bo w tak zdefiniowanym świecie zawsze "ale" występuje, nie u każdego wystarczająco odpowiednio wyraziście wybrzmiewają (przyczyny są, a i owszem różne). Otóż pierwszy jest pięścią miękką, drugi pięścią twardą, trzeci pięścią palec (sic..!.) Pierwsza pięść poznaje, druga dyktuje a trzecia prostuje się i milczy. Pierwsza to młodość, druga dorosłość a trzecia dojrzałość
-
nie prowokuj
-
LUDZIE OGARNIJCIE SIE xd
-
nawet twierdzenie, że coś trwa lub nie trwa wiecznie nie przechodzi testu dla żadnych naszych rozumowych jednostek, i nigdy nie przejdzie dla tak okrojonego zakresu, który żeby jeszcze bardziej skomplikować nie posiada ani początku ani końca. Możemy się wprawdzie bawić w mechaniczne odwrotności rozumowe, typu, że skoro koniec jest początkiem niczego, to początek musi być końcem wszystkiego, ale to zwyczajny błąd. Żadna z obecnych nauk i ich praw nie wyjaśnia nawet naszego organicznego bytu, jak choćby do chorób, z którymi przegrywamy na przedpolu, bo przecież zaiste chodzi o życie, żeby wyjaśnić w odleglejszej przyszłości "coś", a sama metoda prób i błędów (lol) daje wynik co najwyżej prawdopodobny, jest zwyczajnie śmieszna Ludzie doceńcie siebie i szanujcie się, nie ma drugich szans, uff...
-
Wszystkie byty pozostałe, a więc wyjęte poza krąg materii ożywionej faktycznie mogą przybierać niewyobrażalne kształty, formy i figury, ale jako uduchowione formy bez ich mechanizmu organicznego znanego nam, istnieją w wymiarze, który jest dla nas zwyczajnie destrukcyjny. Co więcej, nie ma ani żadnych przejść, tylnych drzwi, czy przeobrażeń ze świata biologicznego w duchowy. To jest inna rzeczywistość, gdzie nasze prawa, których się uczymy nie funkcjonują, zwyczajnie ich dla nas nie ma. Są inne, bo wystarczy spojrzeć w niebo, reszta jest tylko organiczną wtórnie wyobraźnią
-
osobiście uważam, że Cywiliazajca, która przekroczy prędkość światła swoją organoleptycznością z pewnością nie będzie potrafiła się komunikować z tymi, którzy tego nie potrafią. Wszystko co będzie mogła, osadza się w dychotomii Platońskiej, a więc paradoksalnie - wobec współczesnego prymitywizmu, tj. "darować życie" albo dysjunkcyjnie zniszczyć (nawet w sposób niezamierzony). Zupełnie jak człowiek wobec oblegających jego ciało bakterii, tak myślę
-
nie chcę nikogo obrażać, w tym siebie, ale w zupełności masz rację ograniczając ujęcie wyłącznie do biologiczno-chemicznej sfery naszych organizmów
-
nic podobnego, w każdym szaleństwie jest metoda, również w Twoim
