Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bardzo zła

wyścig szcurów

Polecane posty

Gość bardzo zła

Jestem młodą osobą, a już jestem zmęczona tym co dzieje się w mojej firmie. Codziennie tylko słyszę, że poprzeczka rosnie, cały czas szef jest z czegoś niezadowolony, mówi że nic nie robimy, mało przykładamy się do osiągnięca wyników (mówiąc "my" mam na mysli dział, w którym pracuję). Wieczne pretensje, zastraszanie i stałe dokładanie obowiązków powoduje, że jestem ciągle zmęczona, wracając do domu padam z nóg, mam do wszystkich pretensje, ostatnio nawet nabaiwłam się rozstroi żołądka. W pracy staram się wykonywać swoje obowiazki najlepiej jak potrafię, uważam że jestem dobrym pracownikiem, ale zatracam też granice swoich obowiązków. Co chwila dostaję nowe zadania i tak naprawdę już nie wiem co należy do moich obowiazków, z czego jestem rozliczana. A szefowie nie próbują tego zrozumieć, zmieniają temat podczas rozmowy. Zastanawiam się nad zmianą pracy, chciałabym znaleźć coś spokojniejszego, a przede wszystki pracę do której chodziołabym z zadowoleniem. Ale czy w innych firmach nie bedzie przypadkiem podobnie? Jak jest u Was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wawa.........
mam tak samo ale co myslisz slonce ze cie szef pochwali za cos?? pomysli sobie ze jak cie pochwali to bedzisz sie obijac wiec zawsze sie do czegos przyczepi tacy niestety sa pseudo szefowie nieudacznicy nie szanuja pracownika nie maja kultury polec mu na poczte zaparz kawe co kolwiek innego skandal kurwa mac jeszcze w warszawie takie kurwa mendy sa bo wiedza ze n kazde stanowisko jest kilku innych co wezma to za polowe kasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co to jest szcur
;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo zła
raz mnie pochwalił, w szoku byłam, dostała w nagrodę karnet na spa, szefowa cały czas mówi, że pokłada we mnie wielkie nadzieje, daje mi odpowiedziale zadania, ale traktuje mnie też jak "chłopca na posyłki". jak nie chce z kimś rozmawiać to oczywiscie ja muszę. nieraz wolałabym zarabiać mniej, ale mieć spokojną pracę. Tylko niestety te kredyty!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo zła
z się zjadło :), to z barku czasu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×