Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość załamanalulu

choleryk jak z nim postępowac

Polecane posty

Gość załamanalulu

mój mąż to prawdziwy choleryk. jak sie kłócimy to tylko on mówi a ja mam zawsze słychac. kiedy chce cos powiedziec to albo przyczepi sie do teg co mówię albo po odpowiedniej wiązance z jego ust tracę ochote na tego typu konwersacje. Wylicza tylko co u mojej rodziny jest złe a nie widzie jak jest u niego. Boże mam czasami taką ochote wykrzyczec co o tym wszystkim myslę!! jak wy postępujecie z cholerykami?? jak z nimi rozmawiać.? Mam przeprowadzic powazna rozmowe z nim na powazny temat ale po prostu boje sie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pani Dobra Rada
rozwiedz sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanalulu
no to nie jest takie prost bo jakies uczucia do niego żywie...poza tym mamy córeczke. nie potrafie z nim rozmawiac o powazxnych sprawach bo on uwaza ze ma zawsze racje moze ktos mi pomoży i poradzi jak z nim rozmawiac??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość margaretka taka
piszesz: Boże mam czasami taką ochote wykrzyczec co o tym wszystkim myslę!! no wlasnie, dlaczego tego nie robisz ? Wykrzycz sie tak samo jak on.. niech wie co o tym myslisz ! Jesli on moze krzyczec to Ty przeciez tez! Jesli nic mu nie powiesz albo nie wykrzyczasz to pomysli, ze to co robi jest w porzadku :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frk-099
Napisz to wszystko co masz do powiedzenia/wykrzyczenia na kartce. Napisz to w sposób jasny i sensowny. Potem przy najbliższej kłótni, zachowując spokój, przeczekaj jego oracje i wręczu mu swoje pismo, prosząc aby przeczytał. Ja nie twierdzę, ze to pomoze ale przynajmniej głosu nie stracisz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna80 m
Ja bylam choleryczka ale moj maz skutecznie mnie z tego wyleczyl Poprostu zaczol zachowywac sie tak samo jak Ja I uwierz podzialalo to na mnie bardzo skutecznie juz po trzeciej wymianie zdan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanalulu
na początku małżenstwa próbowałam krzyczec ale zawsze konczylo sie to ze lądowałam u mamy. pozniej sie przepraszalismy i znowu bylo piekni. teraz chciałam byc inteligentniejsza od niego i staralam przeprowadzac rozmawe taktownie ale z nim sie niestety nie da. on zawsze uwaza ze ma racje czasami plecie takie głupoty ze zastanawiam sie czy w to wierzy czy nie chce dopuscic do siebie prawdy!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×