Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość agam80

rola faceta w rodzinie

Polecane posty

Gość agam80

Ma problem, który trapi mnie od bardzo długiego czasu. Mam 27 lat, jestem w związku z facetem od 5 lat. On jest ode mnie o 2 lata starszy. Planowaliśmy ślub, dom, rodzinę, dziecko. Ale ja jakoś nie mogę się zdecydować. Problem sprowadza się do tego, że ja uważam że rolą faceta jest utrzymać rodzinę, przynajmniej w tym okresie kiedy na swiat przychodzą dzieci, kiedy są maleńkie, powiedzmy chociaż do pierwszego roku życia. W tym okresie kobieta powinna dać z siebie wszystko żeby zapewnić dobre wychowanie dzieciom, a facet powinien stanąć na głowie żeby utrzymać rodzinę. Natomiast mój facet uważa, że obydwoje tzn i kobieta i mężczyzna powinni utrzymywać rodzinę w równym stopniu. Tzn wymaga on ode mnie abym po macierzyńskim oddała dziecko do żłobka i wróciła do pracy (zaznaczam że teraz cały czas pracuję i nigdy nie byłam na jego utrzymaniu. On nawet nie chce słyszeć o wzięciu dodatkowej pracy, jakiegoś zlecenia, czy wyjeździe do Wielkiej Brytanii na jakiś czas. A chciałam podkreślić, ze pracę ma lekką. Tzn po 8 godzinkach wychodzi z pracy, zamyka pokoik i zapomina o pracy całkowicie. Nie ma zatem żadnych powodów do tego, aby nie mógł dorobić parę groszy. Ale on za każdym razem, gdy zaczynam na ten temat rozmowę mówi żebym sama się wzięła za robotę. Chciałam podkreślić, że ja nawet nie myślę o tym żeby zrezygnować na stałe z pracy zawodowej. Moja praca daje mi bardzo dużo radości, ale chciałabym zostać z dziećmi chociaż do pierwszego roku życia. Nie chcę żeby moje dzieci wychowywała niańka czy żłobek. Czy ze mną jest naprawdę coś nie tak? Czy mam za duże wymagania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfdgfd
niestety twoj facet ma racje.KObiety powracaja do pracy bardzo szybko .TAkie czasy .To nie komunizm kiedy kobieta pracowala gdy dziecko ukonczylo dopiero 7 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Basia s
ja uważam że kobieta powinna pracowac. Sama wróciłam do pracy po macierzyńskim, wiadomo trudno było, ale praca jest dla mnie bardzo ważna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agam80
Basia S - a co zrobiłaś z dzieckiem, gdy wróciłaś do pracy jak ono miało 4 miesiące (bo chyba tyle trwa macierzyński)? Ja niestety nie mogę liczyć na pomoc nikogo z rodziny - rodzice pracują całymi dniami, a teściów nie mam .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Basia s
ja niestety też nie mogłam na nikogo liczyc, wynajęłam niańkę i byłam z niej bardzo zadowolona. Fajna dziewczyna jesteśmy teraz przyjaciółkami. Przyznam się że ja pracowałam niemal za darmo, bo większośc mojej pensji dawałam tej dziewczynie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agam80
Czyli suma sumarum Twój mąż była w stanie Was utrzymać, tylko Ty po prostu chciałaś wrócić do pracy, skoro mówisz że cała Twoja pensja poszła na niańkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Basia s
no był w stanie, ale bałam się stracic pracę i musiałam ale nawet chciałam wracac. Nie lubię byc zamknięta w domu, nie wytrzymuję tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość downshifter
Na jego miejscu już dawno bym cie zostawił :O Po co ma zacharowywać sięna śmierć i wykończyć na zawał w wieku 40lat? Tylko po to, żeby te pare groszy więcej zarobić? Facet ma prace, którą lubi i zarabia tyle, że mu wystarcza. Byłby głupi, żeby ja dla ciebie rzucać. Lepiej by poszukał innej dziewczyny zamiast innej pracy :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agam80
Wiem o czym mówisz, ja też lubię swoją pracę. Ale chodzi mi tylko o postawę faceta i jego rolę w rodzinie. Niestety obawiam się, ze gdybym straciła pracę i nie miała do czego wracać po macierzyńskim to on nawet nie pofatygowałby się żeby znaleźć dodatkowe zatrudnienie i po prostu nie mielibyśmy za co żyć. Jemu się po prostu nie chce. Nie widzę w nim takiej gotowości, ze gdyby czasami coś się stało to on stanie na wysokości zadania i będzie prawdziwą głową rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agam80
downshifter - ja nie mówię żeby rzucał pracę tylko żeby znalazł coś dodatkowego w wolnych chwilach, których ma bardzo dużo (dodam, że ja takich chwil nie mam bo pracuję po 10 - 11 godzin na dobę a wieczorami się uczę bo robię aplikację radcowską)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oolga
przykro mi to mówić, ale ja bym podziekowała facetowi za współpracę na Twoim miejscu... Dla informacji: nigdy mnie nikt nie utrzymywał, ale uważam autorko, że po pierwsze masz 100% racji, a po drugie masz wygodnego i mało odpowiedzialnegi za rodzinę faceta. A jak wygląda u was podział obowiązków domowych? Ty wstawiasz pranie w środę a on w sobotę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko, masz rację, popieram Cie całkowicie. Na Twoim miejscu zastanowiłabym sie nad małżeństewm, bo jak wiesz po ślubie jest kilka razy gorzej niż przed:) piszę to ze swojego doświadczenia!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgadzam sie z opiniami wyżej
Coś z tym Twoim facetem nie tak. Jak jest małe dziecko, to naprawdę ciężko iść do pracy na cały etat. A na żłobek tez trzeba zarobić. Nie widzę, zeby on był odpowiedzialny. Natomiast wygodny jest na 100%.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elle24
Ja też ci się nie dziwie,że chcesz zostać z dzieckiem,chociaz nie mam dzieci to nie wyobrazam sobie żeby oddawac takiego maluszka w obce ręce jakiejs nańki czy do żłobka.Moim zdaniem to naturalne że matka pragnie byc przy dziecku i nad nim czuwac,jeszcze gdybys mogla liczyc na "babcie" to co innego.Moim zdaniem facet nawala,to mężczyzna powinien dbać o dom i rodzine i moim zdaniem mu tez powinno zalezec zeby takie male dziecko bylo z matka a nie z kims obcym.Swoją droga moze powinniscie porozmawiac o tym w czasie planowania dziecka,takie rzeczy powinno sie ustalac wczesniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elle24
A sorry teraz sie sie doczytalam ze dzidzi nie ma jeszcze wiec dobrze sie zastanów:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie musisz dziecka ...
oddawac do żłobka, ale np. może zająć się dzieckiem w czasie kiedy bedziecie w pracy babcia jedna czy druga czy zatrudnich opiekunkę ? to już wasza decyzja :) Swoją drogą to twój facet ma dziwne podejście do życia i do rodziny... tzn. zawsze uwazałam i uważam, że kobieta powinna byc niezalezna od mężczyzny ... to ważne, bardzo ważne ... Ale chodzi o niego o sam fakt Może warto pomyslećżeby zamienić go na lepszy model ????????????????????????? z poczucie odpowiedzialności za rodzinę ??????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o co ci chodzi kobieto
ze facet nie haruje jak wol?nie bierzeudzialu w wyscigu szczurow? jest przy tobie a nie piprzy laski w angli? a moze on jest szczesliwy , ze moze zamknac biuro i wricic do domu do ciebie? a moze to on by suie chcial zajac dziecmi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do wypowiedzi powyżej
mozna popaść w skrajności w skrajność. Dbanie o zabezpieczenie finansowe rodziny nie jest udziałem w wyścigu szczurów, a pomysł z oddawaniem dziecka do złobka nie jest wykazaniem się chęcia zajmowania sie nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, role w rodzinie tez ulegaja pewnej ewolucji. Z jednej strony na pewno najlepiej dla dziecka jezeli zamiast do zlobka jak najdluzej bedzie z nim osoba najblizsza - na poczatku bewzwzglednie mama, potem powinien sie wlaczyc tata. Ja jezeli tylko milabym mozliwosc, na pewno cieszylbym sie zeby moja zona miala mozliwosc byc w domu z dzieckiem jak najdluzej - bo przeciez chce dla dziecka jak najlepiej. Rozumiem ze chodzi Ci o dodatkowa prace w okresie kiedy jest dziecko i ty nie mozesz wogole pracowac. Nie popierwam twojego partnera w sensie takim ze z gruntu sie zamykac na taka ewentualnosc.Powienien to rozwazyc. Dzisiejszy swiat moim zdaniem zmusza do elastycznosci, rozwazenia roznych spsosobow, rol. Takie sztywne stanowisko od samego poczatku jest moim zdaniem niedobre. Wszystko nalezy przemyslec wziac pod uwage - mozliwosci, za i przeciw itd... Na pewno nie mozna tez doprowadzic do sytuacji przesadzonej w druga strone - kiedy facet bedzie mial 5 prac, w domu bedzie tylko gosciem hotelowym - bo byc moze za 2 lata zalozysz topic ktory bedzie mozna strescic \"moj facet nie czuje wiezi emocjinalnej z naszym dzieckiem, pracuje zeby zarobic na jego utrzymanie ale nic ponadto\" Dodam ze zadna sila niz zmusilaby mnie do wyjazdu do pracy za granice kiedy mam male dzieci - po prostu nie a opcji zebym je i zone widzial raz na dwa tygodnie przez dwa dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×