Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ZDEZORIENTOWANA..

DORADŹCIE..PROSZĘ..

Polecane posty

Gość ZDEZORIENTOWANA..

Spotykam się od jakiś 3 tygodni z nowo poznanym facetem. Ale rzadko.. W ciągu tego czasu 3 razy.Mieszka 25 km ode mnie. Mam ochotę widywać sie z nim częściej.. A on nie proponuje spotkania.. Dzwonimy do siebie codziennie. Czy uważacie że mu nie zależy na pogłębieniu znajomości? Mimo tych telefonów? Bo przecież mógłby się spotykać częściej..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mógłby, gdyby chciał nie tłumacz go odległością.. może jest zapracowany, ale to też jego problem, niech pośpi dłużej to ktoś mu Cię sprzątnie sprzed nosa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZDEZORIENTOWANA..
też tak myśle.. ale dzwoni.. to co moge zrobic jesli go polubilam, ale nie chce sie narzucac..?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w zależności od tego jak bardzo Ci na nim \"zależy\". podobno nic tak dobrze nie działa jak obojętność.. chyba, że jest jakiś lewy i Wasza znajomość ma być głównie telefoniczna/smsowa w międzyczasie sugeruję rozejrzeć się za innym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a może jest żonaty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZDEZORIENTOWANA..
no właśnie nie zachowuje się żle.. jest naprawdę normalnym kolesiem.. tyle ze.. mnie do niego ciagnie, ale mu przeciez tego nie powiem, a on.. no własnie nie wiem co.. jakie sa szanse na rozwoj wydarzen i jego chec poglebienia znajomosci? czy gdybym mu napomknela o tym ze cos jest na rzeczy to bym go sploszyla i zmniejszyla swoje szanse?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZDEZORIENTOWANA..
ale skad mam wiedziec o co mu chodzi? przeciez nie zapytam wprost..a dla mnie przy rozpoczynaniu znajomosci w ktorej obie strony niby sa zainteresowane spotkanie raz na tydzien to troche dziwne..i malo.. to tylko ja bym chciala czesciej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeśli Cię chce - nie dawaj mu do zrozumienia, łatwa zdobycz nie pociąga, a pchająca się sama w sidła tymbardziej... jeśli nie jest zainteresowany... po co paść jego męskie ego? poczekaj, na podstawie rozmów wiesz, czy warto mu dać szansę... byle nie za długo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wszystko zależy od faceta...ale to tylko takie gadanie, bo naprawdę jak komuś bardzo zależy to to widać. Po prostu. Mój facet przez kilkanaście miesięcy mieszkał ok 280 km ode mnie. A jednak, obok ciągłych telefonów, zjawiał się u mnie 2 czy 3 w miesiącu....a teraz mieszkamy ze sobą i planujemy ślub itd. ale obserwuj go, bo to wygląda nieciekawie i nic na siłę. A proponuję byś zajęła się czymś ciekawym dla siebie... by było tak, że to TY nie masz czasu i to ON będzie na Ciebie czekał ... jeżeli będzie tego oczywiście chciał :/ nie czekaj na niego i na jego łaskawe otoczenie Cię uwagą :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZDEZORIENTOWANA..
Dziś też dzwonił. i rozmawialiśmy dłużej niż zwykle.Ale znów nie wspomniał nic o spotakniu. Dziwna sprawa. Ale wydaje mi się ze jest oki. Tylko nie chce mi sie wierzyc ze nie wspomina o spotkaniu.. no bo jak to tak? wydawalby na rozmowy telefoniczne czyli jednak cos poswiecał a nie chcial spedzic czasu? nic by mnie nie dziwilo.. gdyby nie ten brak propozycji spotkania.. bo jakby nie patrzec juz zdazylam sie za nim stesknic:/..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZDEZORIENTOWANA..
Dziś też dzwonił. i rozmawialiśmy dłużej niż zwykle.Ale znów nie wspomniał nic o spotakniu. Dziwna sprawa. Ale wydaje mi się ze jest oki. Tylko nie chce mi sie wierzyc ze nie wspomina o spotkaniu.. no bo jak to tak? wydawalby na rozmowy telefoniczne czyli jednak cos poswiecał a nie chcial spedzic czasu? nic by mnie nie dziwilo.. gdyby nie ten brak propozycji spotkania.. bo jakby nie patrzec juz zdazylam sie za nim stesknic:/..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ANNNKKKAA
Dziś też dzwonił. i rozmawialiśmy dłużej niż zwykle.Ale znów nie wspomniał nic o spotakniu. Dziwna sprawa. Ale wydaje mi się ze jest oki. Tylko nie chce mi sie wierzyc ze nie wspomina o spotkaniu.. no bo jak to tak? wydawalby na rozmowy telefoniczne czyli jednak cos poswiecał a nie chcial spedzic czasu? nic by mnie nie dziwilo.. gdyby nie ten brak propozycji spotkania.. bo jakby nie patrzec juz zdazylam sie za nim stesknic:/.. No i dzieki za wasze slowa:)-macie racje..zawsze warto uslyszec w chwilach zwatpienia opinie innych..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZDEZORIENTOWANA..
To byłam ja.. Z inynym pseudo, sorki..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×