Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Taaaka jedna

DO MAM PO PORODZIE

Polecane posty

Gość Taaaka jedna

Słyszałam, że większość porodów rozpoczyna się w nocy i zastanawiam się czy to prawda. O jakiej porze zaczął się wasz poród? Chodzi mi o pierwsze skurcze, czy odejście wód? I czym zaczął się wasz poród? Co wtedy robiłyście (spałyście, sprzątałyście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o 2 w nocy- odejscie wód- oglądalam film i czekalam na poród bo wczesniej czulam sie hmmm tak \"dziwnie\" i mialam przeczucia ze to juz. Nie pomylilam się :) ale urodzilam dopiero nastepnego dnia o 16 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taaaka jedna
A nie miałaś wcześniej żadnych skurczów? A i najważniejsze - urodziłaś w terminie, przed nim, czy po nim?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pojechalam okolo 4 nad ranem 2 godz po odejsciu mialam lekkie skurcze takie jak bol podczas meisiaczki. Bardziej bylam poddenerwowana ze to juz nic mnie bolalo :) skurcze dostałam dopiero tak kolo 9 rano i bylo koszmarne a polozne sie smialy i mówily ze mnie nic nie boli... mialy racje dopiero jak po 12 podłaczyly mi kroplówke na rozwarcie to poczulam :P urodzilam dzien przed terminem z wyliczen z ostatniej miesiaczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 dni przed terminem gapa ze mnie termin miałam na 11 a mała urodzila sie 9 kwietnia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odeszły wody mi okolo 3 w nocy i po paru minutach dostałam od razu ostrych skurczy. Ale urodzilam dopiero o 16.25 bo powolnie sie robiło rozwarcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fasolla
Wody odeszły mi ok. 24:00, do szpitala pojechałam po 4:00 jak skurcze były już w miarę regularne... Urodziłam o 12:20, 8 dni przed terminem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciekawy topik - ja też czekam na jakieś oznaki porodu, jestem 4 dni przed terminem i nic:( :( :( i też zastanawiam się kiedy sie zacznie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o 23 odejście wód ok 24 regularne skurcze o 3:00 Mikołaj pojawił się na świecie. Urodziłam 3 dni przed terminem. Do szpitala nie jechałam bo leżałam w chwili odejścia wód na patologii ciąży. Więc po odejściu wód wzięłam tylko torbę i przeniosłam się na porodówkę a i po drodze USG zaliczyłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gonia - też tak myślałam, zwłaszcza, że straszyli mnie że urodzę w 36 tyg, jak odstawiłam Fenoterol. I mimo, iż czekałam już z niecierpliwością na poród to jak odaszły mi wody to wpadłam w panikę. Ręce mi drżały i wogóle :) Przy drugim dziecku tak nie będzie, bo wiem, że nie taki diabeł straszny jak go malują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
same nocne porody :D :D a ja Wam dam przykład dziennego :D Mojej cioci o 11 rano odeszły wody, skurcze zaczęły sie dopiero po 12 ale takie leciutkie - lżejsze niż podczas miesiączki, po 14 zaczęły sie ciut silniejsze wiec pojechała do szpitala w szpitalu była tuż przed 15 a o 15:30 Kacperek już był na świecie ;) ;) urodziła 2 dni przed terminem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Parę dni leżałam już w szpitalu, mialam wywoływany poród 2 tyg. po terminie. Skurcze od 4 rano w niedzielę , wymiotować mi się chciało, do północy rozwarcie tylko na 3cm(!). Cesarka, mała urodziła się o 0.40 z niedzieli na poniedziałek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taaaka jedna
Widzę, że większość porodów faktycznie zaczyna się w nocy i to odejściem wód! a może któraś mama miała skurcze i właściwie jakie są te skurcze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
od 6 rano mialam skurcze, wody zaczely odchodzic ok 15,porod trwal 24 godziny zakonczony proznociagiem a potem kleszczami, okazalo sie ze dziecko bylo zle ulozone

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mnie zaczęły odchodzić wody o 19.45 - wylewały się falami, bo pęcherz płodowy pękł gdzieś w środku, skurcze zaczęły się dopiero o 7 rano - po setce oxytocyny, urodziłam o 10.05

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taaaka jedna
A MIAłAś JAKIEś SKURCZE? I CZY TO BYłO PRZED CZY PO TERMINIE?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gonia Leżełam na patologii kilka razy w ciągu całej ciąży- ok 30 tyg zaczęły się problemy ze skurczami, więc musiałam iść do szpitala. Od ok 34 leżałam na cholestazę. W przeddzień porodu byłam na KTG i wyszło coś nie tak z tętnem dziecka, więc profilaktycznie woleli mnie zostawić. I dobrze - na oddziale położyli mnie ok 10 rano, ok 20 odszedł mi czop i o 23 wody. U mnie w szpitalu jest tak, że jak jesteś \"na terminie\" to możesz w szpitalu zostać. Ja chodziłam cały 9 m-c co 2-3 dni na KTG i położna mnie za każdym razem pytała, czy chcę iść na oddział. Cieszę się, że zaczęłam rodzić w szpitalu, miałam dużo mniej stresów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
autorko zapewne wpiszą się tu przede wszystkim kobiety któe zaczeły rodzic w nocy :P mi od rana dokuczały skurcze ale ktg ich nie wyczuwało o 22 były tak uciazliwe ze poszłam do piguły po nospe :P a Onam nie na ktg a tam góry :) o 23 podczas badania rozwarcia odeszły mi wody ....a o 24:20 urodziłam Julę :) Eksress:d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja urodziłam
w dzień, w wyznaczonym terminie. Zaczęło się ok. 8 rano, o 14.55 było po sprawie. Ale z tego co ja widzę to ja jakas nietypowa jestem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
od 7 rano czulam co jakis czas bol jak na okres o 16 zobaczylam krew na papierze toaletowym wiec szybko do szpitala - polozna powiedziala ze to od rozwierajacej sie szyjki macicy a te bole co czuje to ni skurcze a twardnienia i ze moze to potrwac dzien czy dwa :O [nie zbadala mnie ginekologicznie] w domu wzielam goraca kapiel, o 19 wyszlam, polozylam sie na lozku a o 19:15 wielikm chlustem odeszly mi wody dobrze ze szpital blisko bo mala wyszla na swiat o 19:55 :D 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tez byłam w szpitalu wczesniej jak Szkiełko🌻 na 2 dni wczesniej ....odszedł mi czop i wystraszyła krew wiec pojechalismy i mnie zostawili na 3 dni ... w poniedziałęk rano miałam wyjsc ....a urodziłam w poniedziałek 20 minut po północy tez sie ciesze ,że byłąm juz w szpitalu:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marianNNka
a jak wyglądają te skurcze? jaki to ból? I czy brzuch jest wtedy twardy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
coraz czescie słyszy się o szybkich porodach pierworódek szczególnie młodzitkich :) ps:termin miałam na 1 06 urodziłam 29 05 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×