Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zobaczcie jak sensacja

sensacja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Polecane posty

Gość zobaczcie jaka sensacja
Windykator donosi na CBA PROKURATURA PROWADZI CZYNNOŚCI SPRAWDZAJĄCE Prokuratura sprawdza CBA tvn24.pl Prokuratura sprawdza czy Centralne Biuro Antykorupcyjne masowo inwigilowało prawników i dziennikarzy - pisze "Newsweek". Takie doniesienie złożył Artur Sikorski, głośny zawodowy windykator długów. Jak napisał "Newsweek" na początku września Sikorski zjawił się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Prokuratorom opowiedział, że od marca do lipca tego roku był tajnym współpracownikiem Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Dzięki Sikorskiemu CBA zamierzało przeprowadzić serię prowokacji wobec adwokatów i sędziów. Według jego zeznań, miał dostać 200 tys. zł. za każdą sprawę zakończoną zatrzymaniem. Sikorski zeznał, że funkcjonariusze chcieli też, by przekazywał im informacje o dziennikarzach z najważniejszych redakcji, z którymi się kontaktował. Windykator powiedział prokuratorom, że CBA żądało od niego "infiltracji" jednego z byłych dziennikarzy "Rzeczpospolitej". Po tych żądaniach Sikorski, jak twierdzi, zerwał współpracę. W swoim zawiadomieniu windykator ujawnił też, że CBA nie wywiązało się z zobowiązań i nie wypłaciło mu pieniędzy za przekazane informacje. Warszawscy śledczy przekazali sprawę prokuratorom z Ostrołęki. - Prowadzimy czynności sprawdzające - potwierdza Anna Drewnowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce. Pani prokurator nie chciała odpowiedzieć na pytanie, czy śledczym udało się potwierdzić, że Sikorski był tajnym współpracownikiem CBA. Według nieoficjalnych informacji "Newsweeka" prokuratorzy traktują zeznania windykatora poważnie. - Sikorski przekazał wiele szczegółów, które czynią jego opowieść wiarygodną. Część jego zeznań udało się już potwierdzić - mówią prokuratorzy. Oficerowie CBA twierdzą, że to windykator sam zgłosił się do Biura. - Zaoferował swoją współpracę i przekazanie informacji. Za przekazanie informacji zażądał ogromnej kwoty pieniędzy. Uznaliśmy go za mitomana i hochsztaplera chcącego wyłudzić pieniądze i nie byliśmy zainteresowani jego ofertą. Z naszych informacji wynika, że osoba ta zgłaszała się z podobnymi propozycjami do innych służb - powiedział "Newsweekowi" Temistokles Brodowski z CBA. Zanim Sikorski złożył zawiadomienie w prokuraturze, skontaktował się z dziennikarzami "Newsweeka", którym opowiedział o kulisach swej domniemanej współpracy z CBA. Wówczas nie przedstawił jednak żadnych dowodów na swoje słowa. Newsweek pisał o Sikorskim kilka miesięcy temu w tekście "Spowiedź windykatora". Pisał wtedy: "Pojechał do szpitala. Człowiek umierał na raka, a on mu mówił, że ma jego weksel na sto tysięcy złotych. Kiedy wrócił do kancelarii, na pytanie, co teraz, odpowiedział: została jeszcze jego żona". Dalej Sikorski zwierzał się o metodach w swojej pracy: "Sprawić, żeby każdy por ciała dłużnika kapał tym strachem na biurko, na dokumenty, na buty. Tak żeby skapitulował i przegrał ze mną wojnę psychologiczną. Bo tylko wtedy ja jestem panem jego strachu - a on moim zakładnikiem".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale wpadka______
CBs !!oooooooooo głosuje tylko i wyłacznie na PO

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×