Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kolejny raz

wiecznie chorujące dziecko - też ktoś tak ma?

Polecane posty

Gość kolejny raz

kiedy nadchodzi okres jesienno-zimowy moja 5-letnia córka ciągle jest przeziębiona, zaczyna się od kataru potem dochodzi kaszel /taki od spływającego kataru/ i czasem przechodzi ale najczęściej potrzebna jest wizyta u lekarza i zastosowanie antybiotyku. od września poszła pierwszy rok do przedszkola i już chyba trzeci raz załapała infekcję, wiem że może dla niektórych mam wyda się błahostką taki katarek ale moja mała wogóle jest krucha i ma skłonności do chorób, katar powoduje u niej duże osłabienie od razu jest zadyszana spocona i wogóle nie swoja, wymuszam na niej jak najczęstsze wydmuchiwanie noska ale też nie idzie jej to najlepiej, no i czego to ja nie używałam od końca lata podaję lymphozil, zestawy witamin, na zminę z witaminą C, inhalacje , i wogóle dbam o nią może według niektórych do przesady , oczywiście nie mylić z przegrzewaniem, ubieram stosownie do pory roku i pogody, temperatura w domu w granicach norm, częste wietrzenie, co może być przyczyną takich częstych infekcji? i jak sobie poradzić z tym wiecznym katarem , a może znacie jakiś środek syrop który pomaga w takich stanach, ja stosuję różnie: pyrosal fervex dla dzieci actitrin - na katar krople olbas - lepiej się oddych inhalacje z rumianku oklepywanie plecków, w razie mokrego kaszlu co jeszcze? jak sobie z tym radzić? a może tak już musi być? i najważniejsze czy taka zakatarzona / ale bez temperatury/ może chodzić do przedszkola? słyszę że jest tam mnóstwo takich chorych dzieci i pewnie stąd te infekcje. aha , robiłam córce badania, wyniki są w normie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zacznij podawać jej alveo
podniesie się odpornośc dziecka i to znacznie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weż nie przesadzaj
ja byłam wiecznie chorujacym dzieckiem, pomógł mi po części bronchovaxom, po części tak jak lekarka powiedziała, że to się skończy w okresie dojrzewania ;) No i się skończyło, wiec nie martw się, Twoje dziecko też pewnie wyrośnie z tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ten typ tak ma widocznie. ja byłam takim ciągle chorującym dzieckiem, potrafiłam być chora nawet 2 razy w miesiącu. Do 15 roku życia. Potem nagle przeszło, przez ostatnie 20 lat byłam chora tylko raz na grypę i chyba ze 3 razy na katar :D. Chyba się już na wszystko uodporniłam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaskaka
mieszkam w Anglii 3 lata, jak przylecialam pierwszy raz to sie zalamalamjak zobaczylam jak Angielki ubieraja swoje dzieci, zimno wiatr a dzieciaki prawie gole, a co najbardziej mnie zdziwilo to to ze te dzieci nie choruja przychodnie zdrowia puste..jeynie starsi ludzie chodza jaki wniose? hartowac trzeba chyba nie przegrzewac ubierac dziecko tak jak my sie ubieramy sama zauwazylam ze jak tylko za cielo ubiore to zara potem jest katar, kaszel i mam pretensje do siebie ze znow przesadzlam.. nie mozna byc nadgorliwym niech dzieciak lapie odpornosc w ten sposob, dzieci nabarziej sa wrazliwe na zmiane temperatury przegrzane, wiatr owiejej i choroba gotowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To fakt, ja swoje hartowałam, od małego po domu na bosaka, jogurty z lodówki itp. I nie chorują. Ale w genach też coś chyba jest, że jeden ma skłonności do chorób a drugi nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja polecam tran islandzki ( oczywiście smakowy:P) moi synkowie chodzą jeden do przedszkola a drugi do żłobka i już po pierwszym tygodniu złapali jakieś infekcje - wtedy w aptece wpadł mi w ręce ten tran i od tej pory koniec żadnych chorób kosztuje cos koło 27-30 zł ale jest bardo wydajny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×