Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mleczna kraina niegodziwości

............

Polecane posty

Gość mleczna kraina niegodziwości

Na wstępie chciałam przeprosic za moje wyżalanie się ale naprawde jest mi teraz tak źle, a nie mam jak narazie nikogo komu mogłabym się wypłakać :( Otóż mój narzeczony od jakiegos czasu mnie zbywa, nie zalezy mu juz tak na mnie jak wcześniej , już nie patrzy na mnie "takim" wzrokiem... Przyżekiliśmy sobie że nie bedziemy się kłócić, a tu prosze- po zaledwie 2 dniach kłótnia...Nie mówie, ze nie jestem winna , pewno i ja mam jakiś grzeszek ale gdy dziś sie pokłóciliśmy ,wybiegłam z domu lecz po namyśle wróciłam i powiedziałam , ze chcę by było normalnie a on nic sie nie odezwał, wypominal mi różne rzeczy... Juz od dłuższego czasu tak między nami jest co 2 dzień kłótnia, normalnie nie pamietam tyg. zeby było dobrze :( bardzo go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego ale juz nie mam siły ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mleczna kraina niegodziwości
poradziłby mi ktos coś ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestes sama
miałam tak dokładnie rok temu-wyprowadziłam sie do drugiego pokoju i żyliśmy osobno-bez słow, w całkowitej ciszy, każdy sobie.Trwało to ok 3ech mcy.Gdzie prawie nic nie jadł.Az pewnego dnia on zaczał przepraszac, płakał, kleczał i obiecał poprawe i ze zrobi wszystko zeby bylo jak dawniej.Bał sie ze Boze Narodzenie bedzie musial spedzic beze mnie.A teraz jest lepiej, ale czy o tyle o ile obiecywał poprawe...? Niestety nieduzo lepiej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mleczna kraina niegodziwości
"nie jesteś sama"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mleczna kraina niegodziwości
Ty przynajmniej dałaś mu coś do zrozumienia milczeniem a ja ? Mieszkamy w tym samym mieście a teraz jestem u rodziców , bo juz nie mogłam tego wytrzymac... I co mam zrobić ? Głupio bedzie jak sie gdzieś spotkamy przypadkiem ..:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestes sama
a teraz siedze tu sama przed komputerem i chetnie bym sie upila i zgasła na zawsze, bo po co wałkowac ten sam temat, budziec sie,wstawac z łóżka, oddychac i zasypiac.Dlaczego nie mozna zasnac na zawsze...ot tak poprostu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mleczna kraina niegodziwości
mam dokładnie tak samo :( Moze to bedzie okropne co teraz powiem ale ostatnio jak idę z zakupów i przechodze przez pasy to mam takie myśli zeby mnie samochód potrącił , ze jak mu mnie zabraknie to wtedy zrozumie co stracił..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestes sama
żal mi tylko moich rodzicow bo jakbym umarla to oni by bardzo cierpieli a tego nie chce bo juz kiedys widzialam taty łzy, po smierci jego siostry-jak bardzo płakał i jak musialam go trzymac by sie uspokoil.Tylko to mnie trzyma, zeby nie dać im takiego cierpienia i bólu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestes sama
najgorsze jest to ze nauczylam sie nie przywiazywac do rzeczy.Kiedys nie wyobrazalam sobie zeby odejsc i zostawic swoja ksiazke, miska, albo ubrania....teraz jestem w stanie wyjsc i zostawic wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mleczna kraina niegodziwości
a ja już nie mogę ...Nie potrafię odejść ale nie potrafię z nim żyć :( Boże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestes sama
a moze potrafisz odejsc bo skoro mieszkasz u rodzicow to jestes bez niego i jesli nawet nie masz potrzeby i poczucia ze powinnas do niego zadzwonic to wszystko jasne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roses Grow
Być może...Ale powiem Ci jedno - to jest chore..."milion" razy juz próbowałam ale nie potrafiłam tego zrobić...za bardzo go kocham, wmawiam sobie , ze teraz będzie dobrze itd :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roses Grow
Przepraszam ale teraz pisze innym nickiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestes sama
a on ciagle cos do ciebie czuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roses Grow
Mówi ze tak...ale ja tego nie czuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestes sama
jesli mowi ze cie kocha i ze nadal zalezy mu na tobie i na waszym zwiazku to trzeba zaczac wszystko od nowa-spokojnie rozmawiac i zapomniec o tym co bylo-zyc tym co jest i co bedzie.Musicie ustalic warunki waszego zwiazku-ze jak cos nie bedzie grało to powiecie o tym sobie nawzajem i wyjasnicie na spokojnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roses Grow
Ale cały czas tak robimy a znów za parę dni sie kłócimy i to naprawde o głupstwa ! Nie wiem co z nami jest nie tak :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestes sama
musicie sobie wyjasniac a nie sie kłocic-mowic nie pasuje mi to i to, nie lubie gdy robisz to.., prosze zrob inaczej itd a nie odrazu kłotnia.Gdy sie jest zdenerwowanym np z powodu pracy zazwyczaj w domu to wychodzi, wiec trzeba mowic prosze daj mi dzis spokoj bo jestem zdenerwowana bo w pracy bylo zle i chce odpoczac, poprzytulac sie w milczeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestes sama
mowic wszystko-nawet najdrobniejsza rzecz-mowic a nie kłocic musicie sie tego nauczc krok po kroku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roses Grow
Dobrze. Postaram sie. Dziękuje Ci za rady wezmę je sobie do serca. Jak na razie poprosiłam go , ze chcę pobyć sama i żeby dał mi odetchnąc do końca dnia :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestes sama
musisz pojsc do niego i zapytac czy chcesz sprobowac ratowac nasz zwiazek i czy jestes gotowy by zapomniec o tym co bylo i zaczac wszystko od nowa. 1.bez wypominania tego coktos robil zle-zacisnac zeby i nie wypominac bledow 2.mowic glosno o tym co sie kiedy czuje o dobrych i zlych odczuciach 3.mowic gdy ktos cos zrobil zle wg ciebie, ale zapytac jak to widzi druga strona 4.chwalic-to bardzo wazne, bo przeciez nie robimy ciagle i tylko zle rzeczy 5.przytulac sie 6.czasem poswiecac, robiac cos czego zazwyczaj bysmy nie zrobili-i powiedziec-wiesz, bylo mi trudno to zrobic ale kocham cie i dlatego to zrobilam 7. wysłuchiwac sie nawzajem i do konca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestes sama
wybacz ze tak w punktach ale tak łatwiej sie czyta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestes sama
no i zycze powodzenia :) i wytrwałosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestes sama
:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a jak dzis przedstawia
sie sytuacja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×