Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość verkaa

labrador

Polecane posty

Gość verkaa

moze ma ktos do oddania pieska tej rasy?? chetnie sie nim zaopiekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość verkaa
nie chodzi mi o psa z rodowodem. owczarek jest troche za duzy. jestem ze szczecina. oczywiscie moge zaplacic za psa, jesli zajdzie taka potzreba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wejdź np.gdzieś na dogomanię,albo inne fora,które są poświęcone psom.Ogłaszają się tam ludzie,którzy chcą oddac psy do adopcji.Moze znajdzie się tez labrador,kto wie.... Jak mieszkasz w Szczecinie,to i tak nic z tego(chodzi o owczarka).Za daleko.:( Poza tym,nie chcesz takiego. A może idź do szczecińskiego schroniska?Tam też jest pełno piesków(jak w każdym schronisku). Powodzenia🌻 ♥♪♫

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość verkaa
chcialabym szczeniaka, a w schroniskach rzadko kiedy sie znajduja. poza tym obawiam sie troche zwierzatka ze scjroniska, ze wzg. na choroby jakie tam panuja. wziel;am 2-letniego kotka z nowotworem i niekiedy jej choroba jest strasnie ucoazliwa. ale i tak starsznie kocham Antonine!! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurde, ale teraz to zasadziłaś, kobieto:O Mój poprzedni pies był piękny, miał rodowód, kazdy weterynarz się nim zachwycał, panie ze związku kynologicznego chciały żeby koniecznie wystawiać go na wystawach, bo w Polsce niby takich pięknych psów tej rasy nie było... I musieliśmy go uśpić, bo miał raka. A najpierw tez był szczeniaczkiem:O Poza tym ja swojego obecnego psa, labradora, tez kupiłam od podejrzanego hodowcy, bez rodowodu, chociaz ta hodowla niby była z psów wystawowych i można było dopłacić za rodowód, ale to pewnie jakiś przekręt;) I kupiłam tego psa z rozległą infekcją skóry, miał gronkowca, łayse place na skórze, trzeba go było leczyć. Ale był taki wszędobylski i kochany, od razu się przyczepił do mojej rodziny, dlaczego mielibyśmy go zostawić na pastwę jakiegoś dziad, co o psy nie dbał? Choroby też można wyleczyć. A taki hodowca chorego psa, który sie nie sprzedał, po prostu utopi albo uśpi, jak będzie mu się chciało za to płacić:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość verkaa
z tym, ze roznica pojawia sie chcociazby w sposobie karmienia. mozna juz od poczatku profilaktycznie zapobiegac niektorym chorobom. gdyby moja kotka od malego byla zbadana, nauczona zjadac lekarstawa, mycia zebow, itd. jej stan zdrowia roznilby sie od dzisiejszego. caly zcas jest pod scisla kontrola weterynarzy, ale niestyt oprocz podawania odpowiedniej karmy nic juz nie mozna zrobic. takze nie mow mi, ze "zasadzilam"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama9711
czesc dziewczyny- moja sunia rodzi za tydzien i juz nie moge sie doczekac, choc jestem przerazona!!!. stad moje pytanie do was czy nie znalybyscie kogos kto chcialby przytulic taka mala psine, ktora wyrasta na duze zwierze z jeszcze wiekszym serduchem? moja labiska jest czarna "maz" biszkopt", oboje przebadani pod katem wszystkich potencjalnych chorob (USG). labiska jest rasowa z certyfikatem, maz- chamion Polski. szczeniaczki bylyby bez rodowodu, zaszczepione , z ksiazeczka i mala wyprawka:))) podgladnelismy na USG ze bedzie na pewno 6 :))) ale nie wiadomo czy nie wiecej. zapisy mamy na 3 pieski- stad pytanie czy znacie kogos - dla kogo labis bylby czescia rodziny? sprzedajamy po cenie symbolicznej 700 zl aby zwrocily sie nam koszty weterynarza, krycia ( niestety milosc miedzy chamionami sie nie zdarza :))) i wyzywienia. dziekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×