Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Inter

Zakupy

Polecane posty

Już nigdy za skarby świata nie wybiorę się z żadną babą na zakupy :o Nosz kurwa mać.... myślałem, że z wściekłości dziecko urodzę, bo wody to na bank mi odeszły :o Siedziałem sobię grzecznie na necie kiedy zadzwoniła mama. Chciała żebym pojechał z nią do marketu ...\"na drobne zakupy\" A że chciałem kupić mojej ukochanej siostrzenicy jakiś prezencik, to zgodziłem się ( ja pierdole jaki jak jestem pusty:O) Odpaliłem czarną strzałę, podjechałem po mamę i z uśmiechem na ustach ruszyłem na podbój marketu.:classic_cool: Uśmiech zszedł mi bardzo szybko w momencie kiedy wbiliśmy się w stoiska 😡 3 tysiące takich samych produktów tylko innych firm :o. Zaczęło się...przebieranie, wybieranie, zamienianie, oglądanie, przebieranie... Jeden produkt na pół godziny, po przejściu całego marketu...ehh, szkoda słów. Kiedy ja kupiłem co miałem kupić, mama miała dopiero kilka rzeczy z listy długiej jak rozwinięta rolka papieru toaletowego.. Na nic zdały się prośby i groźby . Mama z marsową miną przebierała w całym tym gównianym arsenale towarów ...zastanawiając się przy każdym po \"3 godziny\" :o Piepsze to, następnym razem spale samochód, rozpierdolę go w drobny mak, a jeśli będę musiał iść na piechotkę...to się kurwa powieszę na skakance, ale na zakupy za chuja pana się nie wybiorę 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To nie chodzi o płeć. Po prostu mamy tak mają. Moja ma tak samo.:o Może jakoś w momencie poczęcia, tudzież powicia potomstwa wytwarza się jakaś dodatkowa potrzeba, w hierarchi Maslowa gdzieś między potrzebą bezpieczeństwa a afiliacji, ba! a może nawet zaraz za sraniem i oddychaniem!, polegająca na konieczności szczegółowego oglądania wszystkich dostępnych na rynku produktów spożywczych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja nadal obstaję przy swoim. A to, że akurat była to dzisiaj mama... Z dziewczyną miałem to samo :o Pół godziny wybierania szminek na stoisku, ja stałem jak ten debil ..bo co innego miałem robić? przeglądać tusze do rzęs? A już kiedy szliśmy po jakiś ciuch dostawałem rozwolnienia. Wszystkie sklepy obejrzane, a zakup przeważnie w jednym z pierwszych :o Co do produktów spożywczych: nie patrze na daty i marki. Wchodzę w jednym celu: nabycia danego produktu. Widzę go, wrzucam do koszyka i idę dalej szukać następnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×